Dodaj do ulubionych

Smiertelni dwudziestoletni

01.11.02, 00:49
To tekst w dzisiejszym wydaniu WO.
Po prostu rzuccie okiem
Zwlaszcza ostatnie zdanie warto sobie najzwyczajniej zapamietac.
I nie tylko w kontekscie dwudziestoletnich.
Dwuletnich takze....
Zycie naprawde jest tajemnica.
Pozdrawiam
j
Obserwuj wątek
    • vika411 Re: Smiertelni dwudziestoletni 01.11.02, 01:07
      Chetnie poczytam.Tylko gdzie tego szukac?Co????
      • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 01.11.02, 19:41
        Sprobuje zamiescic link...
        Scskam
        j

        www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1091213.html
        • vika411 Re: Smiertelni dwudziestoletni 01.11.02, 19:49
          Gość portalu: jendza napisał(a):

          > Sprobuje zamiescic link...
          > Scskam
          > j
          >
          > <a
          href="http://www2.gazeta.pl/obcasy/1,25364,1091213.html"target="_blank">www2
          > .gazeta.pl/obcasy/1,25364,1091213.html</a>
          A wiesz co?To jest bardzo prawdziwe.Moj 17-letni synalek wie wiecej o zyciu niz
          ja w jego wieku.I wcale nie jest mlodym staruszkiem.Czasem zaskakuje mnie
          madroscia i przemysleniami.:-)Buziaki.
          • Gość: galena Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 13:20
            Jendzo droga
            Choroba, cierpienie, wreszcie pożegnanie naszych dziadków i pra.., jest smutne,
            tragiczne, ale jak mówi moja mama - to straszna ale naturalna kolej
            rzeczy.Jednak śmierc i choroba młodych ludzi i dzieci to dla mnie okrutny
            wybryk natury. Tak okrutny i niesprawiedliwy, że wątpię często w to , w co może
            wątpić nie powinnam.
            Serdecznie pozdrawiam
            • Gość: jendza Galeno! IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:47
              Gość portalu: galena napisał(a):

              > Jendzo droga
              > Choroba, cierpienie, wreszcie pożegnanie naszych dziadków i pra.., jest
              smutne,
              >
              > tragiczne, ale jak mówi moja mama - to straszna ale naturalna kolej
              > rzeczy.Jednak śmierc i choroba młodych ludzi i dzieci to dla mnie okrutny
              > wybryk natury. Tak okrutny i niesprawiedliwy, że wątpię często w to , w co
              może
              >
              > wątpić nie powinnam.
              > Serdecznie pozdrawiam

              mysle, ze rozumiem... Sama kiedys przypadkiem trafilam na oddzial onkologii
              dzieciecej i widok tylu malutkich ludzikow z lysymi glowkami i cierpiacym
              spojrzeniem starca mam przed oczami do dzis...

              Mysle, ze ogromnie trudno jest zobaczyc sens choroby, sens smierci, sens
              cierpienia...

              Mysle takze, ze ogromnie czesto to tez konsekwencja wolnej ludzkiej decyzji...
              ot, chocby decyzji takiego dyrektora fabryki, ktory wypuszcza scieki do
              pobliskiej rzeczki... albo farmaceuty, ktory produkuje zlej jakosci farmaceutyk
              i jak lew walczy o jego dopuszczenie..., albo wreszcie nauczyciela, czy
              rodzica, ktory nie przekona ucznia/dziecka wlasnego, ze gdy jest akcja - musi
              byc reakcja...

              Zycze zawierzenia... - tam, gdzie rozum nie znajduje uzasadnienia...

              I bardzo goraco pozdrawiam!
              j
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:03
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:05
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:05
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:07
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:07
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:08
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:11
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:11
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
          • Gość: jendza Re: Smiertelni dwudziestoletni IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:12
            Czasem te maluchy W OGOLE wiedza wiecej, niz my.
            Nie tylko, niz my - w ich wieku...

            Ogromnie duzo w tej mierze nauczylam sie...
            od moich uczniow...

            Z nauczycielskim pozdrowieniem, Viko...
            jendza
            • Gość: jendza Przepraszam! IP: *.abo.wanadoo.fr 02.11.02, 14:37
              Wszystkich!
              Wyglada na to, ze komp zwariowal, a moja odpowidz do Viki
              sie replikuje w nieskonczonosc...
              • Gość: Vika Re: Przepraszam! IP: *.ewave.at 02.11.02, 15:00
                Gość portalu: jendza napisał(a):

                > Wszystkich!
                > Wyglada na to, ze komp zwariowal, a moja odpowidz do Viki
                > sie replikuje w nieskonczonosc...
                Moj zwariowal dawno.-)))Buziaki:-))))))
                • jendza1 Vikus, 02.11.02, 15:18
                  a jendzowate usciski Dziecku swemu przekaz, dobrze?

                  j
                  • Gość: Vika Re: Vikus, IP: *.ewave.at 02.11.02, 15:21
                    jendza1 napisała:

                    > a jendzowate usciski Dziecku swemu przekaz, dobrze?
                    >
                    > j
                    trudno bedzie bo moje dziecko woli obsciskiwac swoja dame.Ale mu przekaze Twoje
                    dobre checi:-)))
                    • Gość: Vika Jedzus!!!! IP: *.ewave.at 02.11.02, 15:28
                      Gość portalu: Vika napisał(a):

                      > jendza1 napisała:
                      >
                      > > a jendzowate usciski Dziecku swemu przekaz, dobrze?
                      > >
                      > > j
                      > trudno bedzie bo moje dziecko woli obsciskiwac swoja dame.Ale mu przekaze
                      Twoje
                      >
                      > dobre checi:-)))
                      Moj synalek,chcac sobie dorobic,pracowal w szpitalu na onkologii w czasie
                      wakacji jako sanitariusz.Chcial pracowac tylko trzy tygodnie a zostal na cale
                      wakacje i jeszcze tam lata do dzieciakow a za zarobione pieniadze nie pojechal
                      na wymarzone wakacje z dziewczyna tylko nakupil zabawek i slodyczy...Czasem jak
                      wracal z tych wizyt ,plakal.Marzeniem jego zycia jest zostac kucharzem.Teraz
                      sie waha i mysli o medycynie...
                      • jendza1 Vikus!!!! 02.11.02, 15:35
                        jak sie patrzy na takie 'dzieci',
                        to naprawde czlowiek zaczyna miec pewnosc,
                        ze to wszystko ma sens...

                        Sciskam Cie serdecznie!
                        j.
                        ps
                        a jesli Twoje dziecko za jendzami nie przepada,
                        to nie sciskaj...
                        nic na sile...:-))))

                        Serdecznosci!
                        j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka