Dodaj do ulubionych

(Nie)kulturalni panowie

IP: 213.216.82.* 07.10.02, 20:39
Zachowanie mężczyzn jest zaskakujące. Pracuję w dużą ilością panów.Wszyscy
wykształceni, kulturalni, inteligentni, oczytani z pewnością powyżej średniej
kultury krajowej. Bardzo, bardzo rzadko ich ust nie słyszę jakieś brzydkie
słowo, raczej w formie cytatu, dowcipu. Przyjaźnimy się poza pracą i tam też
jest ok. A gdy mnie nie ma w pracy... ponoć "sodoma i gomora".Dzisiejszy
przykład - idę cichutko /płaskie buty więc nie słychać/ staję pod drzwiami i
słyszę :"na h* to okno otwierasz, tak q*--sko zimno,że dupa do krzesła
przymarza" na to drugi "a co ci q*wa świerze powietrze przeszkadza" . Jakby
to była normalna "przyjacielska" wymiana inteligentnych przemyśleń na wysokim
poziomie. Pytam męża jak on zachowauje się w męskim gronie. Oczywiście nie
klnie. Oni wszyscy tacy święci ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Vika Re: (Nie)kulturalni panowie IP: *.ewave.at 07.10.02, 21:00
      no bo chlopy Lenko maja wszystko odwrotnie.My kobiety jak ze soba rozmawiamy to
      prawimy sobie komplementy i slodkie slowka a myslimy takie rzeczy ,ze
      rozmowczynie naprewno by szlag na miesjscu trafil jakby sie dowiedziala.panowie
      odwrotnie:mowia jakby za chwile sie mieli wziac za lby a mysla o kolegach na
      ogol pozytywnie i lojalnie.-)Tak wykazuja ostatnie badania socjologiczne.-)
      • Gość: Lena Re: (Nie)kulturalni panowie IP: 213.216.82.* 07.10.02, 21:10
        Sądząc po tym co mówią te "ostatnie badania" to jestem hybrydą bo ani nie
        zachowuję się jak przystało na kobietę ,na ogół nie myślę źle o innych - jakoś
        wierzę,że złe myśli mogą innym zrobić krzywdę - a jeśli ktoś jest trudny do
        lubienia to staram się go unkać ani nie zachowuję się agresywnie bez potrzeby.
        Nawet jeśli to jest agresja słowna.
    • Gość: J.S. Re: (Nie)kulturalni panowie IP: *.hemocleanse.com 07.10.02, 21:09
      Oj Lena, Lena
      Podsluchujac (nie)kulturalnych panow sama chyba no jakby to napisac nie
      zachowujesz sie zbyt kulturalnie. To tak zartem, ale uwazaj bo przez
      takie "niechciane" glosy dochodzace do twego ucha, swiat moze przewrocic ci sie
      do gory nogami. Proponuje zmienic obuwie na wojskowe od marszruty, a gdy lekarz
      zaleca to co nosisz, to jako alternatywe zacznij pobierac lekcje spiewu i
      spiewaj glosno idac korytarzem najlepiej arie operowe. Koledzy mimo ze
      swintuchy powinni byc zachwyceni. Bo wierze iz ciagle sa kulturalnie
      uwrazliwieni.
      Pozdrawiam,
      J.S. (jot-es)
      • Gość: Lena Re: (Nie)kulturalni panowie IP: 213.216.82.* 07.10.02, 21:14
        Gość portalu: J.S. napisał(a):

        > Oj Lena, Lena
        > Podsluchujac (nie)kulturalnych panow sama chyba no jakby to napisac nie
        > zachowujesz sie zbyt kulturalnie. To tak zartem, ale uwazaj bo przez
        > takie "niechciane" glosy dochodzace do twego ucha, swiat moze przewrocic ci
        sie
        >
        > do gory nogami. Proponuje zmienic obuwie na wojskowe od marszruty, a gdy
        lekarz
        >
        > zaleca to co nosisz, to jako alternatywe zacznij pobierac lekcje spiewu i
        > spiewaj glosno idac korytarzem najlepiej arie operowe. Koledzy mimo ze
        > swintuchy powinni byc zachwyceni. Bo wierze iz ciagle sa kulturalnie
        > uwrazliwieni.
        > Pozdrawiam,
        > J.S. (jot-es)

        Tak, tak jak stukam szpilkami to oni są kulturalni! I już można napisać jakąś
        pracę socjologiczną "wpływ obuwia na kultury proste". To też żart. Dla mnie
        taka rozmowa z "łaciną" zawiera elementy agresji, napastliwości. Czy mężczyźni
        tego nie odczuwają?
        • Gość: J.S. Re: (Nie)kulturalni panowie IP: *.hemocleanse.com 07.10.02, 21:36
          Teraz juz zupelnie powaznie z mojej strony. Masz racje co do tego ze takie
          zdania nie mieszcza sie w kanonach nawet bardzo prostej kultury. Jesli mozemy
          dzielic kulture na plytsza i glebsza. Natomiast mam zastrzezenia czy jest to
          agresja nawet nie zamierzona. Moze byc, ale moze to byc tez
          zwyklym "przerywnik" uzywany niestety nagminnie w polskim slangowym jezyku.
          Wszystko zalezy od kontekstu i sytuacji.Nie zmienia to faktu ze obyczajowo
          powinno byc nie akceptowane. Chamstwu mowmy NIE.
          I teraz mamy inny temat. Jak ty powinnas zareagowac? Udawac ze nie slyszysz,
          czy nawet gdy domyslasz sie ze nie zdaja sobie sprawy z twojej wiedzy powinnas
          dac im do zrozumienia ze slyszalas i troche ich wychowac.
          Z innego watku wynika ze pracujesz z samymi chlopami. Wyrazy wspolczucia.
          J.S. (jot-es)
          • Gość: Lena Re: (Nie)kulturalni panowie IP: 2.2.STABLE* / 192.168.0.* 07.10.02, 22:57
            Oni wiedzą jaki jest mój stosunek do takiego zachowania. Wchodzę i od drzwi
            mówię "witam kwiat inteligencji, przepraszam,że przerywam intelektualne rozmowy
            na szczycie, mniemam,że pod moją nieobecność kultura nie uległa zmianie".
            Śmieją się,żartują ale przy mnie nigdy nie pozwolą sobie na takie "męskie
            zachowania". Zdaję sobie sprawę,że nadaję ton /łagodzę obyczaje/ i nie rozumiem
            kobiet które podporządkowują się właśnie takim "męskim zachowaniom" i same je
            [przejmują. Jasne,że czasem człowiek miałby ochotę zaklnąć jak szewc ale nie
            znaczy że musi.Serdeczne pozdrowienia.
            • ydorius Re: (Nie)kulturalni panowie 07.10.02, 23:25
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Jasne,że czasem człowiek miałby ochotę zaklnąć jak szewc ale nie
              > znaczy że musi.Serdeczne pozdrowienia.

              Wulgaryzmy spotyka się na każdym kroku. Przestały pełnić rolę, jaką miały
              (pełniły) dawniej - wyrażać najsilniejsze uczucia. Albo może najsilniejsze
              uczucia zeszły na psy w dzisiejszym świecie urawniłowki z wyboru? Nie wiem,
              choć zapowiada się z tego całkiem ładna praca :-)))

              Ponieważ wulgaryzmy słyszy się wszędzie, powoli przestają szokować. Ale wierz
              mi, Leno, dobrze i w porę użyty wulgaryzm w środku rozmowy, która toczy się na
              jakimś (nieco wyższym niż chodnik) poziomie - to nie jest zło konieczne. To
              smak, to zrozumienie, to emocja, to składnik tak samo rzetelny jak odpowiedni
              akcent czy swoboda posługiwania się językiem.

              Człowiek czasem miałby ochotę zakląć jak szewc - ale to nie znaczy, ze musi.
              Ale może. I powinien. Wtedy gdy trzeba. By "kurwa" nie kojarzyła się z
              ulicznicą i panami o intelekcie przeciętnego małża...

              pozdrawiam,
              .y.

              ----------------------------------
              What is home without Plumtree's Potted Meat?
              Incomplete.
              • Gość: renata Re: (Nie)kulturalni panowie IP: *.spark.net.gr / *.ath.spark.net.gr 08.10.02, 00:06
                Ja uwazam, ze wulgaryzmy z ust kobiety, publicznie i bez zenady wypowiadane w
                obecnosci mezczyzn - to dno. Z pominieciem wyjatkowych sytuacji, zdarza sie, za
                sa sytuacje, ze mozna (nigdy nie ma takiej koniecznosci, ale odrobina
                elastycznosci - ok ) zaklac. Ale generalnie uwazam, ze jak kobieta przy
                mezczyznach klnie jak szewc - to jest dno. Jesli faceci rzucaja miechem miedzy
                soba , nie w zlosci, tylkko tak dla ukwiecenia rozmowy - to mimo wszystko jest
                ok, faceci nie moga byc takimi delikatnymi dupkami. Ale tylko we wlasnym mesko
                meskim gronie. W tow. mieszanym kulturalni ludzie nie klna, no, wyjatkowo i
                zawsze z zaznaczeniem - panie wybacza. Tak sobie mysle, poza tym razi mnie
                niesamowicie slownictwo Polakow pod polskim kosciolem, czy w innych miejscach
                polskich spędow. Jak widze te mordy piwne ktorych slownictwo po prostu mnie
                brzydzi to spieprzam gdzie pieprz rosnie.
                • Gość: J.S. Lena i Ydorius IP: *.tnt2.lafayette.in.da.uu.net 08.10.02, 06:25
                  Lena napisala:
                  'nie rozumiem kobiet które podporządkowują się właśnie takim "męskim
                  zachowaniom",
                  *******
                  Leno
                  Troche dziwi powyzsze stwierdzenie, gdyz na licznych "Forach" GW duzo twoich
                  kolezanek (doslownych) kompletnie nie reaguje gdy kilku "guru" forumowych dosyc
                  czesto wylewa kubel pomyj na ich glowy w postaci niewybrednych epitetow. Dla
                  mnie bylo totalnym zaskoczeniem jak mozna sobie na to pozwolic. Co wiecej one
                  czesto staja po ich stronie twierdzac ze takie zachowanie usprawiedliwia obrona
                  ich wlasnych argumentow. O tempora o mores !
                  Ydoriusie
                  Zgadzam sie, ale nie zawsze. Czasami "soczystosc mowy" trzeba zastapic slowem
                  ktore jest dosadne ale lepiej notowane w kanonie kultury. Przyklad; Marszalek
                  Piusudski znany byl z ostrosci jezyka. Wielu czcigodnym rodakom potrafil
                  przykleic niezly epitecik. Gdy jednak stana przed poslami w Sejmie, a calego
                  tego Sejmu nie cierpial, wygarnal im zmowiac "panowie popaprancy". Co za
                  wspaniala fraza, znacznie lepsze niz gdyby nazwal ich dupkami lub jakims tam
                  niedomytymi.
                  Pozdrawiam,
                  J.S. (jot-es)
                  • Gość: Kan Lena i J.S. IP: 157.25.84.* 08.10.02, 09:45
                    Lena :
                    „Dzisiejszy przykład - idę cichutko /płaskie buty więc nie słychać/
                    staję pod drzwiami...”

                    Podsłuchowywać ? To też nie ładnie.

                    „Dla mnie taka rozmowa z "łaciną" zawiera elementy agresji, napastliwości.
                    Czy mężczyźni tego nie odczuwają?”

                    Nie, nie odczuwam. Nieraz robimy tak dla zwykłych „jaj”.
                    Czasem jest to dla podkreślenia zdania, jakiejś sytuacji.
                    Zgadzam się, jest to chamskie.
                    By się odchamić idziemy do kina, a tam : fuck, bitch, son of a bitch,
                    what the hell, shit, itp.:))))

                    J.S :

                    „Udawac ze nie slyszysz,
                    czy nawet gdy domyslasz sie ze nie zdaja sobie sprawy z twojej wiedzy powinnas
                    dac im do zrozumienia ze slyszalas i troche ich wychowac.
                    Z innego watku wynika ze pracujesz z samymi chlopami. Wyrazy wspolczucia.”

                    Jeżeli nie zachowują się tak przy Lenie czy innej kobiecie, to po co robić
                    afery ?
                    Tak to przeszkadza ? Dajcie facetom trochę luzu.
                    Nie rozumiem wyrazów współczucia.
                  • ydorius J.S. 08.10.02, 11:59

                    Kłopot w czym innym.
                    Oczywiście - uznaję argument, ze czasem dobrze jest zastąpić wulgaryzm czymś
                    łagodniejszym. Całkowita zgoda - "Panowie popaprańcy" brzmi nieźle. Ale nie
                    robić tego zawsze!

                    Jeżeli stacja telewizyjna nie chce stracić koncesji to nie może do pewnej
                    godziny używać brzydkich (a fe) słów. I tak na przykład "Cztery Wesela i
                    pogrzeb" zaczynające się prostą frazą: "fuck" (powtarzającą się ze dwardzieścia
                    razy :-)) jest tłumaczone z przymusu jako:
                    "kurczę"
                    "cholera"
                    "o kurka"
                    "w mordę"

                    zamiast:
                    "o kurrrwa".

                    o ileż lepiej by to brzmiało! I nie trzeba tego powtarzać dwadzieścia razy,
                    oczywiście...

                    Kiedyś Wańkowicz napisał "traktat w obronie dupy". Ja się chyba zabiorę
                    za "traktat w obronie kurwy"...

                    .y.

                    (i jeszcze scena z Dzikości Serca, która mi się przypomina. Gdy Nicholas Cage
                    otoczony przez wrogie siły zapala papierosa i pyta: "czego, pedały?". Po
                    chwili, podnosząc się z ziemi, ponownie zapalając papierosa,
                    mówi: "przepraszam, że nazwałem panów homoseksualistami"...)

                    ----------------------------------
                    What is home without Plumtree's Potted Meat?
                    Incomplete.
    • muszek0 Re: (Nie)kulturalni panowie 08.10.02, 08:23
      kobiety łagodzą obyczaje.
      chłopcy męczyli się cały czas przy lenie, a teraz pokazali prawdziwy język jaki
      używają.
      więc jak? kulturalny język na pokaz tylko?
      :)))
      • kwik Re: (Nie)kulturalni panowie 08.10.02, 09:57
        > więc jak? kulturalny język na pokaz tylko?

        a to nic dziwnego, nie tylko jezyk - lecz kultura ogolnie pojeta :)))

        > :)))


        muzyka lagodzi obyczaje - takie motto wisialo w mojej podstawowce. o kobietach
        koledzy jeszcze nie mysleli :)


    • Gość: Lena Re: (Nie)kulturalni panowie IP: 213.216.82.* 08.10.02, 15:57
      Czy ci kulturalni panowie męczą się przy mnie ? Czy tak samo męczą się w swoich
      domach ? Bo przy swoich żonach i dzieciakach nie klną. Gdzie są sobą? A może
      natura męska jest jednak złożona ...
      Przyjmuję to ostatnie i kładę na karb złożoności natury ale dzieić mnie to nie
      przestaje.
      Natomiast pojąć nie mogę jak młode dziewczyny lekko godzą się i przymują lub
      przejmują "męskie gadki". Ostatnio na basenie stoi sobie grupa młodziezy
      mieszanej i "rozmawia". Totalny rynsztok. Nie wytrzymałam i zwróciłam im
      uwagę,że są wsród innych ludzi którzy nie muszą tego słuchać. Wyobraźcie sobie,
      że uspokoili się.
    • Gość: Jaxx O naiwności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.02, 16:01
      Oj Lenia, nie bądź naiwna. Faceci w grupie zachowują się jak stado. Sam uważam
      się za wykształconego i kulturalnego ale klnę jak szewc (oczywiście jak warunki
      na to pozwalają). Trzeba dostosować poziom wypowiedzi do rozmówcy. Mozna
      rozmawiać z lumpem i profesorem ale zawsze usłyszy się nieśmiertelne kurwa mać.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka