voker
17.01.06, 11:59
Sądzę, że dla równowagi warto założyć wątek o najlepszych randkach. Jak to było u Was? ;-)
Jedna z moich była wtedy, gdy wracałem od znajomych z Katowic do Łodzi i po drodze spotkałem się w Częstochowie z dziewczyną, którą poznałem na jakimś forum. Już samo powitanie było trochę zaskakujące. Grzecznie wyciągnąłem dłoń, a ona ominęła ją i cmoknęła mnie w policzek. Wiem, drobiazg, ale miły. :-) Później cały czas mieliśmy z sobą jakiś kontakt dotykowy np. muśnięcie dłoni, poprawianie włosów, ściągnięcie pyłka z ubrania itd.
Zabrała mnie na zwiedzanie ruin zamku, a potem na spacer po lesie. Nie chodzi jednak o miejsca, ale o osobę. Czułem się przy niej świetnie i co ciekawe zrobiłem się strasznie gadatliwy. Z reguły po 3 godzinach mam dość i wtedy robię z dziewczyną coś bardziej aktywnego np. idę na dyskotekę. ;-) Z nią rozmawiałem ponad 8 i jeszcze było mi mało. Miałem duuużo dobrej weny. Ciężko jest to opisać słowami, bo to była magia. Rzadko zdarza mi się, żebym JEDNOCZEŚNIE pragnął kobiety ciałem, emocjami (serce, to zbyt dużo powiedziane) i rozumem. Do dziś miło to wspominam, mimo że widzieliśmy się tylko raz. :-)