Dodaj do ulubionych

Stereotypy o kobiecie.

27.01.06, 21:12
Najsmieszniejszy jaki slyszalam:
Musisz wyjsc za maz,
musisz urodzic dzieci,
musisz byc ulegla dla meza,
musisz spelniac obowiazek malzenski( maksimum raz w tygodniu)

Zastanawiam sie dlaczego kobiete stereotypy traktuja przedmiotowo.Kobieta
musi,ma obowiazek,ale nie ma wolnej woli.Kobieta to narzad do rodzenia
dzieci,gotowania,sprzatania,i charowania w domu.Kobieta nie jest czlowiekiem
jest podgatunkiem.A jak zyje w konkubinacie to jest be i fe,ksiadz po
koledzie nie chce zajsc bo przeciez niewierzacy,stare babcie patrza spod byka
i czatuja,zeby tylko od grzesznic albo jeszcze gorzej powyzywac.Chyba cofamy
sie do ciemnogrodu.Dzis kobieta ma rodzic dzieci,bo przyrost jest ujemny.A
jak rodzi w konkubinacie to jest be,ale jak urodzi po slubie to juz cacy.

Albo malzenstwa zawierane na potrzebe.Dziewczyna w ciazy i sie spiesza bo
trzeba bo musza!! wziasc slub, bo tak trzeba!i idzie taka pannica z brzuchem
do slubu,ksiadz patrzy niechetnie ale slub daje,i niby okidoki juz nie sa
grzesznikami.bo slub maja.a i babcie zadowolone.stereotypy powinno sie
tepic,a przynajmniej te,ktore traktuja ludzi jak przedmioty dla dobra
kraju,narodu,kosciola,spoleczenstwa.
Obserwuj wątek
    • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:16
      Wszystko to przez patriarchalny model świata. Niby jakiś feminizm, ale od razu
      wyśmiany i tak skrajny, że rzeczywiście trudno się z nim identyfikować. A mial
      nas uchronić przed stereotypem. A wyszlo i tak po męsku - "do garów".
      Czasami mam wrażenie, że stereotypy nie są takie zle:
      - te , które lubią walczyć - mają z czym
      - te, które nie wiedzą czego chcą sięgają po stereotyp i już wiedzą
      - jest na co zwalić niemądre, nierozsądne, nieodpowiedzialne zachowania
      - i wiele innych

      Raz pomagają, częściej przeszkadzają - w pracy, w biznesie, stawiają z reguly
      na gorszej pozycji. Przez nie stalyśmy się hienami, które walczą o swój byt,
      miejsce w hierarchii, później o dzieci, męża, o siebie...
    • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:21
      no to ja jestem zaprzeczeniem sterotypu. Rozwodka, zyjaca w wolnych zwiazku
      (kiedy slub to sie jeszcze obaczy), do Kosciola nie chadzamy (bosmy niewierzce
      ludzie), sama chcialam miec dziecko, nikt mi go w brzuch nie wciskal:), jak nie
      mam ochotyn a seks to mowie: a paszol ty won:), jak mi sie nie chce to nie
      gotuje tylko mowie do nie-malza:co, Bozia raczki upier.....?
      • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:22
        A jest taki stereotyp, że baba wredną jest. I ktoś by Cię pod niego próbowal
        podciągnąć.
        Ze stereotypem trudno wygrać.
        • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:23
          niech sobie lepiej portki podciagnie!:)
          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:24
            feema-to-ja napisała:

            > niech sobie lepiej portki podciagnie!:)


            albo stereotyp o pantoflarzu, zaraz by bylo, ze masz go pod pantoflem :)skoro
            mowisz mu paszol won :)
            • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:27
              oj, ludzie, ja to celowo przerysowalam....On by nawet tego nie zrozumial, bo
              jezykow slowianskich to on niet:)
              • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:28
                feema-to-ja napisała:

                > oj, ludzie, ja to celowo przerysowalam....On by nawet tego nie zrozumial, bo
                > jezykow slowianskich to on niet:)



                mysle ze tu nie chodzi o to, czy przerysowalas czy nie, ale o to, ze stereotyp
                długie łapy ma :)
              • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:28
                Jak baba stanowcza to mowi sie,ze wydra dla meza,jak facet tyran dla zony to
                mowi sie,ze zona zasluzyla!ot stereotypy,zeby ludziom zycie struc.

                tak jak pewna missja forumowa,zyje po to,zeby ludziom zycie struc,tak samo i
                stereotypy.
                • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:32
                  to prawda, często te same cechy charakteru sa dla mężczyzny plusem, a u kobiety
                  działaja na jej niekorzyść.
                  Mężczyzna stanowczy to normalka, kobieta juz nie, bo wtedy jest babo chłopem
                  albo jest agresywna. Kobieta musi byc uległa bo to takie kobiece :)
                  Mężczyzna komunikatywny jest postrzegany jako cwany i wygadany, kobieta-od razu
                  jest pyskata lub wyszczekana baba.
                  itd
                  • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:35
                    Trafilaś w sedno. Cię normalnie coraz bardziej szanuję i lubię, Kobieto.
                    To, o czym piszesz strasznie mnie wścieka.
                    Że się nie można stanowczo i asertywnie odezwać, bo można się wylożyć
                    na "chamce".
                    • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:37
                      Albo,ze zazdroscisz,jestes brzydka,glupia,chamska,agresywna.ale jak facet
                      jedzie po babie to jest ok bo to f*a*c*e*t i ma jaja.
                      • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:39
                        Tak. "Mieć jaja" tzn. robić wszystko, co się żywnie podoba (facet). Baba może
                        być jedynie ordynarna i niewychowana.

                    • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:38
                      onlyju napisała:

                      > Trafilaś w sedno. Cię normalnie coraz bardziej szanuję i lubię, Kobieto.
                      > To, o czym piszesz strasznie mnie wścieka.
                      > Że się nie można stanowczo i asertywnie odezwać, bo można się wylożyć
                      > na "chamce".


                      niestety ja często spotykam sie z opinia że jestem wyszczekana, a ja po prostu
                      potrafie bronić swojego zdania. Gdybym była mężczyzna-miałabym opinię
                      twardziela.
                      • starawyjadaczka aha 27.01.06, 21:40
                        mężczyzna uparcie dążący do celu jest konsekwentny, kobieta upierdliwa. ja np
                        jestem agresywna w złym tego słowa znaczeniu, mężczyzna jest bojowy bo taka ma
                        naturę.
                      • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:41
                        A tak jestes poprostu chamka:) nie uroslo tobie conieco miedzy nogami o drazu
                        gorsza:)
                      • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:41
                        ja tam wolę wyszczekane.
                        • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:44
                          ty myslisz"aha ok wyszczekana,potrafi bronic wlasnego zdania" a inni
                          mysla"chamska,ordynarna baba" zalosni ludzie,ktorzy mysla,ze stereotyp uchroni
                          ich przed bledem zyciowym.
                          • onlyju Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:47
                            Wlaśnie uslyszalam w tv: "Mogę napluć każdemu w twarz, kto powie, że jestem
                            niekulturalny" :))
                            • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:49
                              Hehehe bardzo zyciowe:) Ale fakt,faktem,ze to nasze zycie i co komu do tego jak
                              sie prowadzimy?takie dewoty tylko wnikaja kto z kim i po co,bo im nudno w zyciu.
                      • horpyna4 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 22:46
                        To znaczy, że ja usłyszałam komplement? Ktoś kiedyś powiedział, że w pewnym
                        towarzystwie (były tam reprezentowane obie płcie) okazałam się jedynym chłopem
                        z jajami.
                    • voker moje 3 gr 27.01.06, 22:21
                      onlyju napisała:

                      > Cię normalnie coraz bardziej szanuję i lubię, Kobieto.
                      Tez pod tym sie podpisze mimo, ze nie zgadzam sie ze wszystkim, ale SW to madra babka. :-)
      • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:26
        Wiele jest kobiet,ktore tym stereotypom zaprzeczaja.Ale spoleczenstwo( to
        poprawne politycznie) neguje nasze prawa do zycia.Jak tak mozemy?Skoro nie
        stosujemy sie do takich praw to najlepiej nas ukamieniowac!Niedawno w moim
        otoczeniu bylo dosc glosno:dziewczynaurodzila dziecko,sa bez slubu z
        partnerem,ksiadz powiedzial,ze nie ochrzci bo skoro oni nie maja slubu to
        ksiadz grzesznika( dziecko) do kosciola wproawdzac nie bedzie.

        Doslownie paranoja!Ksiadz( bez zony bez dzieci) uczy ludzi jak maja sobie
        radzic z problemami malzenskimi,jak wychowywac dzieci.
        • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:30
          no to po co lazic do ksiedza? co taki matol w sukience wie o zyciu?
          • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:31
            Wiesz ja akurat z ksiedzem nie mam stycznosci.Moja religia jest o wiele
            bardziej przyjazna czlowiekowi:)
          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:33
            feema-to-ja napisała:

            > no to po co lazic do ksiedza? co taki matol w sukience wie o zyciu?



            no własnie w przypadku kolędy problem polega na tym, że on sam do Ciebie
            przychodzi :)
            • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:47
              do mnie nie przychodzi, juz wie, ze nie nie jest mile widzianym gosciem.
              • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:49
                A pamietasz jak w uwadze chyba bylo o ksiedzu,ktory zaqznaczal minusem
                tych,ktorzy go nie przyjmowali?swego rodzaju lincz ;) uwazaj,bo i ciebie
                zminusuje i trafisz na gorace krzeslo;)
                • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:51
                  juz dawno moja rodzina jest na cenzurowanym w koscielnej kartotece:)
                  No to ja sie pytam: no i co z tego????????????????????
                  • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:54
                    feema-to-ja napisała:

                    > juz dawno moja rodzina jest na cenzurowanym w koscielnej kartotece:)
                    > No to ja sie pytam: no i co z tego????????????????????



                    no widzisz, dla Was co z tego, ale ja np zyje w rodzinie, ktorej na opinii
                    bardzo zalezy, ktora sie opinia ludzka bardzo przejmuje. ja mam to gdzies, ale
                    nie moge sobie tak miec gdzies wszystkich w powazaniu, bo zdaje sobie sprawe,
                    ze moje olewanie stereotypow i zycie wbrew nim-jest uderzeniem w moich
                    najblizszych, ktorych sie juz reformowac nie da. I co bys mi proponowala? cale
                    zycie zyje pod prad, nawet nie wiesz jak bardzo jestem odporna na wiele ciosów,
                    ale na wiele pewnie nigdy nie bede. taka pieta achillesowa .
                    • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:57
                      Co Ci radze? Zyc jak chcesz i miec w glebokim powazaniu co mamusia z tatusiem
                      powiedza. Ja sobie swoich rodzicow wychowalam, bo inaczej wlezli by mi na leb
                      ze swoimi pozal sie boze radami. albo Twoja rodzina Cie zdominuje albo Ty ich-
                      czasem inaczej sie nia da.
                      • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 22:00
                        feema-to-ja napisała:

                        > Co Ci radze? Zyc jak chcesz i miec w glebokim powazaniu co mamusia z tatusiem
                        > powiedza. Ja sobie swoich rodzicow wychowalam, bo inaczej wlezli by mi na leb
                        > ze swoimi pozal sie boze radami. albo Twoja rodzina Cie zdominuje albo Ty ich-

                        > czasem inaczej sie nia da.



                        Cos bym napisała, ale zaraz trolle sie zbiegna, lepiej nie byc za szczerym :)
                        • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 22:01
                          no napisz co chcesz napisac:) Co tam trolle....
                          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 22:05
                            feema-to-ja napisała:

                            > no napisz co chcesz napisac:) Co tam trolle....



                            a potem bede zbierac rozwleczone kawalki swego ciała po roznych forach. albo
                            mnie troll pochlonie...niee dzieki :)nie mam ładnego żakietu na okazje
                            pochłonięcia:)
                  • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:56
                    Widzisz dla Ciebie,dla mnie dla wszystkich normalnych nic z tego.Kazdego to
                    malo co interesuje.Ale co na to reszta?Obraza spoleczenstwa.Widzisz nie kazdy
                    jest na tyle madry,zeby stwierdzic fakt,ze stereotypy to glupota,a to co mysla
                    inni to malo wazna watek w moim dluuuugim zyciu.
    • triss_merigold6 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:27
      Wystarczy zyć poza systemem i masz spokój.
      Polecam motto "Z każdym dniem rośnie liczba ludzi którzy mogą pocałować mnie w
      dupę".
      • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:29
        Moje ulubione:)Juz ich tylu jest,ze musze w terminarzu zapisywac kto kiedy moze
        mnie cmoknac w zwieracz a kto musi jeszcze poczekac :p
        • triss_merigold6 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:34
          I to działa. Wystarczy sobie powiedzieć: nic nie muszę i luz.
          Stereotypami przejmują się ci, którym zależy na akceptacji otoczenia: rodziny,
          sąsiadów, księdza, znajomych, ciecia, pani w sklepie, anonimowego tłumu i tak
          dalej.
          • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:36
            Stereoty[y sa budowane przez niepewnych siebie ludzi.Po cholercie mi stereotyp
            baby?przeciez nie bede na sile udawac slodkiej nawiniaczki bo tak trzeba! bede
            taka jaka chce byc!i co komu do tego? ale wiecej kobiet mysli,ze stereotyp jest
            dobry bo "pokazuje droge zycia" no kierunkowskaz dla malo inteligentnych.
          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:37
            triss_merigold6 napisała:

            > I to działa. Wystarczy sobie powiedzieć: nic nie muszę i luz.
            > Stereotypami przejmują się ci, którym zależy na akceptacji otoczenia:
            rodziny,
            > sąsiadów, księdza, znajomych, ciecia, pani w sklepie, anonimowego tłumu i tak
            > dalej.



            Mozna starac sie nie przejmowac opiniami ludzi, zyc na przekor stereotypom,
            ale ludzie potrafia byc okrutni i taka rybe płynąca pod prąd skutecznie sieknąć
            prądem :)
            Nie przejmowanie sie jedno, skutki tego nie przejmowania sie to drugie.
            • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:38
              A wiesz co ja jestem cora elektryka to mnie prad nie tyka ;) Niech sobie
              siekaja czym chca ja tam nie dam sobie glowy urwac bo sie Pani X nie podoba ze
              mieszkam z facetem bez slubu czy za glosno uprawiamy sex.bo to nie po bozemu.
            • triss_merigold6 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:46
              Toteż warto być niezależnym pod wieloma względami...
              - anonimowość wielkiego miasta
              - krąg znajomych o podobnym światopoglądzie
              - asertywne wychowanie rodziny do niekomentowania
              Poza tym wystarczy sobie nie kłamać tylko odpowiedzieć na czym tobie/mnie
              najbardziej zależy.
              • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:47
                Chodzi o to,zeby nie wejsc w bloto a zwlaszcza,zeby nie upierd.... plaszcza
                jednym slowem:)

                Nauczyc rodzine,ze to moje zycie i dobrze miz tym jak mam,niechs ie nie
                wtracaja w to czy zyje na kocia lape,czy na kanarkowy dziub.ale jak ktos
                mieszka np. na wsi to juz gorzej z anonimowoscia.
              • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:49
                triss_merigold6 napisała:

                > Toteż warto być niezależnym pod wieloma względami...
                > - anonimowość wielkiego miasta
                > - krąg znajomych o podobnym światopoglądzie
                > - asertywne wychowanie rodziny do niekomentowania
                > Poza tym wystarczy sobie nie kłamać tylko odpowiedzieć na czym tobie/mnie
                > najbardziej zależy.


                tak, masz rację. Ale zauwaz, że ofiarami stereotypów sa najczęściej kobiety z
                wiosek, zahukane i nie zdające sobie sprawy, że mozna życ inaczej. Nie każdego
                stac na przeprowadzke do anonimowego miasta. A asertywne wychowanie rodziny?
                Nie byłabym tak optymistycznie do tego nastawiona, często to niemozliwe.
                Nie każdy ma na tyle silny charakter, żeby powiedziec sobie i wszystkim: mam
                was w d...., najwazniejsze jest to, na czym mi zalezy. I to jest własnie ten
                problem.
                • triss_merigold6 Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:55
                  Akurat te zahukane co cieszą się jak ślubny akurat trzeźwy wróci nie mają
                  pojęcia, że są ofiarami stereotypów. Mają wokół siebie matki, siostry, kuzynki
                  i koleżanki żyjące identycznie i wg. nich normalnie. Jakbyś takiej
                  zaproponowała mężczyznę partnera co dziecko nakarmi, pranie zrobi, kibel umyje
                  i nie pójdzie świętować ze Staszkiem wtorku to nie wiedziałaby jak to ugryźć.

                  Większość ludzi lubi wygodę. A ceną ze wygodę i akceptację jest funkcjonowanie
                  zgodnie ze stereotypami.
                  • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:58
                    triss_merigold6 napisała:

                    >
                    > Większość ludzi lubi wygodę. A ceną ze wygodę i akceptację jest
                    funkcjonowanie
                    > zgodnie ze stereotypami.

                    czyli wychodzi na to, ze stereotypy mogą także pozytywnie wplywac na zycie
                    kobiety, nie tylko negatywnie :) te slabsze moga sie za nimi schować i
                    wykorzystywac je na swoja korzysc, a te silne zyc wbrew im jesli tylko tak
                    sobie zazyczą.
                    • feema-to-ja Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 21:59
                      otoz to:)
    • tolerant babeczka z kompleksami 27.01.06, 21:39
      khaki3 napisała:

      > Zastanawiam sie dlaczego kobiete stereotypy traktuja przedmiotowo.

