Dodaj do ulubionych

Cudowne randki

17.01.06, 11:59
Sądzę, że dla równowagi warto założyć wątek o najlepszych randkach. Jak to było u Was? ;-)

Jedna z moich była wtedy, gdy wracałem od znajomych z Katowic do Łodzi i po drodze spotkałem się w Częstochowie z dziewczyną, którą poznałem na jakimś forum. Już samo powitanie było trochę zaskakujące. Grzecznie wyciągnąłem dłoń, a ona ominęła ją i cmoknęła mnie w policzek. Wiem, drobiazg, ale miły. :-) Później cały czas mieliśmy z sobą jakiś kontakt dotykowy np. muśnięcie dłoni, poprawianie włosów, ściągnięcie pyłka z ubrania itd.
Zabrała mnie na zwiedzanie ruin zamku, a potem na spacer po lesie. Nie chodzi jednak o miejsca, ale o osobę. Czułem się przy niej świetnie i co ciekawe zrobiłem się strasznie gadatliwy. Z reguły po 3 godzinach mam dość i wtedy robię z dziewczyną coś bardziej aktywnego np. idę na dyskotekę. ;-) Z nią rozmawiałem ponad 8 i jeszcze było mi mało. Miałem duuużo dobrej weny. Ciężko jest to opisać słowami, bo to była magia. Rzadko zdarza mi się, żebym JEDNOCZEŚNIE pragnął kobiety ciałem, emocjami (serce, to zbyt dużo powiedziane) i rozumem. Do dziś miło to wspominam, mimo że widzieliśmy się tylko raz. :-)
Obserwuj wątek
    • waclaw_grzyb Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:34
      > widzieliśmy się tylko raz

      i wcale sie nie dziwie.. jej
      • voker Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:37
        bo?
        • waclaw_grzyb Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:55
          no gosciu jak przez 8 godzin pierd..liłes farmazony nie dając jej dojsc do
          glosu to sie nie dziwie że nie chciała sie wiecej spotkac.
          • voker Re: Cudowne randki 17.01.06, 15:02
            Troll
            • waclaw_grzyb Re: Cudowne randki 17.01.06, 15:04
              pewnie jeszcze ją całą zaplułeś jak mówiłeś, a blee
              • voker Re: Cudowne randki 17.01.06, 15:08
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35034506&wv.x=2&a=35124222
                • waclaw_grzyb Re: Cudowne randki 17.01.06, 15:12
                  no i co z tego?
    • dzikoozka Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:38
      a właściwie dlaczego tylko raz?
      • voker Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:41
        bo pare dni pozniej odnowilo sie cos innego :-)
        • dzikoozka Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:42
          no chyba ze tak. Nie żałujesz, że z tamtą mogło być fantastycznie? ;))
          • kasiakaz5 Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:52
            To przeszlosc, ona ma juz meza. :-)
            • voker Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:54
              Plotkara... :-)P
    • livian Re: Cudowne randki 17.01.06, 14:46
      Cudowny dzień przeżyłam w wieku 18 lat, między pisemną, a ustną maturą.
      Wyjechałam wtedy do dziadka (500 km), zeby odsapnac po pisemnych i w drodze
      powrotnej zahaczyłam o Częstochowę, gdzie miałam przyjaciela, którego nie
      widziałam nigdy wcześniej, a znałam tylko korespondencyjnie. (poznalismy się
      przez jakiś kącik samotnych serc w Świecie Młodych, czy jakiejś innej gazecie).
      Z nim spędziłam po prostu cudowny dzień i takąż noc, pełne wzruszeń,
      pocałunków, pieszczot, rozmów, spacer na jakieś wzgórze gdzieś na obrzeżach
      Częstochowy, na którym to wzgórzu powiedział mi coś bardzo wzruszającego, czego
      chyba nigdy nie zapomnę, ale nie powiem wam co, to zbyt intymne. W nocy nie
      spaliśmy, bo żal nam było przespać choćby jedną minutę z naszego spotkania.
      Wiedzieliśmy, ze nigdy więcej się nie zobaczymy. On miał żonę i dwójkę dzieci,
      ja przed sobą dalszą cześć egzaminów, studia no i te 400 km, które nas
      dzieliło. Wyjechałam następnego dnia rano. Cieszę się, że nigdy wiecej go nie
      spotkałam, bo pewnie w którymś momencie czar by prysł (korespondowaliśmy jescze
      przez krótki czas), a ja nie chciałabym układać sobie życia z żonatym
      dzieciatym facetem. Ale randkę przeżyłam z nim cudowną, nigdy jej nie zapomnę.
      • samica1 Częstochowa 17.01.06, 18:17
        Coś ma w sobie ta Częstochowa, co za zbieg okoliczności. Aha. Tam jest cudowny
        obraz przecież:)
      • lady284 Re: Cudowne randki 18.01.06, 07:28
        czyli kim byłaś? (.....)
        • livian Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:08
          no, niby kim według Ciebie? Domyślam się, co masz na myśli, ale niestetey
          dopowiadasz sobie rzeczy, których ani nie napisałam, ani się w rzeczywistosci
          również nie wydarzyły. dlatego byłam po prostu młodą dziewczyną, która spędziła
          niezapomniane 24 godziny swojego życia z niezwykłym facetem.
    • oldbay Re: Cudowne randki 17.01.06, 18:25
      Kiedys w czasie wakacji pewnien fajny chłopak zabrał mnie na randke na pole
      minigolfowe. Nigdy tego nie zapomną. Znaliśmy się krótko i nigdy sie już pewnie
      nie spotkamy. Ale tamtego wieczoru nie zapomne nigdy. Było ciepło ale mgliście,
      uczył mnie grać w mini golfa. Śmialismy sie i uśmiechaliśmy do siebie. Czułam
      sie pieknie.
      -
      oldbay
    • troll16 Re: Cudowne randki 17.01.06, 19:29
      Ja tez miałam fajną randkę z moim obecnym przyjacielem.

      Poznalismy sie przez net, a że mieszkamy w tej samej dość małej miejscowości po
      kilku dniach rozmów umówiliśmy sie na spacer. Wczesniej nie wysyłalismy sobie
      zdjęć ani nawet nie rozmawialismy zbytnio o wygladzie (było to kilka lat temu,
      wiec posiadanie zdjęć na kompie nie było az tak b.spotykane) Tak wiec wszystko
      było niespodzianką. Spóżniłam się 2-3 minutki i już z daleka widziałam jego
      postać. Gdy podeszłam zamiast podać mi rękę dał mi 3 buziaki w policzek (że
      niby "po krakowsku"). Potem w czasie spotkania cały czas się do mnie
      uśmiechał... Czułam się taka wyjątkowa :-)
      • isabelle7 Re: Cudowne randki 17.01.06, 19:45
        smile and kiss:)
    • odwodnik Re: Cudowne randki 17.01.06, 22:26
      Mnie kiedyś mężczyzna wtedy "mój" zaprosił na randke do piekarni. Takiej
      prawdziwej na nocna zmianę. Miał tam kolegów i oni nas wpuścili. Koledzy
      okazali sie bardzo mili, zapleść mi ukręcić parę chałek. Jedlismy gorący chleb,
      gorące bułki i całowalismy sie ukradkiem. Do domu wróciłam po północy na
      skrzydłach:-).
    • voker Re: Cudowne randki 18.01.06, 22:43
      Nie zebym czepial sie, ale chyba macie wiecej zlych i traumatycznych randek niz tych dobrych... :-)P
      • zdzichu-nr1 Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:16
        Każda randka jest cudowna jak się zborsuczy pannę, na której nam zależy.
        Szkoda, że tak często później robi się mniej cudownie.
        • enya24 Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:44
          A ja miałam cudowne bez borsuczenia. Odległość z Marsa do Wenus?
          • zdzichu-nr1 Re: Cudowne randki 19.01.06, 01:01
            Ja wiem, że cudownie jest zjeść wykwintną kolację na cudzy koszt lub na tejże
            zasadzie obejrzeć snobistyczny spektakl typu Tamara albo rewia Potockiej z
            konsumpcją, a później cmoknąć w policzek i oddalić się na pięcie...

            Niestety, 99,99% facetów sądzi inaczej. I to jest odległość z Marsa do Wenus.
            • enya24 Re: Cudowne randki 19.01.06, 01:06
              > Ja wiem, że cudownie jest zjeść wykwintną kolację na cudzy koszt lub na tejże
              > zasadzie obejrzeć snobistyczny spektakl typu Tamara albo rewia Potockiej z
              > konsumpcją, a później cmoknąć w policzek i oddalić się na pięcie...
              > Niestety, 99,99% facetów sądzi inaczej. I to jest odległość z Marsa do Wenus.


              Ty nic o mnie nie wiesz i bardzo dobrze. Aha i nie wyciągniesz ze mnie w ten
              sposób żadnych zwierzeń.
    • enya24 Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:22
      To w Częstochowie jest jakiś zamek?
      • voker Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:27
        Gdzie napisalem ze on jest w Czestochowie? Lasu tez tam chyba nie ma... :-)P
        • enya24 Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:36
          już myslałam że ci sie pomyliło z Jasna Górą :D
          • voker Re: Cudowne randki 19.01.06, 00:19
            Nie jestem az takim zbereznikiem. ;-)
    • seasalt Re: Cudowne randki 18.01.06, 23:47
      kuku
    • ishtarr Re: Cudowne randki 19.01.06, 00:11
      Moja byla dawno temu, ale pamietam ja do dzis. Chlopak mial slicznego golden
      retrievera, sliczna psinka. Wzielismy go i pojechalismy na spacer do lasu. Byla
      piekna jesienna pogoda, zlote i czerwone liscie, jeszcze zielony mecz.
      Biegalismy miedzy drzewami, calowalismy sie i smialismy a pies skakal z radosci
      wokol nas...
    • carmen33 Re: Cudowne randki 19.01.06, 00:32
      a ja nie rozumiem, jak mozna umawiać się z kimś poznanym na forum?
      czy mało jest interesujących ludzi w realu?
      • zdzichu-nr1 Re: Cudowne randki 19.01.06, 01:03
        he he na forum, no to jeszcze, jakaś zgodność poglądów może być, ale umawiać
        się z kimś z czata po kilkunastozdaniowej rozmowie? tego ja nie rozumiem

        PS. nigdy nie spotkałem się z nikim z forum ani z czata w realu
    • zuziczka Re: Cudowne randki 19.01.06, 11:38
      moja: poszliśmy do parku, łaziliśmy, rozmawialiśmy, śmieliśmy się, całowali,
      było bosko, było tam zoo i naprawde przecudne widoki:) spędziliśmy tam 5 godzin
      albo i wiecej, wiem że jak wracalalam to bylo juz ciemno, szczególna osoba i
      szczególny park, ponieważ był to Central Park, maało razy w życiu czułam się
      tak szczęsliwa jak wtedy:) byliśmy tylko My, nigdy tego nie zapomne i nigdy nie
      zapomne Jego.
    • bonnie-blue Re: Cudowne randki 19.01.06, 17:32
      Chłopak zrobił mi niespodziankę. Nie chciał powiedzieć, dokąd idziemy,
      powiedział tylko, że mam się w rzeczy, w których się swobodnie czuję. Poszliśmy
      do klubu na kurs tańcy latyno-amerykańskich. On wiedział, iż uwielbiam tanczyć.
      Świetnie się bawiliśmy, przetańczyliśmy cały wieczór, patrząc sobie w oczy i
      śmiejąc się. Cudowny wieczór...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka