jolka25
07.11.02, 07:57
facet, z którym jestem od roku, ma strasznego doła. Moze to depresja. Nie
chce nikogo widzieć, zamyka sie, stał sie zimny. Mówi, zę jest nic nie warty.
A wszystko spowodowane zostało utratą pracy i bezskutecznym poszukiwaniu jej.
Mówi,z e teraz nawet nigdzie nie moze mnie zabrać, to ze ja czasami coś tam
kupuje dla nas, to go krępuje. Nie chce sie postykać, bo : po co mi taki
smutas jak on"?. Trwa to już jakies trzy mies., ale teraz sie znacznie
nasiliło. Co robic? jak mogę mu pomóc?
poradźcie coś proszę.
pozdrwaiam