lyche1 05.11.02, 09:03 Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
niedzwiedziczka Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 05.11.02, 09:52 1. bo nie lubią dzieci sąsiadów, 2. bo nikogo nie lubią, 3. żeby mieć kontakt z jakąś inteligentną istotą. A na marginesie, psy upodabniają się do swoich panów. Tyle, że mają mniej hamulców w zachowaniu. Gdyby taki pies zrobił coś mojemu dziecku, to ja poszłabym siedzieć. Za morderstwo na właścicielu. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 05.11.02, 10:44 lyche1 napisała: > Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy? mysle, ze tu nie tyle chodzi o to dlaczego ludzie trzymają takie psy, ale raczej o to,dlaczego matka (?), nie zainteresowana córką, cały dzień piła wraz z właścicielami owych psów na ich posesji. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 10:55 na pieski i ich "bojowych" właścicieli. Ale się dowartościowali....... Alkoholizm mimo wszystko jest chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:02 Jak najbardziej masz racje. Jednak moim zdaniem to przede wszystkim brak wyobraźni, i rozumu włascicieli. Ale ja jako matka, najbardziej obwiniam rodzicielkę biednej dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:09 Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM potrzeby ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają potrzebę zabijania. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:15 przypuszczam, ze wiekszosc ludzi trzyma psy obronne dla obrony wlasnie... tylko ze takie psy musza byc bardzo starannie wytresowane. jest juz taki przepis w prawie polskim, ciekawe, jak z jego stosowaniem? tresura jest dosc droga, ale bardzo skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:18 zauwaz, ze rozmawiamy o tym, patrząc z dwóch róznych stron. Ja tez tego nie rozumiem. Ale równiez nie moge zrozumieć matki. Jak tak można nie dbac o własne dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 11:25 za niedopilnowanie dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 11:31 mysle, ze za nieumyślne spowodowanie smierci. Owszem to dla niej z pewnoscią dramat. Ale gdyby nie poszła tam, tylko zajmowała sie dzieckiem, mała nie musiałaby jej szukać. Odpowiedz Link Zgłoś
vika411 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:00 viola2 napisała: > mysle, ze za nieumyślne spowodowanie smierci. Owszem to dla niej z pewnoscią > dramat. Ale gdyby nie poszła tam, tylko zajmowała sie dzieckiem, mała nie > musiałaby jej szukać. Lubie psy i mialam ich kilka.Wlasciciele psow,ktorzy wychowuja psa agresywnie powinni byc surowo karani.Poza tym uwazam,ze zaden zdrowy psychicznie pies (a one choruja psychicznie podobnie jak ludzie-zwlaszcza pod wplywem zlego traktowania lub tresury)nie atakuje bez potrzeby,zwlaszcza dzieci.Jedno jest pewne:kazdy wlasciciel psa- mordercy powinien byc karany jak za nielegalne posiadanie niebezpiecznej broni a gdy dojdzie do tragedii, jak za morderstwo.To nie jest wina psa,ze go zle wychowano a tylko ludzi,ktorzy to zrobili.Matka dziewczynki jest rownie winna jej smierci jak wlasciciel psow. Odpowiedz Link Zgłoś
viola2 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:13 vika411 napisała: > > Lubie psy i mialam ich kilka.Wlasciciele psow,ktorzy wychowuja psa agresywnie > powinni byc surowo karani.Poza tym uwazam,ze zaden zdrowy psychicznie pies (a > one choruja psychicznie podobnie jak ludzie-zwlaszcza pod wplywem zlego > traktowania lub tresury)nie atakuje bez potrzeby,zwlaszcza dzieci.Jedno jest > pewne:kazdy wlasciciel psa- mordercy powinien byc karany jak za nielegalne > posiadanie niebezpiecznej broni a gdy dojdzie do tragedii, jak za morderstwo.To > > nie jest wina psa,ze go zle wychowano a tylko ludzi,ktorzy to zrobili.Matka > dziewczynki jest rownie winna jej smierci jak wlasciciel psow. całkowicie sie z Toba zgadzam Vika Odpowiedz Link Zgłoś
nell26 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:21 Przepraszam, ze napisze troche dalej od tematu tego watku...jakis czas temu byl przypadek, kiedy to malutkie dziecko, chyba poznym wieczorem, wpadlo do dziury, czy tez jeziora i sie utopilo, rodzice w ty czasie grillowali, obficie zakrapiajac alkoholem...Rodzicow w tym momencie powinna spotkac kara z ramienia wymiaru sprawiedliwosci...To jest niedopilnowanie, a opieka nad dzieckiem jest sorry za wyrazenie, ich "psim " obowiazkiem. To samo sie tyczy rodzicow zagryzionego dziecka, psy -mordercy byly tu tylko reka opacznosci, losu, tak jak to jezioro. Chociaz tym nie mniej, wlasciciele psow tez powinni za ta tragedie odpowiedziec, a samych sprawcow trzeba uspic, poniewaz stanowia realne zagrozenia dla zycia ludzkiego. Naprawde, to co sie stalo, jest potworne, zawsze gdy czytam takie rzeczy, boje sie o mojego, malego synka Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha3 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 12:22 lyche1 napisała: > Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM potrzeby > > ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają > potrzebę zabijania. Lyche, z tym 'zalozeniem genetyki' to chyba przesada. Wsrod psow ZDARZAJA SIE agresywne osobniki, podobnie jak wsrod ludzi. Ale na rodzaj ludzki nikt nie robi nagonki, ze to rasa zabojcow, pomimo ze niektorzy przeciez morduja. Nie robmy wiec nagonki na psy jako gatunek czy rase. Vika bardzo slusznie napisala, ze pies jest taki, jak zostanie wychowany. Nie szukaj winy w genetyce, bo tam jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotweiler Re: Mimo wszystko postawiłabym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 13:45 Temat został zaczęty bzdurnie. W Polsce, dla mediów są zawsze dwa głowne tematy:śmierć górnika kopalni "Bytum" i nagonka na rotweilery, którą uwielbia gawiedź. Psy te są psami obronnymi i takie mają zadanie. Bronią swego terytorium. We wszystkich przypadkach pogryzienia są na terytorium psa i wina jest człowieka. Znany jest przypadek pogryzienia chłopca na Mazurach kilka lat temu. Telewizja i prasa zrobiły wtedy straszną aferę. Niestety, bez echa przeszedł fakt (byli świadkowie, podawała lokalna prasa),że ulubionym zajęciem pogryzionego było drażnienie psów przez siatkę. W tym przypadku dziecko weszło nie na swój teren, nie zabezpieczony przez człowieka. Posiadam kilka rotweilerów, nigdy nie miałem włamania. Moi sąsiedzi mają alarmy połączone z agencjami.Są "robieni" średnio 1,5 raza w roku. Ze swoim stadem bez kagańca i smyczy mogę poza terenem posesji przebywać wśród dzieci, dorosłych.Tak są nauczone. One to lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Psy nie są niczemu winne IP: *.radom.pilickanet.pl 05.11.02, 14:13 ..., a pewnie poniosą karę za to, że starały się robić to czego ich nauczono I co się z nimi teraz stanie? Psy są to szczere i proste istoty, działają wg jasnych reguł- nie zdarza się aby atakowały bez uprzedzenia, tyle, że nie wszyscy mają na tyle wyobraźni aby te wyraźne sygnały odczytać dzieci na pewno tego nie potrafią, dlatego nigdy nie powinny zostawać same z psem i nie ma znaczenia czy to będzie jamnik, york czy rotwailer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oka Re: Mimo wszystko postawiłabym IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 05.11.02, 14:28 Gość portalu: Rotweiler napisał(a): > Znany jest przypadek > pogryzienia chłopca na Mazurach kilka lat temu. Telewizja i prasa zrobiły >wtedy > straszną aferę. Niestety, bez echa przeszedł fakt (byli świadkowie, podawała > lokalna prasa),że ulubionym zajęciem pogryzionego było drażnienie psów przez > siatkę. Masz całkowitą rację. Pamiętam ten wypadek. To dziecko z upodobaniem drażniło psy. Oczywiście każdy właściciel zwierzęcia musi dołożyć wszelkich starań, by nie dopuścić do nieszczęścia, ale ze zdziwieniem obserwuję, jak rzadko rodzice wysilają się, by ustrzec dziecko przed wypadkiem. A tego trzeba po prostu uczyć. Choć przez całe życie mam do czynienia z różnymi psami, to nigdy żaden mnie nie ugryzł. Ale gdy byłam małym dzieckiem, mama cierpliwie uczyła mnie, jak poznać zamiary psa. Jak odczytywać mowę jego ciała. Uczyła mnie i moje rodzeństwo, jak zachowuje się taki pies, który nie życzy sobie poufałości, jest zdenerwowany, a jak pies chętny właśnie do zabawy, spragniony kontaktu. Dziecko powinno być uczone, że nie można przy obcym psie krzyczeć, przebiegać, wymachiwać rekami. A przed poglaskaniem jakiegokolwiek nieznajomego psa koniecznie trzeba spytać opiekuna o pozwolenie. Tymczasem, gdy wychodziłam ze swoją suką na spacer, prawie zawsze trafiały się dzieci próbujące ją pogłaskać bez pytania. O przypadkach celowego drażnienia psów nie wspomnę, bo to juz skrajna głupota. Rodzice uczą dzieci zasad przechodzenia przez jezdnię, obchodzenia się z zapałkami czy z prądem, a o psach jakoś zapominają, chociaż są one stałym elementem naszego życia. Warto w domu poświęcić temu tematowi trochę czasu w myśl zasady, że najlepiej zapobiegać. Odpowiedz Link Zgłoś
lastka Re: Mimo wszystko postawiłabym 06.11.02, 08:28 agniecha3 napisała: > lyche1 napisała: > > > Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM > potrzeby > > > > ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają > > potrzebę zabijania. > > Lyche, z tym 'zalozeniem genetyki' to chyba przesada. Wsrod psow ZDARZAJA SIE > agresywne osobniki, podobnie jak wsrod ludzi. Ale na rodzaj ludzki nikt nie > robi nagonki, ze to rasa zabojcow, pomimo ze niektorzy przeciez morduja. Nie > robmy wiec nagonki na psy jako gatunek czy rase. > Vika bardzo slusznie napisala, ze pies jest taki, jak zostanie wychowany. Nie > szukaj winy w genetyce, bo tam jej nie ma. A ja jednak stawiam na to, że jest. Chociażby wczoraj byłam ze swoim psem w lecznicy i weterynarz był bardzo zbulwersowany tym zdarzeniem. Oczwiście wina jest i rodziców i właścicieli psów. Jednak powiedział, że stanowczo jest za tym, że tej rasy psów nie powinno się trzymać w domach czy na posesjach. To powinno być zakazene. Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Dorośli, dzieci i psy. 05.11.02, 14:36 Widziałam kidyś na ulicy taką sytuację. Przede mną szła kobieta, przed nią jej dziecko (małe jeszcze) a przed dzieckiem bezpański dosyć duży pies. Dziecko w pewnym momencie podbiegło bliżej psa zamachnęło się nogą i próbowało kopnąć psa w bok. Ponieważ przeprowadzić tę akcję chciało w marszu nie udało się i jego noga minęła się z psem. Pies zauważył to podkulił ogon i odszedł na bok. Matka – nic. Dziecko, jeszcze raz do psa i znowu zamach nogą. Matka, ku...wa, nic. Pies – uciekł. Dziecko – pewnie wkurzone, że mimo prób nie udało się wyrżnąć w psa jedząc trzymaną w ręku bułkę poszło sobie dalej. Skręciłam, więc na tym moje obserwacje się skończyły. Głupia pinda nie zareagowała nawet słowem na poczynania swojego dziecka. Ciekawe jaki lament by podniosła gdyby pies zamiast uciec, za trzecią próbą „kopa” złapał by paszczą za kończynę dzieciaka. A może byłoby i lepiej, gdyby warknął i złapał za nogawkę, przynajmniej byłoby to jakąś nauczką dla bezmózgiej mamusi. Jest to druga strona medalu, nie kwestionuję istnienia tej pierwszej. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Jak zwykle "miłośnicy" piesków - 05.11.02, 14:38 czyli te osoby, które poprzez obronę "piesków" morderców bronią ich hodowców będą tu pisać iż psy nie są niczemu winne. Oczywiście że nie są winne. Jeszcze mniej byłyby, gdyby zamiast nich hodowano pudelki Odpowiedz Link Zgłoś
agniecha3 Re: Jak zwykle 'miłośnicy' piesków - 05.11.02, 14:59 lyche1 napisała: > czyli te osoby, które poprzez obronę "piesków" morderców bronią ich hodowców > będą tu pisać iż psy nie są niczemu winne. Oczywiście że nie są winne. Jeszcze > mniej byłyby, gdyby zamiast nich hodowano pudelki Lyche, staram sie byc tolerancyjna, ale szlag mnie trafia, jak slysze takie opinie. Czy z rownie duzym upodobaniem bedziesz kamienowac matki mordercow- ludzi? Bo takiego urodzila? W sumie to ogromne "podziekowanie" nalezy sie mediom, ktore pokazuja tylko takie wypadki z psami. A ze psy tej samej rasy sa wspanialymi przyjaciolmi, albo potrafia uratowac zycie w wypadku, to tego sie juz nie pokazuje. I szkoda, ze media maja bezmyslna publike... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ROTWEILER Jednak nie tylko głupota rządzi tym forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 15:35 Dziękuję moim przedmówcom. Nie jestem przyjacielem "piesków " . Ale przyjacielem wszystkich zwierząt. Jak na działkę dostał mi się zaskroniec i zjadł mi wszystkie żaby, to nie podniosłem larum i nie starałem się go unicestwić. Ale jest jeszcze jedna sprawa. Moimi sąsiadami jest inteligencja w pierwszym pokoleniu. Z za buga i przed buga. Obserwuję ich zachowanie w stosunku do zwierząt. Psy w zimie mają dziurawe budy, są trzymane na metrowym drucie. Tragiczne to jest to,że to są nauczycielki, członkinie ZNP.Takie będzie dzieci chowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 16:22 to mi się włos na głowie jeży. AGNIECHA!!!!!!!!!!!! Czy ty dziecko wiesz co piszesz? I przede wszystkim czy myślisz, czy piszesz co Ci ślina na język przyniesie? DZIECKO (CZYTAJ CZŁOWIEK - ISTOTA TAK JAK TWOJE UKOCHANE PIESKI) ZOSTAŁO POZBAWIONE ŻYCIA. A Ty mi piszesz, że media rozdmuchują sprawę? Pies ma służyć człowiekowi. Oczywiście nie jako zabawka. I proszę mi nie pisać o znencaniu się nad pieskami, złym wychowaniu, nieodpowiedniej tresurze. Rok lub dwa lata temu identyczna sytuacja zaszła w USA lub W. Brytanii, przy czym właścicielka "pieska mordercy" była ogólnie szanowaną p. doktor, piesek był wytresowany, z rodowodem i tylko sobie dziurkę w ogrodzeniu zrobił. Pani doktor dostała wyrok 10 lat w cywilizowanym kraju. A pieska uśpiono. Przy czym nie wróciło to życia zagryzionemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
sagan2 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 16:35 Lyche, chyba nikt nie kwestionuje, ze stala sie tragedia i ze winni powinni byc absolutnie ukarani. tylko dlaczego od razu powolywac krucjate: bsy obronne sa be, jak mozna je trzymac, precz ze zwierzetami... oczywiscie przesadzam troche, ale takie odnioslam wrazenie. a inna sprawa jest, ze dla psow obronnych (czyli de facto takich, kotre *moga* byc niebezpieczne), powinno byc co jakis czas stosowane jakies 'badanie osobowosci', czyli sprawdzanie, czy pies nie jest grozny dla otoczenia. i jesli ktos chce miec takiego psa, to powinien sie bardzo scisle do takich regul stosowac. w koncu nie musi tego psa miec! bo mam wrazenie, ze te psy-mordercy to maly odsetek czworonogow i ze, przy dobrej woli, sklonnosci do okrucienstwa mozna w psie odpowiednio wczesnie odkryc Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Wiesz może i masz rację ale... 05.11.02, 16:52 może to nie na Polskie realia. Ze dwa lata temu mało co szlag mnie nie trafił jak usłyszałam, że w jakiejś gminie w W-wie radni uchwalili 500zł dopłaty na jenego psa w schronisku MIESIĘCZNIE. Moja babcia 85lat dostaje 450zł miesięcznie. Druga sprawa. Jak wstaję rano lubię sobie wyjżeć przez okno. Często gęsto widzę pana sąsiada wyprowadzającego swojego rotweilera, na smyczy i bez kagańca ( blokowisko ok 22000ludzi) Parę razy widziałam jak "piesek" bez ostrzeżenia rzucał się na przechodniów. Pan a i owszem na osiłka wygląda ale i tak z trudem utrzymuje pieska. Ponad to ( specjalna dedykacja dla wszystkich miłośników zwierząt) pan spuszcza pieska ze smyczy wieczorem i szczuje nasze bezdomne koty, które "mieszkają" w naszych piwnicach. Raz jeden wzięłam udział w potyczce słownej jaką sąsiadka wywiązała z tym panem. Ujeła się o koty, rozszarpywane przez pieska. Powiesz, ze to zły przykład? Służę drugim. Z pół roku temu tym razem bokser napadł mnie pod klatką. Wyrwał się właścicielowi, którego zresztą nie widać było - bo piesek zaznawszy wreszcie swobody spełniał swoje naturalne potrzeby.( czyli wreszcie się wybiegał) Oczywiście też bez kagańca. Pewnie powiesz, ze spełniając miłosierny czyn powinnam mu nadstawić pośladek? Niestety obroniłam przed pieskiem babcię wracającą ze mszy. Wbrew pozorom i temu co piszę jestem wychowana wśród psów. Ale podstawowa sprawa. Pies ma służyć człowiekowi. A nie człowiek psu. Nie wolno naruszać tej zasady. Pies musi znać swoje miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sagan Re: Wiesz może i masz rację ale... IP: *.desy.de 05.11.02, 17:41 absolutnie sie z Toba zgadzam! uwazam, ze wiekszosc tych wypadkow powodowana jest przez glupote i zaniedbanie ludzi. u nas w rodzinie tez dlugo byl pies (nieduzy) i nie raz mial slady zebow innych milusinskich. a do agresywnych nie nalezal. i we wszelkich miejscach, gdzie moglo mu 'odbic' chodzil w kagancu i na smyczy (choc ani duzy, ani obronny). jest tyle miejsc, gdzie pies sie moze wybiegac bez narazania nikogo. tylko wlasciliele sa leniwi. chca miec miec i nie chca miec obowiazkow, wiec puszczaja pod blokiem :( 3maj sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.11.02, 16:37 przy tym wszystkim błachstką są zasrane trawniki piaskownice i ulice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eee Jak to pies ma służyć? IP: *.radom.pilickanet.pl 05.11.02, 16:55 lyche1 napisała: > > Pies ma służyć człowiekowi. Oczywiście nie jako zabawka. A to niby dlaczego pies ma służyć człowiekowi?! Pies jest taka samą istotą jak człowiek, tylko słabszą psychicznie i czasem fizycznie, ale kto nam dał niby prawo stanowienia o tym,że to człowiek jest ważniejszy? Ludzie są często źli, a złych psów nie ma, są tylko źle traktowane przez ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: EEEEEEE kynolog 05.11.02, 16:57 nie znasz w takim bądź razie tych samych psów co ja. Znam parę ze "złym" charakterem od "urodzenia". Odpowiedz Link Zgłoś
fe_male Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 17:01 Zastanawiamy się co jest, że tak często ostatnio słyszy się o pogryzieniach, zagryzieniach. Odpowiadamy sobie: „No, kiedyś to takich psów w Polsce nie było, takich z gruntu agresywnych, „bojowych” ras.” Może i nie było ras ale psy nierasowe, duże, zdziczałe, bezpańskie były zawsze. Może nie było rotweilerów ale były owczarki, dobermany i inne. No więc co jest? A może to, że coraz częściej słyszymy o takich przypadkach ma takie samo źródło jak to, że coraz częściej słyszymy o dzieciach skatowanych, zagubionych, pozostawionych samym sobie? Może to, że kiedyś matka wychodziła ze swoim dzieckiem na podwórko, a teraz woli je wypuścić samopas. Może dlatego, że mnie dziadkowie i rodzice uczyli szacunku do zwierząt i przyrody, że za wkroczenie do czyjegoś sadu czy ogrodu, gdzie miałabym do czynienia z czyimś psem dostałabym w skórę ja a nie właściciel psa. Wiem, są zwyrodnialcy, którzy ze swojego psa najchętniej zrobiliby narzędzie atakująco-obronne, wiem matki nie mają teraz czasu na przesiadywanie ze swoimi dziećmi na podwórku. Ale do kogo pretensja? Wiele rzeczy się wokół nas zmienia. Czy tak trudno jest zrozumieć, że do wielu przykrych spraw dochodzi bo pewnych rzeczy zaniedbaliśmy? Czy nie zauważyliście jak bardzo zmieniły się dzieci i jak wiele czasami w nich agresji i głupoty wynikającej z niedostatecznej uwagi rodziców? Nie mamy czasu dla własnych dzieci, myślicie, że ludzie którzy mają psy, poświęcają im czas na tresurę, ułożenie, oni często po prostu je mają i nic więcej. To nie do końca prawda, że winne są psy i ich ilość. Winni będą właściciele, rodzice i dzieci, a to kto bardziej zależeć będzie od konkretnego przypadku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
liloom wszyscy macie troche racji 05.11.02, 17:57 No to ja sie znowu wtrace, bo widze uogolnienia straszliwe. Ja tez lubie psy, ale tez by mi sie noz w kieszenie otworzyl gdyby, ktorys rzucil sie na moje dziecko. Widze, ze inaczej reaguja na te historie rodzice dzieci, a inaczej bezdzietni wlasciciele psow, to moze normalne, ale z drugiej strony i wsrod dzieci i wsrod psow sa jednostki wychowane i niewychowane, sa dzieci ktore sa agresywne wobec zwierzat (z braku wysilkow wychowawczych rodzicow) i psy agresywne wobec ludzi (z braku wysilkow wychowawczych wlascicieli), no nie? Nie zamierzam usypiac wszystkich psow na swiecie, bo moja corka marzy o psie, wiec moze wreszcie kiedys sie nad nia zlituje, dobrze byloby, zeby zorientowala sie, ze zwierzeta czuja i mysla, ze nie mozna ich draznic i kopac (pisze to dla Was, bo tak naprawde to ona to juz wie), bo moze stac sie to, czego Female (nie?-zyczylaby obserwowanemu dziecku. Uwazam natomiast, ze niektorzy rodzice sa beznadziejnie nieodpowiedzialni, niestety natura daje dzieci takze pijakom i innym kretynom. To jest jakos glupio pomyslane, zwazywszy, ze wielu fajnych, przyzwoitych ludzi dzieci miec nie moze. W dzisiejszych czasach w niektorych miejscowosciach nawet puszczenie dziecka na piechote do szkoly graniczy z bohaterstwem i wielkim wyczynem, ale coz... A matka, ktora idzie na pijanstwo i zostawia 7-letnie dziecko same sobie? Wiec wracajac do tematu wlasciciel rotweilerow z Gdyni byl juz w przeszlosci karany za zle zabezpieczenie klatek, a mamuska dziewczynki pila z wlascicielem, wiec no co tu duzo gadac - to wogole chyba jakies menelstwo. Moze tej mamusce wogole wisi co sie z mala stalo, bo jak nie byli w stanie zeznan zlozyc, to nie byli przeciez troche pijani. Horror! Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 06.11.02, 07:44 fe_male napisała: Może to, że kiedyś matka wychodziła ze swoim dzieckiem na podwórko, a teraz woli je wypuścić samopas. > Wiem, są zwyrodnialcy, którzy ze swojego psa najchętniej zrobiliby narzędzie > atakująco-obronne, wiem matki nie mają teraz czasu na przesiadywanie ze swoimi > dziećmi na podwórku. Ale do kogo pretensja? Wiele rzeczy się wokół nas zmienia. > > Czy tak trudno jest zrozumieć, że do wielu przykrych spraw dochodzi bo pewnych > rzeczy zaniedbaliśmy? Czy nie zauważyliście jak bardzo zmieniły się dzieci i > jak wiele czasami w nich agresji i głupoty wynikającej z niedostatecznej uwagi > rodziców? Nie mamy czasu dla własnych dzieci, myślicie, że ludzie którzy mają > psy, poświęcają im czas na tresurę, ułożenie, oni często po prostu je mają i > nic więcej. To nie do końca prawda, że winne są psy i ich ilość. Winni będą > właściciele, rodzice i dzieci, a to kto bardziej zależeć będzie od konkretnego > przypadku. > > Pozdrawiam Masz bardzo dużo racji. Zakładając ten wątek po prostu chciałam się dowiedzieć dlaczego ludzie hodują agresywne psy zamiast np. kundelków, pudelków, jamników. Jeżeli chodzi o dzisiejsze dzieci masz 100% racji. Nieraz kiedy wrzeszczą pod oknem mam ochotę nagotować gar wrzątku i ich polać. Przynajmniej miałyby przyczynę dla tego wrzasku. Ale oczywiście tego nie robię. Nie trzymam też w bloku psa bo wiem, że męczyłby się tam dużo bardziej niż ja. Choć lubię psy i psy mnie lubią. Ale myślę, że byłoby to bardzo samolubne. Dla psa trzeba mnieć dużo czasu, dużo przestrzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jo Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.02, 17:43 lyche1 napisała: > Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy? Sąsiedzi mieszkający pode mną (3 pokoje, właściwie dwa, bo w trzecim babcia) trzymają dwa psy obronne : rottweilera i chyba amstaffa (?) - sukę. Rottweiler jest słodkim pieszczochem, który najbardziej uwielbia oglądać fajerwerki przez okno. Amstaffka moim zdaniem cierpi conajmniej na nerwicę, jeśli nie na jakąś chorobę psychiczną: bez przerwy skomli, wyje, szczeka, ujada, piszczy bez względu na porę doby. Właściciele uciszają ją raz na godzinę albo po mojej interwencji tzn. po kilku zdrowych łupnięciach szczotką w podłogę. Mimo ze oba psy na co dzień wobec ludzi zachowują się przyjaźnie, obchodzę je z dala. Wyznacznikiem bowiem jest dla mnie zachowanie właścicieli, którzy nie umieli ich wychować. Poza tym wyprowadzają je 3 razy dziennie na rundkę dokoła bloku. Tak to ja sobie moge chodzić z moim jamniczkiem, duże psy potrzebują ruchu, brak ruchu może wywołać agresję. Nigdy nie wiadomo, co może strzelić do łba źle wychowanemu psu obronnemu. A może będę miała pecha i rottweiler się zdenerwuje, a ja będę miała wtedy okres? Albo krew mi z nosa poleci? Z tego co wiem, to może wystarczyć do ataku. I wcale mnie nie przekonuje, że właścicielka psa woła za każdym razem "on nic nie zrobi!!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vika Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! IP: *.ewave.at 05.11.02, 18:15 Ktos bardzo madry kiedys powiedzial,ze kto nie lubi zwierzat jest zlym czlowiekiem bo nie lubi tez ludzi.To jest prawda.Moim zdaniem lubic zwierzeta(w tym psy)to znaczy byc za nie ODPOWIEDZIALNYM:wlasciwie sie nimi opiekowac i stwarzac im wlasciwe warunki do zycia.Jednym z tych warunkow jest aby zyly w symbiozie z ludzkim otoczeniem a nie zagrazaly ludziom.Tu nie chodzi o agresje zwierzat tylko ale i ich zachowanie,choroby,ktorym podobnie jak ludzie ulegaja,potrzeby zyciowe. Niestety ,wiekszosc ludzi-wlascicieli mysli,ze kochac zwierze to znaczy,ze wszystko u wolno.Pozniej sa efekty jak wyzej opisany przypadek.Jako milosniczka zwierzat uwazam,ze dawno powiny byc wprowadzone zezwolenia (jak na posiadanie broni)na posiadanie psow ras obronnych i groznych i scisle kontrolowana nad nimi opieka wlasciciela, przebieg tresury,warunki w jakich przebywaja.Zbyt wielu ludzi funduje sobie grozne psy bez potrzeby.Czasem tylko po to aby sie dowartosciowac bezmyslnie.Poza tym jest koszmarnym niedopatrzeniem prawnym brak kontroli nad rozmnazaniem psow. Odpowiedz Link Zgłoś
lyche1 Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 06.11.02, 08:11 Gość portalu: Jo napisał(a): Nigdy nie wiadomo, co może strzelić do łba źle wychowanemu psu obronnemu. A może będę miała pecha i rottweiler się zdenerwuje, a ja będę miała wtedy okres? Albo krew mi z nosa poleci? Z tego co wiem, to może wystarczyć do ataku. I wcale mnie nie przekonuje, że właścicielka psa woła za każdym razem "on nic nie zrobi!!!!" Nareszcie krytyczna ocena zachowania psa przez właściciela psa. Odpowiedz Link Zgłoś