Dodaj do ulubionych

prosze o wasze zdanie

22.02.06, 05:54
Moj maz mi dzis oswiadczyl, ze w czerwcu jedzie z kolegami z pracy na 3 dni
nad morze.
O wakacjach ze mna nawet nie wspomnial a jestesmy ponad 2 miesiace po slubie.
Wyrazajac swoj sprzeciw powiedzial, ze nie jest w wiezieniu.
Co byscie zrobily na moim miejscu. Moj maz jest starszy ode mnie o 11 lat, czy
to ma na to wplyw. Prosze o porade moze ktoras miala podobny przypadek
Bardzo dziekuje i cieplo pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • beberebe Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 07:53
      a czy jadą służbowo czy prywatnie?
    • a.jas Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 08:01
      sprawdz czy rzeczywiscie jedzie z kolegami z pracy, poznaj ich i daj
      mezowi "pozwolenie". A sama tez zorganizuj swoj wypad z kumpelkami.
      Mozesz tez zasugerowac, ze po powrocie mozecie wyjechac gdzies razem.
      Malzenstwo nie oznacza, ze od tej pory musicie zawsze i wszedzie jezdzic razem.
      To ze twoj maz jest o tyle starszy ma wplyw na jego zachowanie. Przezyl wiecej
      i umie bronic swojej niezaleznosci. Nie wiem czy to dobrze czy zle, ale wiem,
      ze nie mozna nikogo zamykac w zlotej klatce. Malzenstwo czy nieformalny zwiazek
      powinno asie opierac nie tylko na milosci, wiernosci lecz takze na wolnosci (do
      pewnego stopnia). Nie wolno nikogo przywiazywac "lancuchem" czy wywolywac w nim
      poczucie winy, ze chce wyjsc ze znajomymi sam bez polowicy.
      • lisonetka Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 08:36
        jezuuu co za baby
    • grogreg Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 09:15
      Ja nie mialem obiekcji gdy zona pojechala na "babska" impreze na weekend.
      Malzenstwo to zaufanie. Jesli nie ufasz to albo masz ku temu powod i twoj
      partner ma problem, albo twa nieufnosc jest nieuzasadniona i wtedy ty masz
      problem.
      • heart_of_ice Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 09:19
        po pierwsze: dlaczego ma nie jechac? to tylko 3 dni:)
        po drugie: to, ze jedzie z kolegami nie oznacza, ze nie pojedzie tez z toba...
        nieco urlopu mu jeszcze zostanie, nie?

        Pauli
        --
        Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
      • mari.tamini Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 12:36
        mój facet też mi powiedział, że chce wybrać sie na narty na tydzień z kolegami.
        ja, mimo że miałam wątpliwości, powiedziałam: jedź, ale ja też pojadę z
        koleżankami na tydzień tylko w ciepłe kraje, bo marznąć nie lubię. To on mi
        wtedy to jedź z nami, ja mu, że na nartach nie umiem i nie nauczę się jeździć.
        A stać i przyglądać się jak oni zjeżdzają to przyjemność, ale średnia. W końcu
        zrezygnował, ale nie wiem dlaczego, przecież mu pozwoliłam.
    • nattashaa Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 09:22
      Jest tylko jeden wniosek co do twoich obaw. Albo nie jesteś pewna jefgo uczuc
      albo jest oku..encem:)
    • kropka.nad.zet jejuu!! 22.02.06, 09:54
      a cóż to są trzy dni? żeby ten wyjazd trwał trzy tygodnie, nooo, to mogłabyś
      się pogniewać, ale tak?
      sama też gdzieś wyjedź z koleżanką
      przecież nie zatrzymasz męża w domu siłą
      każdy ma prawo do chwili odpoczynku od drugiej połowy
    • lady284 Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 10:04
      kochanka łatwiej weźmie wtedy urlop, pewnie chodzi o 15,16,17,18:) czerwca:)
      • fr-edza Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 12:31
        Myśle że różnica wieku nie ma tu nic do rzeczy,mój mąż też jest starszy odemnie
        o 11 lat i napewno nigdy na taki głupi pomysł by nie wpadł,bo wie że wtedy ja
        też pojechałabym na wycieczkę,a to taki kochany zazdrośnik ,że chyba by tego nie
        przeżył:)
    • bitch.with.a.brain Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 12:38
      A Ty wspomnialas mu wczesniej o wspolnych wakacjach?

      Ma rację,że nei jest w więzieniu,mój facet też wyjeżdza sam albo ze znajomymi,
      ja jeżdzę z kolezankami,poza tmy wyjeżdzamy tez razem.
      • j04nn4 Ja bym się nie zgodziła, jak by się uparł 22.02.06, 12:47
        to bym sama gdzieś wyjechała, Mój mąż, w zeszłym roku wyjechał na 4 tygodnie,
        ale to był wyjazd służbowy, wiem, że tam z kolesiami sobie pili i bawili sie,
        ale to co innego. U moim rodziców i teśćiów takich przypadków, chyba, że bym jak
        nie mogła dostać uroplu a on by pojechał z córką nad morze czy w góry ze
        znajomymi. Poza tymi przypadkami dla mnie takie samodzielne wyjazdy to troche
        dziwna sprawa. Odpocząć od drugiej połówki można z kolegami w piątek czy sobote
        na piwie.
        • bitch.with.a.brain Re: Ja bym się nie zgodziła, jak by się uparł 22.02.06, 12:58
          ja sobie nei wyobrażam spedzania calych wakacji z moim mężczyzną, choćby z tego
          względu,że mamy nieco inne pomysły,na to co chcemy robić. Częśc to nasze wspolne
          pasje i wtedy jedziemy razem.ale samotne wyjazdy sa fajne.Szczegolnie,że
          codziennie jestesmy razem przez caly rok,wiec wakacje to dobry czas na odpoczynek
    • dunia77 Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 12:42
      Pewnie Twoj maz jest przyzwyczajony do niezaleznosci, i tyle. To ze pojedzie z
      kolegami nie oznacza, ze pozniej nie pojedzie z Toba. Jesli on nie wspomina o
      wakacjach, sama pomysl nad jakimis propozycjami.
    • maialina1 a dlaczego ciebie nie zabiera? n/t 22.02.06, 12:55
      • kropka.nad.zet bo jest 11 lat młodsza :D n/t 22.02.06, 13:02
        i nie oglądała razem z nim "Ekranu z Bratkiem"
      • bitch.with.a.brain Re: a dlaczego ciebie nie zabiera? n/t 22.02.06, 13:02
        zabrac to można buty do szewca:) Kobietę sie zaprasza.
        • kropka.nad.zet kobietę może i tak, 22.02.06, 13:14
          ale żonę się zabiera :D
          w tym wątku to jednak jest bez znaczenia, bo ona - nie zaproszona i nie
          zabrana - zostanie w domu
          • bitch.with.a.brain Re: kobietę może i tak, 22.02.06, 13:17
            a kto jej każe w domu zostać?
            Nie rozumiem takiego kurczowego trzymania się drugiej osoby. 3 dni to mało, ja
            wyjeżdzam z kolezankami np na 10 dni - 2 tygodnie, mój mężczyzna wyjeżdza sam na
            2 tygodnie. I nic sie nei dzieje strasznego
    • harriet_makepeace jak rozumiem jest to podpucha... n/txt 22.02.06, 13:18
      • bitch.with.a.brain Re: jak rozumiem jest to podpucha... n/txt 22.02.06, 13:20
        myslisz,że nie mozna być tak dziwnym jak ona?:)
        • harriet_makepeace Re: jak rozumiem jest to podpucha... n/txt 22.02.06, 13:20
          myślę, że nie :-) ale mogę się mylić. ;-)
    • natka110 Re: prosze o wasze zdanie 22.02.06, 13:45
      Moj Nie-maz jest starszy o 8 lat, i nigdy by mu do glowy nie przyszlo - nie
      zeby jechac z kolegami, ale zeby tak mi to powiedziec. Moj M jezdzi co jakis
      czas na nurkowanie na caly dzien, a ja jestem w pracy, z kolei jak ja mam np
      wyjazd sluzbowy na targi na pare dni, to on zostaje w domu, i szafa gra. Sama
      tez jezdze do rodziny do Polski na wakacje i na Boze NArodzenie, bo on wtedy
      pracuje.
      MOim zdnaiem, autorka jest rozzalona ,ze pomyslal o kolegach ,a o niej nie. I
      chyba ona czeka na podroz poslubna- bo tak zrozumialam "jestesmy juz 2 miesiace
      po slubie". I akurat w tym wyoadku to mi sie wydaje nie w porzadku, ze podorz
      poslubna nie, a wyjazd kolegami tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka