naomi_15 30.01.06, 15:29 Jak podchodzicie do sponsoringu? Dla niektórych jest to czysta prostytucja ale ja tam wcale się nie dziwie studentkom dorabiającym sobie w ten sposób.Jakie jest wasze zdanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 15:30 Za bardzo cenie siebie,zeby sie oddawac za kase.I dziwie sie kobietom,mezczyznom uprawiajacym takie "cos" Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 15:31 > Za bardzo cenie siebie,zeby sie oddawac za kase.I dziwie sie > kobietom,mezczyznom uprawiajacym takie "cos" Łatwy i przyjemny sposób żeby studenci mogli sobie dorobić. Co w tym złego..? Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 15:34 Co zlego?Do konca zycia bym nie mogla na siebie spojrzecmajac swiadomosc,ze zabawial by sie mna jakis facet a ja bym na to pozwala tylko dla kasy.Wybacz ale dla mnie to odrazajace.Seks to nie zabawka dzieki,ktorej mozna dorobic.Seks to wyrazenie milosci,dopelnienie milosci.Seks nie jest zamiast milosci seks jest z milosci.Dla mnie jest to wazne,ma to wielkie znaczenie.I nigdy bym sie nie znizyla do takiego poziomu.Chocbym miala chelbem i woda sie zywic. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 15:36 Dobrze, że masz swoje zasady i takie własnie podejście do życia, uczuć etc. Ale to nie znaczy, że seks za pieniądze jest czymś złym. Są zdesperowani ludzie, którzy są gotowi płacić więc znajdują się też ludzie, którzy są w stanie sprzedać daną usługę. Ot.. zwykła wymiana handlowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 15:38 Oczywiscie.Ale zapytanie bylo co ja o tym sadze.Wiec powiedzialam co tym sadze (napisalam) i juz:)Dla mnie to tragiczne.Nie bede osadzac innych,ze to tacy zli ludzie.Nie wiem zym sie kieruja podejmujac taki"zawod" nie bede ich osadzac.Nie ja tu jestem od osadzania.Nie mam nawet praw zeby negowac ich wybory,czy negowac ich prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Sponsoring 30.01.06, 15:39 Dlaczego Twoim zdaniem nie jest niczym złym? Po to chyba ludzie maja jakieś uniwersalne zasady czy przykazania, żeby stworzyć sobie punkt odniesienia do moralnej oceny. Dla khato to jest złe, dla mnie tez jest złe, dla ciebie nie. Z punktu widzenia jednostki nie ma iejsca na relatywizm. Każdy musi sie jakoś do tego odnieść. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 15:48 > Dlaczego Twoim zdaniem nie jest niczym złym? Jestem liberałem i uważam, że każdy ma prawo do takiego życia jakie chce. Jak długo nie krzywdzi w ten sposób innych to nikt nie powinien wtrącać się do tego. Dlatego uważam, że jak ktoś chce sprzedawać usługi seksualne to ma do tego prawo. Jego ciało jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Sponsoring 30.01.06, 15:54 OK. Wg mnie seks za pieniądze jest czymś złym. Nie oceniam sprzedajacych sie, oceniam zachowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 15:52 Dzikooka wdiocznie mnie nie zrozumialas do konca:)Albo znowu zle wytlumaczylam:) Raczej to drugie:p Nie jest to dla mnie zle poki nie krzywdzi to innych.Np. w Holandii( mam nadzieje,ze nie pomylilam kraju) prostytucja jest wykorzystywana (glupie okreslenie wiem;p) jako terapia dla osob skazanych na wozek inwalidzki.Panstwo sponosoruje ( paradoks) jedna wizyte prostytutki u mezczyzny spralizowanego tygodniowo.Poszukam jeszcze dzis artykulu na ten temat i wysle Tobie na gazetowego. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Sponsoring 30.01.06, 15:56 Dla mnie fakt sprzedawania sie jest czymś złym, bo krzywdzi sie samego siebie. Mogę nie szanowac osób wykonujacych ten zawód? Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 15:59 Dzikooka ja nie mam praw zabraniac badz pozwalac Tobie szanowac te osoby badz nie:) Jednak stwierdzam jedno warto szanowac ludzi za to,ze sa ludzmi.Nie za to kim sa:)Twoim zdaniem krzywdzi sie samego siebie.Zgadzam sie z tym zdaniem.Poki osoba sponsorowana nie stwierdzi,ze krzywdzi sama siebie nie mamy praw,zeby stwierdac fakt,ze Pani X krzywdzi sama siebie.Znamy przeciez wiele kobiet,ktore twierdza,ze prostutucja skrzywdzily same siebie,z tad nasze przekonanie o tym.Pamietajmy jednak,ze sa kobiety/mezczyzny,ktorzy twierdza,ze siebie nie krzywdza wrecz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 15:59 > Mogę nie szanowac osób wykonujacych ten zawód? Możesz nie szanować kogo tylko zechcesz, ale podobno żadna praca nie hańbi. ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 30.01.06, 15:39 Popelnias podastawowy blad. Nie oddzielasz zla od czyniacego zlo. W tym wypadku zlo samemu sobie. Prostytucja jest zlem, bo bruka to co dla wiekszosci normalnyc ludzi jest osobisty sacrum. Wiekszosc z nas uprawa seks z milosci, lub chodzby z sympatii dla partnera. Ale sa ludzie, ktorzy sprzedaj lub kupuja to bo nie mieli innego wyjscia, albo bo tak jest latwiej, albo nie jest to dla nich na tyle wartosciowe aby tym nie kupczyc. I jest to ich wybor. Nie mozemy ich za to potepiac. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Re: Sponsoring 30.01.06, 15:53 grogreg napisał: Ale sa ludzie, ktorzy sprzedaj lub kupuja > to bo nie mieli innego wyjscia, albo bo tak jest latwiej, albo nie jest to dla > nich na tyle wartosciowe aby tym nie kupczyc. I jest to ich wybor. Nie mozemy > ich za to potepiac. ------------- Fakt, to jest ich wybór. Traktują kobietę, jak rzecz, którą można kupić za pieniądze. Tylko, że niby to lepiej nazywa się. Nie typowa prostytucja, ale sponsoring. A, to wcale nie usprawiedliwia ich. I to jest godne potępienia. Gorsze jest, że świadomie wykorzystują młode i naiwne dziewczyny dla zaspokojenia swoich potrzeb. Lepiej, kiedy pójdą do prostytutki. Tylko, że to ona stawia warunki, ile chce za jeden raz:-)))A, wtedy więcej musieliby płacić. Jesteś mężczyzną i dlatego tak bagatelizujesz sprawę tego, który płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 30.01.06, 16:06 Widzisz. One nie sa porywane z ulicy. Gdy widzisz ogloszenie o tresci "mloda zgrabna studentka szuka sponsora" to chyba nie sadzisz iz niewinne dziewcze szuka altruisty. Obie strony doskonale wiedza o co chodzi. Jest popyt, jest podaz - jest rynek. To prawda, on kupuje. Ale prawda jest to, ze ona sprzedaje. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 30.01.06, 17:07 Malzenstwo jest czesto rodzajem sponsoringu, tyle, ze sponsoring, o tkorym tu mowa jest nielegalnym sposobym zarabiania pieniedzy, podczas, gdy malzenstwo leglizuje ten porceder. Szczegolnie przypadku zwiazkow "tradycyjnych", gdzie maz zarabia pieniadze, a zona zajmuje sie domem i spelnia poslugi malzeniskie za co ma wydzielane pieniadze, a moze i trzyma wszytskie w garsci. Zakres uslug w malzenstwie czesto wiekszy, bo oporcz towarzystwa odpowiada sie rowniez za sporzatnie i gotowanie, a nawet nianiczenie dzieci. PZdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 30.01.06, 17:11 a czasem nawet sympatii i szacunku tam mniej niż w sponsoringu Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: I ponoc malzenstwo wychodzi drozej ;-) 31.01.06, 12:40 Ktos zonaty ci to powiedzial? Odpowiedz Link Zgłoś
canina Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 30.01.06, 19:05 do kociejmasmy Pewnie tak myslisz bo jestes tylko kocia mama i nie wiesz na czym polega prawdziwe małżeństwo.A posługi to spełnia ksiadz a nie żona.Jak widac masz uboga wiedze w temacie mąż-żona Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 30.01.06, 19:40 To zesm mi dogadala;) ALe podejdz do sprawy bez emocji i bardziej merytorycznie? Czy umiesz wykazac, że malzenstwo z tradycyjnym podzialym rol rozni sie czyms od sponsoringu? Pzdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy mozna założyć, że osoby biorące ślub kochają się.. 30.01.06, 23:12 ...niezależnie jak się później dzielą obowiązkami. Osobliwa rzecz, że kobieta mająca się za "feministkę" porównuje kobietę wychowującą dzieci i zajmującą się gospodarstwem domowym do prostytutki. Nauczony doświadczeniem nie chcę się jednak wdawać z Panią w duskusję na ten temat. Pzdr. MK Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: mozna założyć, że osoby biorące ślub kochają 31.01.06, 10:51 NIe zawsze milosc kieruje osobami, ktore chca sie pobrac. BIeorac pod uwage historie, malzenstwa czesto zawierano z rozsadku. Nie porownuje kobiety wychowujacej dzieci do prostytutki. Porownuje tutaj zjawisko sponsoringu z instytucja malzenstwa, ktore wg mnie sa podobno, jezeli odejdzie aspekt religijny. Malzentswo jest umowa cywilno-prawno. Wg niej osoby, ktory ten kontrakt zawieraja maja swoje obowiazki okreslone prawem. Sponsoring dziala podobnie, reguly sa jasne tyle, ze jest to umowa najczesciejustna i nieopodatkowana. Osoba zajmujaca sie domem, czesto niestety, chocby z tej przyczyny, ze nie ma dochodu godzi sie na warunki drugiej strony (zarabiajacej). ROznie wygladaja stosunki w malzenstwie, ale zawsze w jakis sposob goruje ten, kto jest w stanie/musi zapewniac byt rodzinie, wiec jego glos (zazwyczaj to jednak mezczyzna) podejmuje decyzje, podczas gdy reszta (zawyczaj kobieta + ewentualne dzieci) sie dostosowuja. Co do wdawania sie w dyskusje, fakt moze ten temat jest niewygodny, bo ciezko nakreslic roznice miedzy malzentwem i sponsoringiem, w podanym przeze mnie przykladzie. Wiec rozumiem Pana niechec do proby dalszej argumentacji bez emocji. Pzdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: mozna założyć, że osoby biorące ślub kochają 31.01.06, 12:08 Wyrażenie "ROznie wygladaja stosunki w malzenstwie" ma tu znaczenie kluczowe. Wcześniej jednak takiego rozróżnienia Pani nie wprowadzała i wszystkie bez wyjątku "małżeństwa z tradycyjnym podziałem ról" przyrównała Pani do prostytucji. Zrobiła to Pani w tym wątku trzykrotnie, więc trudno mi było uznać to za niedopatrzenie. Powyższy post zmienia istotę rzeczy. _Niektóre_ małżeństwa można sobie porównywać do prostytucji, choć to dalej będzie tylko i wyłącznie _czyjąś_opinią_ więc trudno tu cokolwiek udowadniać... Pozdr. MK Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: mozna założyć, że osoby biorące ślub kochają 31.01.06, 15:19 Oczywiscie, ze moj post wyraza moja opinie, nie cudza. Nie wycofuje sie z porownywania samej instytucji malzenstwa do sponsoringu ze szczegolnym uwzgl;ednieniem przypadku, gdzie jedna osoba zarabia, a druga nie. Roznica jest dla mnie mniej wiecej jak pomiedzy zatrudnieniem legalnie a na "czarno". Moj post swiadczy o tym, ze nie potepiam zjawiska sponsoringu, choc sama naturalnie nie bylabym niczyja utrzymanka, gdyz samodzielnosc jest dla mnie jedna z kluczowych wartosci. Z podonmych pobudek nie planuje tez wyjscia za maz. NIe patrze na kobiety w malzenstwie jak na porstytutki, lecz osoby, ktore zajmuja sie prowadzeniem domu i nie maja swoich wlasnych dochodow, ani mozliwosci ich zdobycia uwazam za ofiary. PZdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 12:52 A moze to pytanie powinnas zadac swoim rodzicom? Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 15:25 Oboje moi rodzice zawsze pracowali, a ich dochod byl podobny, wiec nie mozna mowic o wykorzystywaniu zadnej ze stron strony. Ale nawet gdyby pozostawali w zwiazku gdzie matka zajmuje sie domem, a ojcem jest glowa domu, moge podwazyc taki porzadek rzeczy i moze on mi sie nie podobac nikogo przy tym nie pobrazajac. Wszyscy sie sprzedajemy w taki czy innym sposob, bo tak ten swiat jest zbudowany. Skoro nasuwa mi sie porownanie miedzy malzenstwm a sponsoringiem i potrafie je uzasadnic, ponadto mowie, ze nie potepiam tego, ewentualnie zaluje tych, ktorxy musieli zrezygnowac ze swoich aspiracji na rzecz innej osoby to w czym porblem? Czy ja kogos obrazam? PZdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
canina Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 21:58 kociamama napisała Tak jestem ci w stanie wykazać! W moim małzeństwie kazdy ma swoje zadania oprocz pracy zawodowej.Otóz jak ja gotuje obiad to mąz zmywa gary,jak ja prasuje to maz odkurza mieszkania badz e to kobieta ma zakodowane ze ona jest od roboty i zaspakajania męża.szykuje nam kolacje,kiedy ja myje okna maz szoruje kabine w łazience a pozniej po kolei wszystkie urzadzenia ale to tak mnie wiecej chciałam ci objasnic.Poza tym łaczy nas ogromne uczucie ktore pielęgnujemy i to ze jestesmy ze soba sprawia nam przyjemnośc niczego nie robimy dla zasady bo jestesmy małzeństwem i tylko dlatego mamy obowiazki.Sponsoring dla mnie to jest cos co sie robi za pieniadze.W moim małzeństwie to ja mam kase i ja decyduje o zakupach,nie jestem rozrzutna i mąż wie ze nikt tak nie pokieuje wydatkami jak ja,zreszta nie narzekamy bo dobrze oboje zarabiamy.A o tych posługach o ktorych piszesz to owszem moze i one sa w bardzo prostackich rodzinach tam gdzie sa nawet duże pieniadze ale to facet decyduje o ich wydawaniu a kobieta chcac miec choc troche dla siebie godzi sie na wszystko i wtedy mozesz to sobie nazwac nawet sponsoringiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 10:04 Nie rozumiem skad taka emocjonalna reakcja? Nie krytykuje Twojego malzenstwa, ale instytucje jakoa taka ze szczegolnym uwzglednieniem sytuacji, kiedy jedna strona nie pracuje zawodowo. U was jest inaczej, wiec moj post Ciebie nie dotyczy. twoj post nie udowadnia roznicy miedzy malzenstwem z tradycyjny podzialem rol a sponsoringiem:( Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 12:34 Przyrownojac malzenstwo do zaleznosci wystepujace o sponsoringu, wskazujesz na to iz o tym pierwszym nie masz zielonego pojecia. Idac twoim tokiem myslenia kazdy zwiazek w ktorym jeden z partnerow wnosi wiecej srodkow materialnych niz drugi mozna nazwac sponsoringiem. Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 12:54 to czym sie rózni małżeństwo w ktorym juz dawno nei ma uczuc,a ludzie tkwia w nim,bo np tak jest wygodniej, czy jedna strona ma zapewnione utrzymanie? Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 13:02 To ze dany zwiazek ma problemy, lub jest chory, nie oznacza ze jest usankcjonowanym kurestwem. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 00:00 A co z malzenstwami zawartymi od poczatku do konca dla kasy , w zamian za seks i ładna "reprezentacyjna" żonke ? Odpowiedz Link Zgłoś
cynik11 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 20.02.06, 08:54 jak to co? sa w nmiejszosci i raczej nie zasluguja na miano tradycyjnego malzenstwa. a skoo jestesmy przy skrajnych porownaniach to przyrownalbys kochajace sie zdrowe malzenstwo do sponsoringu tiruwy stojacej na poboczu jezdni przez kierowce tira? jak w takiej sytuacji wyglada to porownanie? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 14:20 No nie, dowiedzialam sie sie przed chwila, ze bylam sponsorowana, kiedy tylko moj maz pracowal, a ja wychowywalam dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 14:29 A ja sie dowiedzialem ze jestem klientem. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 14:42 No widzisz, człowiek uczy się przez całe życie :) Wklejam cytat a propos, JKM nie jest moim idolem ale tu pasuje jak ulał: "Feministki mnie nie lubia, ale feministki nienawidzą kobiet. Feministki uważają, że tylko co meskie jest ważne, a to co robia kobiety to jest nieistotne" Janusz Korwin-Mikke, Radio TOK FM 17-01-2006 Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 15:29 Feministki nie dyskredytuja pierwiastka kobiecego, ale niektore nie zgadzaja sie z instytucja malzestwa, a chyba mozna ja skrytykowac? Czy jest swieta? Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 15:49 Niektórzy nie zgadzają się z porównywaniem małżeństwa do prostytuowania się, i chyba mogą skrytykować opinie feministek (?) które tak twierdzą. Czy feministki są święte? Przepraszam, że pytaniem na pytanie, ale jak już pisałem nie chcę się wdawać w bezsensowne dyskusje... BTW, prostytucja ma dosyć jasne znaczenie, to że dla Pani ma ono raczej obojętny wydźwięk nie znaczy jeszcze, że można nim rzucać na lewo i prawo; za Słownikiem wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych Władysława Kopalińskiego: "prostytuować - bezcześcić, hańbić." Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 16:13 oczywiście w ostatnim akapicie chodziło mi o słowo / określenie "prostytucja" nie o samą czynność. Osobiście uważam, że każdy może robić ze swoim ciałem co zechce. O ile dana osoba nie jest do tego zmuszana, to takie "zajęcie" ani mnie parzy ani ziębi, tak samo jak nie obchodzi mnie czy jakiś Kowalski zapala papierosa od papierosa albo niezdrowo się odżywia. Nie lubię tylko naginania znaczeń jasno określonych słów do własnych poglądów. W ten sam sposób mógłbym napisać, że np. feministki to (tu_wstaw_jakieś_brzydkie_słowo) i twierdzić, że nikogo nie obrażam bo dla mnie "jakieś_brzydkie_słowo" jest OK, a w ogóle to "udowodnijcie, że tak nie jest"... (c) by moja_przedmówczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 16:51 Tak tylko nawiasem mowiac, nie wypowiadam sie w imieniu feministek ale w swoim. CO do slowa prostytucja to PAn go uzywa, nie ja. Ja mowilam o sponsoringu i malzenstwie. PZdr, KOciamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 17:10 kociamama napisała: > Tak tylko nawiasem mowiac, nie wypowiadam sie w imieniu feministek ale w > swoim. a to? :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=35888037&a=35949401 z resztą OK, wiem że nie reprezentuje Pani całego środowiska bo to niemozliwe... > CO do slowa prostytucja to PAn go uzywa, nie ja. Ja mowilam o sponsoringu i > malzenstwie. Czy sponsoring w tym przypadku nie jest ładnym określeniem prostytucji? De facto rozmawiamy tu o sprzedawaniu swojego ciała i w tym kontekście porównywała Pani sponsoring do małżeństwa. Przyznaję jednak, że rzeczywiście słowa prostytucja Pani nie użyła. I tym optymistycznym (mam nadzieję) akcentem pozwolę sobie zakończyć naszą rozmowę. Pozdr. MK Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 10:05 Nb w tej dyskusji nigdzie nie napisalam, ze jestem feministka. Skad ten wniosek? PZdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 14:02 > Nb w tej dyskusji nigdzie nie napisalam, ze jestem feministka. Skad ten wniosek > ? 1) nie Pani jedna wypowiadala się w tym wątku; 2) nie tylko w tym wątku byly wygłaszane podobne opinie; 3) nie tylko w tym wątku Pani pisuje, więc Pani poglądy raczej miałem okazję poznać; 4) last but not least: a nie uważa się Pani za feministkę? A jeśli tak, to po co to nb? Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 18:58 Naturalnie uwazam sie za feministke, tylko w tym watku bynajmniej nie napisalam nic o feminizmie i nie wypowiadam sie z perspektywy wylacznie feministycznej. Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 31.01.06, 18:10 Zalozmy sie jestem w domu i zajmuje sie dziecmi.Sprzatam robie zakupy, piore gotuje, zmywam-to juz etat, no moze 2/3 etatu.Dziecko-zajmuje sie nim 10 godzin na dobe-(odliczywszy spanie). Moze policzmy te 16 godzin tylko 5 zl za godzine co daje 80 zl dziennie-podzielmy to prez 2 bo to jest i moje dziecko i moj dom-40 zl dziennie to jest 1200 zl -to jest moj zarobek.Moj maz nie musi mnie sponsorowac-na jedzenie mieszkanie i jakis skromne ubranie zarabiam sama. Spie z mezem bo go kocham. Porownanie normalnego kochajacego sie malzenstwa gdzie zona jest w domu do prostytucji jest absurdalne. Kociamamo, zabieraj glos na temat spraw, na ktorych sie znasz, a nie rozsmeszj ludzi swa mrozkowska logika. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 10:01 Jak najbardziej uwazam prowadzenie domu i wychowanie dzieci za prace. wyliczylas cene (najnizsza, jak rozumiem wg stawek, ktore placi sie gospodyniam czy niankom) i jest to wlasnie minimalna kwota, jakiej owa praca jest warta. Co wiecej, prace jak zajmowanie sie dzieckiem uwazam za niezwykle wazna, bo nie jest to jedynie siedzenie z bachorkiem, ale jednoczensie ksztalcenie, edukowanie, budowanie systemu wartosci. Rozne orgazniacje kobiece dopiro daza do tego, by tak wazna praca upowazniala osoby, ktore ja wykonuja do otrzymywania emerytury na tej podstawie, czy nawet wynagrodzenia od panstwa (jak dzieje sie w niektorych krajach). Jednakze, w praktyce, jako ze pieniadze rzadza swiatem, glos decydujacy zawsze ma ten, co przynosi dochod i tylko od niego zalezy, na ile wycenia owa prace. Gdyby sie zaglebuic w liczby 1200zl to niewiele. Polowa akurat pojdzie na miesieczne rachunki, druga polowa na jedznie dla Ciebie i dziecka (maz oczywiscie pokrywa koszty drugiej polowy rachunkow i jedzenia). Jak byscie zechcieli zakupic samochod, mieszkanie, fundnac sobie wakacje itd z pesnji 1200 zl nie za bardzo sie da, z czego wynika, ze to zarabiajaca osoba pokrywa owe koszty. Prosze, nie traktuj tego tak osobiscie. Tak sobie przeciez jedynie rozmawiamy, wiec po co sie nie potrzebnie unosic??;) Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 10:12 Alez kociamamo ja nie traktuje tego osobiscie-prawde mowiac to mnie rozbawilas ;-)Mojego meza tez-punkt za umilenie nam wieczowu... Tylko ze kto ma decydujacy glos w malzenstwie(tez na temat pieniedzy) zalezy o milosci i wzajemnnych relacji, a nie tego, kto zarabia. Ja pisze o normalnym malzenstwie gdzie jest milosc i szacunek a nie ukladzie typu-reprezentacynjna panienka z jakims ogolnym obyciem i latwa w pozyciu szuka zamoznego biznesmena, ktory jest pracoholikiem i nie ma czasu na zwiazki-to sa rzadkie przypadki. Ale ad rem- byl taki okres, kiedy nie pracowalam, bo dzieci-zarabial tylko maz, nie bylo tlusto.Oboje mielismy wlasne karty na jedno konto-w praktyce tylko ja wyplacalam pieniadze i ja nimi rzadzilam.Moj maz stwierdzil ze nie ma daru gospodarowania pieniedzmi, nie bedzie sabie tym zawracal glowy, jak na cos chcial to mowil, a ja mu dawalam (nawet nie chcialo mu sie wyplacac:-) Oczywiscie wieksze wydatki omawialismy wspolnie. Nie jest to odosobniony wypadek w moim srodowisku. Takze powiedzenie kto ma pieniadze ma wladze nie do konca sprawdza sie w relacjach opartych na milosci. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 10:25 A jeszcze jedna uwaga, bo dyskusja rzeczywiscie interesujaco sie rozwinela. Pisalas, nie bez racji, ze z pensji 1200 nie mozna sie dorobic. No to prawda, starcza tylko na skromne zycie.I tu rzeczywiscie dochodzimy do spraw, ktore trudno zmierzyc i ja nawet nie zamierzam tego robic. Powiedzmy ze zona przed dzieckiem zarabiala 2.5 tys, ale po urodzeniu zostala w domu bo uwazala, ze dziecko powinno miec mame w domu do 3 roku zycia. Maz tez jest tego zdania. Powiedzmy ze maz zarabia tyle, ze starcza na dom splate rat za samochod.W takim razie z Twojego rozumowania wynika, ze zona spi z mezem, za te rate na wspolny samochod ? Jesli to nie jest Mrozek, to na pewno Mumio :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 14:15 baba67 napisał: > W takim razie z Twojego rozumowania wynika, ze zona spi z mezem, za > te rate na wspolny samochod ? > Jesli to nie jest Mrozek, to na pewno Mumio :-) i w tym rzecz. Paranoja. Jeśli jeszcze takie rzeczy wygadują kobiety to już w ogóle świat staje na głowie. Wychodzi na to, że na większy szacunek i zrozumienie może liczyć prostytutka niż kobieta zamiast pracować zawodowo lecz zajmuje sie dziećmi i domem... Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy jeszcze raz, bo za wcześnie wysłałem :-) 01.02.06, 14:19 baba67 napisał: > W takim razie z Twojego rozumowania wynika, ze zona spi z mezem, za > te rate na wspolny samochod ? > Jesli to nie jest Mrozek, to na pewno Mumio :-) i w tym rzecz. Paranoja. Jeśli jeszcze takie rzeczy wygadują kobiety to już w ogóle świat staje na głowie. Wychodzi na to, że na większy szacunek i zrozumienie może liczyć prostytutka niż kobieta, która zamiast pracować zawodowo zajmuje się dziećmi i domem... Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 01.02.06, 16:30 Co to jest normalne malzenstwo? I co pcha ludzi do tego kroku? Glownie wzgledy ekonomiczne. Kiedys, za PRL-u latiwej bylo dostac mieszkanie jak sie mialo rodzine, podczas gdy "stara panna" miala na to kiepskie szanse, o ile nie zadne.Teraz latwiej wziac kredyt na mieszkanie czy samochod przy dwoch dochodach, mozna tez sie wspolnie rozliczyc. Jezeli para chce miec dziecko, malzenstwo daje wieksza gwarancje kobiecie, ze facet tym dzieckiem sie zajmie albo przynajmniej bedzie na nie placil. Co do milosci, pomimo, ze nam sie wydaje iz zakochujemy sie nienacka, gdy uderza nas strzala amora, socjologia odkrywa, ze zakochujemy sie w "odpowiedniej" osobie, czyli z wyksztalceniem i dochodem adekwatnym do oczekiwan spol. wobec naszej osoby. I wlasnie takie malzenstwa uznane sa za "normalne". Branie slubu to nie tylko impulsywmy, spontaniiczny akt milosci, ale raczej kalkulacja, przemyslany bilans strat i zyskow. PZdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
cynik11 Re: a gdyby sponsoring powrownac do malzenstwa? 20.02.06, 09:04 > za "normalne". Branie slubu to nie tylko impulsywmy, spontaniiczny akt milosci, > > ale raczej kalkulacja, przemyslany bilans strat i zyskow. Rany boskie, takich bzdur dawno nie czytalem.... prosze Cie nie wypowiadaj sie na temat rzeczy o ktorych nie masz pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Sponsoring 19.02.06, 23:09 napisalas... Seks to nie zabawka dzieki,ktorej mozna dorobic.Seks to wyrazenie milosci,dopelnienie milosci.Seks nie jest zamiast milosci seks jest z milosci.Dla mnie jest to wazne,ma to wielkie znaczenie.I nigdy bym sie nie znizyla do takiego poziomu.Chocbym miala chelbem i woda sie zywic. Twoje zdanie . Ok. Ale nie mozesz innych potepiac bo robia cos sprzecznego z Twoimi pogladami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ella321 grogreg 31.01.06, 08:19 Ty jestes głupi az do bólu... Az strach, że stary gośc może byc tak durnowaty. Czytam często to co piszesz, i ręcę mi opadają. Czemu sadzisz że prostytucja to łatwy pieniądz? Jak w ogole smiesz tak mówić? Jeśt to cięzka praca,i wymaga dużego poswięcenia, silnego ,mocnego charakteru,uwierz mi.. Niewiele kkobiet ,kktóre nie maja wrodzonej zdolnosci do proostytucji nadaje się do tego--uwierz mi... Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: grogreg 31.01.06, 12:35 Chyba nie zdziwi cie fakt iz nie bede z toba prowadzic dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 30.01.06, 15:31 Jest to prostytucja. A ze ograniczona do jednego klienta, to szczegol. Odpowiedz Link Zgłoś
ella321 Re: Sponsoring 31.01.06, 08:21 ..a ty grogreg ppewnie gdybyś miał możliwości, gdyby było cie na to stać to pewnie równiez znalazłbys sobie sponsorowana kochankę, nie???;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 31.01.06, 12:38 Nie. Z uwagi na obelgi jakimi obrzucilas mnie wczesniej pozwole sobie na nie argumentowanie moja odpowiedzi i dalsze nieodpowiadanie na twoje posty. Zycze milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Sponsoring 30.01.06, 15:34 podczas studiów pracowałam rozdajac ulotki i pracując nocami w drukarni. Nigdy by mi nie wpadło do glowy się sprzedawać...błę... Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Można poszukać normalną pracę,a nie puszczać się 30.01.06, 15:40 naomi_15 napisała: > Jak podchodzicie do sponsoringu? Dla niektórych jest to czysta prostytucja > ale ja tam wcale się nie dziwie studentkom dorabiającym sobie w ten > sposób.Jakie jest wasze zdanie? ------------ za pieniądze. Teraz studenci mają wiele możliwości. Pracodawcy zatrudniają studentów, aby obniżyć koszty zatrudnienia, a w dużych firmach chcą w ten sposób wyłowić te rodzynki. Teraz masowo firmy zatrudniają studentów. Nawet przez to spadło bezrobocie wśród studentów i absolwentów, a bardzo wzrosło wśród 30-latków i wyżej. Ale, trzeba chcieć pracować, a nie szukać łatwych pieniędzy. Zresztą ktoś, kto zgadza się na sponsoring nie ma poczucia godności i swojej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
cantaloupe Re: Sponsoring 30.01.06, 16:00 dla mnie to prostytucja i nic wiecej. jezeli studentki chca tak dorabiab - prosze bardzo, ale niech sie nie oburzaja, kiedy sa wprost nazywane k...wami. jest to uzasadnione i nie ma co sie obrazac o epitet. oczywiscie kulturalniej jest nazwac owe studentki kurtyzanami lub platnymi kochankami, nawet romantyczniej Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Sponsoring 30.01.06, 16:23 dorośli ludzie maja prawo wchodzić w relacje na zasadach jakie sami sobie ustalą.Moim zdaniem sponsoring jest lepszy od niejednego małżeństwa,bo przynajmniej nie ma udawania miłości.Gdybym nie była w związku możliwe,że poszukalabym sponsora Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 16:26 Dzięki Bitch. Brakowało mi Twojego głosu poparcia ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Sponsoring 30.01.06, 16:28 w tej sprawie zawsze możesz na mnei liczyć.Zreszta ja mam takie dziwne przekonanie,że spora część osob oburzonych zjawiskiem sponsoringu zmieniłaby zdanie gdyby zaproponowac odpowiednią kase. Odpowiedz Link Zgłoś
snegnat Re: Sponsoring 30.01.06, 16:30 Każdy ma swoją cenę. Jednego przekonają pieniądze a innego zdjęcie dziecka i teks "Jeśli nie chcesz jego zguby to przystaniesz na moją propozycję" ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
ikcaj Re: Sponsoring 30.01.06, 17:30 "dorośli ludzie maja prawo wchodzić w relacje na zasadach jakie sami sobie ustalą." oczywiscie ze maja prawo. maja prawo takze by s.rac tam gdzie spia czy robic inne tego typu rzeczy...ale czy cos z tego wynika ? ".Moim zdaniem sponsoring jest lepszy od niejednego małżeństwa.." ..wspolczuje "bo> przynajmniej nie ma udawania miłości." ale jest innego rodzaju udawanie. jesli tego nie widzisz jestes naiwna. "Gdybym nie była w związku możliwe,że > poszukalabym sponsora" wspolczuje... Sam uwazam sie za liberala ale siebie i swoje cialo traktuje nieco inaczej niz tylko przedmiotowo. Nigdy nie bede uprawial seksu dla pieniedzy tak jak nigdy nie bede z kims dla jakiegos celu. Szkoda zycia, warto je przezyc godnie. Jest popyt - jest podaz...ale co z tego ? popyt i podaz jest na wiele innych rzeczy, ktore dla mnie moga byc kiczowate, niewarte uwagi, niesmaczne itd. cos z tego wynika ? Nie lubie Dody, uwazam ze jest pusta i podobne zdanie mam o jej wielbicielach...dlaczego mam nie oceniac ? zycie jest po to by wybierac swoje drogi a nie da sie tego robic bez dokonywania ocen. ...To oczywiscie tylko moje zdanie! Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 17:35 A ja lubie Dode tzn jej glos.Bo ma naprawde silny,mocny i wyjatkowy.Tzn,ze jestem pusta?Razi mnie jej wyglad,zachowanie.Ale lubie jej glos.Czyli,ze jestem pusta.Okidoki.Moge byc pusta jesli doceniam piekno jej glosu.Bo przyznac trzeba,ze na polskiej scenie muzycznej nie ma juz od dawna takiego silnego glosu. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcaj Re: Sponsoring 30.01.06, 18:09 to nie znaczy, ze jestes pusta...jesli juz to znaczyloby, ze ja Cie za taka uwazam. Ale tak tez nie jest...to byl przyklad moze nie do konca trafiony. Dla mnie image Dody, jej sposob bycia, postrzegania swiata, mniemanie o wlasnej osobie czy tez to co prezentuje na scenie wydaje sie kiczowate i nie warte uwagi. ..ale to tylko moje zdanie. Poza tym nie klasyfikuje ludzi po tym jakiej muzyki sluchaja, chociaz to niewatpliwie tez o czyms swiadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: Sponsoring 30.01.06, 18:14 Nie rozumiesz mnie.ja nie lubie calej jej osoby.jej zachowan,jej muzyki.Za to cenie jej glos.Ma piekny i silny glos.Lubie tylko jej glos,nie lubie muzyki,stylu bycia,nie lubie jej stylu powazywania sie na scenie.Dla mnie to tandeta.Ale glos ma naprawde swientny.Innew ubranie,ine zachowanie,inne muzyka i naprawwde bylaby swietna. Ale jeslu uwazasz,ze pomimo iz nie akceptuje jej osoby ale za to podziwiam jej glos stwierdzasz,ze jestem pusta to ok.Ciesze sie z tego.Wole byc pusta ale doceniac jej naprawde ladny glos. Odpowiedz Link Zgłoś
ikcaj Re: Sponsoring 30.01.06, 18:22 "Ale jeslu uwazasz,ze pomimo iz nie akceptuje jej osoby ale za to podziwiam jej > glos stwierdzasz,ze jestem pusta to ok" nic takiego nie napisalem... Jednakze do kogos kto bierze sobie Dode za jakis tam wzor czuje mimo wszystko pewien, jakby to powiedziec, dystans.. "Ciesze sie z tego" z czego ? "Wole byc pusta ale > doceniac jej naprawde ladny glos." mi sie jej glos nie podoba. poza tym uwazam, ze Doda to pewne zjawisko "artystyczne"(jesli mozna tak powiedziec) ktore nalezaloby traktowac jako pewna calosc i w ten sposob na to patrze. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman :O 30.01.06, 19:57 > Gdybym nie była w związku możliwe,że > poszukalabym sponsora Serio ?? :O Chciala bys byc prostytutka na pelen etat ? Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: :O 30.01.06, 20:26 Gdybym nie była w związku to dlaczego nie?Ale pod warunkiem,że znalazłabym sobie sympatycznego, inteligentnego faceta, na pewno nie byłoby to sypianie z byle kim. Nie widzę w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: :O 30.01.06, 20:45 > Gdybym nie była w związku to dlaczego nie?Ale pod warunkiem,że znalazłabym sobi > e > sympatycznego, inteligentnego faceta, na pewno nie byłoby to sypianie z byle ki > m. Hmm...ale to nadal bylo by za pieniadze i bez uczuc ;-) > Nie widzę w tym nic złego. No ja tez nie widzie w tym "nic zlego" ale pewien niesmak jednak jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: :O 30.01.06, 20:49 Bez uczuć?Miałam na myśli pewien układ oparty na wzajemnej sympatii, ale bez miłości. Przecież mozna kogoś lubić i fajnie spędzać razem czas.Jeśli jeszcze ten ktoś mialby pieniądze i chcial mnie utrzymywac to czemu nie.Ale na pewno kogos takiego starannie bym wybierala.Tak naprawdę to się niczym nie rózni od przespania się z jakimś fajnym kolesiem,tak bez uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: :O 30.01.06, 21:44 > Bez uczuć?Miałam na myśli pewien układ oparty na wzajemnej sympatii, ale bez > miłości. Przecież mozna kogoś lubić i fajnie spędzać razem czas.Jeśli jeszcze > ten ktoś mialby pieniądze i chcial mnie utrzymywac to czemu nie.Ale na pewno > kogos takiego starannie bym wybierala.Tak naprawdę to się niczym nie rózni od > przespania się z jakimś fajnym kolesiem,tak bez uczuć. No dobrze ze doprecyzowalas. Jestem teraz tylko troszke zniesmaczony. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: :O 30.01.06, 22:02 mysle,że twoje zniesmaczenei wynika z faktu,ze jesteś przyzwyczajony do tego,że relacje między ludźmi często wiążą się z pieniędzmi,ale nie jesteś przyzwyczajony do tego, że ktos to glosno mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: :O 31.01.06, 12:14 > mysle,że twoje zniesmaczenei wynika z faktu,ze jesteś przyzwyczajony do tego,że > relacje między ludźmi często wiążą się z pieniędzmi,ale nie jesteś > przyzwyczajony do tego, że ktos to glosno mówi. No nie do konca, zdaje sobie sprawe ze np. wiele "malzenstw" to malzenstwa dla kasy, i budzi to we mnie podobny niesmak. Nie brzydzi mnie "kasa", brzydzi mnie ten brak uczuc, sztucznosc... Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: :O 31.01.06, 12:21 sztucznośc jest wtedu,kiedy np jedna osoba dla osiągnięcia zysków udaje miłość. To dopiero jest obrzydliwe. A mozna przecież sypiać z kimś sympatycznym, lubić się,ale bez oszukiwania i udawania miłości jeśli jej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: :O 31.01.06, 20:07 > A mozna przecież sypiać z kimś sympatycznym, lubić się,ale bez oszukiwania i > udawania miłości jeśli jej nie ma. W sumie...chyba masz racje... Odpowiedz Link Zgłoś
maecki Re: Sponsoring 30.01.06, 17:44 ...Jesli myslisz, ze nigdy nie placiles za seks, to jestes w bledzie... zawsze placisz. Uwielbiam ta zlota mysl. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: Sponsoring 30.01.06, 18:17 czym się różni masażystka dyplomowana od dziewczyny "masującej" aż facet dostanie orgazmu? Dłonie, usta, ciało. Tylko tu wytrysk a tam nie. Sponsoring to więcej, coś jak wyjście za mąż dla dobrobytu i bezpieczeństwa.... Odpowiedz Link Zgłoś
canina Re: Sponsoring 30.01.06, 19:23 Sponsoring to więcej, coś jak wyjście za mąż dla dobrobytu i bezpieczeństwa.... Nie widzisz żadnej róznicy miedzy sponsoringiem a zalegaliziowanym zwiazkiem nawet dla dobrobytu.A to ciekawe spostrzeżenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: Sponsoring 30.01.06, 19:43 canina napisała: > Sponsoring to więcej, coś jak wyjście za mąż dla dobrobytu i bezpieczeństwa.... > > > > Nie widzisz żadnej róznicy miedzy sponsoringiem a zalegaliziowanym zwiazkiem > nawet dla dobrobytu.A to ciekawe spostrzeżenie? A sprobuj wytlumaczyc te roznice;) tak dla tych biednych, nienawroconych, co to nie maja dostatecznej wiedzy na ten temat. Mowie powaznie. Pzdr, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
canina Re: Sponsoring 30.01.06, 19:02 naomi_15 napisała: Zmień temat bo juz ten zakichany sponsornig był tyle razy wałkowany na tym forum że zaczyna być nudne. Jak sie nie dziwisz studentkom i sponsoring dla ciebie jest norma to rób to samo i nie zawracaj dupy.Takie jest moje zdanie i pewnie nie tylko moje. Puściłas w eter temat i teraz siedzisz i czytasz kto ci przyklaszcze.Jestes do bólu żałosna. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzmarsa Re: Sponsoring 30.01.06, 19:11 wiem że to moze nie na temat, ale jak bardzo boli żałosność? Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Sponsoring 30.01.06, 20:01 Mogę wcale się nie dziwic dorabiającym w ten sposób studentkom, ale nie zmienia to w niczym FAKTU, że jest to prostytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
ella321 Re: Sponsoring 31.01.06, 08:13 NO I CO Z TEGO ŻE PROSTYTUUCJA????Mam to gdzieś-tzn to co mówiciie na temat kobiet które robią to co ja.Nie przejmuje sie,bo co mnie może obchodzic zdanie osób których nie znam, które sa dla mnie nieważne?Nigdy nie przejmuje sie opinia ludzi na których mi nie zalezy. I tak uważam ze jestem lepszym człowiekiem niż niejedna swiętoszka z tego forum;-) Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Sponsoring 31.01.06, 08:24 Ale co ty mi tu krzyczysz dziewczyno? O co ci w ogole chodzi?? Chcesz to zajmujesz sie prostytucja, twoja sprawa, czy ja mam do ciebie jakieś pretensje z tego powodu, albo powiedziałam, ze to jest gorsze niż np krawiectwo czy prowadzenie mini baru? Rob co chcesz, to Twoje życie. Zauważ, że ja całkowicie powstrzymałam się od oceny tego zajecia, stwierdziłam tylko fakt. To Ty oceniasz i jeszcze masz jakieś pretensje. Zastanów się nad swoim emocjonalnym podejsciem do tego, co piszą osoby, na których Ci niezależy, które są dla Ciebie nieważne i które nie mogą Cie zranic, cokolwiek napiszą. Bo jak na razie to Twoje zachowanie przeczy Twoim słowom. Odpowiedz Link Zgłoś
lidia_maria Re: Sponsoring 31.01.06, 12:19 a ja uwazam ze prostytucja to takze siedzeinie w domu na dupie i czeka az jej maz.. czy chlopak kase da.. to jest to samo tylko legalne..zatwierdzone przez ludzi zreszta i tak wszystkie i wszyscy jestesmy prostytutkami Odpowiedz Link Zgłoś
mlynek_kawowy Re: Sponsoring 31.01.06, 12:40 lidia_maria napisała: > zreszta i tak wszystkie i wszyscy jestesmy prostytutkami ciekawe wyznanie, ale niech jednak każdy mówi za siebie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
boski.zawodowiec dla chwilowych zysków rujnują swoje zycie 30.01.06, 20:04 To zawsze bedzie za nimi chodzić a znając zycie i tak kiedyś wyjdzie na jaw. Wtedy mąz o ile w ogóle taka znajdzie męza napewno odejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: dla chwilowych zysków rujnują swoje zycie 30.01.06, 22:10 Ty sie studentkom nie dziwisz ze tak zarabiaja, a ja prostytutkom tez sie nie dziwie. Odpowiedz Link Zgłoś
bleman Re: dla chwilowych zysków rujnują swoje zycie 01.02.06, 00:01 > To zawsze bedzie za nimi chodzić a znając zycie i tak kiedyś wyjdzie na jaw. > Wtedy mąz o ile w ogóle taka znajdzie męza napewno odejdzie. A to jest rzeczywiscie problem , jak potem inni maja traktowac taka kobiete... Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Sponsoring 30.01.06, 22:20 Jak się jeszcze parałam pismactwem, to napisałam reportaż o takich dziewczynach, studentkach właśnie. Jeśli są zbyt durne i leniwe na to, żeby poszukać jakiejkolwiek innej pracy, to trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Sponsoring 30.01.06, 22:32 Durne -rozumiem. Leniwe? Wszystkie ktore daja, leniwe nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Sponsoring 30.01.06, 22:53 To teraz sama wiesz, ze poza gora czaszki dziewczyny sa mocno wydajne, co trzeba tez uwzgledniac i doceniac. Mam nadzieje ze w tej swojej pracy na ten temat, to uwzglednilas i obramowalas z uwidocznieniem i podkresleniem szczegolnych ich zaslug, talentow nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
ella321 Re: Sponsoring 31.01.06, 08:09 Ja od jakiegoś czasu zajmuję się tym.Nie codziennie, powiedzmy raz-dwa razy w tygodniu mam sponsorowana randke. Mam 3 stałych klientów. Napisałam "klientów",ale traktuje ich jak może nie przyjaciół,ale jak dobrych znajomych.W kazdym razie ooni nie czuja sie jak "klienci".To że spotykaja sie ze mna i płaca-to tylko ich sprawa,i nikomu nic do tego.I too,,że ja podjęłam taki sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy-to tez moja sprawa. Na pewno nie czuję się ku.. i szmata lub dziwka(tak jak nazwa mnie zaraz niektórzy z was..)więc darujcie sobie.Nawet jak padną z waszej strony te słowa- to nie zrania mnie. Na pewno nie traktuje tego jak zajecie długoterminowe. Nie potepiam kobiet które robia to co ja.W końcu nikogo tym nie krzywdzę. Ni mówię że czuje sie super szczęsliwa z tym co robie,że jestem do tego stworzona,ale na razie nie mam innego wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Sponsoring 31.01.06, 09:31 ale wiesz,nawet nie musisz się z tego tłumaczyc. To wygląda trochę tak,jakbys się niezbyt dobrze czuła z tym co robisz. Naprawdę nie przejmuj się ocenami innych ludzi,którzy czesto sami nie zachowuja sie lepiej,ale chętnie oceniają takie dziewczyny jak ty.To twoje zycie,a ty nikogo nei krzywdzisz tym co robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
ella321 Re: Sponsoring 01.02.06, 07:53 Nie,ja się wcale nie tłumaczę.Bo chyba nie sądzisz że tłumaczyłabym się z czegokolwiek bandzie oszołomów którzy tu pisza?;-) Nie mówię ze jest mi z tym dobrze,że ciesze się ze jest tak a nie inaczej... To dluższy i trudny temat.. Ale wybrałam,JAK NA RAZIE taka droge. Jestem optymistka, i wiem że dam sobie rade,ze niedługo bedę robic to co naprawdę chcę... Ktoś napisał ze sponsoring to popularny temat na forum..;-)Jest to NAJJPOPULARNIEJSZY temat.Wszystkie watkki które dotycza tych spraw maja największe wzięcie. A dlaczego?No bo fajnie przecież wyzwać kogoś od ku re w,nazwac dziwka..moralizować że to najgorsze co moze być..Wiem, i jestem pewna że nnajwięcej moralizuja i ubliżają osoby które sama maja wiele na sumieniu-i to znacznie gorszych rzeczy niż ja.. Tak jak mówię-jestem pewna siebie,znam swoją wartośc,ogólnie mówiąc mam w życiu kilka powodów do tego aby być szczęśliwą.Zdanie przygłupów którzy lubia się pastwić nad innymi-mam głeboko w d u p i e. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Sponsoring 01.02.06, 10:02 Miewasz tam nie tylko przyglupow zreszta... Ale dlaczego sie tak ciskasz ? Gdybys miala te osoby tam gdzie mowisz gdzie je masz, tobys nawet tu nie zajrzala. Moze bycie wyzwolona to nie jest takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: Sponsoring 31.01.06, 09:59 W Mołdawii odsprzedają po jednej nerce, wszak mają dwie. Tez im się nie dziwię i w sumie jest to jakiś sposób, żeby sobie dorobić. Odpowiedz Link Zgłoś
mezczyzna.prawdziwy Re: Sponsoring 31.01.06, 14:21 Widze, ze to dosc popularny temat na tym forum:) Odpowiedz Link Zgłoś
szefu13 Re: Sponsoring 31.01.06, 23:22 eeee tam prostytucja .... to qrestwo! :)))) Ani badań, ani ochrony, ani gwarancji uczciwej usługi, ani dyskrecji, te same relacje handlowe, tylko taniej za jednostkę czasu i pod pozorami oraz amatorszczyzna :))). Relacja seks za pieniądze jest taką relacją jakby tym nie kręcić i nie przenazywać tego. Tyle tylko, że przy sponsoringu sponsoruje się tylko panienkę, a przy prostytucji również "opiekunów" :))))). W obu przypadkach zero wpływów do budżetu! :)))) Ja się nie dziwię prostytutkom: ostatecznie kto by je chciał? A tak łączą przyjemne z pożytecznym :))))))))))))))))))). I w ogóle ich negatywnie nie oceniam - w sumie, to bywają pożyteczne :)))). Odpowiedz Link Zgłoś
mathias_sammer Re: Sponsoring 01.02.06, 16:40 Czy jakas mila pani moze mnie zasponsorowac? Ale tylko mila chce. M.S. Odpowiedz Link Zgłoś
xmp Re: Sponsoring 19.02.06, 14:21 Moje zdanie jest takie, że nikomu nic do tego kto co robi. Ja sama-od czasu do czasu bawię się w sponsoring. Daje du...py tylko za pieniądze-za bardzo cenie siebie,aby robić to za darmochę. I nie wiem co maja na mysli ci z was, którzy sądzą, że kobieta dająca za pieniądze nie szanuje się.Dla was ta, która robi to za darmo jest ok-a ta która chhce za to pieniedzy-jest najgorsza..Ja uważam odwrotnie. Cenie siebie, i chce gratyfikacji za seks. Za darmo bedę dawac temu, którego pokoocham. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 20.02.06, 10:36 Cenisz sie? A ile jestes warta? W pieniadzach oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
xmp Re: Sponsoring 21.02.06, 09:34 Nie gadaj grogreg że to mało...ciebie i tak nie byloby stac. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 21.02.06, 09:54 Przedewszystkim nie jestem zainteresowany. A przy nasze sredniej krajowej to cale rzesze stac. Odpowiedz Link Zgłoś
xmp Re: Sponsoring 21.02.06, 10:37 Pzrede wszystkim piszemy osobno... Robisz byki jak dziecko w podstawówki. Co ty gadasz ze wielu stac...ciebie np nie stac. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: jak sadzicie? 21.02.06, 10:38 Jak juz pisalem nie jestem zainteresowany ani twoimi uslugami ani zadnej innej prostytutki. Odpowiedz Link Zgłoś
qui_pro_quo Re: Sponsoring 21.02.06, 11:08 Dziwię się takim pannom i brzydzę nimi z lekka. Co one mają w tych głowach? Już mniejsza, jesli zostana biurwami, ale wyobraźmy sobie przedstawicielkę jakiegoś zawodu gdzie trzeba sie wykazać odpowiedzialnością, prawniczke, nauczycielke, panią doktor czy psycholog, która w przeszłości obciągała komuś za pieniądze albo w ogóle w jakis sposób zarabiała w seksbiznesie. W moich oczach to ją całkowicie dyskredytuje. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 21.02.06, 12:23 To ty strasznie dyskretujące oczy masz. To ze ktoś coś robił w przeszłości i nie zrobił nikomu krzywdy, nie skreśla go teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
qui_pro_quo Re: Sponsoring 21.02.06, 18:04 Są różne sposoby uprawiania prostytucji. Jeśli ktoś zmusza do tego kobiety, to skazałabym takich ludzi na najcięższe kary. Być może istnieją osoby które sie sprzedają tylko po to żeby przeżyć i trudno je obwiniać. Ale robienie tego dla większego luksusu, już jest prostytucją. Można spokojnie egzystować mając średni status materialny i nie wierzę, żeby dziewczyna czy chłopak na studiach byli na tyle głupi, żeby nie znaleźć innego sposobu dorobienia sobie. Żeby się na to zdecydować, trzeba to lubić i mieć specyficzną mentalność. Nikogo nie skreslam i nie chcę używać wielkich słów, ale takie osoby nie mogą potem w sposób moralny służyć innym jako wychowawcy, lekarze czy osądzać albo bronić jesli wziąć pod uwage tylko te przykłady. To musiało jakoś skrzywić ich psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 21.02.06, 22:46 Kazdy moze zbladzic. Kazdy moze zejsc ze zlej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
atrakcyjna_zmija Re: Sponsoring 21.02.06, 14:19 naomi_15 napisała: > Jak podchodzicie do sponsoringu? Dla niektórych jest to czysta prostytucja > ale ja tam wcale się nie dziwie studentkom dorabiającym sobie w ten > sposób.Jakie jest wasze zdanie? 1. sponsoring - bardzo ładna nazwa:) 2. z tego, co "takie" studentki powiadają, dorabiają, bo im na perfumy i dobre ciuchy nie wystarcza; ich wybór i święte prawo, ich moralność; ale to zwykła prostytucja Odpowiedz Link Zgłoś
marika_marika Re: Sponsoring 21.02.06, 23:20 Zalkeży, do czego zobowiązuje sponsoring. Jeśli ktoś płaci za towarzyszenie podczas obiadków, w restauracjach, przy kawie itd, to ok. Ale jeśli wszystko się kręci wokół łóżka... to zwykłe ku..re.stwo jest. "nie dziwie studentkom dorabiającym sobie w ten sposób"- a ja się dziwię, że społeczeństwo jest takie wypaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Re: Sponsoring 22.02.06, 08:47 A co spoleczenstwo ma do tego. Jezli ktos tak nisko ceni swoja intymnosc ze jest w stanie ja sprzedac to jego sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
marika_marika Re: Sponsoring 22.02.06, 10:08 Nie zrozumiałeś mnie. Dziewczyna napisała, że "nie ma nic przeciwko temu, iż studentki dorabiają sobie w ten sposób"- to na tej podstawie wysunęłam takie wnioski. Odpowiedz Link Zgłoś