kobieta.prawdziwa
05.12.05, 14:57
Mam juz dosc tego starego, smierdzacego zgreda, chyba wykopie go przez okno
coby sie otrzasnal. Zapytacie co sie stalo, dlaczego tak zle mowie o moim
mezczyznie? Otoz to juz nie jest mezczyzna, a bynajmniej nie zasluguje na to
miano w moich oczach.. Kiedy rano sie budzimy, a ja chce sie kochac, on
odwraca sie dupskiem, pochrapie jeszcze pare razy, potem wstaje, idzie do
kibla, tam pierdzi tak, ze polowa bloku pewnie slyszy, to zenujace miec
takiego stwora w domu. A jak wraca z pracy, ja oczekuje calusa, milego slowa,
a on wiecie co robi? Zyczy sobie obiadek za 10 minut i lezie do pokoju w tych
przepoconych , smierdzacych ciuchach, wali sie na kanape i zaczyna czytac ta
cholerna gazete! A przy obiedzie beka.....feeee, mam oblesnego dziada w
chalupie.. Chyba naprawde sie go pozbede.