Dodaj do ulubionych

co o tym mysleć i co robić

15.02.06, 16:36
jestem mężatką od dwóch lat. mąż w dalszym ciągu utrzymuje kontakt - o ile mi
wiadomo pisemny ze swoją byłą. powiedziałam mu na poczatku że mi sie to nie
podoba i nie chcę by utrzymywał kontakt, powiedział że nie bedzie, ale
okazało się że dalej utrzymuje(dowiedziałam sie przypadkiem i na razie nic mu
nie mówię). Dodam że mąż opowiadał o niej jak go robiła w konia i z tego co
wiem to nie raz. Ale widocznie mu to nie przeszkadzało. Co mysleć.
Obserwuj wątek
    • onlyju Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 16:56
      Ma silny związek emocjonalny z bylą, jeszcze się z niej nie wyleczyl. Nie
      potrafi lub nie chce się od niej oddzielić.
      Znam takich, którzy po parenaście lat ukrywają takie kontakty.
      Nigdy nic dobrego z tego nie wynika.
      U Ciebie tym bardziej, bo mąż Cię oszukuje.
      Trzeba rozmawiać, uslyszeć o co chodzi, po co to i dlaczego jest takim
      mięczakiem, jeśli to ona zrobila go w konia, a on nadal chętnie (i wbrew
      obecnemu życiu, wbrew Tobie) się z nią kontaktuje. Jeśli ma to ręce i nogi
      (jakiekolwiek interesy, pieniądze, rzeczy materialne - powinny być między nimi
      już dawno zalatwione, więc ten argument absolutnie nie do zaakceptowania) i
      potrafi Ci to wytlumaczyć - przemyśl. Jeśli nie ma konkretnego powodu - nie
      odciąl się emocjonalnie i może się tak z nią widywać do końca życia.
      • mmmagdam Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 17:02
        tez znam takie małzeństwo i tez mi sie to nie podobało,
        ale co ja mam robic bo mi mówił ze nic złego w tym nie widzi - juz
        rozmawialismy na ten temat nie raz, a on w tamtym związku pełnił rolę
        powiernika a ona sieroty - cwanej sieroty, rozmawiac jeszcze raz czy w inny
        sposób dowalić
        • onlyju Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 17:10
          Dowalanie nic nie da, on nie zrozumie lub zaczniecie sobie robić na zlość bez
          opamiętania - w końcu dojdzie do najgorszego. Mężczyźni rzadko rozumieją odwet.
          Rozumieją go na opak i poglębiają swoje dzialanie.

          Rozmawiać. Powiedzieć, dlaczego Cię to boli, dlaczego nie czujesz się
          najważniejsza, dlaczego choćby odrobina uwagi, którą poświęca innej kobiecie -
          tak Cię rani. Powiedzieć, że ona miala swoj czas i byl to czas, gdy miala go na
          wylączność. Ty - jako jego żona - nie mialaś nigdy takiego poczucia.
          Uświadomić, kiedy boli i dlaczego boli.
          • nomore8 Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 17:36
            a moze nie ma o co robić halo ? ufasz mężowi ? z tylu powodów ukrywamy wiele
            rzeczy ... , moze sie wstydzi czegoś a moze na pewne tematy/problemy moze
            porozmawiać tylko z ex i to cie tak boli. wszystkie podejrzenia wynikają bądz z
            braku zaufania bądz z zaborczości.Niemniej jednak skoro cie to tak boli
            powienien z szacunku dla ciebie zerwac kontakt z nią, bo piszesz że on wie ze to
            sie tobie nie podoba ale czy on wie ze to cie to tak bardzo boli? powiedz mu to
            wyrażnie
            • caprissa Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 17:40
              > a moze nie ma o co robić halo ? ufasz mężowi ? z tylu powodów ukrywamy wiele
              > rzeczy ... , moze sie wstydzi czegoś a moze na pewne tematy/problemy moze
              > porozmawiać tylko z ex i to cie tak boli.
              tez moze byc

              >wszystkie podejrzenia wynikają bądz z
              > braku zaufania bądz z zaborczości.
              podejrzenia tak, ale tu magda wyraznie mowi: boli ja to, ze ona go w konia
              robiła, a teraz on jak gdyby nigdy nic jets na kazde jej zawołanie, podczas gdy
              ona nie była"
              Tu chodiz o cos innego, magda jako polowa jego czuje sie urazona tym, bo jak
              ktos uraza jego to i ja. To normalne. Poza tym dawac sie babie? i to takije z
              fochami? bezsensu. Niech spada. No chyba, ze ma raka, jakas chorobe, itp wtedy
              po chrzescijansku. Bo jestem ciekawa ze gdyby ta ex miała chłopa i on tak
              cwiergolił do swojej ex to jestem pewna zeby go zatłukła:P


              Niemniej jednak skoro cie to tak boli
              > powienien z szacunku dla ciebie zerwac kontakt z nią, bo piszesz że on wie ze
              t
              > o
              > sie tobie nie podoba ale czy on wie ze to cie to tak bardzo boli? powiedz mu
              to
              > wyrażnie
              dialog nie tylko uts, ale i serc:P)

    • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 17:46
      zależy mu na niej, zależy mu do tego stopnia,że mimo Twoich prosb nadal
      utrzymuje z nia kontakt, nie liczy sie z Twoim zdaniem, tak mysle, no bo
      przeciez mowilas mu a on dalej to robi, a ze Ty nie powiedzialas mu,ze wiesz o
      tym znowu,to tak jkabys mu dawała ciche przyzwolenie na to. Wiem co mowie, skad?
      Nie pytaj
        • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 18:14
          Mialam taki przypadek,ze tylko chodzi o to,ze ja bylam po drugiej stronie,to ze
          mna rozmawial facet ktory mial zone, no ona go prosila,zeby ze mna przestal
          rozmawiac bo po prostu ona tego nie chce, gadalismy o tym o tamtym itd. on jej
          przyzekal obiecywal,ze juz nigdy ze mna nie porozmawia, o czym sie pozniej
          dowiedzialam,ze ta kobieta sobie nie zyczy,zeby on ze mna rozmawial. No ale do
          czego zmierzam? Do tego,ze on mimo,ze obiecywal to dalej to robil. Powinnas z
          nim o tym porozmawiac,tylko,ze wiesz,bez jakis krzykow i obwiniania go, po
          prostu na luzie porozmawiac. To trudno powiedziec,czy jak Ci obieca,ze nie
          bedzie juz wiecej tak robil to czy rzeczywiscei tak bedzie. Musisz poczekac,
          najlepiej z nim pogadac, no bo czuje sie bezkarny, czyz nie? Widzi, ze nic zlego
          przez to sie nie dzieje miedzy wami, on tak mysli, a prawda jest zupelnie inna.
          Jejku, chcialabym Ci pomoc i mysle,ze rozmowa bedzie tu najlepsza, zapytaj
          dlaczego skoro mowil,ze nie bedzie nadal to robi. To jest wazne, co w tej
          kobiecie jest takiego,ze nadal z nia rozmawia. A w ogole znasz tematy ich
          rozmow?Domyslasz sie ?
            • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 15.02.06, 19:53
              Wtedy jeszcze ja kochal...teraz nie wiem. Ale wtedy, to nic nas nie laczylo
              oprocz wspolnych rozmow, dobrze nam sie gadalo, mowil,ze wiele nas laczy tzn.
              moglismy gadac godzinami, nie potrafil tego przerwac, pozniem mimo tego nawet,ze
              mu sie przez to malzenstwo sypalo...ale nie przerwal rozmow.
              Moze nie wiem, moze on nie ma sie komu wygadac, moze z ta kobieta ma duzo
              wspolnych tematow tak jak ja z NIM...moze rozumieja sie jak nikt, moez to jego
              bratnia dusza? Tzn .pod tym wzgledem, nie musi jej kochac, ja bym Ci radzila
              uwazac i przerwac to w jakis sposob. Btw: a Ty masz jej gg?
                • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 16.02.06, 09:25
                  poznałam go w dzien slubu:( co to by dalo? Moze ona ma jakies(jesli gadaja przez
                  gg) do niego, czasem dochodzenie do prawdy jest bolesne i trzeba byc
                  przygotowanym na to co sie za nia kryje. Mam nadzieje,ze u Ciebie potoczy sie
                  inaczej niz u tej kobiety o ktorej ja pisalam, no i u jej meza. Tylko wiedz,ze
                  jezeli mu zalezy i naprawde Cie kocha to zrezygnuje z tych rozmow,jesli nie, no
                  to cos jest nie tak. JAk rozmowy z kolezanka moge byc wazniejsze od slowa danego
                  zonie, ukochanej osobie?
                  • mmmagdam Re: co o tym mysleć i co robić 16.02.06, 10:00
                    ja juz rozmawialam z nim na ten temat rok wczesniej i nie mógł zrozumieć
                    dlaczego ja mu zabraniam i wydaje mi sie ze powiedział ze nie bedzie utrzymywał
                    kontaktu dla swietego spokoju. A ta dziewczyna to była pierwszą dziewczyną ,
                    ale czy nazwać ją dziewczyną - chyba tylko on tak uważał bo ona robiła mu różne
                    świństwa a mu i tak nic nie przeszkadzało. był juz po trzydziestce - wczesniej
                    nie miał dziewczyn. Dodam że ma soje zdanie na inne tematy że ręce opadają.
                    • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 16.02.06, 10:20
                      Pewnie ,że nie mógł zrozumieć. On nie widzi w tym nic złego, nie widzi,że tobie
                      jest przykro i sprawia ból, tak? Hmmm...a jakbyś z nim teraz o tym porozmawiała,
                      myślisz,że by coś to dało? Kurcze...skomplikowana sytuacja.Jakbyś spróbowała
                      zapytać dlaczego z nią rozmawia? Hmm...jak mi coś przyjdzie na myśl to Ci
                      powiem, tylko obawiam się, że im dłużej to będzie trwać tym trudniej będzie mu
                      przestać, bo widzisz, przzwyczai się, a później będzie mu brakowac tych rozmów.
                      On nie widzi,realnego jakiegoś zagrożenia nie widzi,że szkodzi to wam. Po prostu
                      liczy się jego przjemność jaką ma z rozmowy z tą kobietą. Mój to tylko wyszedł z
                      domu do pracy już rozmawiał cały dzień. I myślisz,że człowiek nie zatęskni do
                      tkich rozmóch,że im dłużej tym trudniej będzie im prezstać.
                      • mmmagdam Re: co o tym mysleć i co robić 16.02.06, 11:03
                        ja już mu mówiłam że mi jest przykro nie raz.
                        Znam tez taki przypadek kiedy to chłopak ożenił sie z dziewczyna bo pierwsza
                        wyjechała ale w dalszym ciągu utrzymuje z nią kontakt listowny, to była jego
                        pierwsza miłość a z ta drugą co sie ożenił to nie wiem czy tak do końca chiał
                        bo musiał i teraz ta też z nim walczy i jak jest sie u nich to widać że niby
                        dobrze ale się nie iskrzy jak powinno.
                        • kasienka1232 Re: co o tym mysleć i co robić 16.02.06, 11:49
                          wydaje mi się,że bez szczerej rozmowy się nie obejdzie. Nie ma co mu
                          zabraniać,krzyczeć to nic nie da,powiesz mu,że musi przestać to on Ci
                          udowodni,że wcale nie MUSI, bo jak mu sie moiw,ze cos mowi to on zeby Ci
                          udowodnic ze nie musi bedzie robil to co robi nadal. Moze ta dziewczyna teraz
                          daje mu jakies nadzieje?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka