brzyduika
19.01.06, 13:06
znamy sie 1,5 miesiaca... oficjalnie razem jesteśmy 2 tygodnie... w sferze
erotycznej dość daleko zaszliśmy, jak na tak krótką znajomość(o ile można
wyznaczyć tutaj jakieś granice).nikt nikogo do niczego nie namawia, wszystko
dzieje się za obopólną zgodą dwóch stron. ale ja mam wrażenie, że to
wszystko dzieje się za szybko. że z uwagi na to tempo, może się wszystko tak
szybko skonczyc jak sie zaczęło. nie chcialabym tego, zależy mi na nim, on
twierdzi ze też mu zależy i ja to czuję. ale ciągle mam obawy i zastanawiam
się czy powstrzymać trochę emocje i odczekać jakiś "przyzwoity" okres czasu
czy poddać się chwili i cieszyć się tym co jest. czy chłopak może mnie
zostawić dlatego, że wcześnie oddałam mu się ? nie jesteśmy już dziećmi,
każde jest po nieudanym związku, nie krępujemy się siebie, rozmawiamy o tym
co się dzieje i że dość szybko. oboje twierdzimy, że jeśli oboje tego chcemy
to jest dobrze. on chce poczekać, jesli tylko ja nie bede chciała się
spieszyć. ale krew nie woda, pociąga mnie bardzo i cięzko mu się oprzeć :-)
macie swoje doswiadczenia, może ktoś się nimi podzieli? co o tym myślicie?