Dodaj do ulubionych

Mam sie wstydzić????

11.02.06, 14:49
Pracuje w sklepie miesnym. Rozumiem, że to nie jest szczyt marzen itp. ale
nie chciałam iść na studia - nie za bardzo wierze w to, ze studia ułatwiaja
znalezienie dobrej pracy. Sklep w którym pracuje jest mały, czyściutki i w
ogóle przyjemny - jednak praca jest cieżka. Dziś obsługiwałam moja byłą
nauczycielke. Doprowadziła mnie do łez. Przy klientach krzyczała, że zrobiłam
z siebie pośmiewisko, ze poniżam sie, że powinnam sie wstydzić tego co robie,
stwierdziła, ze zmarnowałam sobie życie. A jak sie dowiedziała, że nie
studiuje to powiedziała, ze jestem głupia a jej jest żal że we mnie wierzyła.
Powiedziała, ze uwarzała mnie za zdolna dziewczyne która ma wiele możliwości
ale teraz widzi, ze jestem nikim
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 14:57
      Trzeba było yebnąć suke tasakiem.
      • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 14:59
        Kobieto, jestes chora
    • rosa_de_vratislavia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:01
      hugolinka napisała:

      Dziś obsługiwałam moja byłą
      > nauczycielke. Doprowadziła mnie do łez. Przy klientach krzyczała, że zrobiłam
      > z siebie pośmiewisko, ze poniżam sie, że powinnam sie wstydzić tego co robie,
      > stwierdziła, ze zmarnowałam sobie życie. A jak sie dowiedziała, że nie
      > studiuje to powiedziała, ze jestem głupia a jej jest żal że we mnie wierzyła.

      To nie Ty powinnaś sie wstydzić, a Twoja nauczycielka. Jej zachowanie było
      niedopuszczalne i oburzające. Ochłoń i pomyśl, ze ludzie bywają dziwni, albo ta
      pani ma jakiś osobisty problem i nagle bez przyczyny wylała swoje frustracje na
      Ciebie, bo akurat byłaś pod ręką...jeśli Ci to pomoże..
      R. (nauczycielka)
      >
      • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:05
        Dziękuję Wam:) Nie twierdzę, że praca którą wykonuję jest super i w ogóle, ale
        jest. Nie kradnę i zarabiam na swoje utrzymanie uczciwie. A to, ze nie mam
        takich aspiracji jak inni... Moim marzeniem jest szczęśliwa rodzina (mąż
        dzieci) a nie kilka fakultetów i sukcesy zawodowe
      • diegosia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:09
        Zgadzam sie z poprzedniczka. To zachowanie nauczycielki bylozupelnie nie na miejscu.
        Mozliwe, ze wg niej praca w sklepie miesnym to nie szczyt sukcesu, ale to nie jej oceniac, co dla Ciebie
        dobre.
        Jezeli Ty jestes zadowolona i masz ochote pracowac w takim a nie innym miejscu - Twoja sprawa,
        Twoje zycie.

        P.S. Ja mam ulubionego sprzedawce w miesnym i po prostu go ubostwiam. Mezczyzna, starszy, jest
        pelnym fachowcem. Zna sie na miesie jak malo kto i zawsze potrafi mi doradzic i polecic odpowiedni
        kawalek na pyszny obiad :-) Wole dobrego sprzedawce niz zla nauczycielke!
        Pozdrawiam i uszy do gory!
    • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:04
      Nie przejmuj się babskiem, bo to ono powinno się wstydzić - taka, cholera,
      wykształcona, a zachować się nie umie... Ech...
    • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:05
      Może chciała wpłynąć na twoją ambicje. Tylko, że zrobiła to w wyjątkowo chamski
      sposób. Swoją drogą to, że nie poszłaś na studia to będziesz żałować w
      przyszłości. Nie wiem czy sobie zdajesz jak teraz jest na rynku pracy. Jednak
      skoro wystarczy tobie praca w sklepie mięsnym to ok.
      • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:10
        Jestem po studiach i kokosów nie zarabiam, nikt nie daje super pensji za
        dyplom. Mam za to przyjaciółkę, która nawet matury się nie dorobiła, nie
        powiem, ile zarabia, ale czasem mnie skręca, że tyle czasu na naukę
        poświęciłam, a trzeba było chwycić za grzebień i nożyczki... :)
        • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:12
          Fakt same studia nie wystarczą. Jednak teraz KAŻDY pracodawca pyta się czy masz
          wyższe wykształcenie, to jest minimum.
          • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:46
            Nie KAŻDY. Nie uogólniaj.
            W takim sklepie mięsnym tytuł magistra nie jest nikomu do szczęścia potrzebny.
            Chyba że Tobie...
            • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:48
              wiesz wykształcenie a raczej papierek nic nie daje moim zdaniem. Uważam że
              powinno sie sprawdzać co człowiek potrafi
              • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:07
                Hugolinka będziesz bardzo żałować, ale to twój wybór i twoje życie.
                • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:09
                  Nie chce nigdy niczego żałować. Zmieniłam w nim wiele rzeczy i mam nadzieje, ze
                  krok po kroczku to też zmienie
      • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:11
        Przeczytałam twój drugi post.

        Rany jak można się w takie coś pakować??? Chyba faktycznie nie masz ambicji.
        Spójrz sobie na zmęczone, zaniedbane kobiety - tak prawdopodobnie będziesz
        wyglądać w przyszłości. Brak słów.
        • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:12
          zmeczona i zaniedbana - nie to nie ja. Praca jest mecząca ale mi wystarczy 15
          minutowy prysznic i wracam do życia:)
          • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:13
            Teraz nie, ale za pare lat. Będziesz mieć dzieci i męża-nieroba. Zastanów się,
            bo naprawde szkoda sobie życie marnować.
            • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:48
              Tak sobie czytam i się zastanawiam... Czy kryterium kobiety steranej i
              zaniedbanej jest brak studiów, praca w mięsnym czy dzieci?...
              Czekoladka, weź sprecyzuj :)
              • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:07
                Nie, ale brak pieniędzy. Nikt mi nie wmówi, że można się utrzymać za niską
                pensję i jednocześnie być zadowolonym z takiego życia. To nie życie to
                wegetacja. Byłam dzisiaj w centrum handlowym i widziałam właśnie takie rodziny.
                Zaniedbana, umęczona, byle jak ubrana kobieta z dziećmi i mężem. Chciała coś
                kupić (nie wiem dokładnie co), ale ten jej mężulek tak na nią podniósł głos, że
                aż mi się zrobiło głupio, a co dopiero jej.
                • jane_24 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:24
                  hmmm ja mam prace normalnie platną niestety bardzo wyczerpująca i z ogromna
                  ilościa nadgodzin - jestem w prawdzie w trakcie studiów ale kiedyś tym
                  magistrem zostanę, męza miałam po studiach, także z normalnie platną pracą a
                  był nierób i obibok że ja wszystko musząc zrobić sama nie wyrabiałam się na
                  zakrętach pomiędzy domem pracą a szkołą tym samym nie miałam czasu dla siebie,
                  chodziłam zdołowana i smutna. I o mało się w dziecko nie wpakowałam.
                  Więc posiadanie dobrze płatnej pracy, wykształcenia oraz męża po studiach nie
                  determinuje wygodnego zycia i szczęscia.
                • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:24
                  Dalej nie wiem, jak to się wiąże z brakiem studiów, mężem i dziećmi.
                  • pantarejka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:45
                    Zdaje się, ze czekoladka to osoba młoda - lat 21/22, jeśli mnie nick nie myli.
                    Może wpadła w taką "spiralę sukcesu", którą nakręcają na poniektórych
                    uczelniach, że nie potrafi zrozumieć, że studia nie oznaczają dobrobytu i
                    zabezpieczenia finansowego. Pamiętam jak się czułam na ostatnim roku moich
                    studiów - to był prawdziwy wyścig szczurów. Myślałam, że całe życie tak muszę
                    biec, biec i być coraz bardziej nieszczęśliwa. Na szczęście wszystko się
                    świetnie ułożyło. Zajmuję się tym, co lubię, w sierpniu wychodzę za mąż i
                    jestem przeszczęśliwa. Kiedy patrzę na te moje koleżanki, które dały się
                    namówić na wielkie koncerny..., to im szczerze współczuję. Ja się tam nie
                    mogłam odnaleźć i dlatego odeszłam, gdy tylko pojawiła się taka możliwość.

                    Studia skończyłam, ale mam takie same priorytety jak hugolinka: najważniejsza
                    jest rodzina i drugi człowiek. Dopiero z takiej relacji można czerpać siły do
                    pracy. Im człowiek jest szczęśliwszy, tym jego praca jest bardziej twórcza i
                    efektywna...

                    Okropne jest dzielenie ludzi na "tych ze studiami" i "tych bez studiów"...
                    Życie i tak to wszystko weryfikuje...
                    • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:13
                      Lat 24.
                      • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:18
                        No tak, w tym wieku to się rzeczywiście wydaje, że można podbić świat
                        dyplomami... :)
                        • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:26
                          O rany. Nie wiem czy mi się uda na początek znaleźć pracę. Moge pracować na
                          razie nawet za grosze, byle zdobyć doświadczenie. Jednak potem juz chciałabym
                          normalną pracę. Dlatego, że panicznie boje się biedy. Nie wyobrażam sobie być
                          biednym. A jak czytam post Hugolinki to mam wrażenie, że to świadome wpędzanie
                          się w biede. Ona kiepska praca i brak wykształcenia, jej facet to przykład
                          nieroba. Niech jej jeszcze dzieci zrobi (może to potrafi).
                          • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:56
                            A gdzie hugolinka napisała coś, co mogłoby zasugerować, że jej mąż to nierób?...
                            • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 18:01
                              Tu
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=36594956
                              • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 18:15
                                E, w innym wątku... Nie chce mi się go czytać.
                                To, że nie pracuje w soboty, nie znaczy jeszcze, że nie rób.
                                • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 13:13
                                  on w soboty nie chodzi w ogóle do pracy. A w tygodniu tam sie tylko i wyłącznie
                                  opieprza. Nic więcej
                              • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 13:12
                                to nie jest mój mąż - tylko i wyłącznie mój chłopak i napewno długo tak
                                pozostanie (pod warunkiem, że sie nie rozstaniemy) więc proszę bez takich:P
    • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:07
      Ty nie, bardziej administracja zawodowa:)
      • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:10
        Własnie wiem jak jest na rynku pracy w Polsce. Główną rolę odgrywaja
        znajomości. Mam pokończone mase kursów i co? Gdy starałam sie o jakąś lepszą
        prace, przegrywałam z dziewczynami po OHP-ie - właśnie ze względu na znajomości
        • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:12
          Jak ty potrafisz schodzic z tematu. Obciachowiec z ciebie straszny, pewnie cie
          wzieli na eksperyment psychologiczny:)
    • qw994 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:15
      Twoja nauczycielka jest kretynka, która wyładowuje na kims swoje kompleksy. Nie
      przejmuj się i rób swoje.
    • kaktusik0 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:24
      nauczyciel to też nie jest zawód marzeń.

      Nie przejmuj się babą. Masz prawo robić w życiu to co chcesz i nikt, nie ma
      prawa Ci mówić że źle postępujesz.
      pozdrawiam ciepło

      kaktusik ;)
    • tracja4 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:26
      A może chciała Cię zmotywować?
      Co będziesz miała z pracy w mięsnym? Oczywiście powiesz, że to chwilowo itd.,
      no ale zastanów się - gdzie znajdzie pracę kobieta ledwo po maturze? Poza tym
      studia to nie tylko papierek - nawiązujesz kontakty, bierzesz udział w
      rozmaitych programach itd. A to potem procentuje.
      Jeśli nie inwestujesz w siebie, jeśli sprzedajesz w tym sklepie i żyjesz
      marzeniami, to rzeczywiście marnujesz sobie życie. Chyba że tak chcesz żyć - w
      mięsnym za 800zł miesięcznie.
      • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:29
        no właśnie to nie jest 800 zł. A na studia też trzeba mieć kase. nie mieszkam z
        rodzicami i nie utrzymują mnie
        • diegosia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:34
          To prawda, studia tez trzeba jakos finansowac.
          Ale mam inne pytanie. Domyslam sie, ze jestes jeszcze mloda :-) Powiedz, czy planujesz cale zycie
          spedzic w sklepie? czy zastanawialas sie co chcesz robic przez nastepne 40 lat?
          • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:39
            oj nie chciałabym ale dowiedziałabym sie, ze nie nadaje sdie do tego co
            chciałabym robic. Zawsze chciałam pracowac z dziećmi, psychologia... byłam na
            kursie ukonczyłam go ale wszyscy powiedzieli mi, ze sie nie nadaje.
            Ropzmawiałam z dziecmi miałam praktyki w domu dziecka a później zamartwiałam
            sie wszystkim płakałam jak jakieś dziecko miało problem i nie umiałam mu pomóc:(
            • wera82 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:52
              czekoladka napisała
              Rany jak można się w takie coś pakować??? Chyba faktycznie nie masz ambicji.
              Spójrz sobie na zmęczone, zaniedbane kobiety - tak prawdopodobnie będziesz
              wyglądać w przyszłości. Brak słów.

              Dla Ciebie osoby bez wyższego wykształcenia to brak słów???????????
              • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:09
                Brak ambicji. Nigdy nie rozumiałam kobiet, które na własne życzenie pakują się
                w takie gó...
                • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:10
                  Różni ludzie różne ambicje. Moje śa takie aby stworzyć cieplutki dom, aby moje
                  dzieciatko mogło zawsze na mnie liczyć i aby mąż i dziecko (dzieci) dażyły mnie
                  ogromną miłością
                  • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:15
                    Naczytałaś się za dużo romansideł. Jednak jedno jest pewne, brak pieniędzy =
                    beznadziejne życie. Sorry, ktoś tam może mówić, że tylko miłość jest ważna.
                    Owszem jest ważna, ale równie ważne jest żeby mieć jakieś środki do życia.
                    • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:27
                      A Ty się naczytałaś za dużo gazet. Brak dyplomu nie musi oznaczać braku
                      pieniędzy.
                    • jane_24 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:29
                      znam wiele rodzin które może nie aż tak bogate ale kochają siebie i swoje
                      dzieci - w ich domach panuje ciepło i miłość
                      znam tez bardzo bogatych ludzi którzy zaniedbują dom i dzieci biegając za kasą
                      pieniądze nie są jedynym wyznacznikiem szczęscia w zyciu i nigdy go nie
                      gwarantują
                    • muffin3 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 18:13
                      Czekolada za duzo czyta Glamour lub Cosmopolitan.Tam lansuja takie panienki z
                      dyplomami i super pensja,ktore z czasem przypominaja babochlopy.A mowia o sobie
                      Singielki.
                      • czekoladka_84 :))))))))))))))))) 11.02.06, 18:18
                        Nie po prostu żal mi takich kobiet. Dla mnie brak pieniędzy = wegetacja. Co to
                        za życie, jak sobie nie możesz pozwolić na zakup rzeczy sprawiajacych ci
                        przyjemność, bo stać cie jedynie na podstawowe produkty.
                        • jane_24 Re: :))))))))))))))))) 11.02.06, 18:34
                          pochodzisz z biednej rodziny? wiesz co to brak środków do życia? dlatego boisz
                          się ze podzielisz los np swoich rodzicow?
                          a może własnie z bogatej i nigdy Ci niczego nie brakowalo dlatego taka panike
                          wywołuje w Tobie możliwość nie zarabiania ogromnych sum pieniedzy?
                          • czekoladka_84 Re: :))))))))))))))))) 11.02.06, 20:12
                            Nie pochodze z biednej rodziny, ani z bardzo bogatej. Średnie dochody na
                            jednego członka rodziny mamy powyżej średniej krajowej. :D
                            Nie chodzi mi o to, żeby mieć miliony zł, ale żeby żyć na przyzwoitym poziomie,
                            czyli takim jak obecnie.
            • diegosia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:52
              kto Ci odradzal? dlaczego?
              • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:55
                Ludzie którzy ten kurs prowadzili szkolna psycholog, moi rodzice,
                • diegosia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:03
                  To powiedz co to byl za kurs? dlaczego Ci to odradzali? Widzieli jakies powazne przeszkody czy tylko
                  ot tak?
                  • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:06
                    kurs na opiekuna koloni zakonczyłam z wynikiem bardzo dobrym i w ogóle. Później
                    zgłosiłam sie do takiej akcji "starszy brat - starsza siostra" najpierw
                    opiekunka domu dziecka powiedziała mi, że za bardzo emocjonalnie do wszystkiego
                    podchodze a potem wszyscy juz tak mówili
                    • diegosia Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:14
                      Ja mialam okazje pracowac w szpitalu i mialam do czynienia z dziecmi z domu dziecka i tez musze
                      przyznac, ze nie bylo mi latwo. To dosc specyficzne miejsce pracy i mysle, ze dosc trudne.
                      Ale przeciez nie musisz pracowac w domu dziecka.
                      Jets tyle mozliwosci pracy z dziecmi. Wlasnie opiekunki, przedszkolanki... moze powinnas potraktowac
                      ten wybuch nauczycielki jak malego kopniaka w Twoja ambicje i zastanowic sie nad przyszloscia.
                      • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:29
                        Praca przedszkolanki jest, jak rozumiem, bardziej ambitna i mniej obciachowa od
                        pracy w mięsnym?

                        Ludzie, gdyby wszyscy na świecie mieli wyższe wykształcenie i siedzieli na
                        tyłkach za biurkami, to kto by wam chleb piekł? Ubrania szył? Samochody
                        naprawiał?

                        Bez przesady, nie każdy ma takie same priorytety w życiu, pora to uszanować.
                        • clandestino1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:44
                          Zgadzam się z wypowiedziš dorianne.gray i rzeczywi?cie za niedługo będzie
                          problem ponieważ wszyscy chcš mieć kierownicze stanowiska tylko problem w
                          tym,że nie będzie kim kierować? Można sobie o tym poczytać tutaj:
                          praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,68745,3130922.html
            • tracja4 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 15:54
              Weź się w garść i zrób coś ze swoim życiem, bo za 10 lat się obudzisz z ręką w
              nocniku.
    • iberia30 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:33
      jesli Tobie taka praca i pensja pasuje to nie ogladaj sie na innych, zadna
      praca nie hanbi.
      Swoja droga jaka prace chcialabys wykonywac,w czym jestes dobra?
    • pantarejka Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:35
      Ja też mam moją ulubioną panią w sklepie mięsnym. Potrafi mi poprawić humor na
      cały dzień. Nie ważne co się robi, ważne czy wkładasz w to serce i zauważasz
      ludzi, których spotykasz.
      • sylwiozja Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 16:49
        ja tez jestem ciekawa jak to było z tym kursem i praktyką w domu dziecka. Nie
        wiem ile masz lat, ale nie rezygnuj z marzeń. Może teraz, z racji wieku, brak Ci
        dystansu do problemow dzieciaków, ale tego można sie nauczyć. Kwestia treningu.
        Jesli czujesz w środku, że wlasnie o takiej pracy marzysz i masz jakiś rodzaj
        "intucji" - nie daj sie zdołowac i podcinac sobie skrzydeł. Nie wiem gdzie
        mieszkasz, ale w Warszawie jest wiele możliwości i na kształcenie i na prace z
        dziećmi. Wiem o tym :-)
    • movisz Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:07
      Jezeli rzeczywiscie takimi slowami cie podsumowala przy ludziach to raczej nie
      ty ale ona powinna sie wstydzic. Niby nauczycielka a taka prymitywna i
      niekulturalna. To jest przyklad ze studia nie swiadcza o wartosci czlowieka.
      Domyslam sie, ze bylas zaskoczona jej zachowaniem i trudno bylo znalezc szybka
      ryposte. Obecnie radzilabym ci pojsc do niej i stanowczym tonem podsumowac jej
      zachowanie i zaproponowac jej ze jezeli tak bardzo ja obchodzi to ze jestes
      zdolna dziewczyna to niech pomoze ci znalezc wlasciwa prace wykorzystujac rozne
      kursy ktore zrobilas. Latwo jest oceniac czyjes postepowanie jak nie jest sie w
      czyichs butach.
      Smieszne jest mowienie komus mlodemu kto ma dopiero zycie przed soba ze
      zmarnowalo sobie zycie. To zycie dopiero zaczyna sie ksztaltowac i wszystko
      jest przed toba.
      Dobrze ze mialas inne nauczycielki bo taka to nie dopinguje tylko dobija.
      • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:10
        Jakos malo prawdopodobna wydaje sie ta sytuacja
        • movisz Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:12
          Jakos malo prawdopodobna wydaje sie ta sytuacja

          Ktora? To zachowanie nauczycielki?
          Mnie tez trudno uwierzyc ze ludzie moga nie miec wogole dobrych manier.
          • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:14
            Hugolinka znana jest tu z mitomanii:)
            • movisz Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:18
              Ja jej nie znam wiec odpowiedzialam na sytuacje.
              Ludzie maja problemy i musza sie wygadac. A ze wymyslaja historie to wiadomo.
              Moze potrzebuja pomyslow na kontynuowanie historii.
              • 1zeus1 Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:19
                Pod tytulem awanura u rzeznika:)
            • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 13:22
              chciałabym, zeby to był wymysł. Nie chodzi o to, ze zrobiła to przy ludziach.
              Było mi przykro i czułam że mnie poniża. Nie umiałam jej odpowiedziec
    • dr.verte PRZEPRASZAM ale czy ktoś na serio wierzy w to? 11.02.06, 17:16
      w to co wypisała hugolinka?Mam nadzieje że nie. :-))
      • dorianne.gray Re: PRZEPRASZAM ale czy ktoś na serio wierzy w to 11.02.06, 17:20
        Osobiście znam wielce "wykształconą" panią nauczycielkę, której się wydaje, że
        wszystkie rozumy pozjadała i nie ma za grosz szacunku do pracy ludzkich rąk. Na
        szczęście nie jest już moją sąsiadką, więc nie widuję jej zbyt często.
    • bzz_bzz Re: Mam sie wstydzić???? 11.02.06, 17:32
      Mam nadzieję, że sprzedałaś jej jakieś mięcho z Constaru? ;)))
    • czekoladka_84 Dobra kobiety, poddaje się 11.02.06, 18:20
      Jestem wstrętną materialistką. Żyjcie sobie tylko miłością i rozmnażajcie się.
      Państwo robi się coraz bardziej opiekuńcze, więc może jeszcze na tym
      skorzystacie.
      • jane_24 Re: Dobra kobiety, poddaje się 11.02.06, 18:37
        Mnie tylko interesuje skad ten paniczny lek przed zyciem za zwykłe pieniądze
        a sama nie licze na państwo tylko sama na siebie bo panstwo nasze "opiekuncze"
        nigdy o mnie nie zadbało więc nie jestem z tych zyjacych miłością ale trawi
        mnie ciekawośc ;)
        • czekoladka_84 Re: Dobra kobiety, poddaje się 11.02.06, 20:13
          Lęk się bierze stąd, że widze dookoła jak niektórzy ludzie żyją.
      • dorianne.gray Re: Dobra kobiety, poddaje się 11.02.06, 18:43
        Tak, jesteś materialistką. A mnie do szczęścia nie potrzeba mercedesa, fiat
        wystarczy. Nie potrzeba mi kawioru na śniadanie, wolę jajecznicę. Nie potrzeba
        mi wielkiej korporacji, wystarczy własna firma.
        Cieszę się, że mam z kim dzielić życie, że spodziewamy sie dziecka. Nie widzę z
        tego powodu przed sobą czarnej wizji opieki społecznej.
        Ale jeżeli Tobie do szczęścia potrzeba gonitwy od rana do wieczora, najlepiej w
        wielkim mieście, w wielkiej firmie, za wielkie pieniądze - i w wielkim stresie -
        to życzę Ci tego z całego serca.
        Podpisano:
        Absolwentka prestiżowego kierunku studiów na fajnej uczelni, władająca dwoma
        obcymi językami, przyszła MAMA.
        • czekoladka_84 Re: Dobra kobiety, poddaje się 11.02.06, 20:14
          To fajnie, że czujesz się spełniona. Jeszcze raz powtarzam, nie chce mieć
          milionów, ale tylko żyć na przyzwoitym poziomie.
          • jane_24 Re: Dobra kobiety, poddaje się 12.02.06, 12:08
            a jezeli sie nie uda to co wtedy??
            • czekoladka_84 Re: Dobra kobiety, poddaje się 12.02.06, 12:28
              Ejjjjjjj ale mi nie zależy na tym żeby mieć niewiadomo ile pieniędzy na koncie
              i kupować luksusowe rzeczy.
              Tylko chciałabym żeby mnie zawsze było stać na pewne przyjemności, typu wyjazd
              na wakacje, w zimie wyjazd na narty etc.

              Tak na marginesie, kiedyś jak byłam mała, mój tata zarabiał mało pieniędzy,
              jednak zawsze rodzice potrafili tak robić, że tego nie odczuwałam. Po latach 90
              nasza sytuacja materialna z roku na rok się poprawiała. Teraz jest naprawde
              dobrze i chciałabym, żeby tak zawsze było.
              • jane_24 Re: Dobra kobiety, poddaje się 12.02.06, 17:35
                no coz u mnie bylo tak, że mielismy malo pieniedzy, nawet bardzo malo ale może
                dzieki temu nie czuje pedu za kasą, ciesze sie z tego co mam, a jak nie mam to
                tez nie placzę i spędzam urlop opalając sie na ogródku a nie nad morzem.
                Mój ex pochodzi z bogatej rodziny i dostał prace w dobrej firmie ale z
                zarobkami na poczatek w wysokości 700 pln - zaraz po studiach i bez
                doświadczenia trudno bylo o wyzsze pieniądze. Facet sie załamał, uciekał ze
                swojego mieszkania do domu rodziców, nie umiał żyć za takie pieniądze. Przykro
                bylo na niego patrzec...
                • baba67 Re: Dobra kobiety, poddaje się 12.02.06, 21:22
                  Nie kazdego brak pieniedzy tak uszlachetnia jak Ciebie.
                  Ostatnio coraz czesciej nawiedzaja mnie takie refleksje, czy poczucie
                  nieudacznictwa niesprawiedliwosci nie powoduja zgorzknienia.
                  Widziec, ze osoby wcale nie madrzejsze i bardziej pracowite ciesza sie swoboda
                  finansowa nie majac wiekszych klopotow-mialy ten lut szczescia znalazly sie w
                  odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, postawily na fuksa, w koncu pochodza z
                  pienieznej rodziny, ktora potrafila ich ustawic, a ty sie czlowieku szarpiesz i
                  co sie polepszy, to sie popieprzy.. Nie polecalabym dlugotrwalych problemow
                  finansowych jako drogi do hartowanie charakteru wiekszosci smiertelnikow.
                  • jane_24 Re: Dobra kobiety, poddaje się 13.02.06, 13:08
                    ważna jest wiara w swoje siły, ja nie mając zadnych znajomości dostałam pracę z
                    ogłoszenia, bez tzw "pleców"
                    nikt sobie nie wybiera rodziny - jezeli ma sie bogata to moze Cie ustawic ale
                    równie dobrze kopnąć i kazac radzic sobie samej bez ich pomocy bo jestś dorosła.
                    Nie ma recepty na dobre życie, wszystko zalezy od nas tak na prawde, jezeli
                    wszystko sie widzi w czarnych barwach to nawet posiadajac mnostwo kasy można
                    być zgorzkniałym i przygnębionym ciągle zazdroszcząc innym może nie pieniędzy
                    ale np urody, gustu, talentu, szczęścia w miłości - rzeczy których nie da sie
                    kupić za pieniądze nawet największe.
                    A co do polecania problemów finansowych to ja nie miałam wyboru bo byłam
                    dzieckiem, nie jezdziłam na wakcacje, nie miałam modnych ciuchów, czesto
                    brakowalo na podstawowe sprawy ale przeżyłam i nie patrze wstecz ze pochodze z
                    biednego domu tylko staram sie budowac swoj wlasny lepszy świat ale nie kosztem
                    wszystkiego.
                    • baba67 Re: Dobra kobiety, poddaje się 13.02.06, 21:59
                      No pewnie, ze liczy sie kregoslup i pogodne usposobienie.
                      Niemniej nie uwazam permanentnego niedostatku za czynnik uszlachetniajacy, choc
                      oczywiscie zdarzaja sie niezwykle jednostki.
                      Czesciej ta sytuacja powoduje skapstwo albo wrecz przeciwnie chorobliwe dazenie
                      do symboli statusu-slowem ciezkie do przewalczenia kompleksy.
          • dorianne.gray Re: Dobra kobiety, poddaje się 12.02.06, 12:47
            Ja żyję na BARDZO przyzwoitym poziomie.
      • dunia77 Re: Dobra kobiety, poddaje się 13.02.06, 09:17
        Moja droga, p***sz jak potluczona.
        AKURAT w Polsce studia nie gwarantuja dobrych zarobkow. A moge mnozyc opowiesci
        o znanych mi fryzjerkach, kosmetyczkach, kafelkarzach czy chocby i "zlotych
        raczkach", ktorzy tluka taka kase o jakiej damulce takiej jak Ty nawet sie nie
        snilo...

        A ambicje ? To wlasnie dzieki takim chorym ambicjom mamy absolwentki ekonomii
        nianczace cudze dzieci i absolwentow prawa rozwozacych pizze ;-(

        Ja mam najwyzyszy szacunek dla ludzi, ktorzy moze i wykonuja "przyziemne"
        zawody, ale dzieki nim calemu spoleczenstwu zyje sie lepiej i wygodniej.
        • czekoladka_84 Re: Dobra kobiety, poddaje się 13.02.06, 09:36
          Wiem, że niektóre osoby nawet po podstawówce dobrze zarabiają. Jednak nie tylko
          chodzi mi o pieniądze. Dla mnie brak wykształcenia to obciach. Możesz być
          naprawde inteligetnym człowiekiem i mieć większe zdolności i wiedze od tych
          osób z wyższym wykształceniem, jednak zawsze będziesz gorzej traktowany. Widze
          to po przykładzie mojego taty. On ma średnie wykształcenie, zajmuje kierownicze
          stanowisko, jednak sam twierdzi, że czuje się źle z tego powodu, że nie
          skończył studiów. Po prostu wyższe wykształcenie to konieczność. Inaczej się
          patrzy na osobe po zawodówce, a inaczej na osobe wykształconą.
          • dorianne.gray Re: Dobra kobiety, poddaje się 14.02.06, 01:24
            Może Ty inaczej patrzysz, ale to nie dowód, że powinno się koniecznie kończyć
            studia, raczej dowód Twojego braku kultury.
    • szpil1 Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 09:36
      A ja znam gościa, który zaczynał pracując w budce z zapiekankami (też mało
      ambitne, prawda? ). Teraz ma własny bar i żyje na wysokim poziomie. Studiów nie
      ukończył. Tak więc brak wyższego wykształcenia nie zawsze oznacza biedę. Z
      kolei posiadanie dyplomu ukończenia wyższej uczelni nie jest gwarancją
      znalezienia dobrej pracy, a tym bardziej zarabiania dużej kasy.
      • heart_of_ice Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 12:38
        rany, ale ci sie durna nauzycielka trafila...
        moze i chcialaby dobrze, moze rzeczywiscie moglabys isc na studia, ale skoro TY
        tego nie chcesz, to niby z jakiej racji masz sie zmuszac?
        skoro masz prace, ktora ci opowiada - chociaz nie jest lekka - i ty jestes
        zadowolona - to tak ma byc, nauczycielka sie nie przejmuj
        a jak jeszcze kiedys do ciebie przyjdzie i bedzie sie czepiac, to jej powiedz,
        ze nie chcesz isc na studia, jak na nia patrzysz, bo ja studia najwyrazniej
        nauczyly chamstwa i ordynarnego wcinania sie w nie swoje sprawy:)

        Pauli
        --
        I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
    • widokzmarsa Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 12:47
      świetny pomysł z tym mięsnym. Jeszcze kilka lat rządów socjalistów i będzie tak
      jak za komuny, gdy pani z mięsnego miała znaczenie strategiczne i decydowała o
      życiu bardziej niż minister...
      • baba67 Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 13:20
        Ja bardzo szanuje wszystkich, ktorzy dobrze wykonuja to co robia-czy to bedzie
        sprzedawca, czy kucharka w stolowce.Znam takie osoby-maja ok 50 i czuja sie sie
        zadowolone z zycia, choc moze nie do konca z pieniedzy.
        Niemniej nie wydaje mi sie, zeby osoba o takich marzeniach jak hugolinka do
        konca zycia byla szczesliwa w tym sklepie.W pewnym momencie odczuje bardzo mocno
        skutki rutyny, brak nowych bodzcow i powtzarzalnosc tej pracy wyda jej sie nie
        do zniesienia, poczuje, ze utracila cos waznego.
        Pewnie, ze rodzina jest wazna, ale w pracy spedzamy prawie polowe naszego
        swiadomego zycia.Jesli praca nie uszczesliwia, to czy warto dzielic zycie na
        szczesliwe-domowe i zawodowe-zlo konieczne, zeby przezyc?
        Czy nie warto wciaz probowac (pracujac w sklepie, bo gdzies trzeba) znalezc te
        swoja droge? Z mysla o tym, co bedzie za 10 lat ?

        Zgadzam sie, ze wyzsze studia nie gwarantuja sukcesu finansowego-znam
        malzenstwo, ktoremu sie wiedzie, ze daj Boze kazdemu bez zaniedbywania rodziny,
        a udalo im sie, bo nie poszli na studia i zalozyli mily maly interesik.
        Takze moja obecna praca nie ma zwiazku z kierunkiem,ktory skonczylam, a ktory
        byl moja pasja.Umiejetnosci, dzieki ktorym moge sie utrzymac zdobylam dzieki
        wytrwalej pracy i szczesliwemu trafowi zupelnie gdzie indziej.

        A nauczycielka miala zapewne dobre intencje.Tyle, ze okazane w trudny do
        zaakceptowania sposob.jednak ja xczyje, o co jej chodzilo i tu miala racje.
    • albania1 Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 13:02
      Ja też miałam taką nauczycielkę. W czasie lekcji opowiadała nam, że kiedyś
      miała uczennicę kretynkę, której przepowiadała przyszłość sklepowej i była
      bardzo dumna, że to się sprawdziło. Nam zapowiadała (całej klasie), że też tak
      skończymy. A o tym, że posada w szkole podstawowej to nic nadzwyczajnego jakoś
      nigdy nie pomyślała.
    • zanilk Re: Mam sie wstydzić???? 12.02.06, 22:01
      żadna praca ponoć nie hańbi.
      nie sprzedajesz swojego ciała,więc o co chodzi?
    • boski.zawodowiec a ja mam sie wstydzić? studia+knury/lochy/tuczniki 13.02.06, 08:18
      z tym ze w ciągu jednego cylku hodowlanego zarabiam wiecej niz nieszczęsni
      nauczyciele przez 10 lat:)
      • hugolinka Re: a ja mam sie wstydzić? studia+knury/lochy/tuc 13.02.06, 08:22
        no tak:) ale to jest Twoje. Ja wstydze sie jedynie tego, że narazie jestem
        strasznym leniem i po prostu nie chce mi sie iść na studia. Nie chce mi sie
        uczyć. Wole pracowac. Spędzam tam około 8 godzin przychodze do domku i nie
        musze sie do niczego przygotowywać.
    • black_stone Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 09:03
      tak powinnaś się wstydzić głupoty, bo jeśli byłaś zdolna <w to ciężko mi
      uwierzyć> to trzeba było iść na studia. Nauczycielak miała rację
      • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 09:34
        jasne, trzebabyło iść na studia. Jeszcze trzebabyło mieć na nią kase -
        faktycznie mogłam doić z rodziców a oni oczywiście by mi dawali, tylko, ze im
        też nie jest łatwo. A widze po swoich znajomych, ze studia nie za bardzo
        ułatwiły im znalezienie pracy. Jednak pomogły tym, którzy zaczeli studiować w
        trakcie pracy
        • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 09:39
          Hugolinka, moja mama ma po 50-tce. Pracuje za naprawde kiepskie pieniądze. I
          jak się okazało musi zrobić licencjat, bo inaczej ją wyrzucą nawet z takiej
          pracy. A musi jeszcze pare lat pracować, żeby mieć emeryture. Gdyby nie to, że
          mój tata dobrze zarabia, to nie wiem co ona by zrobiła.
          • hugolinka Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 09:43
            no widzisz. Ja może kiedyś też zmądrzeje. Zarobie i pojde na studia. Wiem, ze
            po takiej przerwie jest cieżko. Ale nie chce żeby moi rodzice wyrzucali
            pieniądze w błoto - bo tak tez moze byc. Pójde na kierunek który sobie wybiore
            a potem stwierdze to nie to... i co wtedy? A tak bede wiedziała, ze zmarnowałam
            swoje pieniądze
            • czekoladka_84 Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 09:47
              Wiem, że jest ciężko wybrać kierunek. Jednak naprawde, to co widze dookoła co
              wyprawiają pracodawcy, to mnie przeraża. Potem, jak już będziesz mieć dzieci to
              ciężko będzie ci połączyć nauke i obowiązki domowe. Spróbuj chociaż na 3-letnie
              studia licencjackie. Też miałam dosyć po pierwszym roku, jednak jakoś
              wytrzymałam i teraz jestem na 5-tym. To szybko zleci. A tobie kiedyś naprawde
              może się przydać. Tym bardziej, że coraz więcej osób studiuje.
            • triss_merigold6 Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 13:15
              W tym państwie są dzienne studia, bezpłatne poza kosztem podręczników i ksero.
              Spójrz w statystyki i sprawdź jaki procent ludzi z wyształceniem wyższym jest
              bezrobotnych i porównaj z odsetkiem ludzi po zawodówkach bez pracy.
              • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 14.02.06, 01:27
                Dzienne studia zazwyczaj nie są dla ludzi pracujących, niestety - nie da się
                tego pogodzić.
            • black_stone Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 18:29
              hugolinka napisała:

              > pieniądze w błoto - bo tak tez moze byc. Pójde na kierunek który sobie wybiore
              > a potem stwierdze to nie to... i co wtedy? A tak bede wiedziała, ze zmarnowałam
              > swoje pieniądze

              a tak widzisz że zmarnowałaś sobie życie... a osoba z obojętnie jakim to
              wykształceniem wyższym znajdzie pracę
              • dorianne.gray Re: Mam sie wstydzić???? 14.02.06, 01:30
                Polecam Ci lekturę historii z tego wątku:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=36401801&v=2&s=0
        • black_stone Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 18:38
          hugolinka napisała:

          > jasne, trzebabyło iść na studia. Jeszcze trzebabyło mieć na nią kase -
          > faktycznie mogłam doić z rodziców a oni oczywiście by mi dawali, tylko, ze im
          > też nie jest łatwo. A widze po swoich znajomych, ze studia nie za bardzo
          > ułatwiły im znalezienie pracy. Jednak pomogły tym, którzy zaczeli studiować w
          > trakcie pracy


          Opowiem wam historię mojej przyłaciółki: mieszkała na bardzo małej wsi, jej
          rodzice nie mieli kasy na studia dla niej, więc zdając sobie z tego sprawę
          poszła do technikum i tak uzyskała zawód. Ale nie wystarczyło jej to. Wyjechała
          do dużego miasta gdzie znalazła sobię pracę przy rozdawaniu ulotek, dostała
          stypendium socjalne i mogła sobie wynająć w kilka osób mieszkanie. Było jej
          ciężko ale skończyła studia. Ze znalezieniem pracy w danym kierunku było ciężko
          ale była wytrwała i zaczęła w małej firmie na stanowisku zwykłej sekretarki
          <odbieranie telefonów i maili> gdy rok później poznała swojego męża stworzyli
          firmę prawie z niczego. Teraz gdy firma funkcjonuje już rok można powiedzieć że
          idą drogą sukcesu. NAJWAżNIEJSZA JEST WIARA
    • rtz.rtz Re: Mam sie wstydzić???? 13.02.06, 13:22
      Hugolinko. Ja to mam dopiero powód do wstydu. Ukończone studia, a przez
      przypadek zostałam zwolniona z pracy dzięki kobiecie lekkich obyczajów.
      Nadmieniam, że moja praca nie miała nic wspólnego z uprawianiem nierządu.
      Dzięki referencjom tej pani, wiele mi się w życiu poprzestawiało. Jak złożę
      podanie do sklepu mięsnego, wezmą moją ofertę za głupi żart. Mam jednak
      problem, zgubiłam świadectwo maturalne, został mi tylko dyplom ukończenia
      studiów.
    • joasiolda Re: Mam sie wstydzić???? 14.02.06, 00:37
      ej hugolinka a ty jakie masz poglądy polityczne?
    • blou1 Re: Mam sie wstydzić???? 14.02.06, 09:48
      To twoja nauczycielka powinna się wstydzić, z kąd takie sądy? Wolny wybór!
      Szanujesz siebie, swoją pracę i to najważniejsze. Miarą wartości człowieka nie
      jest ani wykszałcenie ani stanowisko ani status społeczny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka