Problem z własną matką....

12.03.06, 20:55
Mam wielki problem. Jestem z facetem już 5 lat. On ma 23 lata a ja 22. Planujemy ślub. Przeszkodą jest moja mama, która mojego wybranka nie akceptuje już od pierwszych dni. Nie było powodu, żeby Ona miała takie złe nastawienie w Jego stronę. Codziennie są awantury... z facetem nie mamy gdzie mieszkać, bo on pomieszkuje kątem u kumpla a ja z mamą w domku jednorodzinnym. macie jakieś doświadczenie w podobnej sprawie?? Próbowałam już wszystkiego: rozmowy, przekonywań, obiadów spędzonych we trójkę, wspólnych wyjazdów... nic nie pomaga
    • monia145 Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 21:03
      Wiesz, może mama nie do końca jest przekonana, że dacie sobie radę w
      samodzielenym życiu? martwi się o Ciebie, to normalne. Sama wiesz najlepiej,
      czy ma powody?
      • zanilk Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 21:06
        jak matka się uprzedzi to koniec. najlepiej dać jej do zrozumienia,że
        niepotrzebnie miesza się w twoje życie.
    • kotbehemot6 Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 21:07
      a jakie konkretnie ma zarzuty?
      • aisulk Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 21:11
        kotbehemot6 napisała:

        > a jakie konkretnie ma zarzuty?
        Wzięte z kosmosu. Twierdzi, że jest nieodpowiedzialny, że nie zabezpieczy mnie w zyciu, że jest nie robem i zostawi mnie dla pierwszej lepszej. Nie chcę stawać tylko po jego stronie, ale On pracuje, studiuje i nigdy nie spojrzał w stronę innej dziewczyny...
        Nie chodzi tu też o martwienie się, jak napisała Monia 145. Niestety.
        • kotbehemot6 Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 21:17
          no cóz to Twoje życie i musisz mamie uświadomić że wolisz być "niezabezpieczona "z nim niż zabezpieczona z innym. To że mamy się obawiają o przyszłosć dzieci jest normalne, ale nie sposób przewidzieć wszystkie okoliczności, zwłaszca że mówisz że zarzuty mamy są bezpodstawne.Powiedz mamie żeby pozwoliła Ci samej dokonac wyboru, nawet błędnego bo to TWÓJ WYBÓR ,WŁASNY
    • chocolate.coffee Re: Problem z własną matką.... 12.03.06, 23:51
      Nic nie pomaga i nic nie pomoze, obawiam sie.
      On jest tym zlym ktory zabiera jej ukochana coreczke. Proste.
      Jedyne wyjscie: jezeli naprawde chcesz z nim byc, zrobcie wszystko, aby sie
      uniezaleznic, zamieszkac razem. Mamie nic nie wytlumaczysz - do niej nie trafi
      zaden argument. Obawiam sie, ze gdyby nawet Twoj facet wyniosl Cie na rekach z
      pozaru - i tak by cos do niego miala.
      Tak, ona chce dla Ciebie jak najlepiej...Tyle tylko, ze stosuje nie do konca
      wlasciwe metody. Trzeba sie z tym pogodzic i niestety uciekac, nie walczyc i
      probowac zmieniac. Uciekac dla wlasnego swietego spokoju i szczescia.
      • wielo-kropek Re: Problem z własną matką.... 13.03.06, 00:03
        Zapytaj mame czy jej mama dla niej wybierala meza. Jezeli tak, to jak by sie
        ona czula gdyby tej maminin wybranek mial byc tym nie tym. Najprawdopodobniej
        twoja mamusia juz zapomniala o swoim panienstwie. Z pewnoscia chce dla ciebie
        jak najlepiej w zyciu, stad tez i te jej pomocne "przeszkody", ktore musisz
        doswiadczac. A tak dla zartow, za ktore musze juz z gory przeprosic, bo moga
        sie okazac niesmaczne, dodam, ze te obiady w trojke jak sama piszesz sa
        bezskuteczne. Moze o konkretnym trojkacie warto byloby pomyslec?
    • beretzantenka Re: Problem z własną matką.... 13.03.06, 03:46
      Wyglada na to , ze matka ma obawy , ze po slubie szykujecie sie u niej mieszkac
      i tu ma racje poniewaz nie zyczy sobie przebywac w towarzystwie twojego
      narzeczonego pozniej meza . Ma takie prawo ?
      Jedyny sposob to wynajac mieszkanie i isc na swoje wtedy nikt sie nie
      bedzie wtracal .
      A jak was na to nie stac to moze matka ma racje , ze nie dorosliscie
      jeszcze do malzenstwa i wtedy poszukaj sobie innego , ktory ma
      dach nad glowa .
    • bitch.with.a.brain Re: Problem z własną matką.... 13.03.06, 09:56
      Moi rodzice nie akceptowali początkowo mojego związku. ale ja sie ich o zdanie
      nei pytałam. W końcum usieli się przyzywczaić. Zresztą po 2 latach wyprowadziłam
      się do neigo. Mogli się obrazić i zupełnei stracić ze mną kontakt lub
      zaakceptować sytuacje.
    • lady284 Re: Problem z własną matką.... 13.03.06, 10:28
      twoja mama po prostu nie chce cię nikomu oddać, kup jej książkę : toksyczni
      rodzice..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja