Dodaj do ulubionych

co myślicie?

30.01.06, 11:36
1.Znajdujecie zdjęcie w szafie jakiejś dupy.
2.Znajdujecie prezerwatywy w plecaku,chociaż razem nie uprawiacie sexu).
Wytłumaczenie że on chciał zrobić kuplowi kawał.
3.W historii zleceń bankowych znajdujecie zakup w perfumeri
wytłumacznie że kupował dla wizażystki(a ona kaleką nie jest).

Ogólnie się wam nie układa i nie jesteści sznowane.
Obserwuj wątek
    • pink.girl Re: co myślicie? 30.01.06, 11:39
      myślę, że trzeba przeprowadzić gruntowną rozmowę z tym panem:)))pachnie romansem
    • six_a Re: BEZCENNE 30.01.06, 11:40
      ale dlaczego grzebiesz synowi w rzeczach?
      • gosiczek123 Re: BEZCENNE 30.01.06, 11:42
        To nie syn,to facet:(
        Olik sam wypadł z plecaka,a historie banku sam mi pokazywał(ale chciał pokazać
        coś innego)
        A i jeszcze pisuje sobie z jakąś "myszką",a mnie mówi że jestm chora
        psychicznie i wszystko sobie urajam.
        • six_a Re: BEZCENNE 30.01.06, 12:01
          a po co jesteście razem?
          seksu niet, przywiązania niet, nawet szacunku niet, to jaki sens?
    • onlyju Re: co myślicie? 30.01.06, 11:40
      Nie ma o czym rozmawiać.
      Przygotuj papiery rozwodowe.
    • dzikoozka Re: co myślicie? 30.01.06, 11:41
      w zasadzie wszystko jasne.
    • czarna_1975 Re: co myślicie? 30.01.06, 11:42
      nie myślę tylko wiem-ma inną. olej już go, nic z tego nie będzie.
      • gosiczek123 Re: co myślicie? 30.01.06, 11:47
        Tyle że wam wmawia że lubicie cierpieć i wszystko sobie wmawiacie.Nie dociera
        do niego że ja mam prawo myśleć że ma inną.Jak to wytłumaczyć,czy to sposób
        obrony??
        • onlyju Re: co myślicie? 30.01.06, 11:48
          to nie obrona; to kontratak
          bezczelny goguś, rzuć go natychmiast, ma jeszcze czelność robić z Ciebie idiotkę
    • czekoladka_84 To dobrze, że tylko chłopak 30.01.06, 11:46
      a nie mąż.
      • gosiczek123 Re: To dobrze, że tylko chłopak 30.01.06, 11:47
        konkubin(mamy dzicko)
        • czekoladka_84 Re: To dobrze, że tylko chłopak 30.01.06, 11:58
          Łączy was tylko dziecko?
        • onlyju Re: To dobrze, że tylko chłopak 30.01.06, 12:03
          Dziecku też zrobisz dobrze. Jeśli z nim zostaniesz - dziecko dorośnie i powie
          Ci, że już dawno powinnaś kopnąć w tylek tatusia.
          Żadna to tragedia.
          Zostaw prostego chama.
    • bella67 Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 12:13
      ..mój, ale maz regularnie zalicza wpadki pt. ogłoszenia w necie- podaje sie za
      osobe w separacji- nic o tym nie wiem:-0, po drugie sponsoring-jest strasznie
      zapracowany i nie ma na nic czas:-0, dowiedziałam sie o tym od mojej koleżanki z
      pracy do której napisał mąz odpowiedając na jej anons!!!, nawet zaczeli sie
      wymieniac sms-ami, a ze pracujemy ja na I piętrze, ona na II i dobrze znamy to i
      zna nr. telefonu mojego męża!, "awanse" do pracownicy w biurze- znalazłam sms-a
      jak kazał odebrac mi telefon!Zapomniał biedny, że zachował sms-y, co jakis czas
      przeszukiwanie portali randkowych- randka interia.pl , sympatia itd- dla zabawy(
      to wytlumaczenie), jakies konto ma na interii- ktoś mu zrobił kawał?!(
      wytłumaczenie). KOlejne sms-y od pani, tym razem pieszczotliwe i ponoc była to
      pomyłka?!Mamy 20m syna, po nastu rozmowach i sollenych obietnicach, że rzadnego
      netu więcej, sms-ow, głupich zabaw znów wpadka- nakryłam go w piatek w pracy-
      przyszłam niezapowiedziana i nie zdązył skasować, a pisł do nikola1111 z randka
      interia.pl. Wiesz co zrobiłam- wczoraj wywaliłam go z domu bez pardonu, nawet
      myslałam, żę bedzie mi przykro czy cos takiego wieczorem jak bede sama, ale nic.
      Ulga. Szkoda mi tylko dziecka, ale mam nadzieje, że jak nie potrafi byc mężem to
      chociaz bedzie ojcem jak nalezy( ale znając charakter mysle, że jednak sie
      łudze). Tak jestes w lepszej sytacji, bo korowody rozwodowe nie sa miłe. Mam
      dośc szczeniackiego zachowania męża. Oczywiście to nie jedyny powód, było ich
      wiele, łacznie z małym zaiteresowaniem moją osoba i dzieckiem. Mysle, że mąz
      szuka intensywnie odmainy wiec mu to ułatwiam, nie będe się denerwować.
      Tobie tęz zycze powodzenia. Najgorsze co mnie wkurza to brak cywilnej odwagi do
      przyznania sie i robienie z kobiety totalne głupa, jakbym miał 5 lat, a nie
      ponad 30...B.
      • bella67 Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 12:20
        Oczywiście teraz pisze sie mi to łatwo, ale poddałam sie , po tylu rozmowach
        stwierdzam, że nie ma z kim rozmawiać. Usłyszałam kwestie, że robie z niczego
        problem, bo on jakbym sie tak zachowywała to by to olał. No i najlepsze- mamy
        inna moralność- to słowa małzonka i po tym nastapiło- moje won...Nie jestem
        dumna z tego, ale zmeczona i besilna. B.
        • onlyju Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 12:44
          A ja jako zwolenniczka drastycznych cięć uważam, że każdy facet powinien
          przynajmniej raz ZAWYĆ za swoją kobietą, powinien poczuć, co stracil, a nie
          dzialać pod cichą niewiedzą/przyzwoleniem/akceptacją/brakiem stanowiska żony.
          Tym bardziej taki, który przestal ją szanować. Powinnaś być z siebie dumna
          bella67. Bezsilna bylaś, gdy to akceptowalaś i czekalas na rozwój zdarzeń lub
          wyjaśnienia. Zmęczona - to naturalne, ale energia stracona i na niego i na tą
          decyzję wróci. Poczujesz się silniejsza, wartościowa i wreszcie poczujesz, że o
          siebie zadbalaś.
          Syna masz doroslego. Da radę. Nie chcialby zapewne, byś się męczyla (Ty, czy
          mąż), bo wtedy on sam również mialby ciężko.
          • alpepe Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 13:13
            20 m, to niecałe 2 lata...
            • onlyju Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 13:15
              No wlaśnie wyczytalam swoją pomylkę.
              Ale zdania nie zmieniam.
              Dziecko zrozumie.
              A facet po prostu się nie nadaje do poważnego związku i odpowiedzialności za
              bliskich.
      • bacha1979 Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 12:29
        Nie jestem zwolenniczką drastyycznych cięć ale akurat w tym przypaku to chyba
        jedyne rozwiązanie.
        Inna moralnośc- a cóż to znaczy???
        Przyzwolenie na skoki w bok???
        • bella67 Re: u mnie jeszcze gorzej... 30.01.06, 13:03
          Inna moralnośc tzn. jej brak. Nie wspomne jaki wstyd był w pracy, jak znajoma
          pokazała mi sms-y od męża i jego e-maile. Dziewczyna samotna szukała normalnego
          faceta a trafił sie jej mój maz, nie wspomne o zbiegu okolicznośc, przecież tych
          ogloszeń jest setki!?To było na samym poczatku, a potem pwtórki co jakiś czas,
          wcale nie musze szukać bardzo, specjalnie sie starać, mam intuicję i czasem to
          przekleństwo.
          Na skoku w bok nie złapałam, bo nie sledze męża a i pracę ma taką, że nie ma go
          po 16 godz w domu, ma nienormowany czas pracy i równie dobrze może pwoeidzieć ,
          że jedzie do klientów a byc gdzieś indziej, może poruszac sie swobodnie po dośc
          dużej okolicy dobrym autem.
          Tez nie jestm zwolennicza drastycznych cięć, zwłaszcza, że jestesmy ze soba 3
          lata i mamay 20 miesieczne!!!dziecko, a to nasze drugie związki- to tez nie jest
          bez wpływu. Jak dodam, że syna głównie ja wychowuje, mąz jest nieobecny, a jak
          jest to zmeczony. Przyznam, że domyslam sie o co chodzi, po wzorcu poszukiwań.
          Ja jestem szara myszka zmeczona wychowaniem syna( pracuje równiez ), wzór mojego
          męża to oddana seksbomba, blond szczupła panienka, z duzym biustem umieszczonym
          w równie duzym dekoldzie, i długich nogach w szpilkach i spódnicy mini( swoją
          droga miał cos takiego w poprzednim związku). Pracownica co prawda troche
          odbiegała od wzoru, bo nosiła białe obcisłe spodnie w biurze i stringi w różu-
          wiek 26 lat, mąz 38:-)Ja 35- stara dupa jestem do takiego egzemplarza.
          Ale trzeba umiec powiedzieć wprost, że to nie to, pomyłka, że jestem niewłaściwa
          osoba, itd. Przynac sie jak facet a nie wic się i platac w zeznaniach jak
          piskosz i szukac okazji, bo kiedys się znajdą....a ja nie chce tego doczekać, a
          wiem, że panom łatwiej sie odchodzi jak maja dokąd,a nie tak w pustke jak często
          robia kobiety. W zwiąku jest u nas letnio ,a problemy maz rozwiązuje rzucając
          sie w wir poszukiwań, to juz standard, po kłótni net jest bardziej oblegany i po
          co sie tak męczyć. Ktos musiał powiedziec koniec, a że kobiety sa odwazniejsze
          to padlo na mnie:-)B.
          • bacha1979 3mam kciuki za Ciebie 30.01.06, 13:29
            Wiem, ze to niewiele. Ale ważne, ze potrafiłaś to przeciąc, a nie wić sie w
            zwiażku bez przyszłości i udawać, że o niczym nie wiesz...
            • bella67 Re: 3mam kciuki za Ciebie 30.01.06, 14:21
              Dziekuję za poparcie. W zasadzie jestem spokojna, tylko kwestie "majątkowe", bo
              musze gdzieś z synem mieszakć, ale naprawde ulżylo mi, chyba byłam na to gotowa,
              gdzieś coś powiedzialo dośc. Może z czasem będzie refleksja, ale juz swoje
              odpłakałam po drodze, więc żalowac nie będę, tak sama musiałam liczyc na siebie-
              jedynie mogłam liczyc na kase na stole na wydatki na dziecko( maz syna przebrał
              może 4 razy w ciagu 20m, ani razu nie kapał, nie karmił, kilka razy był na
              spacerze, a zabawa ostatnio ograniczała się do wlaczania TV synowi). Nie
              zarabiam mało, ale tez nie dużo, ale sama wychowywałam się w skromnej rodzinie i
              nic mi z tego powodu nie bylo, synowi więc tez nie będzie:-). MOże się myliłam i
              bedzie lepszym ojcem niz był, bo włąśnie dzwonił, że zabierze malucha na spacer.
              Najlepszym ojcem był małzonek włąsnie po kłótni, nagle ciagnęło go do dziecka.
              Miejmy nadzieje, że bedzie to nawyk. Może choć synowi wyjdzie na
              dobre:-)Trzymajcie za to kciuki, bo wiem jak szybko ojcowie zapominają o swoich
              dzieciach, szczegolnie jak zakładają nową rodzine. B.
            • gosiczek123 Re: 3mam kciuki za Ciebie 30.01.06, 14:53
              Podziwiam Cię,ja bym tak nie mogła,nie mam tyle sił i odwagi.
              Ciągle go kocham i wiem że jestem naiwna,więc czasami się jeszcze łudze że się
              nam ułoży.Ile tak wytrwam to nie wiem.
              Chodzimy na terapie i przez pawien czas było lepiej.On twierdzi że to głównie
              moja wina bo jestem "chorobliwie zazdrosna",tylko czemu on mi daje ku temu
              powody abym go podejrzewała? CZasami myśle że robi mi to na złość.
              • iberia29 gosiczek123-nie ludz sie, on sie nie zmieni 30.01.06, 15:11
                nie ma sensu, zebys byla z kims, kto Cie nie szanuje is rpawia bol, wiem, ze
                latwo sie pisze, a trudniej to wprowadzic w zycie ale....nie jest Ciebie wart,
                szkoda czasu na takiego pseudofaceta.
    • bitch.with.a.brain Re: co myślicie? 30.01.06, 17:02
      co tu myslec?Tu trzeba zabrac oc cenne i wywalić kolesia z domu lub odejść:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka