Dodaj do ulubionych

znowu "pieski" zagryzły dziecko!!!!!!!

05.11.02, 09:03
Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy?
Obserwuj wątek
    • niedzwiedziczka Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 05.11.02, 09:52
      1. bo nie lubią dzieci sąsiadów,
      2. bo nikogo nie lubią,
      3. żeby mieć kontakt z jakąś inteligentną istotą.

      A na marginesie, psy upodabniają się do swoich panów.
      Tyle, że mają mniej hamulców w zachowaniu. Gdyby taki
      pies zrobił coś mojemu dziecku, to ja poszłabym siedzieć.
      Za morderstwo na właścicielu.
    • viola2 Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 05.11.02, 10:44
      lyche1 napisała:

      > Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy?

      mysle, ze tu nie tyle chodzi o to dlaczego ludzie trzymają takie psy, ale
      raczej o to,dlaczego matka (?), nie zainteresowana córką, cały dzień piła wraz
      z właścicielami owych psów na ich posesji.
      • lyche1 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 10:55
        na pieski i ich "bojowych" właścicieli. Ale się dowartościowali.......
        Alkoholizm mimo wszystko jest chorobą.
        • viola2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:02
          Jak najbardziej masz racje. Jednak moim zdaniem to przede wszystkim brak
          wyobraźni, i rozumu włascicieli.
          Ale ja jako matka, najbardziej obwiniam rodzicielkę biednej dziewczynki.
          • lyche1 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:09
            Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM potrzeby
            ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają
            potrzebę zabijania.
            • sagan2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:15
              przypuszczam, ze wiekszosc ludzi trzyma psy obronne dla
              obrony wlasnie... tylko ze takie psy musza byc bardzo
              starannie wytresowane. jest juz taki przepis w prawie
              polskim, ciekawe, jak z jego stosowaniem?
              tresura jest dosc droga, ale bardzo skuteczna.
            • viola2 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 11:18
              zauwaz, ze rozmawiamy o tym, patrząc z dwóch róznych stron.
              Ja tez tego nie rozumiem.
              Ale równiez nie moge zrozumieć matki. Jak tak można nie dbac o własne dzieci?
              • lyche1 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 11:25
                za niedopilnowanie dziecka
                • viola2 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 11:31
                  mysle, ze za nieumyślne spowodowanie smierci. Owszem to dla niej z pewnoscią
                  dramat. Ale gdyby nie poszła tam, tylko zajmowała sie dzieckiem, mała nie
                  musiałaby jej szukać.
                  • vika411 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:00
                    viola2 napisała:

                    > mysle, ze za nieumyślne spowodowanie smierci. Owszem to dla niej z pewnoscią
                    > dramat. Ale gdyby nie poszła tam, tylko zajmowała sie dzieckiem, mała nie
                    > musiałaby jej szukać.
                    Lubie psy i mialam ich kilka.Wlasciciele psow,ktorzy wychowuja psa agresywnie
                    powinni byc surowo karani.Poza tym uwazam,ze zaden zdrowy psychicznie pies (a
                    one choruja psychicznie podobnie jak ludzie-zwlaszcza pod wplywem zlego
                    traktowania lub tresury)nie atakuje bez potrzeby,zwlaszcza dzieci.Jedno jest
                    pewne:kazdy wlasciciel psa- mordercy powinien byc karany jak za nielegalne
                    posiadanie niebezpiecznej broni a gdy dojdzie do tragedii, jak za morderstwo.To
                    nie jest wina psa,ze go zle wychowano a tylko ludzi,ktorzy to zrobili.Matka
                    dziewczynki jest rownie winna jej smierci jak wlasciciel psow.
                    • viola2 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:13
                      vika411 napisała:

                      > > Lubie psy i mialam ich kilka.Wlasciciele psow,ktorzy wychowuja psa
                      agresywnie
                      > powinni byc surowo karani.Poza tym uwazam,ze zaden zdrowy psychicznie pies (a
                      > one choruja psychicznie podobnie jak ludzie-zwlaszcza pod wplywem zlego
                      > traktowania lub tresury)nie atakuje bez potrzeby,zwlaszcza dzieci.Jedno jest
                      > pewne:kazdy wlasciciel psa- mordercy powinien byc karany jak za nielegalne
                      > posiadanie niebezpiecznej broni a gdy dojdzie do tragedii, jak za
                      morderstwo.To
                      >
                      > nie jest wina psa,ze go zle wychowano a tylko ludzi,ktorzy to zrobili.Matka
                      > dziewczynki jest rownie winna jej smierci jak wlasciciel psow.

                      całkowicie sie z Toba zgadzam Vika
                • nell26 Re: Matka też powinna odpowiadać 05.11.02, 12:21
                  Przepraszam, ze napisze troche dalej od tematu tego
                  watku...jakis czas temu byl przypadek, kiedy to malutkie
                  dziecko, chyba poznym wieczorem, wpadlo do dziury, czy
                  tez jeziora i sie utopilo, rodzice w ty czasie
                  grillowali, obficie zakrapiajac alkoholem...Rodzicow w
                  tym momencie powinna spotkac kara z ramienia wymiaru
                  sprawiedliwosci...To jest niedopilnowanie, a opieka nad
                  dzieckiem jest sorry za wyrazenie, ich "psim "
                  obowiazkiem. To samo sie tyczy rodzicow zagryzionego
                  dziecka, psy -mordercy byly tu tylko reka opacznosci,
                  losu, tak jak to jezioro. Chociaz tym nie mniej,
                  wlasciciele psow tez powinni za ta tragedie odpowiedziec,
                  a samych sprawcow trzeba uspic, poniewaz stanowia realne
                  zagrozenia dla zycia ludzkiego.
                  Naprawde, to co sie stalo, jest potworne, zawsze gdy
                  czytam takie rzeczy, boje sie o mojego, malego synka
            • agniecha3 Re: Mimo wszystko postawiłabym 05.11.02, 12:22
              lyche1 napisała:

              > Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM
              potrzeby
              >
              > ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają
              > potrzebę zabijania.

              Lyche, z tym 'zalozeniem genetyki' to chyba przesada. Wsrod psow ZDARZAJA SIE
              agresywne osobniki, podobnie jak wsrod ludzi. Ale na rodzaj ludzki nikt nie
              robi nagonki, ze to rasa zabojcow, pomimo ze niektorzy przeciez morduja. Nie
              robmy wiec nagonki na psy jako gatunek czy rase.
              Vika bardzo slusznie napisala, ze pies jest taki, jak zostanie wychowany. Nie
              szukaj winy w genetyce, bo tam jej nie ma.
              • Gość: Rotweiler Re: Mimo wszystko postawiłabym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 13:45
                Temat został zaczęty bzdurnie.
                W Polsce, dla mediów są zawsze dwa głowne tematy:śmierć górnika kopalni "Bytum"
                i nagonka na rotweilery, którą uwielbia gawiedź. Psy te są psami obronnymi i
                takie mają zadanie. Bronią swego terytorium. We wszystkich przypadkach
                pogryzienia są na terytorium psa i wina jest człowieka. Znany jest przypadek
                pogryzienia chłopca na Mazurach kilka lat temu. Telewizja i prasa zrobiły wtedy
                straszną aferę. Niestety, bez echa przeszedł fakt (byli świadkowie, podawała
                lokalna prasa),że ulubionym zajęciem pogryzionego było drażnienie psów przez
                siatkę.
                W tym przypadku dziecko weszło nie na swój teren, nie zabezpieczony przez
                człowieka. Posiadam kilka rotweilerów, nigdy nie miałem włamania. Moi sąsiedzi
                mają alarmy połączone z agencjami.Są "robieni" średnio 1,5 raza w roku.
                Ze swoim stadem bez kagańca i smyczy mogę poza terenem posesji przebywać wśród
                dzieci, dorosłych.Tak są nauczone. One to lubią.
                • Gość: eee Psy nie są niczemu winne IP: *.radom.pilickanet.pl 05.11.02, 14:13
                  ..., a pewnie poniosą karę za to, że starały się robić to czego ich nauczono
                  I co się z nimi teraz stanie?

                  Psy są to szczere i proste istoty, działają wg jasnych reguł- nie zdarza się
                  aby atakowały bez uprzedzenia, tyle, że nie wszyscy mają na tyle wyobraźni aby
                  te wyraźne sygnały odczytać
                  dzieci na pewno tego nie potrafią, dlatego nigdy nie powinny zostawać same z
                  psem i nie ma znaczenia czy to będzie jamnik, york czy rotwailer



                • Gość: oka Re: Mimo wszystko postawiłabym IP: *.acn.pl / 10.132.130.* 05.11.02, 14:28
                  Gość portalu: Rotweiler napisał(a):

                  > Znany jest przypadek
                  > pogryzienia chłopca na Mazurach kilka lat temu. Telewizja i prasa zrobiły
                  >wtedy
                  > straszną aferę. Niestety, bez echa przeszedł fakt (byli świadkowie, podawała
                  > lokalna prasa),że ulubionym zajęciem pogryzionego było drażnienie psów przez
                  > siatkę.

                  Masz całkowitą rację. Pamiętam ten wypadek. To dziecko z upodobaniem drażniło
                  psy. Oczywiście każdy właściciel zwierzęcia musi dołożyć wszelkich starań, by
                  nie dopuścić do nieszczęścia, ale ze zdziwieniem obserwuję, jak rzadko rodzice
                  wysilają się, by ustrzec dziecko przed wypadkiem. A tego trzeba po prostu uczyć.
                  Choć przez całe życie mam do czynienia z różnymi psami, to nigdy żaden mnie nie
                  ugryzł. Ale gdy byłam małym dzieckiem, mama cierpliwie uczyła mnie, jak poznać
                  zamiary psa. Jak odczytywać mowę jego ciała. Uczyła mnie i moje rodzeństwo, jak
                  zachowuje się taki pies, który nie życzy sobie poufałości, jest zdenerwowany, a
                  jak pies chętny właśnie do zabawy, spragniony kontaktu. Dziecko powinno być
                  uczone, że nie można przy obcym psie krzyczeć, przebiegać, wymachiwać rekami. A
                  przed poglaskaniem jakiegokolwiek nieznajomego psa koniecznie trzeba spytać
                  opiekuna o pozwolenie. Tymczasem, gdy wychodziłam ze swoją suką na spacer,
                  prawie zawsze trafiały się dzieci próbujące ją pogłaskać bez pytania. O
                  przypadkach celowego drażnienia psów nie wspomnę, bo to juz skrajna głupota.
                  Rodzice uczą dzieci zasad przechodzenia przez jezdnię, obchodzenia się z
                  zapałkami czy z prądem, a o psach jakoś zapominają, chociaż są one stałym
                  elementem naszego życia. Warto w domu poświęcić temu tematowi trochę czasu w
                  myśl zasady, że najlepiej zapobiegać.
              • lastka Re: Mimo wszystko postawiłabym 06.11.02, 08:28
                agniecha3 napisała:

                > lyche1 napisała:
                >
                > > Przepraszam za mój sarkazm w całej tej tragedii ale nadal NIE ROZUMIEM
                > potrzeby
                > >
                > > ludzkiej w trzymaniu takich psów, które w założeniu swojej genetyki mają
                > > potrzebę zabijania.
                >
                > Lyche, z tym 'zalozeniem genetyki' to chyba przesada. Wsrod psow ZDARZAJA SIE
                > agresywne osobniki, podobnie jak wsrod ludzi. Ale na rodzaj ludzki nikt nie
                > robi nagonki, ze to rasa zabojcow, pomimo ze niektorzy przeciez morduja. Nie
                > robmy wiec nagonki na psy jako gatunek czy rase.
                > Vika bardzo slusznie napisala, ze pies jest taki, jak zostanie wychowany. Nie
                > szukaj winy w genetyce, bo tam jej nie ma.


                A ja jednak stawiam na to, że jest. Chociażby wczoraj byłam ze swoim psem w
                lecznicy i weterynarz był bardzo zbulwersowany tym zdarzeniem. Oczwiście wina
                jest i rodziców i właścicieli psów. Jednak powiedział, że stanowczo jest za
                tym, że tej rasy psów nie powinno się trzymać w domach czy na posesjach. To
                powinno być zakazene.
    • fe_male Dorośli, dzieci i psy. 05.11.02, 14:36
      Widziałam kidyś na ulicy taką sytuację.
      Przede mną szła kobieta, przed nią jej dziecko (małe jeszcze) a przed
      dzieckiem bezpański dosyć duży pies.
      Dziecko w pewnym momencie podbiegło bliżej psa zamachnęło się nogą i próbowało
      kopnąć psa w bok. Ponieważ przeprowadzić tę akcję chciało w marszu nie udało
      się i jego noga minęła się z psem. Pies zauważył to podkulił ogon i odszedł na
      bok. Matka – nic. Dziecko, jeszcze raz do psa i znowu zamach nogą. Matka,
      ku...wa, nic. Pies – uciekł. Dziecko – pewnie wkurzone, że mimo prób nie udało
      się wyrżnąć w psa jedząc trzymaną w ręku bułkę poszło sobie dalej. Skręciłam,
      więc na tym moje obserwacje się skończyły.

      Głupia pinda nie zareagowała nawet słowem na poczynania swojego dziecka.
      Ciekawe jaki lament by podniosła gdyby pies zamiast uciec, za trzecią
      próbą „kopa” złapał by paszczą za kończynę dzieciaka. A może byłoby i lepiej,
      gdyby warknął i złapał za nogawkę, przynajmniej byłoby to jakąś nauczką dla
      bezmózgiej mamusi.

      Jest to druga strona medalu, nie kwestionuję istnienia tej pierwszej.

      Pa
    • lyche1 Re: Jak zwykle "miłośnicy" piesków - 05.11.02, 14:38
      czyli te osoby, które poprzez obronę "piesków" morderców bronią ich hodowców
      będą tu pisać iż psy nie są niczemu winne. Oczywiście że nie są winne. Jeszcze
      mniej byłyby, gdyby zamiast nich hodowano pudelki
      • agniecha3 Re: Jak zwykle 'miłośnicy' piesków - 05.11.02, 14:59
        lyche1 napisała:

        > czyli te osoby, które poprzez obronę "piesków" morderców bronią ich hodowców
        > będą tu pisać iż psy nie są niczemu winne. Oczywiście że nie są winne.
        Jeszcze
        > mniej byłyby, gdyby zamiast nich hodowano pudelki

        Lyche, staram sie byc tolerancyjna, ale szlag mnie trafia, jak slysze takie
        opinie. Czy z rownie duzym upodobaniem bedziesz kamienowac matki mordercow-
        ludzi? Bo takiego urodzila?

        W sumie to ogromne "podziekowanie" nalezy sie mediom, ktore pokazuja tylko
        takie wypadki z psami. A ze psy tej samej rasy sa wspanialymi przyjaciolmi,
        albo potrafia uratowac zycie w wypadku, to tego sie juz nie pokazuje. I szkoda,
        ze media maja bezmyslna publike...
        • Gość: ROTWEILER Jednak nie tylko głupota rządzi tym forum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 15:35
          Dziękuję moim przedmówcom.
          Nie jestem przyjacielem "piesków " . Ale przyjacielem wszystkich zwierząt. Jak
          na działkę dostał mi się zaskroniec i zjadł mi wszystkie żaby, to nie
          podniosłem larum i nie starałem się go unicestwić. Ale jest jeszcze jedna
          sprawa. Moimi sąsiadami jest inteligencja w pierwszym pokoleniu. Z za buga i
          przed buga. Obserwuję ich zachowanie w stosunku do zwierząt. Psy w zimie mają
          dziurawe budy, są trzymane na metrowym drucie. Tragiczne to jest to,że to są
          nauczycielki, członkinie ZNP.Takie będzie dzieci chowanie.
    • lyche1 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 16:22
      to mi się włos na głowie jeży. AGNIECHA!!!!!!!!!!!! Czy ty dziecko wiesz co
      piszesz? I przede wszystkim czy myślisz, czy piszesz co Ci ślina na język
      przyniesie?
      DZIECKO (CZYTAJ CZŁOWIEK - ISTOTA TAK JAK TWOJE UKOCHANE PIESKI) ZOSTAŁO
      POZBAWIONE ŻYCIA. A Ty mi piszesz, że media rozdmuchują sprawę?
      Pies ma służyć człowiekowi. Oczywiście nie jako zabawka.
      I proszę mi nie pisać o znencaniu się nad pieskami, złym wychowaniu,
      nieodpowiedniej tresurze.
      Rok lub dwa lata temu identyczna sytuacja zaszła w USA lub W. Brytanii, przy
      czym właścicielka "pieska mordercy" była ogólnie szanowaną p. doktor, piesek
      był wytresowany, z rodowodem i tylko sobie dziurkę w ogrodzeniu zrobił. Pani
      doktor dostała wyrok 10 lat w cywilizowanym kraju. A pieska uśpiono. Przy czym
      nie wróciło to życia zagryzionemu dziecku.
      • sagan2 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 16:35
        Lyche, chyba nikt nie kwestionuje, ze stala sie tragedia
        i ze winni powinni byc absolutnie ukarani.
        tylko dlaczego od razu powolywac krucjate: bsy obronne sa
        be, jak mozna je trzymac, precz ze zwierzetami...
        oczywiscie przesadzam troche, ale takie odnioslam
        wrazenie.

        a inna sprawa jest, ze dla psow obronnych (czyli de facto
        takich, kotre *moga* byc niebezpieczne), powinno byc co
        jakis czas stosowane jakies 'badanie osobowosci', czyli
        sprawdzanie, czy pies nie jest grozny dla otoczenia. i
        jesli ktos chce miec takiego psa, to powinien sie bardzo
        scisle do takich regul stosowac. w koncu nie musi tego
        psa miec! bo mam wrazenie, ze te psy-mordercy to maly
        odsetek czworonogow i ze, przy dobrej woli, sklonnosci do
        okrucienstwa mozna w psie odpowiednio wczesnie odkryc
        • lyche1 Re: Wiesz może i masz rację ale... 05.11.02, 16:52
          może to nie na Polskie realia. Ze dwa lata temu mało co szlag mnie nie trafił
          jak usłyszałam, że w jakiejś gminie w W-wie radni uchwalili 500zł dopłaty na
          jenego psa w schronisku MIESIĘCZNIE. Moja babcia 85lat dostaje 450zł
          miesięcznie.
          Druga sprawa. Jak wstaję rano lubię sobie wyjżeć przez okno. Często gęsto widzę
          pana sąsiada wyprowadzającego swojego rotweilera, na smyczy i bez kagańca (
          blokowisko ok 22000ludzi) Parę razy widziałam jak "piesek" bez ostrzeżenia
          rzucał się na przechodniów. Pan a i owszem na osiłka wygląda ale i tak z trudem
          utrzymuje pieska. Ponad to ( specjalna dedykacja dla wszystkich miłośników
          zwierząt) pan spuszcza pieska ze smyczy wieczorem i szczuje nasze bezdomne
          koty, które "mieszkają" w naszych piwnicach. Raz jeden wzięłam udział w
          potyczce słownej jaką sąsiadka wywiązała z tym panem. Ujeła się o koty,
          rozszarpywane przez pieska. Powiesz, ze to zły przykład? Służę drugim. Z pół
          roku temu tym razem bokser napadł mnie pod klatką. Wyrwał się właścicielowi,
          którego zresztą nie widać było - bo piesek zaznawszy wreszcie swobody spełniał
          swoje naturalne potrzeby.( czyli wreszcie się wybiegał) Oczywiście też bez
          kagańca. Pewnie powiesz, ze spełniając miłosierny czyn powinnam mu nadstawić
          pośladek? Niestety obroniłam przed pieskiem babcię wracającą ze mszy.
          Wbrew pozorom i temu co piszę jestem wychowana wśród psów. Ale podstawowa
          sprawa. Pies ma służyć człowiekowi. A nie człowiek psu. Nie wolno naruszać tej
          zasady. Pies musi znać swoje miejsce.
          • Gość: sagan Re: Wiesz może i masz rację ale... IP: *.desy.de 05.11.02, 17:41
            absolutnie sie z Toba zgadzam!
            uwazam, ze wiekszosc tych wypadkow powodowana jest przez
            glupote i zaniedbanie ludzi.
            u nas w rodzinie tez dlugo byl pies (nieduzy) i nie raz
            mial slady zebow innych milusinskich. a do agresywnych
            nie nalezal. i we wszelkich miejscach, gdzie moglo mu
            'odbic' chodzil w kagancu i na smyczy (choc ani duzy, ani
            obronny).
            jest tyle miejsc, gdzie pies sie moze wybiegac bez
            narazania nikogo. tylko wlasciliele sa leniwi. chca miec
            miec i nie chca miec obowiazkow, wiec puszczaja pod
            blokiem :(

            3maj sie :)
      • Gość: XXL Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.11.02, 16:37
        przy tym wszystkim błachstką są zasrane trawniki piaskownice i ulice
      • Gość: eee Jak to pies ma służyć? IP: *.radom.pilickanet.pl 05.11.02, 16:55
        lyche1 napisała:

        > > Pies ma służyć człowiekowi. Oczywiście nie jako zabawka.

        A to niby dlaczego pies ma służyć człowiekowi?!

        Pies jest taka samą istotą jak człowiek, tylko słabszą psychicznie i czasem
        fizycznie, ale kto nam dał niby prawo stanowienia o tym,że to człowiek jest
        ważniejszy?


        Ludzie są często źli, a złych psów nie ma, są tylko źle traktowane przez ludzi
        • lyche1 Re: EEEEEEE kynolog 05.11.02, 16:57
          nie znasz w takim bądź razie tych samych psów co ja. Znam parę ze "złym"
          charakterem od "urodzenia".
      • fe_male Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 05.11.02, 17:01
        Zastanawiamy się co jest, że tak często ostatnio słyszy się o pogryzieniach,
        zagryzieniach. Odpowiadamy sobie: „No, kiedyś to takich psów w Polsce nie było,
        takich z gruntu agresywnych, „bojowych” ras.” Może i nie było ras ale psy
        nierasowe, duże, zdziczałe, bezpańskie były zawsze. Może nie było rotweilerów
        ale były owczarki, dobermany i inne. No więc co jest?
        A może to, że coraz częściej słyszymy o takich przypadkach ma takie samo źródło
        jak to, że coraz częściej słyszymy o dzieciach skatowanych, zagubionych,
        pozostawionych samym sobie? Może to, że kiedyś matka wychodziła ze swoim
        dzieckiem na podwórko, a teraz woli je wypuścić samopas. Może dlatego, że mnie
        dziadkowie i rodzice uczyli szacunku do zwierząt i przyrody, że za wkroczenie
        do czyjegoś sadu czy ogrodu, gdzie miałabym do czynienia z czyimś psem
        dostałabym w skórę ja a nie właściciel psa.
        Wiem, są zwyrodnialcy, którzy ze swojego psa najchętniej zrobiliby narzędzie
        atakująco-obronne, wiem matki nie mają teraz czasu na przesiadywanie ze swoimi
        dziećmi na podwórku. Ale do kogo pretensja? Wiele rzeczy się wokół nas zmienia.
        Czy tak trudno jest zrozumieć, że do wielu przykrych spraw dochodzi bo pewnych
        rzeczy zaniedbaliśmy? Czy nie zauważyliście jak bardzo zmieniły się dzieci i
        jak wiele czasami w nich agresji i głupoty wynikającej z niedostatecznej uwagi
        rodziców? Nie mamy czasu dla własnych dzieci, myślicie, że ludzie którzy mają
        psy, poświęcają im czas na tresurę, ułożenie, oni często po prostu je mają i
        nic więcej. To nie do końca prawda, że winne są psy i ich ilość. Winni będą
        właściciele, rodzice i dzieci, a to kto bardziej zależeć będzie od konkretnego
        przypadku.

        Pozdrawiam
        • liloom wszyscy macie troche racji 05.11.02, 17:57
          No to ja sie znowu wtrace, bo widze uogolnienia straszliwe. Ja tez lubie psy,
          ale tez by mi sie noz w kieszenie otworzyl gdyby, ktorys rzucil sie na moje
          dziecko.
          Widze, ze inaczej reaguja na te historie rodzice dzieci, a inaczej bezdzietni
          wlasciciele psow, to moze normalne, ale z drugiej strony i wsrod dzieci i wsrod
          psow sa jednostki wychowane i niewychowane, sa dzieci ktore sa agresywne wobec
          zwierzat (z braku wysilkow wychowawczych rodzicow) i psy agresywne wobec ludzi
          (z braku wysilkow wychowawczych wlascicieli), no nie?
          Nie zamierzam usypiac wszystkich psow na swiecie, bo moja corka marzy o psie,
          wiec moze wreszcie kiedys sie nad nia zlituje, dobrze byloby, zeby zorientowala
          sie, ze zwierzeta czuja i mysla, ze nie mozna ich draznic i kopac (pisze to dla
          Was, bo tak naprawde to ona to juz wie), bo moze stac sie to, czego Female
          (nie?-zyczylaby obserwowanemu dziecku.
          Uwazam natomiast, ze niektorzy rodzice sa beznadziejnie nieodpowiedzialni,
          niestety natura daje dzieci takze pijakom i innym kretynom. To jest jakos
          glupio pomyslane, zwazywszy, ze wielu fajnych, przyzwoitych ludzi dzieci miec
          nie moze. W dzisiejszych czasach w niektorych miejscowosciach nawet puszczenie
          dziecka na piechote do szkoly graniczy z bohaterstwem i wielkim wyczynem, ale
          coz... A matka, ktora idzie na pijanstwo i zostawia 7-letnie dziecko same sobie?
          Wiec wracajac do tematu wlasciciel rotweilerow z Gdyni byl juz w przeszlosci
          karany za zle zabezpieczenie klatek, a mamuska dziewczynki pila z wlascicielem,
          wiec no co tu duzo gadac - to wogole chyba jakies menelstwo. Moze tej mamusce
          wogole wisi co sie z mala stalo, bo jak nie byli w stanie zeznan zlozyc, to nie
          byli przeciez troche pijani. Horror!
        • lyche1 Re: Wiecie co? Jak czytam te Wasze wypowiedzi 06.11.02, 07:44
          fe_male napisała:

          Może to, że kiedyś matka wychodziła ze swoim dzieckiem na podwórko, a teraz
          woli je wypuścić samopas.
          > Wiem, są zwyrodnialcy, którzy ze swojego psa najchętniej zrobiliby narzędzie
          > atakująco-obronne, wiem matki nie mają teraz czasu na przesiadywanie ze
          swoimi
          > dziećmi na podwórku. Ale do kogo pretensja? Wiele rzeczy się wokół nas
          zmienia.
          >
          > Czy tak trudno jest zrozumieć, że do wielu przykrych spraw dochodzi bo
          pewnych
          > rzeczy zaniedbaliśmy? Czy nie zauważyliście jak bardzo zmieniły się dzieci i
          > jak wiele czasami w nich agresji i głupoty wynikającej z niedostatecznej
          uwagi
          > rodziców? Nie mamy czasu dla własnych dzieci, myślicie, że ludzie którzy mają
          > psy, poświęcają im czas na tresurę, ułożenie, oni często po prostu je mają i
          > nic więcej. To nie do końca prawda, że winne są psy i ich ilość. Winni będą
          > właściciele, rodzice i dzieci, a to kto bardziej zależeć będzie od
          konkretnego
          > przypadku.
          >
          > Pozdrawiam

          Masz bardzo dużo racji. Zakładając ten wątek po prostu chciałam się dowiedzieć
          dlaczego ludzie hodują agresywne psy zamiast np. kundelków, pudelków, jamników.
          Jeżeli chodzi o dzisiejsze dzieci masz 100% racji. Nieraz kiedy wrzeszczą pod
          oknem mam ochotę nagotować gar wrzątku i ich polać. Przynajmniej miałyby
          przyczynę dla tego wrzasku. Ale oczywiście tego nie robię. Nie trzymam też w
          bloku psa bo wiem, że męczyłby się tam dużo bardziej niż ja. Choć lubię psy i
          psy mnie lubią. Ale myślę, że byłoby to bardzo samolubne. Dla psa trzeba mnieć
          dużo czasu, dużo przestrzeni.
    • Gość: Jo Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.02, 17:43
      lyche1 napisała:

      > Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego "ludzie" trzymają takie psy?

      Sąsiedzi mieszkający pode mną (3 pokoje, właściwie dwa, bo w trzecim babcia)
      trzymają dwa psy obronne : rottweilera i chyba amstaffa (?) - sukę. Rottweiler
      jest słodkim pieszczochem, który najbardziej uwielbia oglądać fajerwerki przez
      okno. Amstaffka moim zdaniem cierpi conajmniej na nerwicę, jeśli nie na jakąś
      chorobę psychiczną: bez przerwy skomli, wyje, szczeka, ujada, piszczy bez
      względu na porę doby. Właściciele uciszają ją raz na godzinę albo po mojej
      interwencji tzn. po kilku zdrowych łupnięciach szczotką w podłogę.
      Mimo ze oba psy na co dzień wobec ludzi zachowują się przyjaźnie, obchodzę je
      z dala. Wyznacznikiem bowiem jest dla mnie zachowanie właścicieli, którzy nie
      umieli ich wychować. Poza tym wyprowadzają je 3 razy dziennie na rundkę dokoła
      bloku. Tak to ja sobie moge chodzić z moim jamniczkiem, duże psy potrzebują
      ruchu, brak ruchu może wywołać agresję. Nigdy nie wiadomo, co może strzelić do
      łba źle wychowanemu psu obronnemu. A może będę miała pecha i rottweiler się
      zdenerwuje, a ja będę miała wtedy okres? Albo krew mi z nosa poleci? Z tego co
      wiem, to może wystarczyć do ataku. I wcale mnie nie przekonuje, że
      właścicielka psa woła za każdym razem "on nic nie zrobi!!!!"
      • Gość: Vika Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! IP: *.ewave.at 05.11.02, 18:15
        Ktos bardzo madry kiedys powiedzial,ze kto nie lubi zwierzat jest zlym
        czlowiekiem bo nie lubi tez ludzi.To jest prawda.Moim zdaniem lubic zwierzeta(w
        tym psy)to znaczy byc za nie ODPOWIEDZIALNYM:wlasciwie sie nimi opiekowac i
        stwarzac im wlasciwe warunki do zycia.Jednym z tych warunkow jest aby zyly w
        symbiozie z ludzkim otoczeniem a nie zagrazaly ludziom.Tu nie chodzi o agresje
        zwierzat tylko ale i ich zachowanie,choroby,ktorym podobnie jak ludzie
        ulegaja,potrzeby zyciowe.
        Niestety ,wiekszosc ludzi-wlascicieli mysli,ze kochac zwierze to znaczy,ze
        wszystko u wolno.Pozniej sa efekty jak wyzej opisany przypadek.Jako milosniczka
        zwierzat uwazam,ze dawno powiny byc wprowadzone zezwolenia (jak na posiadanie
        broni)na posiadanie psow ras obronnych i groznych i scisle kontrolowana nad
        nimi opieka wlasciciela, przebieg tresury,warunki w jakich przebywaja.Zbyt
        wielu ludzi funduje sobie grozne psy bez potrzeby.Czasem tylko po to aby sie
        dowartosciowac bezmyslnie.Poza tym jest koszmarnym niedopatrzeniem prawnym brak
        kontroli nad rozmnazaniem psow.
      • lyche1 Re: znowu 'pieski' zagryzły dziecko!!!!!!! 06.11.02, 08:11
        Gość portalu: Jo napisał(a):

        Nigdy nie wiadomo, co może strzelić do łba źle wychowanemu psu obronnemu. A
        może będę miała pecha i rottweiler się zdenerwuje, a ja będę miała wtedy
        okres? Albo krew mi z nosa poleci? Z tego co wiem, to może wystarczyć do
        ataku. I wcale mnie nie przekonuje, że właścicielka psa woła za każdym
        razem "on nic nie zrobi!!!!"

        Nareszcie krytyczna ocena zachowania psa przez właściciela psa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka