scarlett.o-hara
06.02.06, 10:11
Mam do Was pytanie. Jak to właściwie jest z tą zdradą w związku. Czy za
zdradę uważacie tylko kontakt fizyczny (seksualny) z inną osobą czy już sam
pocałunek jest zdradą? A może kwestia zdrady ma podłoże tylko psychiczne? Np.
można zdradzić i mieć wyrzuty sumienia choćby był to tylko pocałunek z inną
osobą, a można zdradzić przez kontakt seksualny i nie uważać tego za zdradę.
Jak sądzicie czy takie różne podejścia mają związek także z tym, czy
zdradzaną osobę się kocha, a zdrada była tylko chwilowym zaćmieniem umysłu
lub np. zaniedbaniem ze strony partnera? Pozdrawiam.