linder1
20.11.03, 13:52
Zaatakowali radiostację,
potem gorolska załoga Westerplatte zaatakowała okręt "Schleswig-Holstein"
a gorole-pocztowcy w Gdańsku zaatakowali spokojnych przechodniów na ulicy.
Potem już gorole zaatakowali na całej linii frontu.
Gorole sami zbombardowali Warszawę i inne miasta.
Z narażeniem życia Wehrmacht ratował Żydów więzionych w gorolskich obozach.
Na Śląsku tylko gorole wystąpili przeciwko Wehrmachtowi, a wszyscy Ślązacy
polecieli po kwiatki.
Okazało się też, że wcześniej w tzw. powstaniach śląskich wzięli udział tylko
gorole, a Korfanty to gorol rodem z Kielc.
Ten super-tajny raport Wehrmachtu odkryli w Berlinie
Arnold von Sieben, Albrecht von Bielitz i Slezan von Schlesien
przy współpracy Silesiusa von Berlin
i reszty fanklubu im. wyzwolicieli Kattowitz.
I tak upadły kolejne gorolskie mity.