Dodaj do ulubionych

Płaszczyzna porozumienia

IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 10:28
Słyszałam takie zdanie,że kobiety zwykle mówią więcej bo to one rozmawiając a
nawet przymuszając mężczyzn do rozmowy tworzą płaszczyznę porozumienia. Chyba
coś w tym musi być, bo gdybyśmy nie przymusiły naszych facetów do rozmowy
zostałyby nam tylko płaszczyzny nieporozumienia.
Obserwuj wątek
    • muszek0 Re: Płaszczyzna porozumienia 07.10.02, 10:39
      czy płaszczyznę porozumienia tworzy się tylko poprzez rozmowę?
      • Gość: Lena Re: Płaszczyzna porozumienia IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 10:59
        muszek0 napisał:

        > czy płaszczyznę porozumienia tworzy się tylko poprzez rozmowę?

        A wyobrażasz sobie płaszczyznę porozumienia bez rozmowy ?
    • agniecha27 Re: Płaszczyzna porozumienia 07.10.02, 10:41
      ... najgorsze jest to odkładanie... "Nie mówmy o tym dzisiaj, porozmawiamy
      kiedy indziej..." Niestety ja nie mam ochoty na odkładanie niektórych ważnych
      spraw na później... Wolę rozwiązywać problemy "na gorąco". Czy to wada...?
      • Gość: Lena Re: Płaszczyzna porozumienia IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 10:56
        agniecha27 napisała:

        > ... najgorsze jest to odkładanie... "Nie mówmy o tym dzisiaj, porozmawiamy
        > kiedy indziej..." Niestety ja nie mam ochoty na odkładanie niektórych ważnych
        > spraw na później... Wolę rozwiązywać problemy "na gorąco". Czy to wada...?

        Właśnie o to mi chodziło - mężczyźni odkładając ważne rozmowy *na później*
        tworzą te płaszczyzny nieporozumień. Ona w pewnym momencie przestaje mówić,
        potem odchodzi a On dziwi się,że tak było dobrze a Ona go rzuciła. I często nie
        może zrozumieć o co jej chodziło.
        • melinek Re: Płaszczyzna porozumienia 07.10.02, 21:35
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > Właśnie o to mi chodziło - mężczyźni odkładając ważne rozmowy *na później*
          > tworzą te płaszczyzny nieporozumień.

          Kobiety to świętoszki!? Zapomniałyście o Skarlet Ohara z Przeminęło z wiatrem?
          Też problemy odkładała na potem mówiąc: pomyślę o tym jutro.
          Jeśli chcesz pogadać, by ci dał na nową kieckę, to wal prosto z mostu a ty
          czekasz miesiąc do kolejnej wypłaty mając nadzieję, że w między czasie zapomni
          o poprzednim zakupie nowej torebki. To wasze krygowanie sie, owijanie w bawełne
          itd, trudno to wytrzymać. Mężczyzna to proste w obsludze urządzenie. Postaw
          sprawe jasno, wytocz argumenty nie do pobicia, to osiągniesz czego pragniesz.
          • agniecha27 Re: Płaszczyzna porozumienia 08.10.02, 10:16
            melinek napisał:

            > Gość portalu: Lena napisał(a):
            >
            > > Właśnie o to mi chodziło - mężczyźni odkładając ważne rozmowy *na później*
            >
            > > tworzą te płaszczyzny nieporozumień.
            >
            > Kobiety to świętoszki!? Zapomniałyście o Skarlet Ohara z Przeminęło z
            wiatrem?
            > Też problemy odkładała na potem mówiąc: pomyślę o tym jutro.
            > Jeśli chcesz pogadać, by ci dał na nową kieckę, to wal prosto z mostu a ty
            > czekasz miesiąc do kolejnej wypłaty mając nadzieję, że w między czasie
            zapomni
            > o poprzednim zakupie nowej torebki. To wasze krygowanie sie, owijanie w
            bawełne
            >
            > itd, trudno to wytrzymać. Mężczyzna to proste w obsludze urządzenie. Postaw
            > sprawe jasno, wytocz argumenty nie do pobicia, to osiągniesz czego pragniesz.
            >
            >
            >
            • melinek Re: Płaszczyzna-mężczyzana porozumienia 08.10.02, 11:04
              agniecha27 napisała:
              >wbrew pozorom, niechodzi wcale o potrzeby materialne, tylko o emocjonalne...>

              Jeśli nie umie sie rozamwiać o potrzebach materialnych, to o emcjonalych tym
              bardziej.
              • agniecha27 Re: Płaszczyzna-mężczyzana porozumienia 08.10.02, 11:34
                melinek napisał:

                > agniecha27 napisała:
                > >wbrew pozorom, niechodzi wcale o potrzeby materialne, tylko o emocjonalne..
                > .>
                >
                > Jeśli nie umie sie rozamwiać o potrzebach materialnych, to o emcjonalych tym
                > bardziej.
                >
                • melinek Re: Płaszczyzna-mężczyzana porozumienia 08.10.02, 17:49
                  agniecha27 napisała:

                  > W takim razie bardzo mnie ciekawi, jak Ty ze swoją
                  kobietą rozmawiasz o swoich
                  > potrzebach materialnych i jakie masz argumenty nie do
                  podważenia? ;)))
                  >

                  Kobieca wscibskosc przekracza wszelkie granice.
      • Gość: Jacek Re: Płaszczyzna porozumienia IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 21:59
        > ... najgorsze jest to odkładanie... "Nie mówmy o tym dzisiaj, porozmawiamy
        > kiedy indziej..." Niestety ja nie mam ochoty na odkładanie niektórych ważnych
        > spraw na później... Wolę rozwiązywać problemy "na gorąco". Czy to wada...?
        >
        >
    • zlakobieta A ja slyszalam,... 07.10.02, 11:37
      ...że szczera rozmowa może rozwalić nawet najlepszy związek ;)))

      A tak poważnie - u mnie jest tak, ze jak w koncu mojego meza sklonie do
      powaznej rozmowy i stanie sie cud i nie wyniknie z tego awantura, a nastepnie
      stanie sie drugi cud i on mi przyzna racje, to niestety w naszym zyciu i tak
      sie nic nie zmienia, bo on potem sie zachowuje tak, jakby tej rozmowy nie bylo.
      I tyle.

      PS. Nie wiem czemu ale w kontekscie tego watku stanal mi przed oczami jak zywy
      stary skecz "Konia Polskiego" z Marianem i jego żoną :)))
      "(...)Żona - Marian, ty mnie kochasz, czy mnie nie kochasz?!
      Marian - Nooo..."
      • Gość: Lena Re: A ja slyszalam,... IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 12:23
        ój kolega zawsze gdy chce zażartować na temat polegania na słowach mówi : "jak
        mówię,że cię kocham to mówię !".
        • liloom Re: A ja slyszalam,... 07.10.02, 12:35
          A mi sie wydaje ze plaszczyzna porozumienia tworzona jest przez obie strony i
          nie tylko polega na rozmowie. howgh!
          • zlakobieta Słuszna racja Liloom ;) 07.10.02, 16:50
            Szkoda sensu z jakimiś tam rozmowami hy hy hy...
            Najwazniejsze jest dzialanie i to dzialanie, ktore ma na celu odnalezienie
            jakiejs plaszczyzny (moze to byc oczywiscie rowniez plaszczyzna porozumienia).
            Howgh!
            • Gość: liloom Re: Słuszna racja Liloom ;) IP: *.11.vie.surfer.at 07.10.02, 21:01
              zlakobieta napisała:

              > Szkoda sensu z jakimiś tam rozmowami hy hy hy...
              > Najwazniejsze jest dzialanie i to dzialanie, ktore ma na celu odnalezienie
              > jakiejs plaszczyzny (moze to byc oczywiscie rowniez plaszczyzna porozumienia).
              > Howgh!
              >
              • zlakobieta Alez Liloom... ;) 08.10.02, 11:36
                Moja wypowiedz byla takim sobie zarcikiem. Dlatego umiescilam w niej te
                wszystkie "sluszne racje" oraz ";)"
                Pewnie,ze zrozumialam co mialas na mysli i przepraszam, jesli poczulas sie
                urazona. Mialam wczoraj taki sobie zartobliwy nastroj, a temat przypomnial mi o
                moich problemach na plaszczyznie porozumienia (a raczej nieporozumienia) z moim
                mezem.
                To tyle. Pozdrawiam.
                • liloom kobieto zla 08.10.02, 11:45
                  a to sorry nie zalapalam, jestes wobec tego rzeczywiscie bardzo zla kobieta:)
                • Gość: Platon Re: Alez Liloom... ;) IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 20:24
                  W życiu piękne są tylko chwile... pewnie ciesz sie chwila nie zwracaj na nikogo
                  uwagi dzis ten jutro inny jestes egoistka!! dorosniesz jesli spotkasz ta
                  wlasciwa osobe... wtedy nie beda wazne dla Ciebie tylko chwile tylko bedziesz
                  cieszyc sie zyciem kazda jego chwila nie kilkoma chwilami spedzonymi w mily dla
                  ciebie sposob ale kazda chwila nawet ta zla!!! pozdrwiam




      • Gość: Janek Re: A ja slyszalam,... IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.10.02, 22:03
        > ...że szczera rozmowa może rozwalić nawet najlepszy związek ;)))
        >
        > A tak poważnie - u mnie jest tak, ze jak w koncu mojego meza sklonie do
        > powaznej rozmowy i stanie sie cud i nie wyniknie z tego awantura, a nastepnie
        > stanie sie drugi cud i on mi przyzna racje, to niestety w naszym zyciu i tak
        > sie nic nie zmienia, bo on potem sie zachowuje tak, jakby tej rozmowy nie
        bylo.
        >
        > I tyle.
        >
        > PS. Nie wiem czemu ale w kontekscie tego watku stanal mi przed oczami jak
        zywy



        > stary skecz "Konia Polskiego" z Marianem i jego żoną :)))
        > "(...)Żona - Marian, ty mnie kochasz, czy mnie nie kochasz?!
        > Marian - Nooo..."
        >
    • charybda Re: Płaszczyzna porozumienia 07.10.02, 20:34
      Z rozmowami roznie bywa. Kilka razy cos palnelam, nie do konca wiedzialam co i
      wyszla z tego dyskusja na godziny w ktorej dotarlismy do poczatku i dopiero
      wtedy sie zrozumielismy. Moze lepiej bylo nie zaczynac bo czesto slowa tylko
      motaja to, co bywa proste:)
      • Gość: Lena Re: Płaszczyzna porozumienia IP: 213.216.82.* 08.10.02, 16:56
        charybda napisała:

        > Z rozmowami roznie bywa. Kilka razy cos palnelam, nie do konca wiedzialam co
        i
        > wyszla z tego dyskusja na godziny w ktorej dotarlismy do poczatku i dopiero
        > wtedy sie zrozumielismy. Moze lepiej bylo nie zaczynac bo czesto slowa tylko
        > motaja to, co bywa proste:)

        Ale tak chyba bywa gdy po długim czasie narastania płaszczyzny nieporozumienia
        próbujemy rozwiązać ją jedną rozmową lub w całym tym nieporozumieniu jest tak
        wiele żalu że ginie sedno problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka