Dodaj do ulubionych

jak znalezc cierpliwosc do

26.01.06, 17:12
faceta.dziala mi na nerwy jak cholera.tesknie za nim (mamy kawalek do siebie),
ale mnie strasznie drazni jednoczesnie i nie chce go widziec. nie potrafie
odpuscic. irytuje sie na niego na kazdym kroku:| jak mam sie od tego uwolnic,
bo przeciez to jest nie do wytrzymania, no i bedzie cos miedzy nami psulo,
ciagle wylazac bez sensu i powodu. mam ochote go pocwiartowac po prostu!!!!grrr...

help,czy ja jestem jakas wstretna hetera i zlosnica, czy to tak wlasnie bywa,
ze przychodzi czas na wsciekanie sie na niego i kazdy musi przez to przejsc?
Obserwuj wątek
    • stukotka23 Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:18
      Nie, nie jesteś heterą i złośnicą. To tylko rozdrażnienie spowodowane
      minusowymi temperaturami za oknem. Jeżeli jednak do wiosny nie minie to
      oznacza, że albo niestety jesteś jędzą albo twój facet to kretyn na dodatek
      irytujący.
      • cantaloupe Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:25
        moze to i okresowe, sama nie wiem. a moj facet nie jest kretynem,to wiem na
        pewno. on po prostu...jest otwarty i robi czasem rzeczy, ktorych
        nieakceptuje,ktore mnie draznia. i z jednej strony nie chce, zeby traktowal mnie
        jak szykanujaca "stara" i zyl "wlasnym zyciem" , wychodzac z zasady,ze czego
        oczy nie widza, tego sercu nie zal. chcialabym miec udzial, przynajmniej
        swiadomosciowy w tym, co on robi,ale ostatnio po prostu az mi sie na usta cisnie
        krytyka i zlosc.
        mimo,ze wiem,ze on mnie nigdy nie zdradzi (nigdy to moze zle slowo, nie
        spodziewam sie zdrady po nim) wkurza mnie np gadanie z bylymi, takie niby nic. a
        potem sie okazuje,ze calkiem "szczere" byly te rozmowy i wyczerpujace. i one
        miedzy innymi nie daja mi spokoju, bo czuje, jakby ta przeszlosc do niego
        wracala i wywolywala jakies sentymenty i wspomnienia,ktore chyba powinny zostac
        tam,gdzie ich miejsce - za plecami, bo w koncu teraz juz nie jest z tymi bylymi.
        to tylko jedna rzecz z tych,ktore mnie darznia. inne sa rownie blahe,ale ie
        mniej doprowadzajace do szalu:|
        • onlyju Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:40
          wkurza mnie np gadanie z bylymi, takie niby nic.
          > a
          > potem sie okazuje,ze calkiem "szczere" byly te rozmowy i wyczerpujace. i one
          > miedzy innymi nie daja mi spokoju, bo czuje, jakby ta przeszlosc do niego
          > wracala i wywolywala jakies sentymenty i wspomnienia,ktore chyba powinny
          zostac
          > tam,gdzie ich miejsce - za plecami, bo w koncu teraz juz nie jest z tymi
          bylymi.to tylko jedna rzecz z tych,ktore mnie darznia. inne sa rownie blahe,ale
          ie
          > mniej doprowadzajace do szalu:|

          Żadne to nic. To poważny problem, bo rodzi w Tobie podejrzenia, że facet
          angażuje emocje w te spotkania i zostają mu one w myślach.
          Myślę, że jedziemy na tym samym wózku: od początku jestem dla swego obecnego
          faceta kumplem. Przede wszystkim przyjaźń, która pozwala nam mówić sobie o
          naszych myślach, uczuciach, pasjach, nowych odkryciach (tu są inni ludzie -
          kobiety i mężczyźni, rzecz jasna - tylko wizualnie, "ta mi się podoba, ten jest
          pociągający", etc.). Mężczyźni bardzo to sobie cenią. Bo ich dziewczyna to
          super kumpel, z ktorym przy piwie można pogadać nawet o babach, bez żadnych
          nudnych narzekań, pretensji i konsekwencji. Można się spotkać z bylą,
          opowiedzieć slowo w slowo, powiedzieć, jak patrzyla, jak teraz wygląda, że ma
          obwisle cycki i generalnie jest beznadziejna, a ciągle tak samo zagląda w oczy
          i "po co ona to robi, jak myślisz?..."
          Kumpel kumplem, ale kiedy facet zaczyna przesadzać, szlag trafia, bo nie wiesz -
          nie ma wyczucia, nie wie, jakie są "związkowe" normy, czy po prostu jest
          glupkowaty i nie rozumie Twoich uczuc...
          I ta odleglosc.
    • horpyna4 Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:24
      Po pierwsze nie myl megiery z heterą. Niestety, ten błąd jest bardzo powszechny.
      Megiera oznacza jędzę (od imienia jednej z greckich bogiń zemsty), a hetera, to
      starogrecka KURTYZANA.
      A co do faceta, to nie napisałaś nic konkretnego. Nie wynika z Twojego postu,
      czy się wściekasz na niego bez powodu, czy jest to spowodowane jakimiś jego
      zachowaniami. Dlatego trudno powiedzieć, czy problem tkwi w Tobie.
      • cantaloupe Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:26
        dzieki z uwage,nie wiedzialam,ze moge byc megiera,hetera za to w 100% nie jestem:-)
        • horpyna4 Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:34
          No rzeczywiście wygląda na to, że problem tkwi w Tobie. Zrozum, nie żyjecie na
          bezludnej wyspie i zawsze może mu przytrafić się jakieś spotkanie niezupełnie po
          Twojej myśli. Jeżeli on Ci o tym opowiada, to dobrze. Weź to "na rozum" i nie
          denerwuj się. Bo go tak zmęczysz scenami, że będzie spotykał się po cichu. A to
          chyba gorzej, prawda?
          • cantaloupe Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:37
            hmm,latwo jest tak powiedziec,trudniej zrealizowac,kiedy nachodzi mnie myslenie
            o tych bylych nie moge sie opanowac.moze jakas terapia u psychologa?a moze
            tai-chi w ramach uspokojenia glowy?
    • onlyju Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:30
      Nie wiem, czy taki nerw przychodzi zawsze, ale nigdy nie wróży nic dobrego.
      Ja poczulam nerw, zirytowalam się, poczulam, że go zabiję za byle co i
      postanowilam szybko dać mu spokój. Powiedzialam wprost, że mnie szlag trafia w
      jego sprawie i nie chcę dać mu tego odczuć. Wolalam się rozstać, niż kisić
      faceta w mojej histerii.
      • cantaloupe Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:33
        ale to nie jest takie proste. nie chce go zostawiac. poza ta moja zloscia
        ostatnio jest nam razem bardzo dobrze. jedynym minusem (takim duzym) jest to ,
        ze mieszkamy daleko od siebie i mamy ograniczony czas spotkan.
        w takiej konfiguracji nie moge go zostawic, nie chce, nie dam rady, poza tym to
        chyba jeszcze za wczesnie na tak drastyczne rozwiazania. nie ma mniej bolesnych?
    • hymen Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:32
      Wspólna wyprawa w ekstremalnych warunkach, tak myślę ;)
      • cantaloupe Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:34
        myslisz,ze to dobre rozwiazanie? chyba po to,zebym go ubila i pokroila na
        cienkie paseczki!!:-)
        • hymen Re: jak znalezc cierpliwosc do 26.01.06, 17:35
          cantaloupe napisała:

          > myslisz,ze to dobre rozwiazanie? chyba po to,zebym go ubila i pokroila na
          > cienkie paseczki!!:-)

          No, ale to rozwiąże problem ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka