takamala8
07.01.06, 14:22
Wydaje mi sie to dziwne, poniewaz zauroczylam sie facetem poznanym poprzez
net- widzielismy sie zaledwie 3 razy, ale spędzając ze sobą po kilka dni. Ze
względu na dużą różnice kilometrów( ja jestem z pomorza, a on z lublina) nie
mozemy sie czesciej spotykac. Pierwsze spotkanie miało miejsce po polrocznej
znajomości internetowej.Zauroczył mnie ten człowiek na tym spotkaniu. Najpierw
ja do niego pojechalam na 3 dni, potem on do mnie na 6 dni, o ostatnio
spędziliśmy ze sobą kolejne 4 dni na mazurach. Bardzo mi przyjemnie w jego
towarzystwie, ale wkurza mnie to ze on nic nie mowi, nie wiem na czym stoje.
Od 2 spotkania spimy razem(nie mam na mysli sexu), tylko spimy, no i w gre
wchodzą pocałunki, nic więcej. Tak sobie mysle ze gdyby mu na mnie nie
zalezalo to nie jechalby tyle km by sie spotkac. Ja przynajmniej do byle
jakiego kolegi bym nie pojechala(gdyby mi na nim nie zależało), by sie tylko
zobaczyc i potowarzyszyc w uroczystości rodzinnej( a on przyjechał). Czy on
moze byc az tak nieśmiały?tak mało wylewny?jak to z niego wyciągnąć? nie
rozumiem mężczyzn.