Gość: benita
IP: *.bredband.skanova.com
07.10.02, 13:17
Ciao!Mam 28 lat,jestem od 4 lat mezatka.Moj maz jest odemnie starszy o 16
lat.Jest nam ze soba bardzo dobrze, oprocz ......Bardzo chcialabym mniec
dziecko.Mamy dobra sytuacje finansowa,wiec nie wiem dlaczego ciagle mam
czekac .I tu jest wlasnie problem .Mariusz nie chce dziecka,bo juz ma.Zostal
ojcem ,jak twierdzi wbrew wlasnej woli.Nie chce robic nic bez jego
zgody.Uwazam,ze skoro to dotyczy nas obojga,to i chciec tego musimy
oboje. Ale ciagle czekam na zmiane jego decyzji i nic. On zawsze
powtarza ,ze juz ma dziecko.Ale ja nie!!!Nie chce czekac tak w
nieskonczonosc,az w koncu nie bede mogla mniec dzieci.Rozmawialismy tysiace
razy na ten temat,prosilam .plakalam, aon pozostaje nieugiety.Mowi,ze
gdybysmy wpadli,no to trudno,ale przeciez jem hormony.Nie chce wbrew jego
woli przestac jesc hormonow,bo to nie jest fair,ale czy jest fair "ja juz mam
dziecko".Pasujemy do siebie i jest nam b. dobrze, ale ten problem coraz
bardziej nas dzieli.Nie wyobrazam sobie zycia bez dziecka,gdybym byla chora
albo bezplodna musialabym to sobie wytlumaczyc,ale tak to nie moge!Prosze
doradzcie mi cos!!!!