Dodaj do ulubionych

Kobieta na zakupach

15.12.05, 15:46
... chce być dobrze obsłużona.
Kieruje nią także czasami ideologia narodowa, idzie kupować do małych polskich
sklepów, gdzie trzy obrażone panie odsyłają ją jedna do drugiej, nie wiedzą,
co mają na półkach a na wredne pytanie o dobry zmywacz bezacetonowy podają
butlę gdzie pod hasłem ingredients stoi: acetone.
Idzie do sklepiku następnego, tam z kolei poszukiwanego towaru w ogóle nie ma,
panie polecają sklep na drugim końcu miasta, no i kończy w Sephorze, obsłużona
elegancko przez miłego pana, krem zapakowany prezentowo, próbka, srubka,
wszystko cacy. O co chodzi???
Obserwuj wątek
    • ocean.niespokojny Re: Kobieta na zakupach 15.12.05, 15:51
      myślę ze wiesz o co chodzi-jak firma mała to i marketing mały-żadne tam public
      relations i temu podobne-zazwyczaj
      • olamariola Re: Kobieta na zakupach 15.12.05, 16:26
        do uprzejmości i znajomości towaru nie trzeba marketingu. Ciekawa jestem, czy
        któraś z Was kieruje się takimi "patriotycznymi" pobudkami>
        • bitch.with.a.brain Re: Kobieta na zakupach 15.12.05, 16:48
          pracowalam w malym, polskim butiku (nie kosmetyki,galanteria) i obsługiwalam
          najlepiej jak umialam.To kwestia profesjonalizmu i kultury osobistej
        • ocean.niespokojny Re: Kobieta na zakupach 15.12.05, 23:17
          patriotycznymi?? mozesz wyjasnic?
          • olamariola Re: Kobieta na zakupach 16.12.05, 11:29
            etnocentrycznymi własciwie. Jest takie pojecie, etnocentryzm u konsumentow.
            Przyklad: hasło "dobre, bo polskie".
            no i ja się czasem tym kieruję, wybierając małe sklepy, polskie sklepy, produkty
            dermiki i erisu. wiem, że w tych czasach kapitał jest mocno międzynarodowy, ale
            od jakiegoś czasu włączyło mi się takie myślenie. Serek z miechowa zamiast
            almette, itp.
            Czasem się to mści. Coś psuje się za szybko, bo plastik za słaby, tandetnie
            wykonane, krem obkleja buzię zamiast ją nawilżać, płyn do demakijażu czyni ze
            mnie misia pandę. Wtedy mówię 5 razy K, i że "już nigdy nie kupię tego polskiego
            badziewia"! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka