Dodaj do ulubionych

Kobieta gra na gieldzie.

12.01.06, 12:29
Kupilam, sprzedalam, zarobilam 1500 PLN. Chwalę się i zachęcam, dobra zabawa,
adrenalina, ryzyko i poczucie: "jestem PANIĄ świata" (a to dopiero grosze!).
Gram dalej.
Macie jakieś doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • olek_creative Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:33
      olej to czym prędczej !!
      nie warto
      więcej wydasz na leczenie z uzależnienia !!

      plisssss

      pieniądze są wręcz oszałamiające, ale niewarto, chyba, że potrafisz sobie
      powiedzieć STOP - ale jest trudno.
    • roman_tyczka Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:33
      onlyju napisała:

      > Kupilam, sprzedalam, zarobilam 1500 PLN. Chwalę się i zachęcam, dobra zabawa,
      > adrenalina, ryzyko i poczucie: "jestem PANIĄ świata" (a to dopiero grosze!).
      > Gram dalej.
      > Macie jakieś doświadczenia?

      ja nie mam odwagi. jak to sie robi i ile trzeba wlozyc zeby wyjac?:)
      jestem gotowa wlozyc 7 tys.
      • olek_creative Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:38
        generalnie polecam Beskidzki Dom Maklerski - brak oplat, najniższe prowizje
        dla studentów, dla pozostałych opłaty są ale najnższe możliwe.
        Teraz już może być za późno na zaczynanie zabawy z giełdą ale przyglądać zacząć
        się można. Na stronie www.gpw.pl jest link do kursu giełdowego, poczytaj.
        Zacznij od pieniędzy wirtualnych na www.gra.gielda.onet.pl i przygotuj sie do
        koljnej hossy za pare lat :)

        hm, masz 7 tysiecy - możesz wyjąć 14 albo 0 - tak to jest. Ale aktualnie nie
        znam osób które tracą.
        Są dni kiedy dziennie tyle zarabiasz.
        jak już się wciągniesz to możesz przerzucić się na foreksa - handel walutami
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:39
        Z 7000 PLN - zależnie od umiejętności i doświadczenia - wyjąć możesz kilkaset
        zlotych. Przy wysokich umiejętnościach nawet do tysiąca, ale takie moje tu
        szacowanie jest nieprofesjonalne i malo prawdopodobne, bo wszystko zalezy od
        Twojej orientacji w rynku. Ja gram kilka lat i zarobilam juz naprawde sporo,
        troche tez stracilam - ale jestem na ZDECYDOWANYM plusie.
        Gra na gieldzie to 24h przed indeksami, trzeba się trochę poświęcać, najlepiej
        robić to w większej grupie - z mężem, jeśli ma do tego talent i cierpliwośc.
        • olek_creative Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:40
          onlyju napisała:

          >
          > Gra na gieldzie to 24h przed indeksami, trzeba się trochę poświęcać,
          najlepiej
          > robić to w większej grupie - z mężem, jeśli ma do tego talent i cierpliwośc.

          nie czujesz się tym zmęczona psychicznie??
          • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:43
            Nie. Zarabianie dużych pieniędzy nie zawsze jest męczące.
            • olek_creative Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:52
              no fakt, nie zawsze. Przerazają mnie osoby które nie mogą normalnie
              funkcjonować, którzy większość wolnego czasu poświecają na "obserwacje".
              W ten sposób zaniedbują inne czynności - niejednokrotnie ważniejsze.
              Zarabianie jak najbardziej- ale cały czas z głową na karku
              • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:54
                Wszystkie potrzeby z hierarchii Maslowa zaspokojone. Teraz tym bardziej.
                • olek_creative Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:00
                  w takim razie tak trzymać :)
    • agick napisałam do Ciebie wiadomość:) 12.01.06, 12:39

    • grogreg Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:42
      Czy w swojej decyzji kierowalas sie analiza techniczna czy fundamentalna?
      Jak szeroka dywersyfikacje zakupow zastosowalas?
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 12:46
        Kochany, rozumiem, że wiedzę posiadasz, ale nie musisz tego robić. Jeśli
        zarobilam, powinieneś znac odpowiedź na moje pytania. Mam Ci jeszcze napisać na
        czym zarobilam? Odwagi, Grzesiu, odwagi.
        • grogreg Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:06
          >Mam Ci jeszcze napisać na
          >
          > czym zarobilam?

          Jesli bylabys taka uprzejma?

          > Odwagi, Grzesiu, odwagi.

          Niestety nie maialem przyjemnosci Grzesia spotkac.
          • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:09
            A poprzyglądaj się troszeczkę, popatrz co warto, czego nie.
            Na tym to polega GROGREGU - I know that you know that.
            • grogreg Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:39
              Po co mam sie meczyc skoro moge korzystac z doswiadczen innych?
              • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 13.01.06, 03:25
                Aż tak ufasz kobiecie? Niespotykane.
                Pomęcz się trochę (wysilek dobrze dziala na mezczyzn); to tak, jak z lóżkiem -
                o doświadczeniach innych możesz najwyżej sluchać. Jak jest naprawdę
                przekonujesz się dopiero wtedy, gdy sam spróbujesz.
    • conveyor Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:14
      Ja mam: obserwowalem moich kumpli przez kilka lat. Jeden stracil 20 kPLN, drugi wymierne pieniadze zaczal zarabiac po ok. 5 latach. Oczywiscie mieli swoje dni chwaly, lepsze nawet niz Twoje 1500 PLN ale niestety wiarygodny bilans mozna zrobic dopiero po kilku latach. Nie mowie bron Boze ze gielda jest do d.upy, po prostu trzeba miec odpowiednie predyspozycje psychiczne, ktorych wiekszosc ludzi nie ma. A juz njgorsze co mozna zrobic to traktowac gielde jak dobra zabawe i adrenaline, spore straty murowane.
    • sagis Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:15
      Tak zaczyna się hazard. Co będzie, jak zaczniesz przegrywać?
      A, do gry na giełdzie nie wystarczy tylko tak podglądać innych.
      Jak mało potrzeba, abyś poczuła się panią świata:-))
      Zyczę dystansu.
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 13:22
        Potrzeba wszystkiego tego, co osiągam! Z gieldą lubimy się od kilku lat - raz
        bardziej, raz mniej, ale wychodzę na plus.
    • zie-lona Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 14:55
      Cześć onlyju
      Na giełdzie nie znam się wogóle, ale kiedy tak sobie śledzę czasem wątki na FK,
      to zauważyłam że jesteś fajną babką i typem człowieka, któremu Bozia nie
      poskąpiła rozumu, więc na pewno dasz sobie radę. Z podziękowaniem za pomoc w
      pewnej bardzo ważnej sprawie, życzę ci powodzenia nie tylko na giełdzie.
      Pozdrawiam
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 20:18
        Ja również pozdrawiam, dziękuję za mile slowa. Polecam się w bardzo i mniej
        ważnych sprawach. Serdecznie pozdrawiam!
    • magnusg TO NIEBEZPIECZNA ZABAWA 12.01.06, 17:00
      OD 1997 do 2002 ostro sie bawilem na gieldzie.Zaczynalem od akcji
      (WBK,Budimex,Computerland),a po jakims czasie przeszedlem na jeszcze wyzsza
      polke ryzyka,czyli Futures na WiG20.Szlo mi super-z zainwestowanych 8000
      zlotych doszedlem do ponad 90 tys.Ale jak przyszla bessa,to stracilem z tego
      ponad polowe i pozegnalem sie z gielda z jakimis 40.000 zl.Jestem zadowolony,bo
      to i tak bardzo duza przebitka,ale trzeba bardzo uwazac,zeby nie popasc w nalog
      podobny do hazardu.Po zatym jak zaczynaja masowo grac nowicjusze na gieldzie,to
      z reguly czas akcje sprzedawac.Maklerzy mowia w takiej sytuacji o tym,ze akcje
      przechodza z mocnych w slabe rece.Czesto to znak nadchodzacych spadkow.Tak,ze
      radze ostroznie sie bawic.powodzenia.
      • gromowlad Re: TO NIEBEZPIECZNA ZABAWA 12.01.06, 18:10
        Nie wiem na ile chcesz zablysnac tutaj tym "wynikiem" ale : wiecej pokory w
        grze.POZDRAWIAM
        • magnusg Re: TO NIEBEZPIECZNA ZABAWA 12.01.06, 19:55
          Nie chodzi o zablysniecie-opisalem moja przygode z gielda i to wszystko.Zdaje
          sobie sprawe,ze sa ludzie,ktorzy zarobili duzo wiecej ode mnie i nie mam z tym
          problemu.
          • gromowlad Re: TO NIEBEZPIECZNA ZABAWA 12.01.06, 22:54
            magnusg napisał:

            > Nie chodzi o zablysniecie-opisalem moja przygode z gielda i to wszystko.Zdaje
            > sobie sprawe,ze sa ludzie,ktorzy zarobili duzo wiecej ode mnie i nie mam z
            tym
            > problemu.
            Mialem na mysli autorke tematu :)
            • onlyju Re: TO NIEBEZPIECZNA ZABAWA 13.01.06, 03:21
              Graleś kiedyś malutki? Na gieldzie nie ma pokory. Na gieldzie jest ryzyko,
              agresja i adrenalina. Blyszcze w innych miejscach - tu zachecam do tego ryzyka.
              Kobiety nie muszą sie przez cale życie czegoś/wszystkiego bać. Muszą mieć
              odwagę. Namawiam je do niej.
    • r3003 Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 20:52
      Giełda to niestety zabawa dla ludzi o silnych nerwach. Inwestuję dość spore
      sumy, ale często sprzedaję przed czasem i mam raczej kiepskie wyniki w stosunku
      do wyłożonych pieniędzy ale mimo wszystko to zawsze więcej niż oprocentowanie
      konta albo lokaty.
      Onyju, granie akurat w tym momencie nie jest bezpieczne, bo to jest jak
      chodzenie po ostrzu noża. Biura maklerskie pełne są nowicjuszy i naiwnych
      emerytów, którzy mogą stać się dawcami kapitału dla starych wyjadaczy i
      wielkich inwestorów instytucjonalnych. Teraz w mediach słyszy się o hossie, a
      przeciętny człowiek myśl, że giełda to maszynka do zarabiania łatwych
      pieniędzy. Indeksy są na historycznych maksimach, większość spółek jest
      przewartościowana. Lada moment będzie korekta i w takim czasie lepiej nie
      posiadać papierów. Najlepiej kupować na solidnych spadkach, bo jest wtedy
      nadzieja na wzrosty.
      Warto poczytać fora dyskusyjne na portalu Gazety oraz bankier.pl i
      parkiet.com.pl
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 13.01.06, 03:29
        Na gieldzie zarabia sie lub traci "tu i teraz", nie "lada moment". "Lada
        moment" to nazbyt odlegly czas, by o nim myslec. Dziękuję. Cenne uwagi.
    • lily824 Re: Kobieta gra na gieldzie. 12.01.06, 23:09
      Brawo Onlyju!!
      I powodzenia w grze, czy jak to sie po 'giełdowemu' mówi ;)
      Pozdrawiam.
      • onlyju Re: Kobieta gra na gieldzie. 13.01.06, 03:31
        Ja również Cię pozdrawiam Lily! I dziękuję! Żyje się tym, co tu i teraz! ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka