26.02.06, 20:59
dlaczego faceci bawią się w jakieś gierki udają, ze wszystko jest ok nie dają
żadnych znaków że jest ni etak flirtują na całego a
potem z dnia na dzien znikają jak kamień w wode. tak trudno powiedziec sorry
nic z tego nie będzie pożegnać się z kulturą a nie
uciekać jak ostatni tchórz?
im jestem starsza tym mniej rozumiem facetów i powoli trace na nich siłe i
cierpliwość bo są bezsensowni.
no to się wyżaliłam przepraszam.
Obserwuj wątek
    • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 26.02.06, 21:07
      > im jestem starsza tym mniej rozumiem facetów i powoli trace na nich siłe i
      > cierpliwość

      a mozna ich w ogole zrozumiec?
      • mm7ww Re: faceci... 26.02.06, 21:15
        cala_w_kwiatkach napisała:

        >
        > a mozna ich w ogole zrozumiec?

        kiedys wydawało mi się że można i ze to proste stworzenia...
        z tego że proste się nie wycofuje z reszty raczej tak;)
        • unmasked1 Mnie sie zawsze wydawało... 27.02.06, 10:31
          ... że to właśnie kobiety tak robią. Nie mówią wprost w czym tkwi problem a
          potem nagle kończą związek. I do tego są oburzone, że nie reagowaliśmy na ich
          aluzje...

          man4perfectwoman.blox.pl/html
          • agg_ata OOO! 27.02.06, 10:36
            unmasked1 napisał:

            > ... że to właśnie kobiety tak robią. Nie mówią wprost w czym tkwi problem a
            > potem nagle kończą związek. I do tego są oburzone, że nie reagowaliśmy na ich
            > aluzje...
            >
            > man4perfectwoman.blox.pl/html


            OOO! Jesli nastapilo przegiecie, to nie ma rady. Nawet jak boli. :)

          • mm7ww Re: Mnie sie zawsze wydawało... 27.02.06, 10:36
            widzisz świat pędzi do przodu, wszystko się zmiania, więc pewnie teraz to wasza
            dzialka uciekac bez słowa:)
    • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 26.02.06, 21:10
      > dlaczego faceci bawią się w jakieś gierki udają, ze wszystko jest ok nie dają
      > żadnych znaków że jest ni etak flirtują na całego a
      > potem z dnia na dzien znikają jak kamień w wode

      widocznie trafialas na takich, ktorzy tylko bawia sie kobietami...

      tak trudno powiedziec sorry
      > nic z tego nie będzie pożegnać się z kulturą a nie
      > uciekać jak ostatni tchórz?


      i to w dodatku niekulturalne chamy;)
      • mm7ww Re: faceci... 26.02.06, 21:16
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > widocznie trafialas na takich, ktorzy tylko bawia sie kobietami...

        > i to w dodatku niekulturalne chamy;)


        no na jednego chama i tchórza na jednego ostatnio;)
        ale ręcę i tak opadają.. i jeszcze teraz uda na gg ze go nie ma jakbym go miała
        dopaść i zagryźć na śmierć:]
        • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 26.02.06, 21:21
          moze jestes "kobieta dominujaca", takich faceci z reguły sie panicznie boja;P
          moze jestes za bardzo ambitna, samodzielna, konkretna, elokwentna;) - a on
          szerokim łukiem omija takie kobiety?

          albo nie jestes zupełnie w jego typie, albo za bardzo "natretna", albo za
          nudna, albo.... jest 1000 albo:)
          • mm7ww Re: faceci... 26.02.06, 21:23
            no ja wiem, że jest jakies albo i teraz tez wiem że nic z tego nie będzie no i
            ok ja to wszystko rozumiem ale żeby 24letni facet znikal i zachowywal się jak
            dzieciak? przeciez to śmieszne. no i na co byl cały flirt i opowiadanie
            pierdół?
            nie wiem nie rozumiem i nie zrozumiem.
            albo ja jestem tępa albo z facetami coś nie tak. wole myślec że to drugie;)
            • milis2 Re: faceci... 26.02.06, 21:25
              Pewnie, że to drugie! ;-)
              • mm7ww Re: faceci... 26.02.06, 21:27
                milis2 napisała:

                > Pewnie, że to drugie! ;-)

                dzięki:D
            • sweetsusana Re: faceci... 27.02.06, 00:54
              > no ja wiem, że jest jakies albo i teraz tez wiem że nic z tego nie będzie no i
              > ok ja to wszystko rozumiem ale żeby 24letni facet znikal i zachowywal się jak
              > dzieciak? przeciez to śmieszne. no i na co byl cały flirt i opowiadanie


              Niestety, ale 24 letni facet , to niestety dzieciak....
              • au.lait Re: faceci... 27.02.06, 01:11
                A nienie. Niekoniecznie. Od ludzia konkretnego zależy. Nie uogólniałabym.
                Mam dwa lata młodszego znajomego, który odkąd sięgam pamięcią nie tyle był nad
                wiek poważny, ile cholernie odpowiedzialny (za to, czego się tykał i co tyczyło
                się bezpośrednio jego osoby). Przypuszczam, że takie znikanie po angielsku nie
                mieściłoby się w katalogu jego zachowań. Jakiegolwiek wieku by nie osiągnął.

                I dla odmiany mam takiego znajomego, dwa razy starszego faceta, co zachowuje
                się jak gó..arz. Zero odpowiedzialności, chociaż powinien się jej posiadaniem
                wykazywać, choćby z powodu, że rodziną obarczony (a tak jakoś się nie
                poczuwa.. ;/
    • m.82 Re: faceci... 26.02.06, 23:35
      może jednak on dawal ci jakies znaki że coś jest nie tak?
      a tak wogóle to się nim nie przejmuj! ni eten to następny uszy do góry;]
      • gwinea-bissau Re: faceci... 26.02.06, 23:43
        Piszesz o 24 letnim facecie, a co ja mam powiedziec jak kiedys natrafilam na
        taka 33-letnia gnide, ktora wydawala sie ksieciem z bajki? Sam zabiegal o moje
        wzgledy, robil rozmaite podchody, az okazalo sie ze flirtujac ze mna ma od x
        miesiecy inna laske (byl z innego miasta). Jak zobaczyl ze sie dowiedzialam
        probowal namowic mnie do wspolnego sekretu i obiecywal ze rzuci tamta. Jak
        powiedzialam co o tym mysle to nadal probowal klamac ze rzucil tamta i jest
        wolny.

        Najgorsze bylo to ze prawie zmylil moja czujnosc taki byl na poczatku slodki.
        Wygarnelam mu ze jest dzieciak i powiedzialam co o tym mysle. Teraz nawet na
        ulicy udaje ze mnie nie widzi, a jak mu to wygarnelam to stal przez pol minuty
        z rozdziawiona geba bo go zatkalo ze ktos hrabiemu mogl cos takiego powiedziec.

        Nie przejmuj sie dupkami, na szczescie procz dupkow sa tez fajni faceci. ;-)
        • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 26.02.06, 23:46
          a jak mu to wygarnelam to stal przez pol minuty
          > z rozdziawiona geba bo go zatkalo ze ktos hrabiemu mogl cos takiego powiedziec

          bo niektorzy faceci mysla ze kobiety sa naiwne i głupiutkie
          • 1zeus1 Re: faceci... 26.02.06, 23:47
            nie znasz facetow kobieto na pasach:)
            • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 26.02.06, 23:54
              1zeus1 napisał:

              > nie znasz facetow kobieto na pasach:)


              NIEKTORYCH znam na pewno:p
              • 1zeus1 Re: faceci... 26.02.06, 23:56
                Po pol godziny nie ocenisz:)
                • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 27.02.06, 00:01
                  hehe liczy sie pierwsze wrazenie;)wiec da sie ocenic:P
                  • 1zeus1 Re: faceci... 27.02.06, 00:05
                    Wandzia spadaj:)
                    • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 27.02.06, 00:07
                      Dobra Zenek, spadam:P
                      • 1zeus1 Re: faceci... 27.02.06, 00:11
                        Ile moglbym zrobic jakbym ciebie tyle lat nie scigal:) Teraz moge cie wywalic i
                        nie zrobi to na mnie wrazenia:)
                        • cala_w_kwiatkach Re: faceci... 27.02.06, 00:17
                          hehe wywalac to se mozesz kogos z rodziny:P
                          • 1zeus1 Re: faceci... 27.02.06, 00:18
                            Jakie slowo ci odpowiada?
    • jakub_234 Re: faceci... 27.02.06, 08:46
      nie ma nic za darmo!
      My mamy sie polapac, kiedy dajecie nam "znaki" do flirtu lub pocalunku
      to Wy polapcie sie, kiedy nam jest z wami niedobrze!
      • mm7ww Re: faceci... 27.02.06, 09:23
        tylko kochany jak mu było tak niedobrze żeby zmywac się po angielsku bez slowa
        to mógł poprostu nie flirtować bo to nie było nic innego niż krótki
        dwutygodniowy flircik:)
        poza tym kochany jak Ty nie widzisz kiedy kobieta z Tobą flirtuje albo chce
        żebyś ją pocałował to mi Ciebie serdecznie żal:)
        • agg_ata Re: faceci... 27.02.06, 10:00
          droga mm7ww, czy nigdy czegos takiego ni ezrobilas? Zakonczenie dwutygodniowego
          flircika nie wymaga zadnych wyjasnien. To by dopiero bylo! CO mialby Ci
          powiedziec? Ryzykowalby, ze uslyszy, jaki ten flircik byl dla Ciebie wazny, jak
          Ci zmienil zycie. Wtedy musialby byc moze napisac Ci cos, po czym byloby Ci
          jeszcze bardziej przykro. Poleciala melodia w swiat! Tak na to popatrz :)
          • mm7ww Re: faceci... 27.02.06, 10:11
            ależ ja nei wymaga wyjaśnień typu kochałem nie kocham żegnaj będziesz w moim
            sercu:)
            nie wiem znaku zycia wymagam czegokolwiek a nie jak kamień w wode i dziecinnego
            ukrywania się na gg poza tym taki flircik można inaczej zakończyć choćby
            studząć atmosfere między nami a przecież fajnie nam się gadało do niczego nei
            doszlo konkretnego więc mogliśmy być kumplami i tyle.
    • hedgehunter Re: faceci... 27.02.06, 10:15
      Bo faceci to z reguły tchórze. A najgorsi są Ci, którzy mówią jacy to są w
      porzadku i w ogóle. Tacy bez wad na wierzchu mają ich pełno w środku, tyle że
      dobrze się maskują. Przykre
      • agg_ata Re: faceci... 27.02.06, 10:18
        hedgehunter napisał:

        > Bo faceci to z reguły tchórze. A najgorsi są Ci, którzy mówią jacy to są w
        > porzadku i w ogóle. Tacy bez wad na wierzchu mają ich pełno w środku, tyle że
        > dobrze się maskują. Przykre

        tak samo jest z kobietami
        • mm7ww Re: faceci... 27.02.06, 10:20
          agata a Ty co tak bronisz facetów?
          • agg_ata Re: faceci... 27.02.06, 10:24
            mm7ww napisała:

            > agata a Ty co tak bronisz facetów?

            Absolutnie nie bronie. Pisze tylko, ze robisz raban o 2 tygodniowy flircik.
            • mm7ww Re: faceci... 27.02.06, 10:27
              kurcze przeciez ja nie robie żadnego rabanu!
              ja nie pytam dlaczego i nie prosze o wyjasnienie jego zachowania. ja rozumiem!
              poprostu założyłam sobie ten topic żeby pomarudzić na facetów i tyle a Ty
              przychodzisz bronisz facetów i jeszcze chcesz mi powiedziec ze conajmniej
              głupia jestem:)
              • agg_ata Re: faceci... 27.02.06, 10:34
                mm7ww napisała:

                > kurcze przeciez ja nie robie żadnego rabanu!
                > ja nie pytam dlaczego i nie prosze o wyjasnienie jego zachowania. ja rozumiem!
                > poprostu założyłam sobie ten topic żeby pomarudzić na facetów i tyle a Ty
                > przychodzisz bronisz facetów i jeszcze chcesz mi powiedziec ze conajmniej
                > głupia jestem:)

                a! to piszesz teraz zupelnie cos innego :)
                Jak pomarudzic na facetow, to ja bardzo prosze...
                • mm7ww Re: faceci... 27.02.06, 10:37
                  nooo od razu lepiej:) ciesze się że się w końcu zrozumiałysmy:)
    • lajton a my jestesmy lepsze??? :))) zachowujemy sie ident 27.02.06, 10:56
      ycznie, nieprawdaz?
      i nie odnosi sie do do wszystkich kobiet ofkors:)
      • mm7ww Re: a my jestesmy lepsze??? :))) zachowujemy sie 28.02.06, 12:16
        nieważne czy zachowujemy się tak samo czy inaczej:) ja poprostu chciałam
        ponażekać na facetów:)
        a tu niespodzianka połowa kobiet wzieła ich w obrone. gdzie sie podziała
        solidarność jajników?;)
        • lublinianka05 To ja Ci przytakne :) 28.02.06, 12:46
          Wiadomo ze nie mozna uogólniać, ale ponarzekać na facetów a i owszem, czemu nie,
          a co! ;-)
          Ja Cie rozumiem, gdyż miałam podobną sytuację, z tym że facet z którym się
          zadawałam kilka miesięcy, miał 29 lat!!! i też zniknął jak kamień w wodę, bez
          słowa. Pobawił sie, zabawka się znudziła, więc zapewne ją zmienił i bawi się inną.
          Wkurzało mnie to strasznie, ze mnie tak leceważył- tak jakbym miała go co chwile
          atakować. Widziałam ze nie ma ochoty, to nawet nie próbowałam, szkoda nerwów.
          Po prostu tchórze i już.
          • mm7ww Re: To ja Ci przytakne :) 28.02.06, 12:48
            dziękuje bardzo:D
            od razu milej ze nie tylko ja mam ochote na nich ponarzekać:)
            • lublinianka05 Re: To ja Ci przytakne :) 28.02.06, 12:55
              ...choć wolałabym na nich nie narzekać, ale co zrobić że niektórzy na to zasługują
              • mm7ww Re: To ja Ci przytakne :) 28.02.06, 12:56
                ja mam nadzieje, że TYLKO niektórzy a nie wszyscy:]
                poza tym ponazekac babska rzecz:]
    • qui_pro_quo Re: faceci... 28.02.06, 12:57
      tak trudno powiedziec sorry
      > nic z tego nie będzie pożegnać się z kulturą a nie
      > uciekać jak ostatni tchórz?

      Może ma lęk przed porzuceniem i woli sam się wycofać?
      • mm7ww Re: faceci... 28.02.06, 12:59
        qui_pro_quo napisał:
        > Może ma lęk przed porzuceniem i woli sam się wycofać?

        tego to ja nie wiem i już mnie to szczerze mało interesuje:)
    • rtz.rtz Re: faceci... 28.02.06, 12:58
      Macie problemy:-) Zniknie to zniknie, nie ten to będzie inny:-)
    • qui_pro_quo Re: faceci... 28.02.06, 13:02
      a widziałaś go w ogóle na żywo? może jest tak beznadziejny, że tylko klika
      przez gg ale unika spotkań? :)))
      • mm7ww Re: faceci... 28.02.06, 13:04
        jasne, ze widziałam:) wysoki przystojny fajny facet troche zakręcony:)
        wróć już nie taki fajny:p
    • spin_spin_sugar Re: faceci... 28.02.06, 13:05
      też ostatnio coraz bardziej sie przekonuję w tym, że faceci kręcą, choćby nie
      wiem jak niezkazitelnymi by sie wydawali...ehhh i tu nawet nie chodzi o
      związki, ale z ze zwykłymi znajomościami, bliższymi i dalszymi też tak jest...
      no chyba, że to MY , kobiety mamy jakąśtam "manię prześladowczą" hehehe;)
      nikomu nie można zaufać, licz tylko na siebie - tylko to do mnie na dzień
      dzisiejszy przemawia
      ale może się to zmieni z dniem, gdy wreszcie poznamy kogoś godnego siebie,
      tylko sęk w tym, że nie od razu można poznać czyjeś zamiary, ehh, 3maj się:)
      pzdr
      • kobietty Re: faceci... 28.02.06, 17:28
        > "manię prześladowczą"

        mów za siebie

        My kobiety jesteśmy nieskazitlene, chociaż kręcić lubimy, oj lubimy.
        • hm73 Re: faceci... 28.02.06, 17:40
          kobietty napisała:

          > My kobiety jesteśmy nieskazitlene, chociaż kręcić lubimy, oj lubimy.


          :D :D :D Taka nasza natura ... :D :D :D
      • mm7ww Re: faceci... 28.02.06, 18:57
        nie no komuś trzeba w koncu zaufać:) tylko powiedzenia trzeba zmienić i nie do
        3 razy sztuka tylko z facetami do miliona sztuka:p
        • smarty8 Re: faceci... 28.02.06, 19:23
          Biedny kurdupelek, znowu go któras zlała i teraz bawi się w dziewczynę -
          masochistkę...


          mm7ww napisał
          • mm7ww Re: faceci... 28.02.06, 22:05
            ale przepraszam o co chodzi?
    • mm7ww Re: faceci... 04.03.06, 18:42
      ja się zaraz załamie. po 2 tygodniach on się znowu odezwał. przeprosił że
      zaniedbał wytłumaczył się jakimiś problemami byl milutki słodziutki. no i znowu
      dwa dni ciszy.
      no nie mam siły na tego kolesia. ni w ząb go nie rozumiem i rozgryźć nie moge:]
      • tleniona Kolejna opinia o mezczyznach. 04.03.06, 20:25
        Do poprzednich opinii ja tez dodam swoja. Mezczyzni sa fantastyczni.
        Czuli, troskliwi, opiekunczy i bardzo mescy. Kochaja sie tez cudownie.
        O swoich doswiadzceniach oczywiscie pisze :).Ich zdrowie dzisiaj pije.
        • mm7ww Re: Kolejna opinia o mezczyznach. 04.03.06, 20:31
          chyba ktoś tu topic pomylił:/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka