Dodaj do ulubionych

Laparoskopia kolana

IP: 80.48.96.* 10.03.03, 20:54
Mam uszkodzoną łękotkę kolana. Umówiony mam termin laparoskopii tego kolana.
Chirurg, który to będzie robił powiedział, że moge przyjechać samochodem pod
szpital, zostaję w szpitalu trzy dni /w pierwszym jeszcze badania, w drugim
laparoskopia i jesli wszystko bedzie ok wychodzę trzeciego dnia/ i spod
szpitala odjadę samochodem. Czy ktoś miał to robione? Czy po takim zabiegu
będę mogła chodzić? /teraz chodzę choć troszkę boli/. Muszę to uzgodnić w
pracy i na razie mówię im o tych trzech dniach, choć mój szef radzi mi wziąć
poprawkę i ustawić sobie pracę tak bym nie umawiał ważnych spraw na tydzień,
dwa po tej laparoskopii. Proszę o opinię doswiadczonych. Dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Laparoskopia kolana IP: *.13-200-80.adsl.skynet.be 10.03.03, 22:33
      Po pierwsze: to nie jest laparoskopia. Laparoskopia to
      zagladanie do jamy brzusznej. Zabieg, ktory Cie czeka, to
      artroskopia.
      Po drugie: po co 3 dni? Artroskopie wykonuje sie w
      szpitalu dziennym: pacjent zglasza sie o 7:30, o 9:00 ma
      zabieg, o 14:00 idzie do domu.
      • Gość: Lena Re: Laparoskopia kolana IP: 80.48.96.* 11.03.03, 07:31
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Po pierwsze: to nie jest laparoskopia. Laparoskopia to
        > zagladanie do jamy brzusznej. Zabieg, ktory Cie czeka, to
        > artroskopia.
        > Po drugie: po co 3 dni? Artroskopie wykonuje sie w
        > szpitalu dziennym: pacjent zglasza sie o 7:30, o 9:00 ma
        > zabieg, o 14:00 idzie do domu.

        Dzieki wielkie. Chcialabym tak, jak piszesz zalatwic to w kilka godzin. Mysle,
        ze to polskie szpitale trzymaja pacjenta klika dni zupelnie niepotrzebnie. Kasa
        chorych placi za dozorowanie "chorego" wiec go dozoruja. Tak jakby czlowiek nie
        mial ciekawszych zajec niz lezenie na szpitalnym lozku.
    • Gość: zizi00@gazeta.pl Re: Laparoskopia kolana IP: *.dsl.bltnin.ameritech.net 11.03.03, 00:08
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Mam uszkodzoną łękotkę kolana. Umówiony mam termin
      laparoskopii tego kolana.
      > Chirurg, który to będzie robił powiedział, że moge
      przyjechać samochodem pod
      > szpital, zostaję w szpitalu trzy dni /w pierwszym
      jeszcze badania, w drugim
      > laparoskopia i jesli wszystko bedzie ok wychodzę
      trzeciego dnia/ i spod
      > szpitala odjadę samochodem. Czy ktoś miał to robione?
      Czy po takim zabiegu
      > będę mogła chodzić? /teraz chodzę choć troszkę boli/.
      Muszę to uzgodnić w
      > pracy i na razie mówię im o tych trzech dniach, choć
      mój szef radzi mi wziąć
      > poprawkę i ustawić sobie pracę tak bym nie umawiał
      ważnych spraw na tydzień,
      > dwa po tej laparoskopii. Proszę o opinię
      doswiadczonych. Dzięki z góry.
      • agul1 Re: Laparoskopia kolana 11.03.03, 11:38
        Ja miałam artroskopię i to wcale nie jest takie hop siup. Po zabiegu,
        pierwszego dnia masz jeszcze w kolanie taką rurkę przez ktorą sączą
        się 'negatywne':)) płyny.Potem nastepnego dnia mozesz juz wstac i chodzic, ale
        wcale nie jest to bardzo proste, ja do trzeciego dnia wspierałam się na kulach,
        więc jechanie samochodem stanowczo bym Ci odradzała. Ale faktem jest, że już
        tego trezciego dnia czujesz się o niebo lepiej i zaczynasz chodzić normalnie.
        Życzę udanego zabiegu:)
        • Gość: Lena Re: Laparoskopia kolana IP: 80.48.96.* 11.03.03, 12:04
          agul1 napisała:

          > Ja miałam artroskopię i to wcale nie jest takie hop siup. Po zabiegu,
          > pierwszego dnia masz jeszcze w kolanie taką rurkę przez ktorą sączą
          > się 'negatywne':)) płyny.Potem nastepnego dnia mozesz juz wstac i chodzic,
          ale
          > wcale nie jest to bardzo proste, ja do trzeciego dnia wspierałam się na
          kulach,
          >
          > więc jechanie samochodem stanowczo bym Ci odradzała. Ale faktem jest, że już
          > tego trezciego dnia czujesz się o niebo lepiej i zaczynasz chodzić normalnie.
          > Życzę udanego zabiegu:)

          Również i Tobie bardzo dziękuję. Jak dawno temu miałaś robioną artroskopię i
          jak się teraz czujesz? Chirurg, który będzie robił zabieg leczy sportowców i
          mówi,że oni po takim zabiegu wracają do czynnego sportu po 2-3 tygodniach. Nie
          jestem zawodowym sportowcem ale brakuje mi już szybkiego ruchu, marzę o tym by
          chociaż pobiegać, swobodnie popływać, bez sportu po prostu się duszę.
          • agul1 Re: Laparoskopia kolana 11.03.03, 19:57
            Gość portalu: Lena napisał(a):
            >
            > Również i Tobie bardzo dziękuję. Jak dawno temu miałaś robioną artroskopię i
            > jak się teraz czujesz? Chirurg, który będzie robił zabieg leczy sportowców i
            > mówi,że oni po takim zabiegu wracają do czynnego sportu po 2-3 tygodniach.
            Nie
            > jestem zawodowym sportowcem ale brakuje mi już szybkiego ruchu, marzę o tym
            by
            > chociaż pobiegać, swobodnie popływać, bez sportu po prostu się duszę.

            Ja mialam bardzo dawno, ponad 6 lat temu, szybko doszlam do siebie ale podczas
            artroskopii okazalo sie ze mam cala rozwalona rzepke, wiazadla na prawie dwa
            metry:)) wiec niezbedna okazala sie normalna operacja, potem jeszcze wyjecie
            srub po pol roku wiec razem to trwalo dosc dlugo. Ale mysle ze faktycznie po
            artroskopii najpozniej po miesiacu bedziesz mogla rozpoczac jakies cwiczenia,
            moze na poczatku niezbyt intensywnie, ale na pewno powoli sie rozruszasz:)
            Pozdrawiam:)
        • Gość: Doki artroskopia kolana IP: *.13-200-80.adsl.skynet.be 11.03.03, 17:01
          agul1 napisała:

          Po zabiegu,
          > pierwszego dnia masz jeszcze w kolanie taką rurkę przez ktorą sączą
          > się 'negatywne':)) płyny.

          ???????!
          To chyba zalezy od wskazania. Jesli celem artroskopii bylo zdrenowanie ropniaka stawu, to moze i jest "rurka", ale po artroskopii diagnostycznej, a nawet operacyjnej, jak odtworzenie wiezadla krzyzowego, nikt zadnych drenow w stawie nie zostawia. Pod skora, czasem tak. Ale to na kilkanascie godzin.
          • agul1 Re: artroskopia kolana 11.03.03, 19:59
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > ???????!

            Co ??????!

            > To chyba zalezy od wskazania. Jesli celem artroskopii bylo zdrenowanie
            ropniaka
            > stawu, to moze i jest "rurka", ale po artroskopii diagnostycznej, a nawet
            oper
            > acyjnej, jak odtworzenie wiezadla krzyzowego, nikt zadnych drenow w stawie
            nie
            > zostawia. Pod skora, czasem tak. Ale to na kilkanascie godzin.

            No ale skad wiesz jaka ja mialam artroskopie i jaka ma miec dziewczyna ktora o
            to pyta? Ja nie mialam zadnych ropniakow a jednak wlozony mialam dren i tyle.
            Widocznie roznie to wyglada w roznych szpitalach, przeciez nie kazdy robi
            artroskopie w tym samym miejscu.
            • Gość: Doki Re: artroskopia kolana IP: *.13-200-80.adsl.skynet.be 11.03.03, 20:41
              agul1 napisała:


              > Co ??????!

              To ma wyrazac bezbrzezne zdziwienie.

              > No ale skad wiesz jaka ja mialam artroskopie i jaka ma miec dziewczyna ktora o
              > to pyta? Ja nie mialam zadnych ropniakow a jednak wlozony mialam dren i tyle.
              > Widocznie roznie to wyglada w roznych szpitalach, przeciez nie kazdy robi
              > artroskopie w tym samym miejscu.

              Ale skoro, bywajac w roznych szpitalach nie spotkalem sie z taka praktyka, to znaczy, ze zostawianie drenu jest zbedne. Jedno z dwojga: albo ortopeda, ktory Cie operowal, uzywal przestarzalej techniki, albo uznal dren za konieczny, bo bal sie powiklan, a skoro bal sie powiklan, to znaczy, ze nie umie robic artroskopii. W obu przypadkach juz bym do niego nie wracal.
              • agul1 Re: artroskopia kolana 11.03.03, 21:08

                > Ale skoro, bywajac w roznych szpitalach nie spotkalem sie z taka praktyka, to
                z
                > naczy, ze zostawianie drenu jest zbedne.

                Kto tak mowi?

                Jedno z dwojga: albo ortopeda, ktory C
                > ie operowal, uzywal przestarzalej techniki, albo uznal dren za konieczny, bo
                ba
                > l sie powiklan, a skoro bal sie powiklan, to znaczy, ze nie umie robic
                artrosko
                > pii. W obu przypadkach juz bym do niego nie wracal.

                Przede wszystkim - bardzo skomplikowana operacje kolana zrobiono mi tak, ze
                przez ladnych pare lat nie mialam z nim ani razu ZADNEGO problemu, co, jak
                slucham opowiesci roznych ludzi o historiach ich kolan, nie jest wcale takie
                normalne. Wiec gdybym miala kolejny problem z drugim kolanem, to bez wahania
                pojechalabym wlasnie do tego lekarza, ktory nota bene tez operowal wielu
                pilkarzy i jakos wszyscy sa zdrowi i zapomnieli o swoich kontuzjach.
                Ale ze technika mogla byc przestarzala - zgadzam sie, bo artroskopie mialam,
                jak przed chwila policzylam, prawie 10 lat temu, wiec pewnie juz sie duzo
                pozmienialo w tej kwestii. Tak czy inaczej to nie jest tak, ze zaraz sie fajnie
                i przyjemnie chodzi - kolano boli jeszcze przez kilka dni i ja bym sie jednak
                nie odwazyla prowadzic samochodu.
                • Gość: tear Re: artroskopia kolana IP: *.gl.digi.pl 11.03.03, 22:11
                  Przy okazji omawiania artroskopii, chciałabym zapytać się czy ktoś miał
                  przeszczepianą chrząstkę w kolanie?
                  Pytanie, z jakiego miejsca pobiera się nową chrząstkę i w jakich ośrodkach
                  wykonuje się takie zabiegi.
                  Pzdr.
                • Gość: Miki Re: artroskopia kolana IP: *.visp.energis.pl 13.03.03, 19:29
                  agul1 napisała:

                  ja bym sie jednak
                  > nie odwazyla prowadzic samochodu.


                  ...szczególnie, że nie potrafię i nie mam. Ludzie, ta panna znana jest m.in. z
                  forum Uroda, Niepłodność i kilku innych. To mitomanka, nie dyskutujcie z nią,
                  bo tylko się w ten sposob nakręca. Nakłamała tam, że ma narzeczonego, samochód
                  i Bóg wie co, a okazało się, ze jest kochanką żonatego dziada, samochód to
                  widziała na ulicy, nie ma pracy i siedzi całe dnie przy kompie wymyślając
                  bzdury.
                  Laparoskopię to miała, ale chyba mózgu - badali czy ma 2 czy 3 szare komórki.
                  Okazało się, że jedną:-))))
                  • Gość: Lena Re: artroskopia kolana IP: 80.48.96.* 13.03.03, 23:36
                    Gość portalu: Miki napisał(a):

                    > agul1 napisała:
                    >
                    > ja bym sie jednak
                    > > nie odwazyla prowadzic samochodu.
                    >
                    >
                    > ...szczególnie, że nie potrafię i nie mam. Ludzie, ta panna znana jest m.in.
                    z
                    > forum Uroda, Niepłodność i kilku innych. To mitomanka, nie dyskutujcie z nią,
                    > bo tylko się w ten sposob nakręca. Nakłamała tam, że ma narzeczonego,
                    samochód
                    > i Bóg wie co, a okazało się, ze jest kochanką żonatego dziada, samochód to
                    > widziała na ulicy, nie ma pracy i siedzi całe dnie przy kompie wymyślając
                    > bzdury.
                    > Laparoskopię to miała, ale chyba mózgu - badali czy ma 2 czy 3 szare komórki.
                    > Okazało się, że jedną:-))))

                    Jeżeli to napisałś/-eś o mnie, to coś ci się pomyliło. Zacznę od tego,że ani
                    nie jestem panną ani nie cierpię na bezpłodność, wątki medyczne raczej omijam
                    bo w tej dziedzinie jestem laikiem , uroda nawet własna interesuje mnie w na
                    tyle ograniczonym zakresie, że pisać o niej nie muszę. Powinnam zbyć to
                    milczeniem albo zacytować za ks.Tischnerem "nie bede duzo godoł bo i ni ma do
                    kogo" ale obrażasz tych którzy się tu wpisali z radami i uwagami dla mnie.
                    Wyglądałoby na to, że stracili niepotrzebnie czas. A to ty niepotrzebnie
                    tracisz czas. Zastanów się po co to robisz.
                    Wszystkim bardzo dziękuję. 18 marca zgłaszam się do szpitala na
                    artroskopię /dziękuję Doki za sprostowanie/ i trochę sie boję. Chciałabym mieć
                    to załatwione w kilka godzin -jak pisał Doki, mozliwe - i pobytu w szpitalu
                    obawiam się bardziej niż samego zabiegu. Szzczepienie przeciw żółtaczce
                    oczywiście już zaałatwione.
                    • agul1 Re: artroskopia kolana 14.03.03, 09:09
                      Lena, to bylo do mnie, nie do Ciebie:) Poniewaz dosc czesto pisze na forum
                      kilka osob nie moze beze mnie zyc i pisze pamietniczek na temat mojego zycia:-)
                      A poniewaz maja wybujala wyobraznie to potem powstaja takie pseudosmieszne
                      wypociny jak te:-)
                      Ale wracajac do tematu - sam zabieg i wszystko po nim nie jest raczej bolesne,
                      mozesz czuc jakis lekki dyskomfort, ale to wszystko. I jesli faktycznie jest
                      tak, jak pisal Doki, ze od razu Cie wypuszcza, to musi oznaczac, ze wszystko
                      bedzie bardzo dobrze juz pierwszego dnia po zabiegu.
                      Pozdrawiam Cie i trzymaj sie:-)
                  • Gość: Agnes Re: artroskopia kolana IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.03, 10:37
                    Gość portalu: Miki napisał(a):

                    > agul1 napisała:
                    >
                    > ja bym sie jednak
                    > > nie odwazyla prowadzic samochodu.
                    >
                    >
                    > ...szczególnie, że nie potrafię i nie mam. Ludzie, ta panna znana jest m.in.
                    z
                    > forum Uroda, Niepłodność i kilku innych. To mitomanka, nie dyskutujcie z nią,
                    > bo tylko się w ten sposob nakręca. Nakłamała tam, że ma narzeczonego,
                    samochód
                    > i Bóg wie co, a okazało się, ze jest kochanką żonatego dziada, samochód to
                    > widziała na ulicy, nie ma pracy i siedzi całe dnie przy kompie wymyślając
                    > bzdury.
                    > Laparoskopię to miała, ale chyba mózgu - badali czy ma 2 czy 3 szare komórki.
                    > Okazało się, że jedną:-))))


                    Taaa:-))) Znamy, znamy tą pudernicę. Agul, podobno masz raka jajników, co
                    robicz na forum ZDROWIE, hihi?:-)))))))
    • daffne Re: Laparoskopia kolana 18.03.03, 00:02
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Mam uszkodzoną łękotkę kolana. Umówiony mam termin laparoskopii tego kolana.
      > Chirurg, który to będzie robił powiedział, że moge przyjechać samochodem pod
      > szpital, zostaję w szpitalu trzy dni /w pierwszym jeszcze badania, w drugim
      > laparoskopia i jesli wszystko bedzie ok wychodzę trzeciego dnia/ i spod
      > szpitala odjadę samochodem. Czy ktoś miał to robione? Czy po takim zabiegu
      > będę mogła chodzić? /teraz chodzę choć troszkę boli/. Muszę to uzgodnić w
      > pracy i na razie mówię im o tych trzech dniach, choć mój szef radzi mi wziąć
      > poprawkę i ustawić sobie pracę tak bym nie umawiał ważnych spraw na tydzień,
      > dwa po tej laparoskopii. Proszę o opinię doswiadczonych. Dzięki z góry.
      --------------------------
      Jesli jestes z Olsztyna to na skrzyzowaniu ulicy wojska polskiego i prusa robia laparoskopie fachowo bez bolu w jeden dzien .Wszystko trwa zaledwie pare godzinek , zabieg jest na kase chorych , nie wkladaja zadnych rurek do buzi , podaja usypiacza poprzez zastrzyk.Tego dnia co robia zabieg , wychodzisz do domu.Mojego meza nic nie bolalo .Wlasnie dzisiaj mial kolejna operacje i jest zadowolony.Lekarze sa wspaniali , wszystko wytlumacza ,porozmawiaja z pacjentem.Pielegniarki nawet po glowie poglaskaja.Rewelacyjna technika z jeszcze lepsza "obsluga pacjenta".
      Pozdrawiam.
    • Gość: Tipi Re:artroskopia kolana IP: 80.48.144.* 21.03.03, 22:25
      Ja mialam robiona artroskopie kolana.Wycinali mi blone maziowa. Bylam w
      szpitalu w sumie 3 dni. 1 mialam badania. 2 zaraz z rana mnie brali na stol,
      operacja calkiem fajna, mialam znieczulenie w kregoslup, wiec bylam w pelni
      przytomna i moglam swoje kolanko od srodka ogladac na monitorze:)Po godzinie
      bylo po wszystkim, musialam lezec 24 godz. po tym znieczuleniu. Tez mialam
      dren, ktory nastepnego dnia mi wyciagli.24 godz. po operacji zlapalam za kule
      i chodzilam po calym szpitalu, a po poludniu kiedy opanowalam technike
      chodzenia z czterema nogami:), moglam wyjsc do domu. Jednak musialam duzo
      lezec, po tym znieczuleniu bolala mnie bardzo glowa. Trwalo to okolo 4 dni. Po
      miesiacu moglam juz biegac. A blizny sa tez malutkie, 7 mies. po operacji
      prawie niewidoczne:)
      • Gość: Lena Re:artroskopia kolana IP: 80.48.96.* 22.03.03, 11:12
        Dziękuję wszystkim za dobre słowa. Już jestem po zabiegu, trzeci dzień w domu,
        karnie wykonuję ćwiczenia rehabilitacyjne choć nad kolanem mam opuchliznę to
        czuję,że mogę już zginac kolano. Liczyłam na to,że zaraz po artroskopii wrócę
        do pracy ale to nie jest takie proste. Lekarz, który wykonywał zabieg
        powiedział,że po trzech tygodniach kolano będzie w pełni sprawne. Bardzo na to
        liczę. Jeszcze raz barddzo wszystkim dziękuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka