Dodaj do ulubionych

koleżanki z pracy męża

14.11.05, 12:52
dziewczyny. mój mąż pracuje prawie z samymi kobietami. jest pracownikiem
biurowym w dużej, nawet znanej firmie odzieżowej. Jego koleżanki z pracy są
mniej więcej w naszym wieku i że zarabiają nieźle to potrafią o siebie
zadbać. Z tego co mój mąż wysłuchuje w czasie wspólnych przerw na śniadania,
to większość z tych bab jest raczej nieszczęśliwych w małżeństwie (a propos,
czy wy też opowiadacie o swoich prywatnych, rodzinnych kłopotach kolegom w
pracy?) Moja wyobraźnia szaleje. Czy ktoś mnie rozumie?
Obserwuj wątek
    • czekoladka_84 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 12:56
      Wyluzuj, jak będzie cie chciał zdradzić to i tak to zrobi. Po co się
      niepotrzebnie stresować? Stres niekorzystnie odbija się na urodzie :)
      • gres81 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:10
        ale dałas rade kobiecie

        ps. pytam po raz drugi czy liczba 84 to Twoj rok urodzenia?
        • czekoladka_84 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:51
          Nie :))) a co?
          • gres81 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:03
            gdzies wyczytałem żę jesteś na 5 roku sdudiów, i sie zastanawiałem jak to by
            bylo możliwe
            dziekuje za rozwianie moich watpliwośći:)
            • czekoladka_84 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:05
              Mam 23 lata :))) pomyliłam się w nicku, bo miało być 82, ale nie chciało mi się
              już poprawiać.
              • gres81 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:07
                no i by sie zgadzało:)
    • grogreg Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 12:59
      Jest rzecza oczywista iz to chlop moze byc powiernikiem kobiety.
      Inna kobieta moze uzyc to co uslyszala przeciwko onej.
      • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:07
        No ale żeby tak koledze z pracy wszystko opowiadać, gdyby to był jakiś
        przyjaciel, ktoś kogo się dobrze zna, to rozumiem, a co kolegę z pracy, który
        pracuje z tobą zaledwie od kilku miesięcy obchodzi czy sypiasz z mężem czy nie
        • grogreg Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:23
          Zebys wiedziala jakie rzeczy mi w robocie opowiadaja.
          Ale o tym sza. W koncu chlop jestem.
    • caroll5 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:18
      Zawsze sie taka "rozmowna" kobieta trafi. Mój mąż też ma taką koleżankę w
      pracy. Ona opwoiada o co sie z meżem pokłóciła, jak jej się już nie układa z
      mężem, a nawet jakie miała rozwarcie podczas porodu..!!!Nawet ostatnio
      zapytała się mojego meza czy sypiamy ze sobą...szkoda gadać koszmar nie baba!
      Aha pare innych też na przestrzeni paru lat pracy meza w firmie sie zwierzało
      ale zdecydowanie bardziej subtelnie. Ja osobiście nie należe do wylewnych osób
      i rzadko komuś coś o sobie mówię, a gadać w pracy o osobistych sparwach to już
      zupełnie dla mnie niezrozumiałe.Rozumiem, że nieswojo się czujesz. Ale co
      mozesz zrobić? Nie martw się nie sadzę, żeby były dla Ciebie zagrozeniem. A
      zresztą jak człowiek sam sie nie upilnuje to nikt za niego tego nie zrobi. Moze
      fryzjer, albo kosmetyczka, albo zakupy poprawią Ci humor?
      • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:26
        No właśnie to z lekka irytujące, i po co taka pani opowiada to wszystko mojemu
        mężowi. Nie wierzę że nie ma bliższych osób, z którymi może pogadać. dla mnie
        jak kobieta zaczyna opowiadać obcemu mężczyżnie o tym jak to jej żle w
        małżeństwie to tak jakby dawała mu sygnał że potrzeba jej pocieszyciela.
    • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:42
      ale co? myslisz, ze jak dobrze zarabiaja to mu od razu płacą za sex?
      • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:43
        Albo on im???
        • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:47
          ale ona nie pisze, ze on dobrze zarabia tylko, ze one:)
          • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:52
            To sobie chłopak dorobi...
            • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:00
              a wyobraźnia pracuje:)
              • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:06
                A ten mąż jest przystojny??? Gdzie on właściwie pracuje ;-)))
                • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:16
                  mój mąż pracuje prawie z samymi kobietami. jest pracownikiem
                  biurowym w dużej, nawet znanej firmie odzieżowej
                  a nie wiem czy jest przystojny ? jak za niego wyszła to chyba nie dla pieniędzy?
                  • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:22
                    ticoqp napisał:

                    > mój mąż pracuje prawie z samymi kobietami. jest pracownikiem
                    > biurowym w dużej, nawet znanej firmie odzieżowej
                    > a nie wiem czy jest przystojny ? jak za niego wyszła to chyba nie dla
                    pieniędzy
                    > ?
                    Dla mnie jest przystojny, i nie wyszłam za mąż dla pieniędzy bo tych to nawet
                    teraz nie starcza od1 do1, tylko z miłości. Mój mąż nie jest typem B. Pita,
                    ale małolaty na ulicy gapią się na niego. jak to się mówi ma fiuta w oku.
                    • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:27
                      cos pomieszałaś z tym fiutem,
                      o kobietach sie mówi, ze maja fiuta w oczach jak patrzą pożądliwie na fecta:))))
                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:27
                    Szkoda, że nie jestem krawcową ...
                    • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:28
                      damska czy męska?;)
                      • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:30
                        Bez różnicy... Ach i szkoda, że nie jestem małolatą z czymś tam w oczach...
                        • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:32
                          ????? serio?:)
                          zawsze mozesz być renata b. z ku..kami:))))))
                          • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:34
                            Do renaty też jeszcze trochę mi brakuje ;-)
                            • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:45
                              ładny warkocz mozna sobie odzywkami do włosów wyhodować:)
                              • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:46
                                Przytyć kilka kg i poczekać parę lat ;-) (warkocz już mam)
                                • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:54
                                  a ja głupi myslałem, ze to o warkocz chodzi:)))))
                                  podobno miała zaproszenie na sesję do playboya?;)
                                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:00
                                    A ja mam (mogę mieć) warkocz i nikt mnie nie zapraszał :-(
                                    • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:16
                                      moze się słabo lansujesz?:)
                                      • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:17
                                        Szukam promotora - znasz kogoś???
                                        • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:24
                                          moge pogadać z Czarkiem Mończykiem:)))))))
                                          • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:25
                                            Jeśli zrobi dobrą korektę zdjęć to coś z tego będzie!
                                            • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:32
                                              czarek ma wejścia,
                                              najpierw załatwi sesje a o korekte to juz niech inni sie martwia:)))))
                                              • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:38
                                                A niech tam - dzwoń do Czarka, może mają tyle korektora hehe...
                                                • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:47
                                                  www.czarekmonczyk.pl/ - 8k - 13 XI 2005 :)
                                                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:49
                                                    Napisałeś, że załatwisz a teraz się wykręcasz - ech ...
                                                  • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:57
                                                    napisałem, że moge pogadać :)
                                                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:59
                                                    A później podałeś mi jakieś www.
                                                  • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:00
                                                    żebys wiedziała że mówie poważnie:))))))))
                                                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:01
                                                    Pewnie, Ty to tylko poważnie...
                                                  • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:09
                                                    bo nie lubie głupich zartów;)
                                                  • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:10
                                                    To znaczy, że lubisz tylko mądre żarty ;-)))
                                                  • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:13
                                                    też;)
                                                    im głupszy tym, lepszy:)
                    • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:34
                      zosia500 napisała:

                      > Szkoda, że nie jestem krawcową ...
                      oj Zosia, nie martw się, i tak jakoś będzie
                      • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:37
                        Fakt - mogę przecież sprzątać w tej firmie!
                        • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:44
                          zosia500 napisała:

                          > Fakt - mogę przecież sprzątać w tej firmie!
                          A coś ty się tak uparła. Ale zawsze istnieje ryzyko że mój mąż nie jest w twoim
                          typie i co wtedy.
                          ---k-528
                          • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:45
                            Nie uparłam się - z grzeczności podtrzymuję wątek ;-)
                            • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:46
                              to dzięki, bo nudzę się w pracy i czasami na ten wątek zerkam
                              • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:47
                                To jednak coś nas łączy ;-)
      • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:46
        ticoqp napisał:

        > ale co? myslisz, ze jak dobrze zarabiaja to mu od razu płacą za sex?



        nie po prostu stać je na fajne ciuchy i kosmetyki i dobrze wyglądają.
        • zosia500 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:47
          Trochę zaufania do męża!!!
          • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:52
            zosia500 napisała:

            > Trochę zaufania do męża!!!

            A myślisz że mężczyżnie można tak do końca zaufać. Ja myślę że obojętne co
            facet mówi to on sam tak do końca sobie nie ufa.
            Jakaś firmowa imprezka, jakiś alkohol, utrata kontroli i pani nieszczęśliwa w
            małżeństwie i nieszczęście gotowe.
        • ticoqp Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 13:48
          nieraz lepiej się wygląda bez ciuchów:)
    • nisar Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 14:06
      Kochana, zdrada nie jest wynikiem "zwiększonych możliwości zdrady" tylko tego,
      czy facet jej chce czy nie. To po pierwsze. A po drugie, popatrz na sytuację od
      strony pozytywnej: jak się nasłucha na co baby narzekają, to będzie wiedział
      jak uszczęśliwić Ciebie. Taka lekcja poglądowa musi dać efekty. Pozdrawiam
    • onlyju Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:54
      Doskonale rozumiem, że wyobraźnia szaleje. Od tego ją mamy.
      Skup się więc na tym, czego potrzebuje Twój mąż (jak sądzę, zrobisz to tylko
      dla siebie, bo sygnałów zdrady lub jej mozliwości ze strony męża nie
      doświadczas... pomożesz tym sobie i jemu). Pomyśl, czy aby na pewno będzie
      zainteresowany którąkolwiek z tych szczerych pań, które mówią przecież
      wyłącznie o tym, jakie są nieszczęśliwe.
      Pamiętaj, że 90% facetów (to moje dane wydumane) poleci na kobietę szczęśliwą,
      pełną życia i uśmiechniętą, a nie na zbolałą, nieszczęśliwą amatorkę biurowego
      kubka. Nawet, gdy wygląd ma interesujący, nie będzie miała w sobie żadnej
      tajemnicy, a o to też chodzi facetom. Mąż Cię z żadną z nich nie zdradzi -
      pomyśl logicznie: jeśli te "pierduśnice" (w Wielkopolsce tak się mawia na baby-
      plotkary-gaduły) wygrzebują problemy domowe z fusów biurowej kawy, jest
      najbardziej prawdopodobne, że romans/zdradę, też od razu wygrzebią. Mąż więc
      nie zdradzi Cię choćby z tego powodu, że nie chce stracić pracy (a presja po
      takim skoku na biurową koleżankę byłaby zbyt duża, by tam dalej siedzieć).
      To jedna propozycja i podejście. Mało który żonaty facet ma ochotę na
      pocieszanie nieszczęśliwych bab. Zdradza się ze szczęśliwymi i pięknymi od tego
      szczęścia.

      Drugie: jeśli wiesz, że te panie gadają w kuchni o problemach, znaczy to, że
      Twój mąż najpewniej się z tego śmieje, opowiada Ci to przecież. Najbardziej
      prawdopodobne jest zatem, że gdy będziesz absolutnym zaprzeczeniem tych
      problemów prosto z biurowych wynurzeń, mąż będzie za Tobą tęsknił już po
      wejściu do biura i będzie wracał do domu jak do raju. Dbasz o siebie? zadbaj
      jeszcze bardziej - nic nie daje takiego poczucia pewności siebie, jak
      poprawianie własnego wyglądu (przeciwniczki nokautuj w wyobraźni np.na
      siłowni). Kup pończochy i mów, że rajstop nie lubisz, bo widać klin, jeśli Twoj
      mąż je triumfalnie odkryje (daj mu to zrobić), w biurze będzie myślał wyłącznie
      o Twoich pończochach i tym bardziej za obrzydliwie żałosne uzna narzekania
      koleżanek.
      Zabij potwora (siedzi w Tobie i ma zielone oczy i nazywa się Zazdrość)
      wprawianiem siebie i męża w lepszy, niż gdziekolwiek poza domem, nastrój.
      Uświadom mu, ze jesteś szczęśliwa w tym małżeństwie i nie potrafisz na nie
      narzekać. A relacje o kłopotach koleżanek kwituj krótko i inteligentnie, z
      uśmiechem i bez emocji (generalnie każda z tych biurkowych pań powinna być dla
      Ciebie "zabawna" i "żenująca").

      Naprawdę dużo ciekawsze są kobiety, które nie narzekają i mają klasę (gadanie o
      zyciu prywatnym - tym bardziej o kłopotach domowych, klasą nie jest), ogładę i
      tajemnicę, koleżankom męża tego brakuje. Bądź damą, nie zniżaj się do ich
      poziomu.
      • k528 Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 15:59
        dzięki stokrotne Onlyju.
        • onlyju Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 16:02
          Pozdrawiam serdecznie, głowa do góry!
          Jesteś dla niego Najlepsza i Jedyna!
          Pamiętaj o tym, wtedy i on nigdy o tym nie zapomni!!!
    • sarhaw Re: koleżanki z pracy męża 14.11.05, 17:40
      Ja doskonale Cię rozumiem. Mam identyczną sytuację. Czasmi wkurza mnie nawet
      to, że zaczyna mówić o dziewczynie, z którą siedzi w pokoju. Ale co zrobić. Też
      nie umiem sobie z tym poradzić.
    • magda.7.magdalena Re: koleżanki z pracy męża 02.03.21, 19:19
      Mój mąż ma taką "koleżankę" w pracy co wysyła mu smsy z podtekstem. Moja Teściowa to od razu go zapytała "po co kurwa pisze", a moja Mama stwierdziła, że coś jest nie tak w jej związku. Już od dobrego roku miauczy o spotkania, chce spędzać czas. Rozwaliła mnie jak zapytała o postanowienia noworoczne w sylwestra. Musiałam zareagować i zaczęła mnie straszyć policją, a śmieszna jest do tego stopnia, że napisała, że mam jad w sobie, że jestem tępą dzidą i stracę męża, a jemu wysłała zdjęcie z informacją o groźbach, a ja jej nie groziłam tylko napisałam, żeby się odpierdoliła:-) Na początku pisała, że moje smsy ją bawią, a do mojego męża pisała, że ją irytują. Jak napisał, że nie ma na to wpływu to się zdziwiła, że nie ma wpływu na żonę. Ciekawa byłam czy jej mąż miał wpływ jak pisała do mojego, że szybciej znajdzie małego, specjalnie kupiła wino czy pytała czy idzie na siłownię, bo ona jest w saunie i myślała, że pogadają:-) Kolegi nie szukała, a doruchacza i zdemaskowana. W sumie ją rozumiem, bo mąż lubi żartować, a ona ma męża policjanta, więc jest nie dopieszczona i mąż mówił, że się nią nie interesuje jej mąż.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka