Dodaj do ulubionych

francuz :)

02.03.06, 20:58
Hej wszystkim, tak z ciekawosci - macie jakies doswiadczenia zwiazkow z
Francuzami?
Umawiam sie z jednym i tak mnie to zainteresowalo :)
soleili
Obserwuj wątek
    • tleniona Francuskie doswiadczenie. 02.03.06, 21:03
      Mam dobre. Jezykiem operowal wspaniale.
      • maialina1 Re: Francuskie doswiadczenie. 02.03.06, 21:07
        Moj maz jest Francuzem.
        Jestem dzieki niemu najszczesliwsza osoba na swiecie. To moj najukochanszy
        skarb.
        Znalam wczesniej jezyk wiec problemow z komunikacja nie bylo.
        Troche gorzej z zaaklimatyzowaniem sie we Francji. Ale teraz juz jest ok.
    • soleili Re: francuz :) 02.03.06, 21:12
      ja francuskiego nie znam, ale chyba zaczne sie uczyc, porozumiewamy sie po
      angielsku, spotkalismy sie w UK wiec to i nie dziwota.a on po polsku umie tylko
      powiedziec jak sie masz, dobrze i szufelka ;)

      dzieki za info ;)
      • maialina1 Re: francuz :) 02.03.06, 21:14
        Jesli mam byc szczera to gdybym miala poruzumiewac sie w jezyku ktory dla obu
        stron jest jezykiem obcym to czulabym jakis dziwny niedosyt... Nie wiem jak to
        okreslic.
        Tak czy inaczej, jesli zwiazek zapowiada sie powaznie to wez sie za nauke
        francuskiego, bo wkrotce poznasz jego znajomych i rodzine, i bedzie ci glupio
        stac i tepo patrzyc jak oni rozmawiaja.
        • beatrix01 Re: francuz :) 02.03.06, 21:19
          pewne,i z tymi, mieszkajacymi w Polsce i z tymi ktorzy w naszym kraju nigdy nie
          byli...a przyznam ze to byla pewna roznica. ale teraz zdecydowanie wole
          Wlochow ;)..z tym wybranym zreszta porozumiewam sie po..francusku;)
          pozdrawiam
          • soleili Re: francuz :) 02.03.06, 21:22
            bea, to nie nasz polski nadwislanski Francuz tylko taki zagraniczny ;) angielski
            dzieki w kazdym razie
            z wlochem,po francusku? ciekawie
            pozdrawiam rowniez
          • maialina1 Re: francuz :) 02.03.06, 21:23
            Wszyscy moi "ex" to byli Wlosi :) A ostatecznie wybor padl na Francuza. :)
            A prestissimo sul foro italiano! ;)
            PS. Hai partecipato al mio gioco con la "t"? Ora c'è la B. :)
            • soleili Re: francuz :) 02.03.06, 21:25
              ho ho, dziewczyny ale wy miedzynarodowe ;)
              ja do tej pory raczej rodzimie, chociaz teraz mi sie podoba jak smok tak jak
              jest
              ;)
              • maialina1 Re: francuz :) 02.03.06, 21:29
                I tak trzymac ;)
                Zycze powodzenia! Francuzi to naprawde przeuprzejmy narod.
                A jacy kochankowie!... mhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh... ;)

                (ok, ok, tylko jednego "zasmakowalam". Jesli reszty to nie dotyczy to ja mialam
                duzo szczescia ;)
            • beatrix01 Re: francuz :) 02.03.06, 21:28
              no wlasnie o takich myslalam ,prawdziwych Francuzach , ktorzy u nas
              pracuja ,moze to zabrzmi absurdalnie ale tacy sa ,przynajmniej w Krakowie
              tak,tak, po francusku,bo to moja domena ,wloch mowiacy po francusku to tez
              chyba dziwne ,ale ja mialam takie szczescie;)zreszta w koncu te jezyki sa do
              siebie podobne....
            • beatrix01 Re: francuz :) 02.03.06, 21:35
              hm, ho visto,ma il mio italiano e ancora elementaro..:)
              en francais, c`est beaucoup plus mieux...;)
            • coccsinelle Re: francuz :) 05.03.06, 21:33
              I Francuz zna wloski? C'est pas possible!
        • soleili Re: francuz :) 02.03.06, 21:20
          zabiore sie, taki mam plan :) mam juz nawet podrecznik-starter
          ale przyznaje, dziwnie jest nie mc sie odezwac do kogos na kim ci zalezy po
          polsku. na szczescie angielskiego ucze sie od dziecka, to tez studiuje wiec
          rozumiemy sie bez problemow
          ale czas na nauke :)

          • beatrix01 Re: francuz :) 02.03.06, 21:29
            i powodzenia ,francuski to piekny jezyk !!! ja sie w nim zakochalam i tak juz
            zostalo...;)
            • soleili Re: francuz :) 02.03.06, 21:31
              dzieki dziewczyny :)
              zbieram sie na randke
              trzymac kciuki :)
              • maialina1 Re: francuz :) 02.03.06, 21:31
                Trzymam mocno! :)
                • mme_crifort Re: francuz :) 03.03.06, 12:12
                  moj ukochany to francuz co prawda ma polskie korzenie
                  wybor byl logiczny bo jestem romanistka i jakos ta francja zawsze mi towarzyszyla w zyciu
                  mieszkamy w polsce i tu chcemy zyc -oboje jestesmy dwujezyczni i przyznam ze w naszym otoczeniu
                  sa pary mieszane gdzie zony/dziewczyny nie znaja francuskiego-jak sie okazuje ma o spory wplyw na
                  komunikacje a nawet bliskosc

                  istotna roznica jaka zauwazylam ja osobiscie to fakt ze francuzi maja bardziej otwarte umysly, wiekszy
                  luz tj nie gonia do oltarza itp

                  cala reszta -a w tym takze technika milosna to moim zdaniem nie kwestia narodowosci a charakteru i
                  fantazji

                  salutations ? toutes les filles
                  • mme_crifort Re: francuz :) 03.03.06, 12:16
                    wrrr francuskie literki sie nie pokazuja
          • sumire Re: francuz :) 03.03.06, 13:06
            No dziwne, ale łatwo przywyknąć. Mój chop się zaczął nieśmiało uczyć polskiego,
            ale póki co możemy porozmawiać tylko o piwie i topografii Krakowa :)

            Mam jednak wrażenie, że niezależnie od mniejszych lub głębszych różnic
            kulturowych ludzie są wszędzie tacy sami. W tej chwili naprawdę bez znaczenia
            dla mnie, czy to Włoch, Brytyjczyk, Polak czy Eskimos. To się nie liczy.
            • maialina1 Re: francuz :) 03.03.06, 13:31
              Zgadzam sie z toba, czesciowo.
              Roznice kulturowe faktycznie sie zatarly, przynajmniej w obrebie Eurpy. Wloch
              mnie niczym nie zaskoczy, tak samo jak Francuz, Anglik czy Polak. Stereotypy o
              Wlochu - kochasiu, Angliku o dziwnym poczuciu humoru, Francuzie jedzacym
              nagminnie zaby, czas najwyzszy obalic.
              Natomiast albo ja mialam pecha, albo podswiadomie byla nastawiona na "nie":
              wszyscy polscy faceci z jakimi probowalam sie zwiazac (uwowilam sie na kawe, do
              pubu, na dyskoteke) mieli w sobie cos odrzucajacego. Zazwyczaj denerwowal mnie
              w nich brak dbalosci o wlasny wyglad "bo ja to jestem facet i nie bede o siebie
              dbac", kosmetyczki i fryzjera bali sie jak ognia, ubior zazwyczaj w
              stylu "szara mysz"-"niech tylko sie nie wyrozniam i bedzie dobrze". Do tego
              dokladal sie ciotowaty charakter (przed kolegami byl "fajny gosc" a potem sam
              na sam ze mna robil z siebie uparcie "misiaczka" - czego ja nie znosze), albo
              zmuszanie mnie do rozmow o pieniadzach i polityce. Wszyscy Polacy ktorych
              poznalam mieli na tym punkcie swoista obsesje.
              Nie generalizuje. Powtarzam - wiele najpradopodobniej zalezalo od mojego
              nastawienia.
              • coccsinelle Re: francuz :) 05.03.06, 21:41
                Tak z ciekawosci ilu znasz Francuzow? Bo z mojego doswiadczenia,a mieszkam w
                kraju nad Loara juz 2 lata, to schludnosc i porzadny ubior tubylcow daleki jest
                od estetyki! Caly tydzien w tej samej koszuli, skarpetki nie do pary... I to
                okropne calowanie sie z kim popadnie...brrr. A poza tym, faktycznie sa uroczy,
                lili i rozumni (na swoj sposob).
                • abigail-mi Re: francuz :) 05.03.06, 21:43
                  no wlasnie... ta "czystosc" jest juz przyslowiowa...

                  Dobrze, ze nie tylko ja to widze, bo juz myslalam, ze cos ze mna nie tak...
                • maialina1 Re: francuz :) 05.03.06, 22:00
                  coccsinelle napisała:

                  > Tak z ciekawosci ilu znasz Francuzow? Bo z mojego doswiadczenia,a mieszkam w
                  > kraju nad Loara juz 2 lata, to schludnosc i porzadny ubior tubylcow daleki
                  jest
                  > od estetyki! Caly tydzien w tej samej koszuli, skarpetki nie do pary... I to
                  > okropne calowanie sie z kim popadnie...brrr. A poza tym, faktycznie sa uroczy,
                  > lili i rozumni (na swoj sposob).


                  Ojej, nie wiem ilu, nie liczylam ich nigdy! :) Dziesiatki! Wiecej.
                  Nie wiem, duzo znam.
                  Caly tydzien w jednej koszuli??? Wsrod Francuzow/Francuzek ktore znam nigdy nie
                  zaobserwowalam takiego przypadku. Ogolnie brudu z pewnoscia nie moge im
                  zarzucic.
                  Natomiast skarpetki nie do pary, owszem, widzialam u jednego z moich znajomych,
                  i to nie jeden raz. Widocznie on juz tak ma. :))
                  Za tym ciaglym obcalowywaniem sie tez nie przepadam.
        • michalina1974 Re: francuz :) 03.03.06, 13:54
          hmmm, ale przeciez dla Twojego meza, jezyk polski jest jezykiem obcym :-)
          ja widze to zupelnie inaczej, mieszkam w niemczech, tej narodowosci jest
          rowniez moj partner ale porozumiewamy sie w jezyku...francuskim wlasnie, gdyz
          wybralismy go jako jezyk neutralny dla nas obojga :-)
          pozdrawiam serdecznie

          -----------------------------------------------------
          Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
          • michalina1974 moj powyzszy post byl skierowany do maialina1 03.03.06, 13:56

            wstawilam go nie tam gdzie trzeba :-)

            -----------------------------------------------------
            Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
          • maialina1 Re: francuz :) 03.03.06, 14:02
            Tak, tak, wiem ze do mnie, spoko :)
            No tak, dla niego polski jest jezykiem obcym, tak jak dla mnie francuski. Ale
            nie stworzylismy zadnego "mostka porozumiewawczego" w postaci wybrania jakiegos
            trzeciego jezyka, obcego dla nas obydwu.
            On mowi do mnie we wlasnym jezyku, co pozwala mu na dokladne wyrazenie
            wszytkich uczuc i emocji. Nic nie ma sztucznego.
            Z mojej strony wyglada to troche gorzej, bo ja do niego nie uzywam mojego
            jezyka ojczystego, ale jestesmy na dobrej drodze :) Prace w toku :))
            • maialina1 Re: francuz :) 03.03.06, 14:04
              maialina1 napisał:

              > Tak, tak, wiem ze do mnie, spoko :)
              > No tak, dla niego polski jest jezykiem obcym, tak jak dla mnie francuski. Ale
              > nie stworzylismy zadnego "mostka porozumiewawczego" w postaci wybrania
              jakiegos
              >
              > trzeciego jezyka, obcego dla nas obydwu.
              > On mowi do mnie we wlasnym jezyku, co pozwala mu na dokladne wyrazenie
              > wszytkich uczuc i emocji. Nic nie ma sztucznego.


              Moze nie na "dokladne", bo w jezyku obcym tez mozna wyrazac sie dokladnie,
              tylko raczej NATURALNE.
              • soleili Re: francuz :) 05.03.06, 18:00
                W pelni sie zgadzam. Dla nas pomostem jest jezyk angielski, ktory dla obojga
                jest neutralny, jednak czasem chcialoby sie po rodzimemu doprecyzowac, bo jak
                wiemy diabel tkwi w szczegolach.

                jednak, when there s a will, there s a way [mialam taka wrozbe wczoraj w
                chinskim ciasteczku] - staram sie pamietac o slowniku w torebce :)

                a dzisiaj idziemy na lyzwy :)


                • abigail-mi Re: francuz :) 05.03.06, 20:16
                  ja z Francuzami mialam nie najlepsze doswiadczenia. Dwoch sie przestalo myc
                  (nie zartuje), trzeci okazal sie byc kompletnym chamem. Czwartemu nie
                  potrafilam pokazac, ze mi zalezy. Zbyt wielu zalezy, ale tylko na jednej nocy,
                  na czym z kolei mi nie zalezy w ogole...

                  Ale powodzenia zycze, znam paru swietnych Francuzow :)
                  • soleili Re: francuz :) 05.03.06, 21:55
                    a dziekuje :)
                  • maialina1 Re: francuz :) 05.03.06, 22:11
                    abigail-mi napisała:

                    > ja z Francuzami mialam nie najlepsze doswiadczenia. Dwoch sie przestalo myc
                    > (nie zartuje), trzeci okazal sie byc kompletnym chamem. Czwartemu nie
                    > potrafilam pokazac, ze mi zalezy. Zbyt wielu zalezy, ale tylko na jednej
                    nocy,
                    > na czym z kolei mi nie zalezy w ogole...
                    >
                    > Ale powodzenia zycze, znam paru swietnych Francuzow :)


                    Wspolczuje ci ze tak trafilas :(
                    Ostrzegam jednak przed generalizowaniem.
                    Wiesz, ja na studiach mialam tak wredne i "zimne" babki od francuskiego (same
                    Francuzki oczywiscie) ze nigdy bym sobie wtedy nie dala wmowic ze Francuzi sa
                    przyjemnym narodem.
                    Dopiero jak wyjechalam i poznalam ich wiecej to doszlam do wniosku ze - jak w
                    kazdym narodzie - sa ludzie mili i niemili, sa wychowani i niewychowani, sa
                    chamy i ludzie z klasa. Ja mialam to szczescie ze chamy trzymaly sie zawsze ode
                    mnie z daleka. Nie raz jednak widze jak na przyklad ludzie potrafia sie
                    poklocic o miejsce w kolejce, o przypadkowe uderzenie torbeka na ulicy, itp.
                    Tak jak i u nas.
                    Jak wyjezdzalam do Francji to wielu moich znajomych ostrzegalo mnie ze Francuzi
                    nie lubia obcokrajowcow "bo maja juz ich za duzo", po czym na miejscu okazalo
                    sie ze wszystko zalezy od nastawienia. Ja wszystkich witam usmiechem i jeszcze
                    mi sie nie zdarzylo zeby ktos nie odpowiedzial tym samym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka