Gość: lola
IP: 193.247.251.*
17.11.02, 11:32
Wlasnie zgubilam koperte z tlustym zaskorniakiem. Powedrowala prawdopodobnie
do kosza a z nia moje marzenia o nowej garderobie. Szef dorwal mnie na
siedzeniu w necie, potluklam flaszke z kosztowna odzywka do wlosow i
zniszczylam dwa ulubione swetry w praniu....
Czuje sie do dupy, chociaz wiem, ze nie sa to rzeczy wazne. Zdrowie, milosc i
spokoj wazniejszy, ale ta koperta.... Tyle ciulalam