propecja
01.02.06, 22:19
Czy ktoś doświadczył takiego czegoś,jak samotność w małżeństwie?Jeśli nie,to
niech sie cieszy.Ja jestem sama od kilku już lat.Mó mąż bardzo dużo
pracuje,teraz też go nie ma jescze w domu-jest po 22.A ja wiecznie
sama...nawet urlop spędzam tylko z dziećmi.A on wiecznie zapracowany.Już
nawet podejrzewałam,że ma kogoś na boku.Ale nie,to nie to.
A co najgorsze,to już sie tak przyzwyczaiłam do takiego życia,że chyba nie
potrafiłabym go znieść szwendającego sie po kuchni.Tylko czasem,tak jak i
teraz ,taki mnie smutek ogarnia,tak mi sie dusza rwie i krzyczy,że wszystkie
ideały,marzenia o wspólnym życiu szlag jasny trafił.