      Tak traktują, jak pozwoli sobie sama kobieta.
      • messja Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 21:41
        tolerant napisał:

        > khaki3 napisała:
        >
        > > Zastanawiam sie dlaczego kobiete stereotypy traktuja przedmiotowo.
        >
        > Tak traktują, jak pozwoli sobie sama kobieta.

        to fakt. kobieta wyzwolona, ani stereotypami sie bardzo nie przejmuje, ani nie
        ptrzebuje sie ciagle wyzwalac.

        a nie mowilam?:)
        • khaki3 Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 21:42
          nikt cie tu nie zapraszal.fora ze dwora!
          • messja babeczka z kompleksami 27.01.06, 22:07
            khaki3 napisała:

            [...]

            ktos cos mowil?
        • tolerant Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 21:56
          messja napisała:

          > to fakt. kobieta wyzwolona, ani stereotypami sie bardzo nie przejmuje, ani nie
          > ptrzebuje sie ciagle wyzwalac.

          Tutaj niekoniecznie działa jakiś czynnik typowo kobiecy. Bardziej typowo ludzki.
          Ten sam, który kazał nauczycielom z ZNP protestować przeciwko reklamie Plusa.
          Ten się może czymś przejmować, kto traktuje pierdoły poważnie.
          • messja Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 22:05
            tolerant napisał:

            > messja napisała:
            >
            > > to fakt. kobieta wyzwolona, ani stereotypami sie bardzo nie przejmuje, an
            > i nie
            > > ptrzebuje sie ciagle wyzwalac.
            >
            > Tutaj niekoniecznie działa jakiś czynnik typowo kobiecy. Bardziej typowo
            ludzki
            > .

            tu sie zgadzam. kobiete wyzwolona dalam jako przyklad, bo to tutaj popularne
            pojecie:)

            > Ten sam, który kazał nauczycielom z ZNP protestować przeciwko reklamie Plusa.

            ?

            > Ten się może czymś przejmować, kto traktuje pierdoły poważnie.

            to nie zupelnie tak. mysle, ze nie kwestja usposobienia, ale bardziej
            samoswiadomosci danego czlowieka. ktos, zdaje sobie sprawe z wlasnych
            mozliwosci i ograniczen - nie bedzie walczyl z tym co mysla inni, bo zwyczajnie
            malo to go bedzie obchodzic czy dotyczyc.
            • khaki3 Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 22:07
              Aha jasne.Krecisz cos krecisz.Kwestja mowisz?Myslalam,ze kwestIa.Ale co tam
              przeciez sie nie znam
              • messja Re: babeczka z kompleksami 27.01.06, 22:17
                khaki3 napisała:

                > Aha jasne.Krecisz cos krecisz.Kwestja mowisz?Myslalam,ze kwestIa.Ale co tam
                > przeciez sie nie znam

                postaram sie pisac "porpawnie" skoro trzeba tu pisac "na temat":P
    • khaki3 Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:03
      Kobieta z duzym popedem seksualnym?Dziw.ka

      Facet,ktory dyma wszystko co sie rusza?Jurny byczek.

      Kobieta,ktora miala wielu partnerow?Dziw.ka

      Facet z wieloma partnerkami?Swietny gosc z duzym powodzeniem;)
      • feema-to-ja Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:04
        a najlepsze jest to, ze same kobiety tez tak mysla:)
        • khaki3 Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:08
          Na szczescie nie wszystkie:)I sa jeszcze te normalne:)
          • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:09
            te normalne juz ktos nazwal feminazi, nie chce pokazywac palcami :)
            • khaki3 Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:10
              Pokaz pokaz :)Nie wstydz sie ;)
      • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:08
        nie do konca.
        facet mający wiele partnerek to dziw.karz, czyli ciagle jednak to ONE sa te złe
        (skąd nazwa dziw.karz? od dziw.ek)
        na takiego faceta ciagle nie ma dosadnej nazwy, bo on jest przez spoleczenstwo
        usprawiedliwiony.
        • khaki3 Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:09
          Prostytutek:)Puszczalski:)
          • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:10
            khaki3 napisała:

            > Prostytutek:)Puszczalski:)



            no wlasnie, sama widzisz, ze dla takiego delikwenta nie ma "imienia" :))
            • starawyjadaczka feministka 27.01.06, 22:12
              baba z wąsem, nikt jej nie chce, dlatego została feministką. Żywi sie krwia
              mężczyzn, wysysa z nich energie, zazdrości penisa, podstepem pozbawia mężczyzne
              stołka.
              • khaki3 Re: feministka 27.01.06, 22:13
                Niedopchnieta lesba zapomnialas dodac.Mutant,niewyzywa i niezaspokojona podla
                wiedzma:)
              • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:15
                Zajebiste macie wyobrażenie świata.
                • khaki3 Re: feministka 27.01.06, 22:17
                  My tylko przytaczamy to co piszaly na tym forum pewne osobniki np. natemat
                  testu na HIV (dziewczyna to dziw.ka jesli robi taki test) poczytaj a sam sie
                  przekonasz,ze tak na swiat patrzy wiele kobiet.na szczescie nie my:)
                  • starawyjadaczka Re: feministka 27.01.06, 22:18
                    khaki3 napisała:

                    > My tylko przytaczamy to co piszaly na tym forum pewne osobniki np. natemat
                    > testu na HIV (dziewczyna to dziw.ka jesli robi taki test) poczytaj a sam sie
                    > przekonasz,ze tak na swiat patrzy wiele kobiet.na szczescie nie my:)


                    nie karm trolla
                    • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:24
                      starawyjadaczka napisała:


                      > nie karm trolla

                      Bo jeszcze coś napisze i wyjdę ma idiotkę?
                      • messja Re: feministka 27.01.06, 22:29
                        tolerant napisał:

                        > starawyjadaczka napisała:
                        >
                        >
                        > > nie karm trolla
                        >
                        > Bo jeszcze coś napisze i wyjdę ma idiotkę?

                        chyba "na"?

                        noco. mialo byc na temat:)
                        • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:55
                          messja napisała:

                          > chyba "na"?
                          >
                          > noco. mialo byc na temat:)

                          :)
                      • asiulka81 Re: feministka 27.01.06, 22:40
                        tolerant napisał:

                        > Bo jeszcze coś napisze i wyjdę ma idiotkę?

                        własnie :)

                        nawiasem mowiac gdzie twoja tolerancja "tolerancie"? straszny konserwatysta z
                        Ciebie.
                        • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:52
                          asiulka81 napisała:

                          > tolerant napisał:
                          >
                          > > Bo jeszcze coś napisze i wyjdę ma idiotkę?
                          >
                          > własnie :)
                          >
                          > nawiasem mowiac gdzie twoja tolerancja "tolerancie"? straszny konserwatysta z
                          > Ciebie.
                          >


                          Tolerancja, konserwatysta... Co innego krytykować a co innego cisnąć w oponenta
                          kamieniem czy wybić mu zęby. Różnicy tej nie postrzega znaczna część
                          społeczeństwa. Człowiek jest człowiekiem, niezależnie od tego czy jest czarny,
                          czerwony, biały. Tak więc czy to wszechpolak ukatrupi jakiegoś homo, czy cygan
                          zabije białego, zawsze powiem że jeśli zrobił to z premedytacją, należy go
                          powiesić (niezależnie od tego czy ów bandzior miał wiecznie za słoną zupę, lub
                          był w młodości seksualnie wykorzystywany). Zabił człowieka łamiąc jedną z
                          podstawowych zasad. Podobnie za rzucenie kamieniem w człowieka, należy się
                          porządna chłosta, niezależnie czy ofiara jest feministka, Wojciech Jaruzelski
                          czy babcia w moherowym berecie.
                          • asiulka81 Re: feministka 27.01.06, 22:56
                            walnales wywod niczym Lech Kaczynski, zaproponuj jeszcze wiezienia o
                            zwiekszonym rygorze dla babc w moherowych beretach i bedzie git
                            • tolerant Re: feministka 27.01.06, 23:04
                              Czy jako kobieta otwarta i tolerancyjna musisz dzielić ludzi na kategorie typu
                              moher-niemoher? Więzienia są dla przestępców, niezależnie od światopoglądu,
                              pochodzenia czy wieku. Te o zaostrzonym rygorze również, nie sądzę byś uważała
                              je za zbędne. To nie ja zacząłem tutaj o tolerancji i konserwatywnych poglądach.
                              Zagaiłaś to Ci odpisałem.
                              • asiulka81 Re: feministka 27.01.06, 23:07
                                Zagaiłam bo od jakiegos czasu noz mi sie w kieszeni otwiera jak czytam o Twojej
                                społecznej wizji swiata. Po prostu rozbawiło mnie ze ktos o nicku tolerant ma
                                takie zasciankowe poglady.
                                • tolerant Re: feministka 27.01.06, 23:13
                                  Zatem na Twoje zagajenie, specjalnie przygotowałem wersję skróconą. Oto ona:
                                  tak

                                  I jeszcze odnośnie: "Zagaiłam bo od jakiegos czasu noz mi sie w kieszeni otwiera
                                  jak czytam o Twojej społecznej wizji swiata". Powyższym stwierdzeniem wzięłaś
                                  właśnie wczoraj przytoczoną mi tutaj definicję tolerancji, zwinęłąś w rulon i
                                  najpierw poczęłaś nią walić się po głowie, następnie nasypałaś w środek tytoń i
                                  zaciągając się głęboko, całkiem żwawo wypaliłaś przygotowanego skręta. Nie wiem
                                  czy nie zlinczują Cię tutaj za tak jawne lekceważenie sobie zasad tolerancji. ;)
                                  • asiulka81 Re: feministka 27.01.06, 23:21
                                    tolerant napisał:

                                    > Zatem na Twoje zagajenie, specjalnie przygotowałem wersję skróconą. Oto ona:
                                    > tak

                                    och dziekuje Ci, bo tej dłuższej wypowiedzi nie zrozumiałam...
                  • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:23
                    khaki3 napisała:

                    > My tylko przytaczamy to co piszaly na tym forum pewne osobniki np. natemat
                    > testu na HIV (dziewczyna to dziw.ka jesli robi taki test)

                    Traktując te komentarze w taki sposób w jaki robicie to tutaj, można powiedzieć
                    że niewiele się różnicie co do metod postrzegania. Uogólniacie. Szczególnie to o
                    feministkach, bo nawet w najbardziej odważnej fantazji, nie mógłbym wyobrazić
                    sobie Kazimiery Szczuki z wąsami :) Może dlatego że nie chadzam do cyrku...
                    • khaki3 Re: feministka 27.01.06, 22:25
                      Tolerancie my piszemy to co inni napisali o feministkach w watku o feminizmie:)
                      Zadna z nas nie sadzi tak jak napisala.Poprostu podajemy przyklady,ktore sa
                      poprostu smieszne,zalosne,tragiczne.

                      Szczuka w wasach?Ciekawe;)
                      • tolerant Re: feministka 27.01.06, 22:36
                        khaki3 napisała:

                        > Tolerancie my piszemy to co inni napisali o feministkach w watku o feminizmie:)

                        Dobrze że chociaż nie bierzesz pod uwagę komentarzy na onecie...

                        > Zadna z nas nie sadzi tak jak napisala.Poprostu podajemy przyklady,ktore sa
                        > poprostu smieszne,zalosne,tragiczne.

                        Jako anty, przyznaję się bez bicia, nie raz komentowałem czy też dyskutowałem w
                        realu na temat feministek i wierz mi na słowo, tego typu komentarze stanowią
                        nikły procent opinii na ich temat. Ok, nie stanowię grupy reprezentatywnej wśród
                        anty, może dlatego że na ogół skupiam się na ekonomicznych/etycznych itp.
                        aspektach działań feministek.

                        > Szczuka w wasach?Ciekawe;)

                        Znam jednego człowieka, który myśli że będzie kiedyś jej mężem. ;)
                    • messja Re: feministka 27.01.06, 22:31
                      tolerant napisał:

                      > khaki3 napisała:
                      >
                      > > My tylko przytaczamy to co piszaly na tym forum pewne osobniki np. natema
                      > t
                      > > testu na HIV (dziewczyna to dziw.ka jesli robi taki test)
                      >
                      > Traktując te komentarze w taki sposób w jaki robicie to tutaj, można
                      powiedzieć
                      > że niewiele się różnicie co do metod postrzegania.

                      dokladnie. ale ile przy tym zabawy dla kogos, kto sie przyglada temu z boku.
                      "walka ze sterotypami" za pomoca stereotypow. "precz z nietolerancja" itd:)
                  • feema-to-ja Re: feministka 28.01.06, 07:49
                    no to ja jestem podwojna dziwka, robilam ten test dwa razy, za drugim razem to
                    nawet w ciazy bylam:) Jak ja smialam w ogole:)
            • khaki3 Re: Dziw.ka a jurny facet 27.01.06, 22:12
              Ja sie upieram przy prostytutku:)
              • starawyjadaczka kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 22:17
                Egoistka, jej rola jest rodzenie dzieci, skoro z nich rezygnuje, jest egoistka,
                mysli tylko o sobie. mężczyzna kiedy nie chce miec dzieci to widocznie jeszcze
                nie dojrzał.

                Singielka-stara panna, na pewno nikt jej nie chciał, dlatego jest sama. kawaler
                jest sam z wyboru, zreszta on ma czas, którego kobieta nie ma.

                Doktorantka-karierowiczka, po co jej doktorat skoro i tak w koncu urodzi
                dziecko i bedzie mieszac w garach? Mężczyzna musi zrobic kariere, to takie
                męskie.


                Matka po 40tce. Egoistka, nie chcialo sie jej wczesniej bo kariere robiła.
                Ojciec po 40tce-dla mężczyzny nigdy nie jest za późno.


                Kierowca. Baba za kierownicą??? Nie!! Pomimo faktu, że to mężczyźni
                statystycznie powoduja więcej wypadków drogowych. Mężczyzna jest urodzonym
                kierowca bo....bo to takie męskie :>
                • messja Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 22:20
                  niektorzy to maja problemy...
                  • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 22:21
                    Ciesze sie,ze sie wreszcie przyznalas:)MY o tym juz dawno wiedzielismy.
                    • messja Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 22:33
                      khaki3 napisała:

                      > Ciesze sie,ze sie wreszcie przyznalas:)MY o tym juz dawno wiedzielismy.

                      Uspokój się!
                      To forum to nie bazar. Dziewczyny starają Ci się pomóc,a Ty zamiast podziękować
                      to jeszcze krzyczysz.
                      • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:46
                        Pomocy nie oczekiwalam.Twoja wypowiedz nie ma zadnego zwiazku z tym co
                        napisalam wyzej.odpowiadaj na posty zwiazane z temate.a jesli nie masz nic do
                        powiedzenia z*a*m*i*l*c*z*
                        • messja Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:52
                          khaki3 napisała:

                          Twoja wypowiedz nie ma zadnego zwiazku z tym co napisalam wyzej.
                          >

                          alez ma bo krzyczalas.

                          > odpowiadaj na posty zwiazane z temate.

                          nic nie poradze, ze twoje wlasne posty na tym watku sa tak malo zwiazane
                          z "temate":PPP
                          • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:55
                            krzyczalam tak?co wystraszylas sie?poplakalas sie?o jeju to okropne.
                            • messja Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:56
                              khaki3 napisała:

                              > krzyczalam tak?co wystraszylas sie?poplakalas sie?

                              ja nie, ale za pania aes fatalna nie recze:P
                          • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:55
                            i gdzie tu moje oczekiwaniena pomoc?juz nawet nie potrafisz czyjejs wypowiedzi
                            ustawic tak,zeby choc przecinkiem pasowala do tematu,na ktory ciebie *n*i*k*t*
                            nie zapraszal.
                            • messja Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:58
                              khaki3 napisała:

                              > i gdzie tu moje oczekiwaniena pomoc?

                              a ja napisalam, ze oczekujesz pomocy?:PPP
                              • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 23:59
                                Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady
                                Autor: messja
                                Data: 27.01.06, 22:33 + dodaj do ulubionych wątków

                                skasujcie post

                                + odpowiedz cytując + odpowiedz

                                --------------------------------------------------------------------------------
                                khaki3 napisała:

                                > Ciesze sie,ze sie wreszcie przyznalas:)MY o tym juz dawno wiedzielismy.

                                Uspokój się!
                                To forum to nie bazar. Dziewczyny starają Ci się pomóc,a Ty zamiast podziękować
                                to jeszcze krzyczysz.

                                • messja07 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 28.01.06, 16:24
                                  no to udowdnilas - ze nie umiesz czytac ze zrozumieniem.
                • khaki3 Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 27.01.06, 22:21
                  Jednym slowem jestesmy beznadziejne:)

                  40-letnia studentka puszczala sie za mlodu,wpadla wychowala dzieciaki i jeszcze
                  sie takiej uczyc chce

                  facet?Ok szkoli sie,zdobywa wiedze.

                  Kobieta pracujaca w tzw."meskim zawodzie" babochlop

                  facet pracujacy w tzw."damskim zawodzie" bo facet wszystko potrafi lepiej
                • hymen Re: kobieta bezdzietna i inne przykłady 29.01.06, 13:28
                  starawyjadaczka napisała:

                  > Egoistka, jej rola jest rodzenie dzieci, skoro z nich rezygnuje, jest
                  egoistka,
                  >
                  > mysli tylko o sobie. mężczyzna kiedy nie chce miec dzieci to widocznie
                  jeszcze
                  > nie dojrzał.
                  >
                  > Singielka-stara panna, na pewno nikt jej nie chciał, dlatego jest sama.
                  kawaler
                  >
                  > jest sam z wyboru, zreszta on ma czas, którego kobieta nie ma.
                  >
                  > Doktorantka-karierowiczka, po co jej doktorat skoro i tak w koncu urodzi
                  > dziecko i bedzie mieszac w garach? Mężczyzna musi zrobic kariere, to takie
                  > męskie.
                  >
                  >
                  > Matka po 40tce. Egoistka, nie chcialo sie jej wczesniej bo kariere robiła.
                  > Ojciec po 40tce-dla mężczyzny nigdy nie jest za późno.
                  >

                  Pomijając to wszystko powyżej, bo są to w większym lub mniejszym stopniu
                  występujące stereotypy, ;)

                  >
                  > Kierowca. Baba za kierownicą??? Nie!!

                  To nie jest stereotyp. Baba za kierownicą, uciekaj gdzie pieprz rośnie ;))))))
                  To fakt.
        • hymen Re: Dziw.ka a jurny facet 29.01.06, 13:36
          starawyjadaczka napisała:

          > nie do konca.
          > facet mający wiele partnerek to dziw.karz, czyli ciagle jednak to ONE sa te
          złe
          >
          > (skąd nazwa dziw.karz? od dziw.ek)
          > na takiego faceta ciagle nie ma dosadnej nazwy, bo on jest przez
          spoleczenstwo
          > usprawiedliwiony.

          A widziałaś stojacych przy drodze facetów, którzy za pieniądze puszczają się z
          jedną za drugą potrzebującą jurną dziewoją??? Nie ma zjawiska, nie ma nazwy.
          • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 30.01.06, 19:55
            hymen napisał:

            >
            > A widziałaś stojacych przy drodze facetów, którzy za pieniądze puszczają się
            z
            > jedną za drugą potrzebującą jurną dziewoją??? Nie ma zjawiska, nie ma nazwy.


            normalnie hymen mnie zaciekawiles......Piszesz, ze prostytucja w męskim wydaniu
            nie wystepuje?? A to bardzo ciekawe.....
            Wniosek Twoj stąd, że stojących facetow przy drogach nie widujesz, tak jakby
            tylko ludzie stojący przy drodze w wiadomych celach prostytuowali sie, w
            agencjach towarzyskich itp juz prostytutkami nie są . Ciekawe....
            • khaki3 Re: Dziw.ka a jurny facet 30.01.06, 19:59
              A tzw.utrzymanek?To co sie nie prostytuuje?Uprawia seks ze starsza od siebie
              pania za pieniadze.Prostytuek:)
            • hymen Re: Dziw.ka a jurny facet 31.01.06, 11:17
              starawyjadaczka napisała:

              > normalnie hymen mnie zaciekawiles......Piszesz, ze prostytucja w męskim
              wydaniu
              >
              > nie wystepuje?? A to bardzo ciekawe.....
              > Wniosek Twoj stąd, że stojących facetow przy drogach nie widujesz, tak jakby
              > tylko ludzie stojący przy drodze w wiadomych celach prostytuowali sie, w
              > agencjach towarzyskich itp juz prostytutkami nie są . Ciekawe....

              No tak, Stara. Dawanie dupy przez facetów jest znane od zarani dziejów.
              Występuje pod każdą szerokością geograficzną, i w kazdej kulturze. Znane było
              zarówno w starożytnym Rzymie, jak i Egipcie, czy Chinach. Nawet dumni
              Japończycy w ten sposób zdobywali pieniądze, by szkolić swój kunszt bojowy.
              Tak, tak, ciekawe wnioski wyciągasz Wyjadaczko ;))))
              • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 31.01.06, 11:31
                a co? nie mam racji? prostytucja w męskim wydabiu nie istnieje? :) haha
                no ...litości ;)
                • hymen Re: Dziw.ka a jurny facet 31.01.06, 11:34
                  starawyjadaczka napisała:

                  > a co? nie mam racji? prostytucja w męskim wydabiu nie istnieje? :) haha
                  > no ...litości ;)

                  Z litości nie będę oczekiwał na odpowiedź na pytanie, w którym miejscu
                  stwierdziłem, że prostytucja w męskim wydaniu nie istnieje.
                  • starawyjadaczka Re: Dziw.ka a jurny facet 31.01.06, 11:39
                    hymen napisał:

                    > starawyjadaczka napisała:
                    >
                    > > a co? nie mam racji? prostytucja w męskim wydabiu nie istnieje? :) haha
                    > > no ...litości ;)
                    >
                    > Z litości nie będę oczekiwał na odpowiedź na pytanie, w którym miejscu
                    > stwierdziłem, że prostytucja w męskim wydaniu nie istnieje.

                    Z litości ci odpowiem:
                    napisałes cytuje: No tak, Stara. Dawanie dupy przez facetów jest znane od
                    zarani dziejów.
                    Występuje pod każdą szerokością geograficzną, i w kazdej kulturze. Znane było
                    zarówno w starożytnym Rzymie, jak i Egipcie, czy Chinach. Nawet dumni
                    Japończycy w ten sposób zdobywali pieniądze, by szkolić swój kunszt bojowy.
                    Tak, tak, ciekawe wnioski wyciągasz Wyjadaczko ;))))

                    Z twojej ironicznej wypowiedzi wyciagnelam te wnioski :)) ale znany jestes z
                    wykręcania kota ogonem i wiemy juz, ze nie przyznasz sie do niczego. teraz
                    bedziesz mnie atakowal, zeby odegrac sie za niedawne niepowodzenia. Boski
                    Hymen ...;)
                    ale ja cie oleje i na tym zakoncze te dywagacje ;)))
                  • starawyjadaczka z litości daję ci link do twojej wypowiedzi 31.01.06, 11:41
                    hymen napisał:

                    > starawyjadaczka napisała:
                    >
                    > > a co? nie mam racji? prostytucja w męskim wydabiu nie istnieje? :) haha
                    > > no ...litości ;)
                    >
                    > Z litości nie będę oczekiwał na odpowiedź na pytanie, w którym miejscu
                    > stwierdziłem, że prostytucja w męskim wydaniu nie istnieje.

                    alez prosze, tu to stwierdziłes wyraznie, piszac ze: nie ma zjawiska, nie ma
                    nazwy :)))
                    oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35761903&a=35832925

                    ale oczywiscie nie napisałes tego, napisał to ktos kto sie pod ciebie
                    podszywał :)) teraz wymysl cos szybko, zeby tylko wyjśc na swoje :))
                    • hymen Re: z litości daję ci link do twojej wypowiedzi 31.01.06, 11:48
                      starawyjadaczka napisała:

                      > hymen napisał:
                      >
                      > > starawyjadaczka napisała:
                      > >
                      > > > a co? nie mam racji? prostytucja w męskim wydabiu nie istnieje? :)
                      > haha
                      > > > no ...litości ;)
                      > >
                      > > Z litości nie będę oczekiwał na odpowiedź na pytanie, w którym miejscu
                      > > stwierdziłem, że prostytucja w męskim wydaniu nie istnieje.
                      >
                      > alez prosze, tu to stwierdziłes wyraznie, piszac ze: nie ma zjawiska, nie ma
                      > nazwy :)))
                      > oto link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35761903&a=35832925
                      >
                      > ale oczywiscie nie napisałes tego, napisał to ktos kto sie pod ciebie
                      > podszywał :)) teraz wymysl cos szybko, zeby tylko wyjśc na swoje :))


                      Nie ma potrzeby wymyślania czegoś nowego ;)). Istnieje zjawisko wystawania
                      facetów przy drogach w celu dania dupy za pieniądze, bo tego dotyczyło
                      pytanie ;)))). Świat się zmienia, niestety. I mimo, że młodzi gó..arze
                      pojawili się chociażby na dworcach, gdzie szukają frajera, który przeleci ich
                      za pieniądze, to do zafunkcjonowania zjawiska w kulturze i co za tym idzie
                      powstania odrębnej nazwy jest jeszcze bardzo daleko. O tym zdaje się od
                      początku była mowa, a nie czy jakiś facet w brał udział w starożytnej liturgii
                      seksualnej ;)))
                      • starawyjadaczka Re: z litości daję ci link do twojej wypowiedzi 31.01.06, 11:54
                        jakiej liturgii seksualnej? hymen, problem polega na tym (ZNOWU) ze ty czytaz
                        POBIEZNIE! Znowu nie doczytales, ze prostytuowali sie zarowno chlopcy jak i
                        dziewczeta i teraz udajesz mądrego. Ostatni raz szukałam dla Cebie linków do
                        czegokolwiek, zebys wiecej mnie nie probowal zaginac brakiem linku do
                        czegokolwiek, bo ja trace tylko czas, a ty tak odwracasz kota ogonem.


                        A wyzej pisalismy o prostytucji W OGÓLE a nie tylko o prostytucji przydroznej,
                        nie przesadzaj z tym odwracaniem kota...Nie tylko prostytucja przydrozna to
                        prostytucja, domowa w agencjach to tez prostytucja. ale czego sie nie robi dla
                        sztucznego udawania madrego....
              • starawyjadaczka specjalnie for you, Hymen;) 31.01.06, 11:36
                Zgadza sie Hymenie :))prostytucja sięga swoimi korzeniami religii i wywodzi się
                ze świątyni, podobnie jak kokieteria.
                Również męska odmiana prostytucji była uprawiana w starożytności. W Fenicji,
                chłopców uprawiających tę dziedzinę, zwano "kalbalonim", co
                oznacza "ofiarowany". Na Cyprze odbywały się uroczystości na cześć bogini
                Astarte (Afrodyty), podczas których mężczyźni i kobiety występowali przebrani
                za płeć odmienną: mężczyźni za kobiety, a kobiety za mężczyzn.

                Plutarch (ok.50 - ok.120) powiada, że Likurg (król Sparty: IX wiek p.n.e.),
                propagował potrzebę przyzwyczajania młodych dziewcząt i chłopców do
                uczestniczenia nago w procesjach, oraz do tańczenia i śpiewania podczas
                spełniania świętych obrzędów na oczach młodych chłopców.
                Autor tekstu: Bogdan Motyl; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2813


                a tu cos bardziej współczesnego :))


                www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=326
                • hymen Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 11:41
                  starawyjadaczka napisała:

                  > a tu cos bardziej współczesnego :))
                  >
                  >
                  > www.homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=326


                  Ale to wszystko nie to, o czym tu rozmawiamy.
      • hymen Wszystko w porządku Khaki, tylko to nie stereotypy 29.01.06, 13:23
        khaki3 napisała:

        > Kobieta z duzym popedem seksualnym?Dziw.ka

        Zwykle ludzie nie odnoszą się do popędu płciowego, tylko do jego
        uzewnętrznionych objawów. Skąd mogą wiedzieć o popędzie konkretnej osoby?
        Bardziej pasowały tu by dziewczyna, która ma dużo partnerów - dziwka, ma duże
        powodzenie, nimfomanka itd. Dziwka wynika z prostego skojarzenia.

        >
        > Facet,ktory dyma wszystko co sie rusza?Jurny byczek.

        Raczej nie ma opisów i mówi się, dyma wszystko co się rusza. Jeśli już to facet
        jest jak pies na suki ;) Po prostu są tacy.

        >
        > Kobieta,ktora miala wielu partnerow?Dziw.ka

        To samo co w pierwszym.

        >
        > Facet z wieloma partnerkami?Swietny gosc z duzym powodzeniem;)

        No popatrz, jak się zgadzamy ;))))
    • oldbay Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 22:59
      Stereotypem jest myślenie, że każda kobieta pragnie wypełniać swoją "naturalną"
      rolę.
      -
      oldbay
    • 18_lipcowa Re: Stereotypy o kobiecie. 27.01.06, 23:01

      > Musisz wyjsc za maz,
      > musisz urodzic dzieci,


      ja tylko te dwa nagminnie slyszę
      a im wiecej slysze tym bardziej jestem na NIE
    • malinowy.cycek Jak sie wrzuci ja z 10 kg obciazeniem do rzeki 28.01.06, 17:35
      to wyplynie po 5 dniach.
    • khaki3 [...] 29.01.06, 01:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sumire Re: Stereotypy o kobiecie. 29.01.06, 13:33
      Między Bogiem a prawdą - guzik mnie to interesuje. Nie obchodzi mnie, co moja sąsiadka myśli o odwiedzających mnie facetach, ani czy moja koleżanka z pracy śpi spokojnie wiedząc, że nie mam i nie zamierzam jeszcze mieć męża. O stereotypach nie myślę, a kolędy nie przyjmuję, bo nigdy nie ma mnie w domu.

      Ale bądźmy sprawiedliwe - faceci też się zmagają z durnymi stereotypami.
      • khaki3 Re: Stereotypy o mezczyznie. 30.01.06, 20:02
        1.Rozmiar czlonka-kazdy mlody mezczyzna przechodzi taki stan "depresyjny" co
        dla mnie jest smieszne.Mierza sobie linijkami i konsultuja z kolegami czy to ok
        czy nie ok.

        2.Syn pierworodny-jak nie syn to porazka.

        3.Dom,rodzina,drzewo-no ja nie wiem kto to wymyslil,ale faceci cczasami bialej
        goraczki dostaja jak sie im "wytyka" brak czegos takiego.

        4.Prawdziwy mezczyzna powinien chociaz raz skorzystac z uslug prostytuki.Chyba
        desperat a nie prawdziwy mezczyzna.
    • hymen Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 11:51
      starawyjadaczka napisała:

      > nie? to nie jest o prostytucji? a o czym? hahaha brawo :))) fascynuje mnie
      > twoja bezczelność, naprawde :)) jeszcze tak bezczelnej osoby nigdy nie
      > spotkałam :)

      Nie, nie o prostytucji a o przyczynach braku dosadnej nazwy na prostytuowanie
      się mężczyzn. Emocje Cię zżerają, Młoda Damo ;))))))))))))))))))))
      • starawyjadaczka Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 11:57
        hymen napisał:

        > starawyjadaczka napisała:
        >
        > > nie? to nie jest o prostytucji? a o czym? hahaha brawo :))) fascynuje mni
        > e
        > > twoja bezczelność, naprawde :)) jeszcze tak bezczelnej osoby nigdy nie
        > > spotkałam :)
        >
        > Nie, nie o prostytucji a o przyczynach braku dosadnej nazwy na prostytuowanie
        > się mężczyzn. Emocje Cię zżerają, Młoda Damo ;))))))))))))))))))))


        tak? jaaaaaaaaaaaaaa....ale rzeczywiscie...cała sie trzęsę .....o
        matko....RAUUUUUUUUNKUUUUUUU! wiadro melisy prosze :)))

        ps. przestan podwazac moj autorytet takimi marnymi probami przedstawienia mnie
        w swietle osoby niezrownowazonej, ok? TO tanie chwyty cechujące idiotów, nie
        ludzi na poziomie, do których próbujesz sie zaliczac :)
        • messja Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:01
          starawyjadaczka napisała:

          > ps. przestan podwazac moj autorytet

          twoje co?:)))))))))

          rotfl:)))))

          ps. czy moglabys objasnic (moze byc wlasnymi slowami) co znaczy
          slowo "autorytet"?
        • hymen Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:12
          Zbiorczo Ci odpowiem, żeby nie biegać po całym wątku. Cała zabawa ;)))
          rozpoczęła się od Twojego stwierdzenia:
          > na takiego faceta ciagle nie ma dosadnej nazwy, bo on jest przez
          spoleczenstwo
          > usprawiedliwiony.

          Jeśli nadasz ten kontekst moim wypowiedziom, może będzi Ci łatwiej dojść do
          ładu z nimi ;) Zgadzam się z większością Twoich opinii dotyczących prostytucji
          tyle, że one nie wyjaśniają, dlaczego nie ma tej nazwy. A zacząć trzeba od
          próby wyjaśnienia, na czym polegają różnice a nie sprowadzenia wszystkiego do
          jednego mianownika.

          > ps. przestan podwazac moj autorytet takimi marnymi probami przedstawienia
          mnie
          > w swietle osoby niezrownowazonej, ok? TO tanie chwyty cechujące idiotów, nie
          > ludzi na poziomie, do których próbujesz sie zaliczac :)

          Bardzo lubię z Tobą rozmawiać, moja Młoda Damo. Można się spodziewać wielu
          atrakcji ;)))))))))
          • messja Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:14
            hymen napisał:

            >
            > Bardzo lubię z Tobą rozmawiać, moja Młoda Damo. Można się spodziewać wielu
            > atrakcji ;)))))))))

            w tym miejscu akurat sie z Toba zgadzam:)
          • starawyjadaczka Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:16
            a ja z toba nie lubie rozmawiac. bo ZAWSZE unikasz konkretnych odp, wijesz sie
            jak wąż, w dodatku łazi za tobą troll messja, chyba nic Cię z nią nie
            łączy? :)) powaznie .....martwię sie o Ciebie :))
            • hymen Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:25
              starawyjadaczka napisała:

              > a ja z toba nie lubie rozmawiac. bo ZAWSZE unikasz konkretnych odp, wijesz
              sie
              > jak wąż, w dodatku łazi za tobą troll messja, chyba nic Cię z nią nie
              > łączy? :)) powaznie .....martwię sie o Ciebie :))

              Nie martw się, tylko przejdź do konkretów ;)))))))))))
              • messja Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:29
                hymen napisał:

                > starawyjadaczka napisała:
                >

                > Nie martw się, tylko przejdź do konkretów ;)))))))))))

                mysle, ze w jej stanie jest to juz nie mozliwe. znlazla sobie znacznie
                latwiejszy temat zastepczy: moja skromna osoba. wygodniejszy bo zdaje sie miec
                wiele do powiedzenia: "troll" i "ban" we wszystkich przypadkach.
              • starawyjadaczka Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:31
                hymen napisał:

                > starawyjadaczka napisała:
                >
                > > a ja z toba nie lubie rozmawiac. bo ZAWSZE unikasz konkretnych odp, wijes
                > z
                > sie
                > > jak wąż, w dodatku łazi za tobą troll messja, chyba nic Cię z nią nie
                > > łączy? :)) powaznie .....martwię sie o Ciebie :))
                >
                > Nie martw się, tylko przejdź do konkretów ;)))))))))))

                ooo...łał...jaki dzis jestem błyskotliwy, to specjalnie dla trolla messji? czy
                dla kogo tak "błyszczysz" (potem) :))
              • starawyjadaczka Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:32
                widzisz, probem polega na tym, ze ja juz dawno przeszlam do konkretow, tylko ty
                jak zwykle masz problem, zeby cokolwiek zrozumiec :))
                • messja Re: Dziękuję, jestem zobowiązany ;)) 31.01.06, 12:41
                  starawyjadaczka napisała:

                  > widzisz, probem polega na tym, ze ja juz dawno przeszlam do konkretow, tylko
                  ty
                  >
                  > jak zwykle masz problem, zeby cokolwiek zrozumiec :))

                  a nie mowilam? znalazla sobie wdzieczny temat zastepczy i teraz juz przepadlo.
                  zaczelo sie: "messja to", "messja tamto", wystarczy popatrzec ile ma do
                  powiedzenia na moj skromny temat (wlaczajc moje zycie osobiste) by sie
                  przekonac w jakim kierunku jej "mysli" i uczucia beda teraz biegnac.
      • starawyjadaczka Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:04
        Ze zawsze sie za Toba ciągna trolle tj messja? chyba masz w sobie cos, co do
        ciebie trolle przyciaga...? :D
        • hymen Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:14
          starawyjadaczka napisała:

          > Ze zawsze sie za Toba ciągna trolle tj messja? chyba masz w sobie cos, co do
          > ciebie trolle przyciaga...? :D

          He, he, nie wiem jak to sią dzieje, ale ciągniesz się już za mną od jakiegoś
          czasu ;)))
          • messja Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:15
            hymen napisał:

            >
            > He, he, nie wiem jak to sią dzieje, ale ciągniesz się już za mną od jakiegoś
            > czasu ;)))

            trafiony, zatopiony:)
            • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:21
              messja napisała:

              > hymen napisał:
              >
              > >
              > > He, he, nie wiem jak to sią dzieje, ale ciągniesz się już za mną od jakie
              > goś
              > > czasu ;)))
              >
              > trafiony, zatopiony:)


              tja, zatopiony, jednak to ciebie ciagle banuja a nie mnie, wiec...kto tu jest
              zatopionym, znanym trollem? :)))
              • jureek Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:26
                starawyjadaczka napisała:

                > tja, zatopiony, jednak to ciebie ciagle banuja a nie mnie, wiec...kto tu jest
                > zatopionym, znanym trollem? :)))

                No tak. Michnik, Piłsudski, Havel to wszystko kryminaliści, no bo przecież ich
                zamykali, prawda?
                Jura
                • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:28
                  jureek napisał:

                  > starawyjadaczka napisała:
                  >
                  > > tja, zatopiony, jednak to ciebie ciagle banuja a nie mnie, wiec...kto tu
                  > jest
                  > > zatopionym, znanym trollem? :)))
                  >
                  > No tak. Michnik, Piłsudski, Havel to wszystko kryminaliści, no bo przecież ich
                  > zamykali, prawda?
                  > Jura

                  Tak? a gdzie tak napisałam? :))))
                  • jureek Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:50
                    starawyjadaczka napisała:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > starawyjadaczka napisała:
                    > >
                    > > > tja, zatopiony, jednak to ciebie ciagle banuja a nie mnie, wiec...k
                    > to tu
                    > > jest
                    > > > zatopionym, znanym trollem? :)))
                    > >
                    > > No tak. Michnik, Piłsudski, Havel to wszystko kryminaliści, no bo przecie
                    > ż ich
                    > > zamykali, prawda?
                    > > Jura
                    >
                    > Tak? a gdzie tak napisałam? :))))

                    Nie napisałaś nigdzie explicite, że Michnik, Havel i Piłsudski to kryminaliści.
                    Ja po prostu podążyłem za Twoim tokiem rozumowania. Skoro dla Ciebie trolem jest
                    ten, kogo się banuje, to analogicznie kryminalistę powinnaś zdefiniować jako
                    kogoś, kogo wsadza się do więzienia.
                    Jura
                    • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:53
                      dla ciebie analogiczne, dla mnie nie jest to do siebie nijak podobne,
                      sorry.....zły przykład.
                      A poza tym banuje sie trolla, czyz nie? banuje sie normalne osoby, ktore chca
                      sie wypowiedziec? Taaak, na pewno, to spisek masonów i zydów :) aha, i
                      feminazi :)
                      • jureek Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 13:06
                        Mały przykładzik:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35761903&a=35820256
                        Czy z tego, że koleżance Khaki3 wycięto posta, wynika, że jest ona trollem? No
                        bo przecież usuwa się posty trollów, prawda?
                        Jura
                        • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 13:09
                          jureek napisał:

                          > Mały przykładzik:
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35761903&a=35820256
                          > Czy z tego, że koleżance Khaki3 wycięto posta, wynika, że jest ona trollem? No
                          > bo przecież usuwa się posty trollów, prawda?
                          > Jura


                          ponawiam prosbe, kup okularki czlowieku. Nie pisalam o wycinaniu ale o
                          BANOWANIU :) rece opadaja...
                          • jureek Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 13:11
                            starawyjadaczka napisała:

                            > ponawiam prosbe, kup okularki czlowieku. Nie pisalam o wycinaniu ale o
                            > BANOWANIU :) rece opadaja...

                            No tak, to zasadnicza różnica przecież. Trolli się banuje, a porządnych
                            forumowiczów się wycina.
                            Jura
          • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:20
            hymen napisał:

            > starawyjadaczka napisała:
            >
            > > Ze zawsze sie za Toba ciągna trolle tj messja? chyba masz w sobie cos, co
            > do
            > > ciebie trolle przyciaga...? :D
            >
            > He, he, nie wiem jak to sią dzieje, ale ciągniesz się już za mną od jakiegoś
            > czasu ;)))



            A to ciekawe, jak mogę sie za Toba ciągnoć, skoro zawsze to TY pierwszy
            odpowiadasz na moje posty??? Nigdy ja pierwsza na twoje? :))))
            hahaha ...dobre :)
            • hymen Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:27
              starawyjadaczka napisała:

              > > He, he, nie wiem jak to sią dzieje, ale ciągniesz się już za mną od jakie
              > goś
              > > czasu ;)))
              >
              > A to ciekawe, jak mogę sie za Toba ciągnoć, skoro zawsze to TY pierwszy
              > odpowiadasz na moje posty??? Nigdy ja pierwsza na twoje? :))))
              > hahaha ...dobre :)

              Jak to się mówi, tonący się brzytwy chwyta. A nie ja, bo ty, plosę pani. To nie
              przedszkole, moja Młoda Damo.
              • starawyjadaczka Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:30
                ja nigdy listy w przedszkolu nie podpisywałam. A twoje uniki w dawaniu
                odpowiedzi sa juz słynne :) Tak samo jak odgrywanie sie za inne posty w nowych.
                O messji która nie przepusci zadnej okazji, zeby uczepic sie nawet najmniej
                znaczacego wyrazu, by tylko potrollowac - nie wspomne :))

                co chcesz mi udowodnic? :))
                • messja Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:35
                  starawyjadaczka napisała:

                  > ja nigdy listy w przedszkolu nie podpisywałam. A twoje uniki w dawaniu
                  > odpowiedzi sa juz słynne :) Tak samo jak odgrywanie sie za inne posty w
                  nowych.
                  >
                  > O messji która nie przepusci zadnej okazji, zeby uczepic sie nawet najmniej
                  > znaczacego wyrazu, by tylko potrollowac - nie wspomne :))
                  >

                  w jednym poscie do hymena: o unikach w odpowiedzi na temat i... o mnie? ta
                  dyskusja faktycznie staje sie coraz bardziej ciekawsza:))))

                  ps.
                  a ten "najmniej znaczacy wyraz" ktorego sie podobno uczepilam, to ktory
                  konkretnie?
                • hymen Re: Hymen powiedz jak to jest 31.01.06, 12:35
                  starawyjadaczka napisała:

                  > ja nigdy listy w przedszkolu nie podpisywałam. A twoje uniki w dawaniu
                  > odpowiedzi sa juz słynne :) Tak samo jak odgrywanie sie za inne posty w
                  nowych.
                  >
                  > O messji która nie przepusci zadnej okazji, zeby uczepic sie nawet najmniej
                  > znaczacego wyrazu, by tylko potrollowac - nie wspomne :))
                  >
                  > co chcesz mi udowodnic? :))

                  Nic, usiłuję jedynie naprowadzić naszą wdzięczną dyskusję na właściwe tory.
    • jureek Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 12:18
      No to, jeśli pozwolicie, to i ja dorzucę parę stereotypów o kobietach.
      1. Kobieta, która urodziła ponad szóstkę dzieci na pewno pochodzi z nizin
      społecznych.
      2. Kobieta nosi chustę na głowie na pewno nie dlatego, że tak chce, tylko
      dlatego, że jest do tego zmuszana.
      3. Kobieta nie nadążająca za najnowszą modą to kobieta niewykształcona i
      niewyzwolona.
      4. Lekarstwem na problemy kobiet jest znalezienie sobie faceta i "bzyknięcie"
      sobie (hihi, ten ostatni stereotyp prezentuje nawet w tym wątku forumowiczka
      uważająca się za kobietę wyzwoloną i nowoczesną)
      Jura
      • messja Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 12:24
        jureek napisał:

        > 4. Lekarstwem na problemy kobiet jest znalezienie sobie faceta i "bzyknięcie"
        > sobie (hihi, ten ostatni stereotyp prezentuje nawet w tym wątku forumowiczka
        > uważająca się za kobietę wyzwoloną i nowoczesną)

        faktycznie, ciekawa uwaga.
    • starawyjadaczka kolejny stereotyp 31.01.06, 13:22
      jak kobieta nie ma humoru/nie wypowiada sie po czyjejs mysli itp - mowi sie, ze
      albo:
      - ma okres
      - ma PMS

      ps. nie trzeba sie ustosunkowywac. wolna wola.
      • khaki3 Re: kolejny stereotyp 31.01.06, 13:25
        Ojjj tak!!Cudna wymowka!Stosowana jak przecinek w rozmowie.

        Albo kolejny:
        -Jak kobieta/mezczyzna nie ma partnera to mowi sie,ze jest aseksualny.Co wcale
        nie znaczy,ze osoby aseksualne nie moga miec partnerow.
        -Jak kobieta nie chce isc do pracy bo chce spedzac wczesne dziecinstwo z
        dziecmi w domu to nazywa sie ja kura domowa,albo hiena na kase meza.
        • starawyjadaczka Re: kolejny stereotyp 31.01.06, 13:28
          kiedy kobieta wychodzi za mąż za bogatego-jest uwazana za dziw.ke ktora wyszla
          za kase. jak facet zeni sie z bogata-jest uwazany za cwanego i sprytnego, mowi
          sie o nim, ze sie ustawił.
          KObieta za mlodszego-co on w niej widzi??? facet z mlodsza-facet musi miec
          mlodsza, bo kobieta sie szybciej starzeje.
          • khaki3 Re: kolejny stereotyp 31.01.06, 13:30
            A kiedy kobieta rodzi dziecko to mowi sie,ze mezczyzna urodzil dziecko.Ciekawe
            jak??:p albo kobieta w wieku np. 30lat to stara panna facet w wieku 30 lat?nie
            dorosl do slubu.A my to sie rodzimy gotowe do slubu tylko do sukienek pozniej
            dorastamy.
    • grogreg Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:33
      Tak jest!
      Wykastrowac samca Stereotypa.
      • khaki3 Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:36
        O wlasnie!O kreslenie,samiec stereotyp.Ciekawe.Rozwiniesz temat?
        • grogreg Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:40
          A co tu rozwijac.
          Po jajach szowinistycznego bydlaka i tyle.
          • messja Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:42
            grogreg napisał:

            > A co tu rozwijac.
            > Po jajach szowinistycznego bydlaka i tyle.

            :)))
      • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:36
        grogreg napisał:

        > Tak jest!
        > Wykastrowac samca Stereotypa.



        nikt tego tak nie napisal. nigdy nie uwazalam mezczyzn za cos gorszego, ani
        zadna z kobiet wypowiadajacych sie tutaj tak tego nie napisala. wiec...o co ci
        chodzi?
        • grogreg Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:43
          Jak to nie?
          Przeciez jestesmy oprawcami niewiast, normalnie kobietozercami.
          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:46
            grogreg napisał:

            > Jak to nie?
            > Przeciez jestesmy oprawcami niewiast, normalnie kobietozercami.

            tak to nie, daj link do wypowiedzi, gdzie tak ktos stwierdził. bardzo prosze :)
            • grogreg Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 14:10
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35761903&a=35762240
              "..tak po mesku wyszlo.."
        • messja Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:44
          starawyjadaczka napisała:

          > grogreg napisał:
          >
          > > Tak jest!
          > > Wykastrowac samca Stereotypa.
          >
          >
          >
          > nikt tego tak nie napisal. nigdy nie uwazalam mezczyzn za cos gorszego, ani
          > zadna z kobiet wypowiadajacych sie tutaj tak tego nie napisala. wiec...o co
          ci
          > chodzi?

          czy ty jestes serio tak prosta, ze nie odrozniasz zwyklego zartu od ataku na
          twoj "autorytet"?:)))
          • grogreg Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:45
            A kto powiedzial ze zartuje.
          • starawyjadaczka Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:47
            spie.przej babo!
            • messja06 Re: Stereotypy o kobiecie. 31.01.06, 13:59
              starawyjadaczka napisała:

              > spie.przej babo!

              po co? przeciez juz deklarowalas, ze to ty stad spi.przasz. wiec miej honor i
              spie.przaj.
      • hymen Grogreg! 31.01.06, 13:40
        Oddaję Cię w boskie ręce miłych pań. Uważaj na to kastrowanie ;)))))))))
        • grogreg Re: Grogreg! 31.01.06, 13:44
          Przynajmniej jedna kobieta wezmie mnie w obrone.
          • hymen Re: Grogreg! 31.01.06, 13:45
            grogreg napisał:

            > Przynajmniej jedna kobieta wezmie mnie w obrone.

            Która? Żonę chcesz tu przytaszczyć na forum?
            • grogreg Re: Grogreg! 31.01.06, 13:49
              Dokladnie. Zone.
              Moja ofiare, te ktora zapedzam do garow, ktora zmuszam do rodzenia dzieci i
              ktora, o zgrozo!, przynajmniej raz w tygodniu..... no slow mi brak.
              • khaki3 Re: Grogreg! 31.01.06, 13:53
                Grogreg!Ale Ty jestes niedobry!Jak tak mozesz?I jeszcze ( nie wiem czy
                przejdzie mi to przezklaw) raz w tygodniu zmuszasz?O jezu przeszlo!No ja nie
                wiem co z Toba!dawaj tu zone!Zaraz ja uswiadomimy i Ciebie na resocjalizacje
                wyslemy!Wrocisz potulny jak baranek i teraz Ty bedziesz rodzic a ona bedzie
                cygaro popalac dumna z nowonarodzonego dzieciatka:p
                • grogreg Re: Grogreg! 31.01.06, 14:13
                  To niesprawiedliwe. Ja nie pale.
    • jureek Re: Kolejny raz przekonałem się... 31.01.06, 13:55
      ... że nie warto zabierać głosu na forum,które moderowane jest według widzimisię
      moderatorek. Zabrałe głos na tym wątku, merytorycznie. DOczekałem się odpowiedzi
      Khaki3, też merytorycznej. Chciałem kontynuować dyskusję, ale nie mogę znaleźć
      wypowiedzi Khaki3. Zniknęło też bez śladu wiele innych wypowiedzi. W ciągu kilku
      sekund wątek odchudził się o kilkadziesiąt postów. W takich warunkach nie da się
      dyskutować. Niech więc sobie same modelatorki dyskutują (to nie jest literówka,
      one nie moderują, one próbują modelować to forum).
      Jura
      • messja06 Re: Kolejny raz przekonałem się... 31.01.06, 13:57
        jureek napisał:

        > ... że nie warto zabierać głosu na forum,które moderowane jest według
        widzimisi
        > ę
        > moderatorek. Zabrałe głos na tym wątku, merytorycznie. DOczekałem się
        odpowiedz
        > i
        > Khaki3, też merytorycznej. Chciałem kontynuować dyskusję, ale nie mogę znaleźć
        > wypowiedzi Khaki3. Zniknęło też bez śladu wiele innych wypowiedzi. W ciągu
        kilk
        > u
        > sekund wątek odchudził się o kilkadziesiąt postów. W takich warunkach nie da
        si
        > ę
        > dyskutować. Niech więc sobie same modelatorki dyskutują (to nie jest
        literówka,
        > one nie moderują, one próbują modelować to forum).
        > Jura

        a ja dostalam bana za.... no wlasnie, ciekawe dlaczego:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka