ma.cinak
05.03.06, 12:13
Moja przyjaciółka mamusia 7-latki postanowiła znaleźć męża. Nie dziwię się
jej. Ma dosyć samotności. Powiedziała mi, że szuka z ogłoszeń na żółtych
stronach GW i chce skorzystać z usług biura matrymonialnego. Moją pierwszą
myślą było "Jakie to głupie" ale już za chwilę doszłam do wniosku, że
przecież dziewczyna pracuje po 8-10 godzni dziennie i każdą wolną chwilę
spędza z córeczką. Ma grono starych przyjaciół, ale na szukanie nowych, nie
ma czasu. Ostatnio znalazła ciekawe ogłoszenie, jednak musiałaby zapisać się
do biura matrymonialnego (wpisowe 300 zł). Czy to ma sens? Czy znacie kogoś,
komu w ten sposób udało się znaleźć tego właściwego faceta? Ja podchodzę do
tego pomysłu z rezerwą, ale może po prostu kierują mną stereotypy. W końcu
moja opinia nie wynika z mojego doświadczenia...