Dodaj do ulubionych

zdradzilam ale kocham dalej!

21.02.06, 22:11
dradzilam chlopaka bedac na wyjezdzie zagranicznym powiedzialam mu o tym ale
nie chce mi wybaczyc. wiem ze mnie kocha ja go kocham dalej co robic i jak
zapracowac na ponowne zaufanie?
Obserwuj wątek
    • widokzmarsa Re: zdradzilam ale kocham dalej! 21.02.06, 22:15
      spróbuj go zdradzić z dwoma facetami na raz ale tym razem nagraj na wideo jak
      robisz im laskę a potem pokaż to swojemu chłopakowi. Myślę że to rozwiąże twoje
      problemy. Co za egoistyczna głupota, mówić o zdradzie. Nie zasługujesz na drugą
      szansę.
    • beberebe Re: zdradzilam ale kocham dalej! 21.02.06, 22:16
      mogłaś nie mowić
      • mmagda6 Zaproponuj 21.02.06, 22:28
        zebyscie we trojke zamieszkali...
        moze panowie sie polubia :)
      • marouder moglas nie robic.. 21.02.06, 22:28
        Te furtke otwiera sie latwo, zamyka trudno! Czy jestes w stanie ufac sobie, ze
        to sie nie powtorzy? Zanim powiedzialas o tym chlopakowi, jakas pewnosc ( na
        tak, badz na nie) TY powinnas posiadac.


        beberebe napisała:

        > mogłaś nie mowić
    • asiulka81 nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 22:29
      oni bredza
      wlasnie bardzo dobrze ze mu powiedzialas
      masz teraz czyste sumienie
      nawet jesli nie uda sie wam skleic zwiazku na nowo, bedziesz miala spokoj duszy
      • beberebe Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 22:32
        a jeśli się nie uda?
      • marouder Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 22:41
        Jaki spokoj duszy? Co ty bredzisz? Przeciez nie dochowala wiary czlowiekowi,
        ktoremu dochowac jej obiecywala. Nie dochowala tez wiary swojej dotychczasowej
        tozsamosci, bowiem do czasu tego aktu byla przeciez przekonana, ze kto, jak kto,
        ale ona napewno nie postapi tak, jak pozniej postapila....bleee asiulko:((


        asiulka81 napisała:

        > oni bredza
        > wlasnie bardzo dobrze ze mu powiedzialas
        > masz teraz czyste sumienie
        > nawet jesli nie uda sie wam skleic zwiazku na nowo, bedziesz miala spokoj duszy
        >
        >
        • asiulka81 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 22:45
          zniszczyla zwiazek, ale byla uczciwa wobec partnera. miala odwage aby sie
          przyznac i przeciwstawic sie zyciu w klamstwie. takie zachowanie zasluguje na
          pochwale.





          marouder napisał:

          > Jaki spokoj duszy? Co ty bredzisz? Przeciez nie dochowala wiary czlowiekowi,
          > ktoremu dochowac jej obiecywala. Nie dochowala tez wiary swojej dotychczasowej
          > tozsamosci, bowiem do czasu tego aktu byla przeciez przekonana, ze kto, jak
          kto
          > ,
          > ale ona napewno nie postapi tak, jak pozniej postapila....bleee asiulko:((
          >
          >
          > asiulka81 napisała:
          >
          > > oni bredza
          > > wlasnie bardzo dobrze ze mu powiedzialas
          > > masz teraz czyste sumienie
          > > nawet jesli nie uda sie wam skleic zwiazku na nowo, bedziesz miala spokoj
          > duszy
          > >
          > >
          • qw994 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 23:13
            Pochwałę??? W życiu bym nie chciała usłyszeć, że mój facet mnie zdradził!
            Najłatwiej jest zwalić swój ciężar na drugą osobę, jak gryzie sumienie. Większą
            karą i trudem jest utrzymanie tego w tajemnicy. Trzeba się zastanowić przez
            chwilę nad uczuciami tej drugiej osoby.
            • asiulka81 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 23:31
              chyba zwariowalas! nikt normalny nie chcialby zyc w klamstwie!
              • ladyinblack Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 23:49
                duże słowa - żyć w kłamstwie...
                zazwyczaj pochwalam odwagę cywilną ale w takim przypadku... zdarzyła mi się
                kiedyś sytuacja którą można nazwać zdradą - dałam się spić i wylądowałam z
                pewnym panem... do niczego, poza być może pocałunkami, nie doszło bo zasnęłam, a
                pan był przynajmniej na tyle honorowy, że nie wykorzystał tego faktu. to było na
                wakacjach a w domu czekał chłopak.
                powiedziałam mu i żałuję. mimo że mi wybaczył i wspierał, nie złościł się,
                nic... zaufał, że to była głupota z mojej strony i że się nie powtórzy. ale i
                tak żałuję, bo na pewno go to zabolało. niepowiedzenie mu o tym nic by w naszym
                związku nie zmieniło, oszczędziłoby mu tylko przykrości.
                odwaga cywilna odwagą cywilną, szczerość szczerością, ale jeżeli popełniło się
                tego typu błąd i jest się 100% że to był jednorazowy wybryk to "spowiadanie" się
                z tego partnerowi przynosi ulgę nam, a jego/ją rani.
                i asiulka, moja droga imienniczko (i chyba "roczniczko" też sądząc z nicka), tu
                nie chodzi o życie w kłamstwie a o czyszczenie sobie sumienia kosztem kogoś
                innego. IMHO o zdradach których żałujemy już w momencie kiedy mają miejsce i
                wiemy, że nigdy podobne zachowanie się nie powtórzy nie należy mówić. co innego,
                jeżeli czujemy, że spotkaliśmy kogoś, kto może zagrozić naszemu związkowi,
                jeżeli angażujemy się emocjonalnie.
              • marouder Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 21.02.06, 23:50
                Asiulka, powiedz mi, w jaki sposob autorka postu zapewni najpierw sama siebie,
                potem zas swojego Milego, ze furtke, ktora otworzyla, raz na zawsze
                zamknela...lub inaczej, jesli ten zwiazek sie rozpadnie, w jaki sposob bohaterka
                i autorka przekona sama siebie, ze z nastepnym partnerem bedzie zyc w wiernosci?

                Reasumujac: zgadzam sie, ze dobrze zrobila mowiac bliskiej osobie o tym, co sie
                stalo ale nie zastanowila sie, a powinna to uczynic najpierw, CO ONA POWINNA W
                TEJ SYTUACJI ZE SOBA ZROBIC?

                asiulka81 napisała:

                > chyba zwariowalas! nikt normalny nie chcialby zyc w klamstwie!
                >
                >
              • qw994 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 22.02.06, 08:28
                Po raz kolejny powtarzam - gdyby mój partner mnie zdradził, i byłby to
                jednorazowy wybryk, którego by żałował, NIGDY nie chciałabym się o tym
                dowiedzieć.
            • nikita696 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 22.02.06, 10:53
              to smo chciałam napisać, w pewnym sensie poszła na łatwizne...
      • wiktoryna25 Re: nie sluchaj beberebe i widoczka 22.02.06, 13:13
        >wlasnie bardzo dobrze ze mu powiedzialas
        > masz teraz czyste sumienie

        ona moze i ma czyste sumienie, pozbyła sie dreczacego ją ciezaru...ale tym samym
        przerzuciła ten ciezar na niego ... niech sie chłopina teraz z tym upora...
    • daggy4 Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 09:20

      1 zasada - nie mowic
      2 zasada - na delegacji to nie zdrada
      3 zasada - jak nie nadajesz sie do zdradzania to nie zdradzaj, bo tylko jemu i
      sobie zycie zatruwasz
    • lady284 Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 10:07
      po co się przyznałaś?
    • asiulka81 no nie moge z wami 22.02.06, 10:19
      wezcie przestancie jej prawic takie rady. co to za bzdury zeby nie mowic. widac
      ze umilowalyscie sobie zycie w klamstwie. obludnice.
      • qw994 Re: no nie moge z wami 22.02.06, 11:26
        A ty byś chciała usłyszeć to od swojego faceta, którego kochasz do szaleństwa?
        Ty zdajesz sobie sprawę, jaki to jest ból? Taka informacja jest po prostu nie
        do udźwignięcia.
        Poza tym uszanuj czyjeś wybory.
      • a312a Re: no nie moge z wami 22.02.06, 13:00
        dla mnie to tez przerażające... jak wszyscy ida na łatwiznę, lepiej nie
        wiedziec... to z pewnością bardzo wygodne. Po co się meczyć, cierpiec, myslec,
        zastanawiac się co dalej, pracowac na sobą i związkiem... widac większośc woli
        życ w iluzji i pozorach szczęscia. Skok w bok nie spada z choinki, jest
        skutkiem czegos niepokojącego co dzieje się w związku. I co? lepiej schowac
        głowe w piasek???
        • qw994 Re: no nie moge z wami 22.02.06, 13:07
          Skok w bok nie spada z choinki, jest
          > skutkiem czegos niepokojącego co dzieje się w związku

          Nie zawsze. Czasami to zwykła głupota. Albo alkohol. A niektórzy faceci
          zdradzają, bo zdradzają.
    • kajetanb52 Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 10:37
      Że zdradziłaś to luz, nie ty pierwsza i nie ty ostatnia. Ale pamiętaj o jednym,
      jeśli skoczysz w bok to miej na tyle rozumu żeby nigdy o tym swojemu mężczyźnie
      nie mówić. Jeśli już cię ciśnie moralniak to idź do spowiedzi i nie wierz tym
      którzy mówią, że szczerość jest najlepsza.

    • hamsterek Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 10:38
      ty suko!
      • yagres Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 13:29
        Nigdy nie zrozumiem tej wyolbrzymionej, egoistycznej wyłączności do używania od
        kogoś pipki czy pisiorka.
        • kajetanb52 Re: zdradzilam ale kocham dalej! 22.02.06, 13:46
          Dokładnie, to nie mydło się nie zmydli.
    • fajnaret olac go i poszukac sobie kogoś innego wartościoweg 22.02.06, 13:45
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka