Dodaj do ulubionych

co sadzicie...

08.03.06, 21:27
No wlasnie, nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem.
Pisze o tym na forum, bo juz sama nie wiem kto obiektywnie moglby mi
powiedziec...o co tu chodzi....???
Zwiazek na odleglosc. Widujemy sie rzadko. Ja mam troche problemow ze
zdrowiem. Przechodze 'maly kryzys'. Nie widzielismy sie dawno. Ale taka sama
sytuacja byla w grudniu. Ja wtedy wyrozumiale powiedzialam, ze nie ma sprawy,
skoro on ma problemy. Nie bede sie dopytywac, moge pomoc jezeli bedzie
chcial, nie bede nalegac na spotkanie. Moj chlopak - sama nieiem czy jeszcze
moj - wykazal sie z rownie wielka wyrozumialoscia. Powiedzial ze nie musze mu
mowic jesli nie chce, nie bedzie dopytywal sie. Rozumie ze czasem trzeba miec
troche spokoju i sie wyciszyc. Podziekowalam. Od tamtej pory cisza.
Codziennie bylo pare smsow - teraz wcale. Tzn. od jakis trzech dni cisza.
Dzis jest dzien kobiet i tez cisza:( Co ja mam o tym myslec? Miedzyczasie
wyslalam mu 2 mile smsy, zero odzewu cisza...Myslalam, ze dzis chociaz sie
odezwie...
Jak myslicie o co mu chodzi?
Obserwuj wątek
    • czekoladka_84 Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:29
      Olewa ciebie. Nie przejmuj się, mnie olał mój mąż.
      • widokzmarsa Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:32
        trzeba było myć zęby(czy to ładnie nasmiewać sięz czyjegoś wyglądu?)
        • czekoladka_84 Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:34
          Ja się nie naśmiewam. Po prostu nie mam cyfrówki, a ta fotka idealnie
          odzwierciedla mój wygląd. Normalnie aż się sama zdziwiłam jak zobaczyłam to
          zdjęcie. Mogłaby być moją siostrą bliźniaczką. :)))
    • aisha-medea Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:36
      nie do konca zrozumialam... To teraz ty masz problemy, a w grudniu mial on, tak?

      A zadzwonic nie mozesz? W koncu to twoj facet. Nawet jesli jest poza krajem, to
      istnieje skype...
      • molala Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:46
        Teraz ja mam problemy. Napisalam mu to w smsie. Ciezko mi o tym rozmawiac. My
        czesciej piszemy do siebie niz rozmawiamy. Taki dziwny ten zwiazek. Ale on
        teraz sie nie odzywa:(
        • aisha-medea Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:52
          ekhm, jako weteranka zwiazkow na odleglosc polecam jednak telefon :) Jak ci
          ciezko rozmawiac, to maila. Ale sms to...

          moze nie wie, co ma powiedziec; moze meczy go zwiazek na odleglosc; moze ma
          dosyc odleglosci, ale chce zwiazku; moze, moze, moze, moze...

          Przepraszam, to zadna porada, ale ja naprawde duzo przeszlam i dlugo w
          zwiazkach na odleglosc i naprawde, jesli nie porozmawiacie przez telefon
          wystarczajaco dlugo, to niczego sobie nie wyjasnicie... Bo rozumiem, ze sie nie
          mozecie spotkac? Pewne rzeczy mozna wyjasnic tylko w 4 oczy...
    • onlyju Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:39
      Chodzi mu prawdopodobnie o to, że stopniowo odwraca się od tego związku, bo
      widzi, że odleglość nie daje Wam większych szans. Taka moja hipoteza.
      • molala Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:47
        zla hipoteza:) bo teraz jestesmy blizej...ojjjj dobra ja sama o tego nie moge
        zrozumiec - juz nie bede was zameczac.
        • onlyju Re: co sadzicie... 08.03.06, 21:53
          Gratuluję zatem. Takie pudla mogę strzelać codziennie. Bo takie strzela się
          przyjemnie. Powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka