lidia.popiel
17.12.05, 22:49
Zaczęło się od mail-służbowych. Potem zaczeło być fajnie, miło, potem
intymnie. Potem on przyjechał do Polski, poszliśmy na kolację, przegadaliśmy
pół nocy, następne pół kochaliśmy się tak, że na samą myśl się rumienię.
Potem on wyjechał. Mało o nas mówił, ale jeśli mówił, to np. że coś takiego
czuł wcześniej do swojej żony tylko, ze nie chce o mnie zapomnieć tylko
kontynuować to co zaczęliśmy (wróci do Polski niedługo). Ja nie mogę o nim
przestać myśleć..... Tęsknię, myślę, wspominam.
Przeżyłyście kiedyś coś takiego? Co o tym sądzicie? Ja mam męża, on żonę...
On jest Szwedem, ja Polką.....