Dodaj do ulubionych

studia po 30,40,50...

21.01.06, 19:36
kilka miesiecy temu pisalam tu szukajac rady - jak zaczac studia po 30,
spotakalam wielu pocieszajcych i kilku krytakantow, ze moj czas na studia
minal itd. Jestem w trakcie pierwszej sesji :) wszystko narazie do przodu.
chcialabym napisac wszystkim wahajacym sie - studiujcie nawet po 40, 50 :)
dzieki za wsparcie kilka miesiecy temu, aska
Obserwuj wątek
    • asiulka81 powodzenia na dalszen naukowej drodze :) 21.01.06, 19:37
      trzymam kciuki :)
    • corgan1 Re: studia po 30,40,50... 21.01.06, 19:55
      > spotakalam wielu pocieszajcych i kilku krytakantow, ze moj czas na studia
      > minal itd.

      kto tak Ci powiedział?
      • asia9961 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 11:12
        juz teraz nie pamietam kto tak pisal, ale byly komentarze typu: "studia albo
        zaraz po liceum, albo do garów" itp. Dyskutowalm nawet, ze nie zawsze wtedy
        jest na to kasa, a teraz jest... ale potem uznalam, ze nie ma sensu
        ta "dyskusja". dziekuje! aska (34) :)
        • akasha78 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 19:54
          asia9961 napisała:
          nie pamiętam kto tak pisal, ale byly komentarze typu: "studia albo
          > zaraz po liceum, albo do garów" itp. jejciu jak te osoby mogły ukończyć
          studia z takim ograniczonym umysłem??!!W mojej grupie pełno było osób tak koło
          40-stki a najstarszej osobie brakowało do emerytury 2 lata-kobieta była
          rewelacyjna!Powodzenia na sesji i głowa do góry!Pzdr
    • khaki3 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 19:56
      To lekkiej sesji zycze,i powodzenia:)))))))
    • maladiablica1 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 21:05
      ja tez studiuje i na razie jestem nastawiona pozytywnie fakt ze ciezko jest
      pogodzic prace, dom i naukę.Ale jak słysze nieraz rozmowy dzieciaków /tych po
      maturze / z mojej grupy to chce mi sie śmiać.Wczoraj jedna panna mówi tak; ja
      nic nie musze robić nie chodze do pracy nie gotuje mogę się uczyc od 8-20-
      jeszcze się chyba taki nie urodził co by się tyle uczył no chyba że jakiś
      niekumaty fakt czasem trzeba przysiąsc ale bez przesady.
      • kinia1987 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 21:09
        na nauke nigdy nie jest za pozno, Asiu, a co studiujesz jesli to nie tajemnica?
    • veeto1 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 21:12
      Trzymam kciuki za powodzenie w pierwszej sesji. A studiować można w kazdym
      wieku. Ja tam sobie na raty rozkładałam, ale mam już wszystko pokończone i
      jeszcze więcej. Sukcesów życzę!
    • frezja66 Re: studia po 30,40,50... 22.01.06, 22:47
      ja też trzymam kciuki,
      u mnie na studiach są kobiety po 40-stce, które my, młodsi nazwyamy bardzo
      brzydko: staruchami, a to dlatego, że uważają sie za lepsze,a nas za gó..arzy
      bo rozmawiamy o imprezach a nie o podatkach, i nie dają notatek, mówią, że nie
      mają a każdy widzi jak je robią, i nie dają ściagać chociaz wszyscy inni sobie
      pomagają, bo przecież tak powinno być prawda?
    • pseudodoktorant STARE BABY/CHŁOPY NA STUDIACH 23.01.06, 00:44
      U mnie na wydziale, gdzie jestem doktorantem, organizowane są zaoczne "studia",
      na których przeważnie "studiują" tacy właśnie ludzie w wieku trzydzieści-
      czterdzieści parę lat. Prawdę mówiąc, trochę śmieszą mnie takie
      trzydziestoparoletnie "studentki" z mężem, dwojgiem dzieci i trzecim w drodze.
      Tacy "studenci", zazwyczaj drętwe sztywniaki, nie mają pojęcia, co to znaczy
      prawdziwe życie studenckie, imprezy do białego rana (w środku tygodnia!),
      długie wakacje itp. Nie oszukujmy się, oni "studiują" tylko i wyłącznie dla
      papierka (żeby dostać podwyżkę z 1600 na 1900) a nie dlatego, że ich to
      pasjonuje.
      • muszalik20051973 Re: STARE BABY/CHŁOPY NA STUDIACH 24.01.06, 12:19
        Szanowne Panie,ów pseudodoktorant jest niezwykle utalentowanym osobnikiem w
        obrażaniu ludzi. Powiem wprost. Sam studiowałem politologię po 30 i wiem że
        dziewczyny po 30/40 są najbardziej ok., ambitne poszukujące wiedzy. Studiują
        nie dla papierka a dla wiedzy. I tyle. A to że nie dają ściagąć to cześć im
        i szacunek.
      • jasmina_tdi Re: STARE BABY/CHŁOPY NA STUDIACH 24.01.06, 12:28
        Myślę, że jedyna przeszkoda w studiowaniu w starszym wieku to ta cała
        gównażeria w przepisowym wieku, która ma głeboko w d... całe to studiowanie. W
        wiekszości jest tępa, bezmyślna, niechętna do współpracy, nudna, leniwa;
        interesuje ją tylko odwalenie poszczególnych wykładów, najlepiej w głębokim
        milczeniu. Pytania padające z sali traktuje niczym upierdliwe bzyczenie muchy,
        a pytającego - jak intruza, któtrego najlepiej zgnębić usmieszkami i
        głupkowatymi komentarzami - moze więcej nie odważy się zapytac i wszyscy
        spokojnie będa mogli dalej spać. Studiowanie w grupie to moim zdaniem horror.
        Bycie wykładowcą to w sporej cześci przypadków horror jeszcze większy. Znam
        problem z obu stron, wszystkim zainteresowanym życzę dużo samozaparcia, bo
        idea "studiowania" na naszych wspaniałych uczelniach jest raczej sztuką
        przetrwania w tłumie. Myslę tez, ze na niektóre kierunki studiów powinno się
        wpuszczac kandydatów po odpowiedniej ilości badań psychologicznych - może by w
        końcu wiedzieli, po co tam są. No to pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka