mona813
04.11.05, 14:19
chcialam Wam wszystkim podziekowac za rady Moj komputer byl popsuty, nie
moglam uchestniczyc w pogaduszkach. Lepiej jednak w calyh moich rozmyslaniach
jest spojrzec cudzymi, trzezwymi oczami na cala sytacje. najgorsze jest, ze
moj malzonek zaczal sie bawic jak ja walczylam z dosc straszna choroba. Teraz
moze jestem zdrowa (tego nikt nie wie) ale co z rodzina? Wczoraj
piowiedzialam, zeby sobie poszedl, ale on bardzo prosil, zeby sprobowac i
znow jest z nam albo bardziej kolo nas. Nie wiem co robic. Nie mam sily go
wykopac najchetniej bym mu w morde dala.