zenia78
25.02.06, 18:07
Dziewczyny pomozcie bo nie wiem jak to rozegrac.Sytuacja wyglada tak:jest pan i pani.Oboje na siebie leca, przyczym on mowi ze nie beda razem.Nie przeszkadza mu to jednak chciec sie z nia kochac.Ona tez chce ale w zwiazku z jego oswiadczeniem sie wachala.Teraz doszla do wnioski ze "jak sie nie ma co sie lubi,to sie lubi co sie ma"Niestety wczesniej udawala twarda i porzadna.Jak ma to teraz rozegrac, zeby sie nie zblaznic.Ona nie chce zeby wyszlo ze tak strasznie na niego leci.Poradzcie zdesperowanej kolezance.dzieki