Gość: Koralik
IP: 195.95.19.*
09.10.01, 08:36
Ratunku! W sobote robimy zareczyny. Moj narzeczony juz w maju zaplanowal to
na "po wakacjach", ja od maja umieram z niecierpliwosci, a teraz umieram ze
strachu!!! Pierscionek juz kupiony (sama sobie wybralam, wiec wiem, ze jest
sliczny), rodzice powiadomieni, teraz ustalamy menu na te impreze.
Boje sie, ze sie porycze, ze Mamy tez sie porycza, a Ojcom beda sie trzesly
brody ze wzruszenia. Jak tego uniknac ???
Nie wiem, czy robic kawe i mala kolacje, czy obiad i kawe, czy tylko kawe...?
(cala imprezka ma byc u mnie w domu z rodzicami w komplecie). Macie jakies
pomysly? Czekam niecierpliwie!!!