Dodaj do ulubionych

Samochód a sprawa męskości

05.12.05, 13:33
Ciekawi mnie wasz punkt widzenia, na pewien stereotyp. Chodzi o facetów i ich
skłonność do nadrabiania braków przy pomocy zabawki zwanej samochodem. W
związku z tym rodzą się następujęce pytania. Jaka marka jest najlepsza dla
faceta, a jaka najgorsza? Co z facetami jeźdźącymi na rowerach, motocyklach,
autobusami, czy koleją?
Obserwuj wątek
    • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 13:37
      najwidoczniej to kastraci :D
      ale coś w tym jest... mimo, że mój ex nie musial niczym nadrabiać, to jednak ten samochód, to było jego cudeńko...
      i tak podkreślał, że juz przestał jeździć gokartami (mawial tak o swoim focusie, który po kasacji zostal zamieniony na nowiutkie mondeo)
      • mario_sx Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 13:40
        oooo, czyli środki komunikacji publicznej odpadają :)
        a co do fordów, no to bardzo ciekawa uwaga :))))
        • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 13:44
          środki komunikacji publicznej... a taki kierowca autobusu... to dopiero ma powiększoną męskość... co do tych fordow... to przytoczylam jedynie zasłyszane zdanie... :D
          • mario_sx Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 13:56
            każda opinia i zdanie się liczy. chodzi o rzetelne zmierzenie się z tematem :)))
        • lospablos20 Re: Samochód a sprawa męskości 19.12.05, 02:15
          JA jezdze NISSANEM 350Z ale mam dziewczyne wiec nie musze przedłużać sobie ego
          samochodem. Po prostu zawsze lubiłem Nissany. Wcześniej miałem Micrę i też było
          spoko. Autobusem tez zcasem jezdze. Jesli ktos ma ładną fajną laseczke to nawet
          w starym kaszlaku bedzie z niego ,,kozak''. To raczej od kobiety jaka siedzi na
          fotelu zalezy wizerunek kierowcy i jego auta w oczach innych :P
      • widokzmarsa Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:11
        nic personalnego ale ford g.. wort
        • mario_sx Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:16
          opinia w kwestii męskości, czy marki samej w sobie ?
          • widokzmarsa Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:23
            marki, ale jak ktoś jeździ droższymi nówkami to ujdzie w tloku. Samochód
            świadczy o naszej możliwości zabezpieczenia bytu kobiety i jej potomstwa. Nowy
            to oznaka conajmniej zdolności kredytowej oraz możliwości comiesięcznego
            spłacania drogiego ubezpieczenia. Kobiety znają się na samochodach lepiej niż
            faceci - od razu ocenią ile zarabiasz)
            • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:31
              od razu takie materialne podejście...
              a powiem Ci, ze ogromna cześć facetow w swoim lepszym samochodzie widzi szpan i obnosi się jaką to bryka nie jeżdżą...
              to co się dziwić biednym blacharom, że na to lecą :)
              na szczęscie jeszcze samochod nie dla wszystkich jest wyznacznikiem, czy być z kims, czy nie... ;)
              • widokzmarsa Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:20
                ale to nie moje podejście. Przecież nie tylko blachary lecą na kasę. Zazwyczaj,
                myślaca, piękna i wykształcona kobieta też wybierze bogatego średniaka a nie
                przystojnego i biednego.
                • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:25
                  logiczne, że kasa nie jest obojętna... ale poza kasa też trzeba coś mieć w glowie i móc dac od siebie wiele rzeczy niematerialnych...
                  nie wierze, ze mysląca kobieta wybierze bogatszego faceta tylko i wylacznie dla jego kasy...
                  poza nią coś innego tez powinien w sobie miec ;)
                  • unmasked1 A ja nie mam własnego samochodu... 08.12.05, 12:20
                    ...za to mam własne mieszkanie. Tego podróżując komunikacją niestety nie widać.
                    Więc jak to się ma do teorii o statusie materialnym faceta, hę?
                • obywatel_korowiow Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 16:58
                  To się nazywa "instynkt gniazda".
                  Całe szczęście, że brane są pod uwagę również inne walory...;)
            • p.s.j Re: Samochód a sprawa męskości 08.12.05, 12:24
              > Samochód
              > świadczy o naszej możliwości zabezpieczenia bytu kobiety i jej potomstwa

              Czyli najlepsze są vany, bo w razie czego najwygodniej się w nich mieszka :)

              > Nowy
              > to oznaka conajmniej zdolności kredytowej

              utraconej, do momentu do którego nie spłaci się samochodu :))
    • kamikadze82 Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:23
      A mój to na tym punkcie ma przeczulicę! Jego samochodzik to oczko w glowie! a
      jesli to prawda o tym "nadrabianiu" to tu się wszystko pokrywa.. hihih
    • grogreg Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:36
      Generalnie nie jest to prawda.
      Zasad jest taka. Lubimy dobre samochody. Oczywiscie dla kazdego z nas dobry
      oznacza co innego.
      A jak juz ktos sie dorobi cacka to reszta zazdrosnie zweala to na poczet
      kompleksu krotkiego.......
      • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:50
        wcale nie...
        ja mówiłam w pierwszym poście, ze mój ex nie musial sobie niczego przedlużac, a samochód miał niezły...
        ja jednak obstaję przy swoim, że to sami mężczyźni do tego doprowadzaja...
        oczywiscie nie wszystcy, ale szpanując kasą, samochodem wydają się sobie bardziej męscy, myslą, ze robią niesamowite wrażenie, kazda laska jest ich... czasem jakby do zaoferowania mieli jedynie powierzchowność...
        zaobserowałam już to... choć nie twierdze, ze wszystkim, ktorzy się czegos dorobili, kasa uderza do glowy ;)
        • grogreg Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:00
          W takim razie jestem zakomplekionym miktrusem.
          Gdybym wygral w totka kupilbym se takiego klasycznego malego roadster`a do
          samodzielnego motazu.
          • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:19
            co do roadsterow, to smart roadster jest fajniutki... albo lotus eclipse... jak już wygrywac w totka to szleć... :P
            nikomu nie zarzucam dodawania sobie męskości kasą i samochodami, mówię tylko , ze takie przypadki się zdarzają i to dośc często...
            • grogreg Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:34
              Co ty mi tu ze plastikowym szmelcem wyjezdzasz. Tylko MG.
              • kolorowa_diablica Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:36
                :D powiedz mi jeszcze, ze X-Power, to będe pod wrazeniem... :)
                • grogreg Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 16:15
                  MGB z 1964r.
                  Z 8 cylindrowym silnikiem. Ciemnozielone.
            • purhed Re: Samochód a sprawa męskości 18.12.05, 11:24
              kolorowa_diablica napisała:

              > co do roadsterow, to lotus eclipse...

              napisz coś więcej o tej konstrukcji, bo szczerze mówiąc się z lotusem eclipse
              nie spotkałem.
    • mlynek_kawowy Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 14:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=15914793&v=2&s=0
      :D
      • khaki3 Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 15:05
        A moj facet ma peugeota:)Jego wlasny,sam na niego zarobil.Jest z niego dumny.A
        ja jestem dumna z mojego Ukochanego.Auto to jednak jest jakies swiadectwo dla
        kobiety.Czy mezczyzna potrafi dac zabezpieczenie finansowe gdyby mieli sie
        zejsc juz na zawsze
        • mario_sx Re: Samochód a sprawa męskości 08.12.05, 09:21
          naprawdę myślisz,że to daje poczucie bezpieczeństwa? dużo osób kupuje na kredyt
          i to samochody drogie, żeby tylko się pokazać. to może być wcale niezła
          podpucha...
    • iberia29 Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 17:51
      Kazdy jezdzi tym na co go stac.
      Po drugie sa pewne marki samochodow, ktore w moim mniemaniu odzwierciedlaja
      dobry gust faceta.
      Rzadkoscia jest aby i samochod byl fajny i kierowca przystojny, choc jednego
      rodzynka znam ;-P
    • marta.uparta Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 18:12
      Klasa faceta nie zalezy od samochodu, którym jeździ. Pod tym względem nie mam
      oczekiwań, zwłaszcza, że jeżeli chodzi o marki rozrózniam samochody małe, duże
      i Fiesty ( bo taki mam)
      Facet na rowerze jest bardzo ok, natomiast motory zawsze mnie fascynowały
      (nawet mam taką zbereźną fantazję na ten temat, ale o tym kiedy indziej).

      A środki transportu publicznego .... korzystamy z nich jak musimy i co tu
      więcej dodawać.
    • b-beagle Re: Samochód a sprawa męskości 05.12.05, 18:34
      Nie na darmo mówi sie ,że samochód to taki przedłużacz.....
      • mario_sx Re: Samochód a sprawa męskości 08.12.05, 09:29
        a jaka według Ciebie jest zależność ? chodzi o markę, kolor, rodzaj?
    • goldenwomen Panowie podróżujący................... 08.12.05, 09:31
      jednośladowcami ogólnie rzecz biorąc oraz dochodzący do stacji PKP tudzież
      PKS......są zdrowsi :DDDDDDDDDDDDDD a to owocuje ich aktywnością w alkowach :)
      • mlynek_kawowy Re: Panowie podróżujący................... 08.12.05, 11:20
        z tymi jednośladowcami to jednak ostrożnie, może się skończyć koglem-moglem :-/
        • goldenwomen Re: Panowie podróżujący................... 18.12.05, 10:10
          a niech tam.............kogel mogel jest taki słodziutki :P
    • sagis Podobno to jest uzależnione od wielkości i od BMW 08.12.05, 10:57
      :-))))
      Innych po prostu nie stać na większy i odbijają sobie inaczej swoje kompleksy
      małego:-)))))))
      Wielu np. tutaj na forum kobieta na kobietach.
    • bitch.with.a.brain Re: Samochód a sprawa męskości 08.12.05, 11:27
      Moj wspanialy mezczyzna nei ma samochodu,prawa jazdy także nie ma i nie zamierza
      miec ,podobnie jak ja.I dobrze nam sie zyje.Autobusy maja tę przewage nad
      samochodami,ze w korku mozna ksiazke czytac
    • beemka5 Re: Samochód a sprawa męskości 18.12.05, 10:03
      samochod sprawia ze facet czuje sie lepiej,mysli ze ma czym zaimponowac
      dziewczynie i chce sie pokazac od jak najlepszej strony.Sa tacy ktorzy bez
      samochodu sie nigdzie nie rusza bo ich pewnosc siebie spada(autentyczny
      fakt).Niektorzy mysla ze na fajne autko złapią jakąś fajna laske i
      niestety...maja racje,bo dzisiejsze nastolatki-malolaty tak wlasnie robia.Jesli
      chodzi o sprawe meskosci..hmm,...trudno powiedziec ale cos jednak w tym jest.Ja
      miałam porownanie z facetem jezdzacym BMW a jezdzacym zwyklym
      Fiatem126p...rezultat...zdecydowanie wole tego od Fiata126P:)))ale to tylko
      osobosty moj przyklad:))pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka