glisss1
17.01.06, 19:29
Witam wszystkich.
Chciałabym, aby ktoś w podobnej sytuacji napisał mi, co myśli i czuje.
Jestem w związku z mężczyzna,który ma dziecko z inna kobietą.
Poznaliśmy się 2 lata temu, od razu wiedziałam, że mój partner nie dawno się
rozstał ze swoja dziewczyna, która była w 5 miesiącu ciąży. Wiedziałam, więc
w co się pakuję.Po 4 miesiąca naszego związku urodziła się mu córka. Było mi
ciężko, bo parę lat temu miałam przedwczesny poród i moja córeczka
zmarła.Wspierałam swojego partnera, kiedy jeździł do swojej córeczki, chodź
było mi bardzo ciężko. Po kilku miesiącach pojawiły się problemy miedzy moim
partnerem a matka jego dziecka,zabroniła mu kontaktu z dzieckiem,spór trwał
bardzo długo,dopiero nie dawno doszli do porozumienia.Dziś mój partner
pojechał na spotkanie ze swoim dzieckiem,strasznie jest mi źle.Tyle razy
namawiałam go, aby odnowił kontakt z córeczka próbowałam być odpowiedzialna i
obiektywna,wiem, że postępowałam dobrze namawiając ojca do spotkań z
dzieckiem.Tylko, dlaczego jest mi źle,czuje żal i gorycz,jestem wściekła na
siebie i bez silna.
Proszę, jeśli ktoś może to niech mi napisze jak sobie radzi z tak bardzo
różnymi uczuciami,które się wzajemnie wykluczają