Dodaj do ulubionych

dziewicą trudno być

24.01.06, 01:52
ano trudno dziewicą być, jak zaraz 29 lat się skończy. brak faceta widać na
twarzy, odbija się to na stosunkach międzyludzkich... i co, pójść się puścić
z pierwszym lepszym...?
Obserwuj wątek
    • ironia222 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 01:54
      lepiej z drugim, a potem wrocic do pierwszego i dalej mu wpierac, ze jest sie
      dziewica.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:00
        dziękuję za zrozumienie. oczywiście nie masz pojęcia jak to jest być na moim
        miejscu. i nie zanosi się, że coś się zmieni w moim życiu. ostatnio trafiłam na
        fatalnego ginekologa. proponowała mi nawet irydologię, czy jak to się nazywa,
        operacyjne pozbycie się błony dziewiczej. ...wyszłam z wizyty zdruzgotana,
        trzęsłam się i prawie popłakałam...
        • nadine7 Re: dziewicą trudno być 10.02.06, 20:58
          irydologia?przecież to czytanie z oka? jak to Ci proponowała, to nie ma o co
          beczeć;) z jakiego jestes miasta, to Ci polece dobrego gine
          • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 10.02.06, 23:59
            może słowa pomyliłam. nie łapcie ludzie za słówka, bo nie o tym rozprawa. jak
            macie kompleksy, idźcie gdzie indziej i już. irygacja, jakoś tak szło.
    • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:20
      Brak faceta nie rysuje sie na twarzy, ale Twoja rozpacz z tego powodu tak.
      Powinna bys z siebie dumna. Na pewno znajdziesz mezczyzne, ktory Cie doceni.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:22
        dumna? obawiam się, że w tym wieku to już trochę wstyd. jak zareaguje facet jak
        się dowie. powiedzieć przed czy po...? chyba byłoby mi mniej strasznie przed.
        normalnie chyba bałabym się...
    • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:23
      Pomyslalam jeszcze o jednym. Moze Twoja blona dziewicza jest wyjatkowo gruba i
      ma bardzo maly otwor (przepraszam za dosadnosc, ale nie wiem jak inaczej to
      wyrazic). W takich wypadkach "pierwszy raz" moze byc bardzo bolesny albo wrecz
      niemozliwy. Czytalam o kobietach, ktore po nieudanym z tego powodu stosunku
      szly na zabieg do ginekologa. Moze on chcial Ci pomoc, bo jaki inny mialby
      powod zeby Ci ten zabieg proponowac?
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:29
        ta kobieta nie zapytała czy mam z tym problem. po prostu dla niej było to
        nienormalne w tym wieku. a ja nawet nie miałam okazji sprawdzić czy błona jest
        twarda czy nie. pani doktor była wyjątkowo nietaktowna, a w tej specjalizacji
        to chyba jednak ważne. później się dowiedziałam, że kilka koleżanek u niej było
        i nie miały o niej dobrej opinii...
    • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:27
      Nie slyszalam jeszcze zeby kobieta wstydzila sie braku doswiadczenia, raczej
      jest tak, ze zaluje ze ma go za duzo. Czy oprocz bycia w sensie fizycznym
      dziewica, nie masz zupelnie zadnego doswiadczenia? Seks to nie tylko stosunek.
      Mozesz duzo sie nauczyc teoretycznie z ksiazek jesli chcesz. A tak poza tym, to
      podobno wiekszosc Polakow jest katolikami, wiec Ty jestes idealem, wiec w czym
      problem?
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:32
        tak myślę czy to nie błędne koło. nie spałam z facetem, więc się go boję i
        dlatego go nie mam. normalnie dziewczyny potrafią flirtować itd, a ja z
        facetami schodzę na klimaty kumpelskie, jakoś tak dziwnie zazwyczaj. he he.
        zastanawiam się jak przerwać to błędne koło...
        • czarna.manka Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 21:03
          Trudne to, bo jak sie nie potrafi flirtowac totrudno wytlumaczyc to komus jak
          sie do tego zabrac. Wcale nie mam zamiaru tlumaczyc ci jak to robic ale mysle ze
          dobrze by bylo, zebys w koncu przekonala sie o co w tym seksie chodzi.
          Doswiadczenie jednak jest bardzo wazne bo dziewictwo jest watpliwa cnota w tym
          wieku ale coz, zdarza sie.
          Seks, o ile bezpieczny jest przeciez dla ludzi, a co najwazniejsze powinien
          dostarczac przyjemnosci.
        • vaporetto Re: dziewicą trudno być 04.02.06, 15:40
          Jeśli się boisz facetów, to faktycznie chyba jednak jest jakiś problem...
      • to_normalne do magnolia 06.02.06, 10:09
        Ja bym sie wstydziła braku doświadczenia w tym wieku. Nie spotkałam kobiety
        która żałuje, że ma za dużo doswiadczenia. Ale spotkałam facetów, którzy
        uwazają, że im mniej ma kobieta doświadczenia tym lepiej i są bardzo na tym
        punkcie wyczuleni. Jak z takimi rozmawiam, stukam sie w głowe. Ten gatunek
        wkrótce wymrze z korzyścią dla ludzkości.
    • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:32
      Przeczytalam Twoja odpowiedz o lekarzu i wspolczuje. Zajrzyj na biala liste
      ginekologow na forum. Co ciekawe, to wiele kobiet poleca mezczyzn ginekologow.
      Zycze powodzenia i optymizmu. Ciesz sie, ze nie zlapalas jakiejs choroby
      wenerycznej, ale pamietaj, ze jest to mozliwe nawet bez stosunku (wszy lonowe i
      brodawki przenosza sie przez kontakt skorny, nie przez sperme)
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:36
        ha ha, ja dopiero od niedawna chadzam do ginekologów, nawet z raz do roku mi
        się zdarzy. sama profesja mnie przerażała, a co dopiero facet-lekarz. miałam
        jedną dobrą, b dobrą, ale się doktoryzuje, mało wizyt ma, ciężko się dobić, a
        że musiałam jakieś badania wykonać dla innego lekarza, trafiłam właśnie do w/w
        konowalicy. uch....
        • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:41
          Tak jak pisalam wczesniej, zajrzyj do bialej listy lekarzy ginekologow.
    • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:40
      Nie odpowiedzialas na pytanie o doswiadczeniu. Mozna rozne rzeczy robic z
      facetem bez stosunku. Nie bedziesz sie tak bala jesli o tym pomyslisz. To nie
      jest tak: spotykasz faceta i macie seks, choc wielu bedzie tego chcialo. Nie
      musisz sie spieszyc. Sa pocalunki, pieszczoty i czas zeby pomyslec, czy chcesz
      sie z ta wlasnie osoba kochac. Moze tez jestes gleboko wierzaca i podswiadomie
      nie chcesz miec seksu przed slubem. Nie ma nic zlego w takim podejsciu. Nie daj
      sie przekonac do jego zmiany jesli dziewictwo przed slubem jest dla Ciebie
      wazne.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:46
        jakieś tam doświadczenia mam. ale literki Z jeszcze nie poznałam w tym
        alfabecie. jakoś nie zaznajamiam się z facetem aż tak długo. uciekają, nie wiem
        czemu. nie mam takich wartości katolickich, nie zależy mi na seksie po ślubie
        dopiero. nie chciałabym kupować kota w worku... rzeczywistość jest inna niż
        Kościół by sobie tego życzył.
        • 21magnolia Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 02:51
          Jesli tak, to mysle, ze za duzo myslisz o byciu dziewica i tak sie tym
          przejmujesz, ze mozesz zniechecac facetow. Tzn. odstraszasz brakiem pewnosci
          siebie. Faceci nie chca sie pakowac w zwiazki z takimi przestraszonymi
          kobietami. Pracuj nad tym zeby byc interesujacym, pewnym siebie czlowiekiem,
          zeby miec cos ciekawego do powiedzenia. Ubieraj sie stosownie do swojej figury,
          nie jak mniszka, ale tez nie w druga strone. Spotkasz faceta wtedy gdy nie
          bedziesz go szukac.
        • kociamama Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 05:09
          A ja mysle, szczerze mowiac, ze faktycznie fajnie gdybs sie przespala z jakims
          typem. MOze z jakims kuplem? Uwiedz sobie kogos zaufanego, z kim czujesz sie
          pewnie, zeby sie troche rozkrecic. MItyczny pierwszy raz to zazwyczaj sciema.
          Taki istnieje streotyp, ze ten pierwszy raz sie dlugo pamieta i ze jest
          cudownie itd. Ale tak proownujac dosiwadczenia z kolezankami (choc wiekszosc to
          robila z typem, ktorego kochala, hehe typu po 3 tygodniach, chodzenia, wielka
          milosc, az po grob, rzeczywiscie;>),, nikt tam nie pial peanow na temat
          pierwszego razu. To takie nic specjalnego, i troszke malego bolu, bo cos nowego
          sie dzieje. W tym wywodzie idzie mi o to, zebys nie bala sie przezyc pierwszego
          razu z jakims kuplem, albo nawet typem, ktorego jakos super nie znasz, zeby sie
          odprezyc i nie wstydzic, i zeby ci tak zajebiscie nie zalezalo, bo stres by cie
          jeszcze totalnie zablokowal.

          Najlepiej idz na spontan. Idz na jakas impre z kuplem, czy tym wybrancem,
          upalcie sie , czy alkoholizujcie i o ile bedziesz miala ochote, dzialaj i daj
          sie poniesc emocjom. A potem pojdzie jak z platka;)

          Zycze powodzenia,
          pzdr,
          KOciamama.
      • boas A jeszcze trudniej prawiczkiem. 24.01.06, 10:32
        Wyobraź sobie co czuje mój kumpel, któremu niedługo stuknie 31 wiosen, a nigdy
        jeszcze nie był z żadną kobietą. Jest bardzo nieśmiały i widzę jak go to dołuje
        (swoją drogą na jego miejscu też by mnie dołowało). Paradoksem jest to że ze
        swoim podejściem do życia i rodziny nadaje się na męża o wiele bardziej niż
        wielu nieodpowiedzialnych facetów. Ot ironia losu.
        Pozdrawiam i życzę wytrwałości w poszukiwaniach - ale nic na siłę - 29 lat to
        jeszcze młody wiek:-)
    • kaktusik0 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 10:35
      pierwszy-lepszy nie załatwi problemu chyba. Miłości Ci potrzeba i udanego
      związku, a nie seksu.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 00:36
        przestaję wierzyć, że to istnieje... miłość, udane związki. ludzkość ku
        singlowości gna... smutne, ale prawdziwe...
    • maialina1 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 10:36
      Glowa do gory! przynajmniej ten "pierwszy" bedzie mial powody do szczescia :)
      Dziewica to teraz rzadkosc, a juz w szczegolnosci taka 29-letnia. Facet jak to
      odkryje to bedzie mial radoche :)
      • arletta.wagner Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 10:41
        pytanie -dlaczego dziewica ( z przekonania czy z przypadku).jeśli z przypadku-
        to co robiłą przez ostatnie 10 lat????? a jesli z przekonania-zacząc chodzić
        np.na spotkania oazy luib czegoś podobnego aby znależc prawiczka. nieprawiczek
        moze uciec z krzykiem na wiesć o ,,wypielęgnowanym" dziewictwie.
        a powazniej -co jest z Tobą nie tak? nie pytam o dziewictwo ale o brak faceta i
        o to ze to widasc;)
        • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 00:43
          też się zastanawiam, co ze mną nie tak. może brak pewności siebie mnie zabija
          powoli. zawsze byłam "przy kości", okulary, w szkole dzieciaki dokuczały. dałam
          sobie wmówić, że dziwadłem jestem. i gdzieś tam pewnie to we mnie siedzi...
          niby mam atut, że biust. ale jakoś mało chwytliwy. czasem się zastanawiam czy
          czegoś na czole odstraszającego nie mam napisanego...
    • wiktoryna25 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 10:59
      ja znam dziewczyne-skonczone 27 lat -tez dziwica ..i wcale tego tak nie
      przezywa.... mowi ze jeszcze nie poznała takiego dla ktorego byłaby w stanie
      stracic głowe a wraz z tym i swoje dziewictwo :)
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 00:45
        a myślisz, że co ja mówię. nie przeżywam. po prostu chciałam poznać opinie
        innych na ten temat. czasem mnie to gnębi. w końcu życie z górek i dołków się
        składa. czyż nie...?
    • poziomka35 Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 11:22
      A dlaczego ty sie tak tym przejmujesz, nie masz innych zajęć w zyciu,
      przyjaciół, pracy, którą lubisz? Przecież dziwictwo (lub jego brak) to nie
      najważniejsza rzecz w zyciu. Jakie to ma naprawdę znaczenie czy ktos jest
      dziewicą czy nie. Mogę zrozumieć, że czujesz sie samotna, masz potrzebę mieć
      kogos bliskiego, pragniesz miłości a nie masz chłopaka, ale dziewictwo? Jak
      jesteś inteligentną osoba to przestan o tym myśleć, to nie jest wyznacznik
      wartości człowieka. Ja bardzo długo byłam sama, bo po prostu nie spotkałam tego
      na którego czekałam, czasem czułam sie samotna ale nie robiłam z tego takiej
      tragedi jak Ty, jest tyle innych przyjemności w życiu. I dopiero w wieki 29
      lat, w chwili kiedy zupełnie się tego nie spodziewałam poznałam faceta, na
      którego jak mi sie wydaje czekałam. Jest wspaniale a pierwszy raz był cudowny.
      I jak czytam na forum problemy tych młodych dziewczyn z ich pierwszym razem, że
      bolało,nie udało się itp. to im szczerze współczuje. Uważam, że warto było
      czekać, większość tych co wczesniej przestały być dziewicami może mi tylko
      zazdrościć, że nie przezyły takich emocji jak ja. I tego wszystkiego równiez
      tobie zyczę.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 00:51
        syty głodnego nie zrozumie. nie robię tragedii, nie przejmuję się tym całymi
        godzinami. po prostu mówię tu o tym, wygaduję się. w życiu po prostu czasem się
        obawiam, że w jakiejś rozmowie może wyjść, że jest ze mną jak jest. a to
        pożywka do żartów, obmawiań za plecami byłaby świetna. generalnie, intymny
        szczegół, o którym nie wszyscy wiedzieć muszą. gratuluję Tobie i wierzę, że i
        mi się kiedyś przydarzy. malutka nadzieja jest.
        • poziomka35 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 19:38
          Ciekawe czy Ci co zaczęli wczesniej i nie musieli "wstydzic" się swojego
          dziewictwa, tez teraz tak się martwia, że będą obiektem drwin jak ktoś
          przypadkiem sie dowie że seks jest dla nich tylko przymusowym obowiązkiem
          małżeńskim. Pewnie też się martwia że coś z nimi nie tak. Pomysl sobie, że dla
          Ciebie to będzie na pewno coś wspaniałego na co warto było czekać.
    • amikacyna Re: dziewicą trudno być 24.01.06, 16:57
      Nic na sile... Mówię z własnego doświadczenia...Też chciałam się pozbyc tego
      "brzemienia" i chyba zabralam się do tego z nieodpowiednim facetem, bo nic z
      tego nie wyszło. I wiesz co? Teraz się z tego cieszę. Mam zamiar niczego nie
      przyspieszać , a co ma przyjść to przyjdzie- przynajmniej taką mam nadzieję. A
      jesli dla jakiegos faceta moj wiek i dziewictwo byloby smiesznym polaczeniem, to
      znaczy ze jest kretynem i tyle.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 00:53
        tak, to prawda. jak jakiemuś to nie pasuje, żegnaj.
        • ulaaaaa Re: dziewicą trudno być 25.01.06, 20:43
          Na pocieszenie :kliniki chirurgii plastycznej mają usługę- odtworzenie błony
          dziewiczej, więc i w tą drugą strone też jest zapotrzebowanie.
    • yaponka Re: dziewicą trudno być 04.02.06, 15:43
      Są ludzie i taborety. Zastanów sie do którego rodzaju sie zaliczasz?
    • itsnotme Re: dziewicą trudno być 04.02.06, 17:06
      Jako reprezentant brzydkiej płci:), chciałbym przekazać, że dla faceta który
      będzie chciał być kimś w Twoim życiu, to będzie bardzo miła niespodzianka.

      Dla faceta, któremu będzie zależało tylko na kilku nocach, to faktycznie może
      być problem. Ale i tak będzie się przechwalał, że wyrwał 29 letnią dziewicę.
    • miss.hyde Re: dziewicą trudno być 04.02.06, 17:26
      Kiedyś, w zamieszchłych średniowiecznych czasach, dziewictwo kobiety byłą jej
      ogromną zaletą. Wianuszkiem bez którego była skazana na hańbę - rozdziewiczyć
      mógł tylko mąż podczas nocy poślubnej. Nie mogli się rozbierać - mieli koszule
      nocne z dziurkami w odpowiednich miejscach.
      To samo bylo z edukacją. Wychwalane były kobiety gospodarne, co rodziły dzieci
      jak królice i zajmowały się domem oraz usługiwaniem mężowi. Jesli któraś
      chciała się kształcić, czy chociaż jakąś książkę przeczytać, dostawała po pysku
      zeby wybić jej ten durny pomysł z głowy.
      Na szczęście czasy się zmieniły. Teraz jeśli mamy nieślubne dziecko, uprawiamy
      seks z niemężem, żyjemy na kocią łapę, a w domu to mąż gotuje i sprząta to jest
      to zupełnie normalne i nie dziwi normalnych ludzi. Chociaż oczywiście znajdzie
      się spora grupa tych co będą zaskoczeni - zależy od mentalności. Bo
      średniowiecze już się skończyło, ale nie wszyscy to zaakceptowali i nie każdemu
      sie to podoba.
      To było do tych wynoszących pod niebiosa dziewictwo.

      A do założycielki wątku - powinnaś pomyślec co sprawia, że nie stworzyłaś z
      nikim żadnego związku. Ani, że nigdy nie uprawiałaś seksu. I która z tych
      rzeczy przeszkadza Ci bardziej.
      Mam koleżakę, która skarży sie na podobny problem. Tylko, że jest od Ciebie o
      kilka lat młodsza. I w jej wypadku jest to ewidentnie wina jej trudnego
      charakteru i ponuractwa.
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 05.02.06, 22:21
        tak, zastanawiam się co ze mną nie tak. znajomi też się zastanawiają, czemu
        taka fajna kobitka jak ja jest sama... nic konstruktywnego nie jestem w stanie
        wymyślić. jestem wesołą, zadbaną, kontaktową osobą. nie wiem czego mi brak. ale
        nie myślę o tym cały czas. po prostu sobie żyję. samemu też może być fajnie.
      • folkatka Re: dziewicą trudno być 07.02.06, 11:00


        Uff, uff.... ! Takich bzdur to ja dawno nie czytałam!!!
        -------------------------------------------
        miss.hyde napisała:

        Nie mogli się rozbierać - mieli koszule
        nocne z dziurkami w odpowiednich miejscach.
        -------------------------
        Pierwsza bzdura - wielka jak droga z Zawiercia na Antarktydę. W Sredniowieczu
        spano przede wszystkim nago. Później też. Jeszcze w XVII wieku ludzie z Zachodu
        którzy przyjeżdzali do nas dziwili sie że w Rzeczpospolitej nie spi sie nago
        (pewnie wina klimatu).
        -------------------------------
    • czekoladka_84 Re: dziewicą trudno być 04.02.06, 17:33
      Eee tam, seks jest przereklamowany. Teraz tylko seks i seks. A to nie jest
      znowu aż tak rewelacyjne. Zresztą wszystko jest przereklamowane. Niby wszyscy
      dookoła gadają o swoich orgazmach itd., a w rzeczywistości wcale nie jest aż
      tak różowo. Trafić na fajnego kochanka to jak wygrana na loterii.
      • boskiapollo6 Re: To też nie o sexie??????? 04.02.06, 18:02
    • telka_es Re: dziewicą trudno być 05.02.06, 22:58
      kolezanka na forum miała podobny problem i 30 lat odpisałam jej tak: "nie
      słyszłaś o tym ze dziewictwo teraz jest w cenie .... hehe :) facet
      cie za to pokocha i bedzie szanował.... moi znajomi nie chca mi wierzyc i nikt
      do dzisiaj nie wierzy , ze mam 20 lat i jestem dziewica - nie wiem dlaczego tak
      trudno w to uwierzyc- przeciez to normalne.... czekam na tego który bedzie
      wart - chociaż tez mam cisnienie a tego jedynego nie widac wiec nie wiem jak
      długo wytrzymam .
      Rada dla ciebie hmm... co ja moge ci poradzić jest wiecej takich jak ty tak
      wiec nie masz sie o co martwic jedyne co musisz zrobić to wyzbyc się
      kompleksów, bo zamartwianie się, a przede wszystkim stresowanie ze względu na
      wygląd nie ma najmniejszego sensu, a my kobiety jak zwykle lubimy wszystko
      wyolbrzymiac. Po drugie facet bedzie cie kochał i szanował jeżeli pozna cie
      najpierw od strony emocjonalnej a dopiero póżniej od fizycznej... (ona tzn
      fizycznośc przestanie się liczyć jeżeli oczarujesz go swoim wdziękiem, bedzie
      widział cię taką jaka ty chcesz by cie widział) POZDRAWIAM i zycze spotaknia
      wielkiej miłości i seksualnego spełnienia .... ;)
      a jak chcesz to sama zajrzyj co jej jeszcze inni radzą:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=36263298
    • kurka.mala Re: dziewicą trudno być 05.02.06, 23:04
      Doskonale Cię rozumiem, mam ten sam "problem" :) Niedługo kończę 23 lata, a w
      sprawach seksu niewiele się do tej pory działo. Rozumiem, że jesteś osobą
      rozrywkową, masz przyjaciół etc. Ze mną ma się to trochę inaczej, cierpię na
      nieuleczalne ponuractwo i brak pewności siebie. Jak patrzę na tych młodych
      ludzi, 16, 17 lat to potwornie im zazdroszczę, czuję wtedy jak życie przecieka
      mi przez palce, zauważam jaki dystans czasowy mnie od nich dzieli, mówią mi
      przecież "dzień dobry" (uczniowie po praktykach, chociaż nieznajomi też się
      zdarza), a mnie się wydawało, że tak niedawno temu miałam te 17 lat. Też miałam
      wtedy chłopaka, jednego, który tak naprawdę się mną zainteresował, kochał mnie,
      znim przeżywałam pierwsze jakieś tam pieszczoty erotyczne, ale bałam się robić
      więcej, wydawało mi się, że jestem za młoda (18, 19 lat!), poza tym
      przejmowałam się, że rodzice się dowiedzą, byłam taką grzeczną dziewczynką, jak
      ja tego cholera żałuję, wiele bym dała, żeby cofnąć czas, chciałabym przeżyć
      swoją młodośc inaczej! Poczuć smak pierwszych odważniejszych doznań
      erotycznych. Nie twierdzę, że już mnie to nie spotka, ale to już nie to samo
      uczucie co u młodej, nieświadomej dziewczyny, ten dreszczyk, uczucie zakazanego
      owocu, zatracone na zawsze.. Od tamtego czasu jeżeli już się ktoś mną
      zainteresuje, to raczej samym seksem niż mną, to się czuje, pewnie wyczuwają
      moją desperację i uznają za chętną, ale taka znajomość mnie nie interesuje.
      Czuję się taka.. nieatrakcyjna, bo atrakcyjność to nie tylko wygląd. Może i
      nawet mam wygląd nie najgorszy, mam podobno tzw "warunki", ale no właśnie,
      jestem pusta w środku, wszystkiego mi brak :( nie potrafię nawiązać relacji z
      drugim człowiekiem. Jestem zdrozgotana, jak mam cokolwiek budować, jak sama
      jestem na dnie.. Jestem nieinteresującym człowiekiem i to jest mój problem, a
      nie błona. nawet jak byłam z NIM, to czułam się jak ślepa kura, której trafiło
      się ziarno i chyba wszyscy wokoło też tak uwazali. Mam gdzieś co ludzie mówią,
      ale moja postawa odbiła się na tym związku, przeze mnie wszystko padło. Ja się
      po prostu nie nadaję do życia z innym człowiekim, ale nie chcę też być sama.
      jestem toksyczna. Czy to uleczalne?
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 06.02.06, 21:31
        doskonale Cię rozumiem. czasem czuję podobnie. pusta, nieciekawa. nie mam zbyt
        dużo czasu na zainteresowania. a jak się na taką Sympatię wejdzie to każdy wie
        czego chce, jeździ na nartach, nurkuje, skłosze, siatkówki itp. no, może nie
        każdy. ale ja oczywiście tego nie widzę. bo wiem, że ja takich ciekawych rzeczy
        nie robią. raz, że czas, dwa, że na niektóre sporty, zainteresowania kupę kasy
        trzeba. jednak ostatnio zmobilizowałam resztkę sił i pracuję nad sobą.
        oczywiście w myślach, od czasu do czasu przewija się chęć wybrania do
        psychologa. ale czy to rzeczywiście ostatnia deska ratunku, która mnie wybawi.
        nie wiem, coraz mniej w to wierzę. generalnie ostatnio pracuję nad sobą, swoimi
        emocjami. bardzo łatwo potrafię się zdołować, natomiast trudniej uwierzyć w coś
        dobrego. jednak człowiek jest takim sprytnym ustrojstwem, że sam siebie potrafi
        świetnie zaprogramować, nie tylko w ten zły sposób. ale i dobry. trochę pomogła
        mi "Sztuka pewności siebie". spróbuj. już po kilku rozdziałach zorientujesz
        się, gdzie możesz coś naprawić. ja np. nie potrafiłam odbierać komplementów.
        nie wierzyłam w nie. teraz pracuję nad sobą. kurcze, naprawdę trzeba najpierw
        polubić siebie! życze nam obu powodzenia. wierzę, że się uda!
      • alexanderson Re: dziewicą trudno być 07.02.06, 11:19
        kurka.mala:
        Niesamowite, zupełnie jakbym czytał o sobie.
    • zbigniew_lewandowski Re: dziewicą trudno być 06.02.06, 07:03
      A ja szukalem cale zycie dziewice i nie znalazlem.
      Znajdziesz jeszcze swojego. Czekaj bo bedzie cie szanowal za to.
      Wiek sie nie liczy.
      • to_normalne Re: dziewicą trudno być 06.02.06, 10:13
        A ile kobiet przetestowałes po drodze?
    • niemonogamiczny oj dziewczyno 06.02.06, 21:37
      ale tutaj duby smolone opowiadają... Ty się bab w takiej sprawie radzisz? Może
      pogadaj z facetami... oj nie jest dobrze, mówię Ci, Ty lepiej się otwórz bo
      inaczej się zakonserwujesz i fajne rzeczy Ci miną
      pozdro
      niemono
      • dzindybry3 Re: oj dziewczyno 06.02.06, 21:49
        no jeśli Twój nick i podpisów są bliskie Twojej codzienności, to chyba nie
        posłucham Twojej rady. dam radę i bez niej...
        • niemonogamiczny Re: oj dziewczyno 06.02.06, 22:21
          dzindybry3 napisała:

          > no jeśli Twój nick i podpisów są bliskie Twojej codzienności, to chyba nie
          > posłucham Twojej rady. dam radę i bez niej...

          rób jak uważasz, to Twoje życie, ale posłuchaj tych co seksu posmakowali bo ze
          ślepym o kolorach nie pogadasz,
          pozdro
          niemono
          • dzindybry3 Re: oj dziewczyno 06.02.06, 22:31
            nie mówię przecież seksowi - NIE.
            • niemonogamiczny Re: oj dziewczyno 06.02.06, 22:46
              oj nie teoretyzuj... nieważne co mówisz, ale co robisz... Wiem coś nie coś o
              późnym początku, mówię Ci nie warto czekać za długo
              pozdro
              niemono
              • dzindybry3 Re: oj dziewczyno 06.02.06, 23:27
                haha, sugerujesz puszczenie się z pierwszym lepszym? znam siebie, straciłabym
                szacunek do samej siebie.
                • telka_es Re: oj dziewczyno 06.02.06, 23:31
                  mipo nocy z pierwszym lepszym sumienie nie dałoby spokoju,,,,, a ty NIemOno
                  mówiąc ze wiesz cos o poźnych poczatkach chciałes zapewne nam oświadczyć ze
                  załujesz ze za poźno zacząłes - oj biedaczku - teraz twój nick jest jasny
                  nadrabiasz stracone latka... ale uwierz niektórym do szczęścia jest to zbędne
                  wystarcza ten jeden jedyny lub jedna jedyna w zależności od upodobań heheh ;)
                  • niemonogamiczny jeden jedyny 06.02.06, 23:47
                    bardzo dziękuję za spychanie mnie w skrajności ;) niemniej jednak mówię
                    szczerze, a nie naśmiewam się z ludzi ;) dobrze?

                    a co do tematu głównego to dziewczę stanowczo zbliżyło się do granicy i coś za
                    długo na tego jedynego czeka... się może nie doczekać... nie żebym źle życzył,
                    ale takimi poradami tylko ją wzmocnicie w wytrwaniu w dziewictwie, tak jakby to
                    miało teraz taką wielką wartość... też mi pomysł

                    pozdro
                    niemono
                • niemonogamiczny Re: oj dziewczyno 06.02.06, 23:49
                  dzindybry3 napisała:

                  > haha, sugerujesz puszczenie się z pierwszym lepszym?

                  widzisz i masz takie nastawienie, że nie mówisz spokojnie o seksie jak o czymś
                  ludzkim. Pójście do łóżka z kimś z kim jest Ci dobrze, nie jest puszczaniem
                  się, czy ktoś Cię tu namawia do pierwszego lepszego? Chodzi o to, że jakoś Ci
                  nie idzie szukanie jedynego... może za dużo kombinujesz... to nie wymaga tak
                  głębokiego namysłu tylko otwartości na ludzi

                  pozdro
                  niemono
                  • dzindybry3 Re: oj dziewczyno 07.02.06, 00:13
                    nie wiem, czy uważnie czytałeś poprzednie posty, nie chciałabym się powtarzać.
                    jestem otwartą, fajną osobą, a mimo to, nie wychodzi mi w te klocki. a latka
                    lecą...
                    • niemonogamiczny otwartość 07.02.06, 08:50
                      dzindybry3 napisała:

                      > nie wiem, czy uważnie czytałeś poprzednie posty, nie chciałabym się
                      powtarzać.
                      > jestem otwartą, fajną osobą, a mimo to, nie wychodzi mi w te klocki. a latka
                      > lecą...

                      czy czytałem uważnie? no coś jest nie tak chyba z tą otwartością seksualną
                      przynajmniej bo Cię nie znam i nie zamierzam oceniać, mówię tylko, że nie warto
                      używać słów "jedyny", "puszczenie się" bo to nie o to chodzi i takie ujmowanie
                      sprawy tylko człowieka źle nastawia. Weź jeszcze pod uwagę, że niekoniecznie
                      będzie Ci w łóżku dobrze z tym "jedynym" i co wtedy? Może tutaj też warto dać
                      sobie czas na naukę? Ale w tym wymiarze nie może być mowy o nauce bez
                      doświadczenia... Takie tylko parę zdań z innej strony rzucone.

                      pozdro
                      niemono
    • ierzyk Re: dziewicą trudno być 06.02.06, 22:41
      mialabys niesamowite szansa u arabow, w Skandynawii jest na porzadku dziennym
      chirurgiczne przywracanie blony dziewiczej wsrod pakistanek
      • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 06.02.06, 23:26
        Arabom dziękujemy. mentalność straszna. a najlepszy przykład - ostatnie dni...
        i wiele, wiele innych. ale tego nikomu wykładać przecież nie trzeba...
        • khaki3 Re: dziewicą trudno być 07.02.06, 11:04
          Ja proponuje zapoznac sie z aktualnymi wydarzeniami.Ostatnie dni zostaly
          podyktowane tym,ze zamieszczono karykature osoby swietej dla muzulmanow. i
          proponuje dowiedziec sie tez,ze Arab to osoba mieszkajaca w Arabii
          Saudyjskiej.Wiec np. Libanczyk czy Syryjczyk juz Arabem nie jest? Moze lepiej
          zajmij sie geografia, ostatnimi wydarzeniami, rozwazaniami ostatnich
          wydarzen.Moze zrozumiesz, ze ich zachowanie bylo podyktowane, podjudzane przez
          gazety. Ahhh i moze wiesz co to szacunek? Powinnas wiedziec. Jesli wiesz to
          powinnas tez wiedziec, ze zamieszczanie karykatur( wg. religii nie mozna
          malowac osob swietych) bylo swietokractwem, pokazaniem braku szacunku, i
          przedewszystkim bylo chamskim posunieciem, i dobrym powodem aby nazwac
          muzulmanska kulture oraz religiie przyczyna wojny cywilizacyjnej.
          • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 09.02.06, 20:41
            Arab to uogólnienie, które dla wszystkich jest zrozumiałe. wiem, że islam jest
            bardzo rygorystyczny. szanuję to. nie rozumiem, ale szanuję.
            • khaki3 Re: dziewicą trudno być 09.02.06, 20:43
              Nie! Arab to osoba mieszkajaca w Arabii Saudyjskiej! Wiec np. Libanczyk nie
              jest arabem. Wiec nazywaj rzeczy po imieniu! Muzulman, silamczyk, islamista,
              ale nie Arab! Jesli piszesz Arab osoba rozeznana zrozumie to jako osobe
              mieszkajaca w Arabii Saudyjskiej!
              • nadine7 Re: dziewicą trudno być 10.02.06, 21:01
                bzdura.Krajami zdominowanymi przez ludność arabską są: Maroko, Mauretania,
                Sahara Zachodnia, Algieria, Tunezja, Libia, Egipt, Sudan, Arabia Saudyjska,
                Palestyna, Jordania, Liban, Syria, Irak, Kuwejt, Jemen, Katar, Bahrajn,
                Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Oman. Ocenia się, że obecnie na świecie jest
                około 200 milionów Arabów, z czego najwięcej w Egipcie.
                • dzindybry3 Re: dziewicą trudno być 11.02.06, 00:00
                  dzięki za wsparcie!
    • tomekwywijas Re: jasne 09.02.06, 20:47
      powieś się! ropo.
      • khaki3 to zes wymyslil! no no szczyt entelygencyji! 09.02.06, 20:48

        • tomekwywijas RATÓJ SIĘ PRĄDEM . 09.02.06, 20:54
          • khaki3 idz dzieciaku spac! juz po 21 09.02.06, 21:01

    • fajnaret dziewicą trudno być 10.02.06, 14:15
      dzindybry3 napisała:

      > ano trudno dziewicą być, jak zaraz 29 lat się skończy. brak faceta widać na
      > twarzy, odbija się to na stosunkach międzyludzkich... i co, pójść się puścić
      > z pierwszym lepszym...?

      Ja bym poszła ale z bogatym
    • qw994 Re: dziewicą trudno być 10.02.06, 21:05
      Jak to jest możliwe, skoro piszesz, że jakieś tam doświadczenia miałaś, że
      nigdy nie doszło do pełnego stosunku??
    • zulu26 Re: dziewicą trudno być 11.02.06, 00:49
      co się odwlecze to nie uciecze ;)
      moja pani czekała na mnie aż 30 wiosen...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka