Cicha woda brzegi rwie?

27.12.05, 19:07
Brat ma narzeczoną.Kilka razy była u nas ,jak przyjdzie siedzi i milczy .Sama
nie podejmnie dyskusji odpowiada tak albo nie.Rozumiem jesteśmy dla niej jak
obcy ale wydaje mi się że powinna starać sie przypodobać.Ja przynajmniej
staram się nawiązaćz nią kontakt (jesteśmy w podobnym wieku) ale jak ja mam
od niej coś wyciągnąć to nie chcę wyjść na wcibską.Druga sprawa co mnie
zaniepokoiła to że dała mojemu bratu kartkę z prezentami które miał pokupować
dla jej rodziny i za nie zapłacic.A jeszcze wtedy kilka dni temu byli tylko
parą.Znają się 5 miesiecy.Co o niej myśleć?Jaka ona może być po ślubie?Jeśli
dojdzie do slubu mają zamieszkać w domu moich rodziców.Czy wtedy bedzie
chciała pomagać moim rodzicom-trudno powiedzieć.
    • carlabruni Re: Cicha woda brzegi rwie? 27.12.05, 19:09
      wyrachowana jest i tyle. pozdrawiam.
    • juleczka4 Re: Cicha woda brzegi rwie? 27.12.05, 19:14
      Po pierwsze to nie martw się na przyszłość , po drugie twój brat hajta się z
      nią nie Ty więc narazie się nie wtrącaj , bo nie znasz jej dobrze skoro kilka
      razy w życiu ją widziałaś, więc nie wiesz jaka jest. :))
      • korniz Re: Cicha woda brzegi rwie? 27.12.05, 19:22
        Ja się nie wtrącam,nic mu nie mówię ,tylko nie chciałabym żeby mój brat żle się
        ożenil.
        • juleczka4 Re: Cicha woda brzegi rwie? 27.12.05, 19:29
          Ja wiem , że chcesz jak najlepiej , ale uwież mi człowiek zakochany i tak zrobi
          swoje , nawet jeśli cały świat będzie przeciwko temu!!
        • alpepe Re: Cicha woda brzegi rwie? 27.12.05, 19:30
          jego cyrk, jego małpy. Możesz mu delikatnie coś wspomnieć, ale nie stawaj między
          nią a nim, bo możesz stracić brata. On tak wybrał, jak wybrał.
        • kaktusik0 Re: Cicha woda brzegi rwie? 28.12.05, 10:27
          skoro znają się 5 miesięcy (dopiero) to może muszą się hajtać?
          Może on ją prosił o taką listę - bo nie wie co przyszłym teściom kupić?
          To że się nie odzywa o niczym jeszcze nie świadczy.

          Dziwna jest, ale to wybór Twojego brata. Nawet jak dojdziesz do wniosku że ona
          się nie nadaje to co zrobisz?
    • lady284 Re: Cicha woda brzegi rwie? 28.12.05, 10:41
      po pierwsze nie dzielisz z nimi łóżka, nie wiesz jakie były okoliczności
      spisania tejże kartki z prezentami, może tylko tak to na zewnątrz wygląda ..
      po drugie wcale nie musi się starać przypodobać, może dziewczyna z czasem się
      rozluźni w waszym towarzystwie, ale to że nie "nawija" to chyba nie jej wada?
      starasz się nawiązać kontakt ale nie zawsze jest to możliwe w taki sposób jaki
      sobie wyobrażasz, może rozmawiasz o pierdołach a ona lubi dyskusje na głębsze
      tematy?
      no i po trzecie: co się tym wszystkim tak przejmujesz TO TWÓJ BRAT ma by
      szczęśliwy i on podejmie decyzję o ślubie, prawda?
    • starawyjadaczka Re: Cicha woda brzegi rwie? 28.12.05, 12:06
      korniz napisała:

      > Brat ma narzeczoną.Kilka razy była u nas ,jak przyjdzie siedzi i milczy .Sama
      > nie podejmnie dyskusji odpowiada tak albo nie.Rozumiem jesteśmy dla niej jak
      > obcy ale wydaje mi się że powinna starać sie przypodobać.

      A dlaczego miałaby sie Wam przypodobać? Moze to wy sie jej przypodobajcie.
      widocznie nie jest lizusem i bardzo dobrze. skoro to WAS jest wiecej to WY
      zacznijcie ja do siebie przekonywac, trudno zeby narzucała sie wszystkim.
      Wiekszosc przyjmuje pojedyncze osoby, nie na odwrót.

      Ja przynajmniej
      > staram się nawiązaćz nią kontakt (jesteśmy w podobnym wieku) ale jak ja mam
      > od niej coś wyciągnąć to nie chcę wyjść na wcibską.Druga sprawa co mnie
      > zaniepokoiła to że dała mojemu bratu kartkę z prezentami które miał pokupować
      > dla jej rodziny i za nie zapłacic.A jeszcze wtedy kilka dni temu byli tylko
      > parą.Znają się 5 miesiecy.Co o niej myśleć?Jaka ona może być po ślubie?Jeśli
      > dojdzie do slubu mają zamieszkać w domu moich rodziców.Czy wtedy bedzie
      > chciała pomagać moim rodzicom-trudno powiedzieć.

      ja cie krece, jestes gorsza niz przyszła tesciowa. matka tez jest taka jak Ty?
      to ja wspolczuje ej "synowej".
    • liwia_85 Re: Cicha woda brzegi rwie? 28.12.05, 12:32
      Czy wtedy bedzie
      > chciała pomagać moim rodzicom-trudno powiedzieć.


      dobre , dobre , z jakiej racji mialabym pomagac obcym ludziom?????
      tym bardziej , ze doczytalam sie w wielu miejscach , tu na forum , ze tesciowe
      sa obrzydliwe:PPP jesli Ty jestes podobna do mamuski to nie zazdroszcze tej
      dziewczynie :(
    • muszalik20051973 Re: Cicha woda brzegi rwie? 29.12.05, 01:01
      Jesteś bardzo ciekawska. Twoja przyszłość czy jego? Jego miłość czy twoja?
      No? Pierwsza czy kolejna dziewczyna? Jeżeli kolejna to by oznaczało że
      wyganiałaś poprzednie. Mam dla Ciebie prpozycję: idź do sklepu i kup sobie taki
      zestawik małego dedektywa-zainstaluj podsłuchy, kamery i podglądaj i podłuchuj
      brata. A jak taka zabawa ci się nie znudzi maszeruj do delegatury ABW/Komendy
      Policji/Izby Skarbowej.
    • sagis Dlaczego ma starać się przypodobać się Wam,a po 29.12.05, 09:18
      ślubie pomagać Twoim rodzicom?
      Ty jesteś ich dzieckiem i to jest Twój obowiązek, a nie jej.
      Czy pochodzisz z jakieś zapyziałej wsi, gdzie kobietę biorą sobie do domu, aby
      robiła im w polu?
      • wwladyslaww Re: Dlaczego ma starać się przypodobać się Wam,a 29.12.05, 09:26
        Ja tez tego nie rozumiem. Co to tesciowie sobie na stare lata sluzacej szukaja,
        czy co
      • sagis Starasz się przedstawić ją w złym świetle, ale to 29.12.05, 09:26
        Ty tak patrząc na nią wyszedłeś źle.
        Jak ktoś napisał, to Ty jesteś wyrachowany.
        Nie wiesz, co oni razem naprawdę postanowili z tymi prezentami. A, Twój brat
        może boi się Was i dlatego mógł powiedzieć, że to ona wymusiła to na nim.
        Tak, jak ją oceniacie, tak samo musicie robić to wobec siebie. Nic nie bierze
        się z niczego.
        A, szczególnie ta pomoc Waszym rodzicom po ślubie. Ona ma swoich rodziców wobec,
        którym w razie czego powinna pomagać.
        Widać, że jesteś egoistycznym synkiem, który szuka kogoś, aby wysłużyć się nim i
        umyć ręcę od wypełniania swoijego obowiązku wobec swoich rodziców.

        To Ty jesteś bardzo wyrachowany, a nie ona.
        Nie musi Wam nadskakiwać, aby przypodobać się:-))))))Widocznie też nie
        rozmawiacie na ciekawe tematy. Ale, rodziny swojego partnera nie zawsze można
        wybrać. W końcu to z Twoim bratem ona jest, a nie z Wami wszystkimi.
Pełna wersja