Dodaj do ulubionych

Podejrzewam, że mnie zdradza

14.03.06, 08:28
Nie mam żadnyh namacalnych dowodów, ale zauważyłam zmianę w jego zachowaniu.
Bardzo się irytuje, gdy o tym napomknę.
Nie wiem co robić. Nie chcę się bawić w detektywa, bo i po co. Chciałabym,
żeby był ze mną szczery, ale podejrzewam, że gdy spytam wprost, skończy się
na awanturze.
Co byście zrobili na moim miejscu? Pytam Was, bo emocje nie pozwalają mi
jasno myśleć.
Obserwuj wątek
    • alpepe awantury się boisz? Ile masz lat? 14.03.06, 09:01

    • frying.pan Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 09:17
      Spytaj wprost. Lepsza awantura niz sledzenie jego ruchow ukradkiem i
      zadreczanie sie przez kolejne miesiace. Jesli rzeczywiscie Twoje podejrzenia sa
      choc odrobine uzasadnione to daj upust emocjom - zawsze wychodze z zalozenia ze
      najgorsze co moze byc, to trzymanie ich w sobie.
      Jesli twoje podejrzenia nie sa uzasadnione kompletnie, to podrecz go troche
      pytaniami (a nie siebie). Nie musi od razu pasc slowo zdrada. Po prostu
      zasygnalizuj, ze widzisz ze cos jest nie tak i chcesz wiedziec, co. Nawet jesli
      mialabys uslyszec cos nieprzyjemnego.
    • lady284 Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 09:26
      Podejrzewasz.., nie chcesz się bawić w detektywa...Facet nigdy się do tego nie
      przyzna, więc pozostaje Ci dalej z nim egzystować. Kobieta zawsze dowiaduje się
      ostatnia.
      Ja bym się pobawiła w detektywa, jestem zbyt wartościowa żeby tolerować
      podwójne życie. Szkoda mojego.
    • lady_tech Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 09:37
      Nie wiem na co czekasz ? Po prostu go zapytaj. Czy odpowie szczerze to inna
      sprawa.
      • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:04
        Właśnie tego się obawiam, że nie będzie ze mną szczery. Czasami mężczyźni sami
        nie wiedzą czego chcą i ciągną dwa związki, bo tak jest im wygodniej. A ja chcę
        postawić ultimatum (hmm chyba jestem na to gotowa): ja albo ona. Nie chcę być
        zakrzyczana, że gadam jakieś brednie, tylko spokojnie porozmawiać i ustalić co
        dalej.
        • bri Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:09
          Powiedz mu, że nie podoba Ci się jaki się stał ostatnio wobec Ciebie. Że
          podejrzewasz, że interesuje się jakąś inną kobietą i że w związku z tym
          postanowiłaś, że lepiej dla Ciebie będzie jeśli się rozstaniecie. Możesz mu
          powiedzieć, że dajesz mu np. 1 miesiąc na zastanowienie. Jeśli nic się nie
          zmieni w tym czasie i nadal będziesz się czuła jak piąte koło w wozu to uroń
          łezkę i dalej do przodu. Nie zostawiaj decyzji jemu, nie wymagaj obietnic - nie
          będą nic warte. W takiej sytuacji decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie.
          • kardiolog Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:12
            Bardzo sluszna i dojrzala uwaga. Jasno i wyraznie musi zdeklarowac milosc do
            Ciebie, nie moze byc tak, zebys czula niepewnosc co do jego uczuc. Musi
            przekonac Cie swoim zachowaniem, ze jestes ta, ktora kocha i z ktora chce byc
            do konca zycia (jak tak pojmuje milosc, przepraszam- jestem staroswiecki:))

            Uwazam, ze osoba "bri" doskonale rozumie sytuacje i bardzo madrze radzi.

            Powodzenia!:)

            kardiolog
          • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:43
            Aż miesiąc? Nie wiem Bri czy aż tyle wytrzymam :-( Ja bym wolała, żeby się
            określił jak najszybciej. Niech od razu do niej dzwoni i się pożegna albo
            zabiera swoje manatki. Nad czym się tu zastanawiać i to tyle czasu?
            • bri Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:04
              Jak uważasz. Tydzień to on może bez niej wytrzyma i uda mu się być dla Ciebie
              znowu miłym. Miesiąc będzie już trudniej.
              • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:12
                Bri, jak mają być ze sobą, to i po pół roku do siebie wrócą.
                • bri Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:30
                  Ty nie myśl o tym co oni zrobią czy nie zrobią. Myśl o sobie. On Ci pewnie
                  przysięgnie, że Cię nie zdradza (i może nawet to prawda), ale co z tego, skoro
                  wyraźnie czujesz, że Wasz związek podupada? Może Ci obiecać jeszcze dziś, że
                  więcej się z nią nie spotka, ale czy Ty mu w to uwierzysz? Wiem, że łatwiej
                  byłoby gdyby on Ci powiedział "odchodzę", ale znając facetów nie liczyłabym na
                  to.

                  Bez sensu taki stan zawieszenia ciągnąć w nieskończoność dlatego proponuję,
                  żebyś sama dla siebie wyznaczyła jakiś przedział czasowy. Jeśli w ciągu
                  miesiąca/pół roku/itp. nie nabierzesz znwou wiary, że jesteś dla niego
                  najważniejsza, to już wiesz co masz robić i on też nie będzie mógł Ci zarzucić,
                  że go nie ostrzegałaś.

                  On na razie pewnie nie wie sam co ma robić. Nie powie Ci nic albo powie
                  cokolwiek na odczepnego. Po co masz się wystawiać na jego łaskę? Daj mu do
                  zrozumienia, że przynajmniej Ty wiesz czego chcesz. Łatwiej mu będzie się wtedy
                  odnieść do tego i rozpoznać własne odczucia. Nie czując natychmiastowej presji
                  będzie w stanie się zastanowić czy chce z Tobą być czy nie.

                  W międzyczasie Ty przestań się starać. Często tak jest kiedy kobieta stara się
                  za bardzo, że na starania mężczyzny już po prostu nie ma miejsca. Jak on ma
                  zaplanować np. niespodziankę na Walentynki skoro wie na pewno, że Ty masz już
                  ją zaplanowaną na 2 miesiące przed? Jak ma wykazać się pomocą w domu, skoro Ty
                  jak tylko zjesz to już wstajesz od stołu i zmywasz? Jak ma zadbać o romantyczny
                  nastrój skoro zanim jeszcze zdejmie krawat po powrocie z pracy Ty już w
                  romantycznej bieliźnie zapalasz świeczki w sypialni? To może trochę śmieszne i
                  przerysowane przykłady ale zastanów się czy tak nie postępujesz.

                  Czasem najlepsze co kobieta może zrobić dla mężczyzny i związku to nic dla
                  niego nie robić. Zamiast tego zrób coś dla siebie. W końcu czujesz się źle w
                  związku z całą tą sytuacją i na pewno potrzebujesz poprawić sobie nastrój. Więc
                  znów trywialne porady - fryzjer, zakupy, spotkania z przyjaciółkami czy co tam
                  jeszcze lubisz.
                  • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 12:01
                    Bri, masz rację, chyba trochę za bardzo się staram, za bardzo pokazuję mojemu
                    mężowi, że go kocham. Moja babcia zawsze powtarzała, że mężczyźnie nigdy się
                    nie pokazuje całej d... i widzę, że miała rację.
                    Fryzjera mam już zaplanowanego ;-)
            • czarna.porzeczka Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 15.03.06, 01:45
              Zeby sytuacja sie wyklarowala, w czasie takiej rozmowy popros zeby pokazal Ci
              komorke. Jesli ma cos na sumieniu wiadomo ze nie bedzie chcial tego zrobic.
              A jesli nie bedzie chcial., wtedy daj mu to ultimatum, lub kopnij w dupe (
              polecam to drugie).
              Trzymam kciuki.
              CZ.P.
          • lady284 Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 12:44
            ha ha miesiąc na zastanowienie? po takim tekście facet od razu zobaczy że jego
            babka się nie szanuje i przeczeka wszystko...
            • bri Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 14:35
              A co Ty proponujesz - założywszy, że zależy Ci na facecie? Wyrzucić go z domu
              natychmiast a potem błagać, żeby wrócił? ;)
    • jsolt Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 09:54
      indovina napisała:

      > Nie mam żadnyh namacalnych dowodów, ale zauważyłam zmianę w jego zachowaniu.
      > Bardzo się irytuje, gdy o tym napomknę.
      > Nie wiem co robić. Nie chcę się bawić w detektywa, bo i po co. Chciałabym,
      > żeby był ze mną szczery, ale podejrzewam, że gdy spytam wprost, skończy się
      > na awanturze.
      > Co byście zrobili na moim miejscu? Pytam Was, bo emocje nie pozwalają mi
      > jasno myśleć.

      bo Ty zaczęłaś nie od tej strony... jeżeli podejrzewasz coś, to właśnie
      najpierw bawisz się w detektywa, jak czegoś się dowiesz to wtedy rozmawiasz.
      napomykanie jest w ogóle bez sensu, bo jeżeli on zauważy że coś podejrzewasz to
      będzie ostrożniejszy. nie ma szans żebyś dostała prawdziwą odpowiedź, jeżeli
      zapytasz wprost.
      • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:07
        jsolt napisała:

        > bo Ty zaczęłaś nie od tej strony... jeżeli podejrzewasz coś, to właśnie
        > najpierw bawisz się w detektywa,

        a jak to się robi? :-)
        mnie się wydaje, że to poniżej godności kobiecej :-(

        wiesz, liczyłabym, że po 10 latach wspólnego pożycia, możemy ze sobą szczerze
        porozmawiać
        • girlaen Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 10:31
          przede wszystkim przeanalizuj wasz zwiazek, byc moze problem lezy gdzie indziej?
          piszesz, ze 10 lat jestescie razem, moze wkradlo sie troche rutyny? moze juz nie
          macie dla siebie tyle czasu, co kiedys? moze juz nie staracie sie o siebie, jak
          na poczatku?

          pisze to, poniewaz sama mialam podobna sytuacje, rowniez obawialam sie zdrady
          mojego partnera, ale zaczelam szukac przyczyn jego zachowania nie tylko w nim,
          ale w nas i faktycznie okazalo sie, ze za bardzo przyzwyczailismy sie do bycia
          ze soba, kazdy bral ta druga osobe za "pewniaka", coraz mniej rozmawialismy (nie
          tylko o tym, co trzeba zrobic w domu itd.), mniej gdzies razem wychodzilismy
          (chocby spacer, kino, czasem randka w restauracji);

          mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy, i ze ta najczarniejsza wizja sie nie
          sprawdzi; pozdrawiam Cie serdecznie.
          • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:00
            Girlaen, już dawno zauważyłam to o czym piszesz. I wierz mi, że starm się jak
            tylko potrafię, żeby urozmaicić nasz związek. Niestety spotyka się to z
            niechęcią mojego męża. On to odbiera na zasadzie, że ja mu zawracam głowę a on
            chce mieć święty spokój. Już jestem zmęczona robieniem dobrej miny do złej
            gry :-( Związek budują dwie osoby a nie jedna.
            • girlaen Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:38
              Jezeli, jak piszesz, on nawet nie chce podjąć proby poprawy relacji w waszym
              zwiazku, to byc moze tak sie przyzwyczail, ze z nim bedziesz mimo wszystko, ze
              nie widzi takiej potrzeby; trudno cokolwiek powiedziec, nie znając waszych
              relacji wcześniej, ani jak dlugo trwa taka sytuacja, byc moze Twoj partner
              przezywa jakis kryzys, moze ma jakies problemy (w pracy), jezeli nie trwa to
              jakos szczegolnie dlugo, to sprobowalabym to przeczekac, oraz w dogodnej
              sytuacji przeprowadzic szczerą rozmowę z partnerem - bez pretensji, ataków,
              tylko zupelnie szczerze, spokojnie.
              • girlaen Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:39
                i oczywiscie bez sugestii co do jego niewiernosci, poniewaz moze sie zupelnie
                zamknąć na rozmowe (zarowno jezeli zdradza, jak i nie)
                • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 12:14
                  Może masz rację. Tyle że ja już próbowałam rozmawiać.
                  Nie neguję, może być tak że się przyzwyczaił ale może być też tak, że całą
                  energię poświęca na budowanie innego związku i stąd nie jest zainteresowany
                  naszym. A w takiej sytuacji po co mu utrudniać życie ;-)
        • jsolt Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:12
          > a jak to się robi? :-)
          > mnie się wydaje, że to poniżej godności kobiecej :-(
          poniżej godności człowieka w ogóle, a nie tylko kobiecej, jest pozostawanie w
          związku w którym jesteśmy oszukiwani
          nie wiem, czy są gotowe rady jak to się robi:) dlaczego podejrzewasz, że cię
          zdradza? - czy zostaje dłużej w pracy, wyjeżdża w delegacje, chodzi na jakieś
          dziwne spotkania, bankiety?? ustal, co jest nie tak wg ciebie, i sprawdź to.
          >
          > wiesz, liczyłabym, że po 10 latach wspólnego pożycia, możemy ze sobą szczerze
          > porozmawiać

          pewnie możecie, ale nie licz na to że jakikolwiek mężczyzna, niezależnie od
          stażu małżeńskiego, szczerze powie, że Cię zdradza!!!
    • mathias_sammer Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:09
      indovina napisała:

      > Nie mam żadnyh namacalnych dowodów, ale zauważyłam zmianę w jego zachowaniu.
      > Bardzo się irytuje, gdy o tym napomknę.
      > Nie wiem co robić. Nie chcę się bawić w detektywa, bo i po co. Chciałabym,
      > żeby był ze mną szczery, ale podejrzewam, że gdy spytam wprost, skończy się
      > na awanturze.
      > Co byście zrobili na moim miejscu? Pytam Was, bo emocje nie pozwalają mi
      > jasno myśleć.



      Widocznie z Toba cos nie tak, ze facet szuka gdzie indziej.

      M.S.
      • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 11:16
        mathias_sammer napisał:

        > Widocznie z Toba cos nie tak, ze facet szuka gdzie indziej.
        >
        > M.S.

        Widocznie z wieloma kobietami jest coś nie tak, skoro tylu mężczyzn szuka gdzie
        indziej.
        Ja go nie trzymam na uwięzi. Jak chce, to niech sobie idzie "gdzie indziej".
        Kocham go ale nie pozwolę, żeby mnie poniżał.
        • orrangge Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 12:11
          Witam
          poważnie sie zastanów nad tą rozmową. Ja mam tak że potrafie robić z igły widły
          i, mój facet mówi mi prawie codzień że mnie kocha więc nie mam powodów mysleć
          że ejst inaczej, a jednak czasem nachodzą mnie okropne myśli, jednak chłodna
          kalkulacja pozwali mi oszczędzić upokorzeń. Zastanów się czy nie działa tutaj
          Twoja chora wyobraźnia, może po prostu ma gorsze dni zwiazane z pracą...
          Niby rozmowa pomaga ale jeżeli przekonasz go o swojej chorobnliwej zazdrości
          moze nie być fajnie, dobrze to wiem, zrobiłam to o czym Ty muyślisz i było mi
          potem baaardzo bardzo źle, fakt zaczopł bardziej sie starac ale czy było
          warto....Może zasugeruj mu że ostatnio czujesz sie troszke zaniedbana, może
          wterdy się przyzna albo zacznie bardziej sie styarac :)
          powodzenia
          • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 14:00
            Rozmawiałam, sugerowałam i nic z tego.
            Owszem nie wykluczam, że zmiana zachowania mojego męża może wynikać z innej
            przyczyny niż flirt, romans, etc. Biorę to pod uwagę. I dlatego zastanawiam się
            jak działać. I dlatego zadałam to pytanie na forum :-) Wszystkie odpowiedzi
            pomagają mi spojrzeć na tę sytuację pod różnym kątem i... trochę ochłonąć :-)
      • davinci77 Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 17:17
        " widocznie z Tobą jest coś nie tak .. skoro szuka gdzie indziej "

        Za związek odpowiedzialne są dwie strony nie jedna.
    • pipilutek Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 14:45
      przykro mi powiedziec, ale mysle, ze cie zdradza i zawsze bedzie cie zdradzal,
      wiec pogodz sie z tym, bo nawet jesli zamkniesz go w zlotej klatce i tak
      znajdzie luke, by z niej wyjsc i byc z kims innym. zastanow sie dlaczego
      czujesz sie zdradzana, dlaczego nie masz pewnosci, dlaczego czujesz sie kobieta
      gorszej kategorii? gdy znajdziesz odpowiedz (powinnas poszukac i slusznie, ze
      probujesz pytac) zacznij szukac mozliwosci dokonania zmiany by ocalic zwiazek,
      na ktorym ci zalezy lub z niego wyjsc, jesli nie ma nadziei.
      nic bardziej smutnego jak tkwienie w swiadomosci, ze kiedys moze byc inaczej,
      lepiej. "samo sie nie zrobi". przeczytaj "pamietnik rozy" zony autora "malego
      ksiecia". cale zycie byl zwiazany innymi kobietami, tuz przed smiercia
      postanowil ponownie zamieszkac z consuelo (zona), ale nawet w ostatnich
      chwilach byla przy nim inna kobieta. consuelo byla wdzieczna bogu, ze ofiarowal
      jej te skrawki milosci i ostatnie minuty zycia, byla wdzieczna za skrawki, bo
      bylo to wiecej niz miala. jej zycie skladalo sie ze skrawkow, ochruchow i na
      koniec jako nagrode dostala ich garsc. w tym wypadku zapytam, czy szklanka byla
      do polowy pusta, czy do olowy pelna..kwestia precepcji i oczekiwan od zycia.

      tyle ksiazka, polecam. daje duzo do myslenia

      pipilutek

      • indovina Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 16:53
        Pipilutku(o), chyba niedokładnie czytałeś(aś) co napisałam. Ja mu chętnie dam
        wolność, jeśli jego szczęście jest "gdzie indziej". Tylko niech będzie ze mną
        szczery. Niech chociaż w ten sposób okaże mi "skrawek" szacunku.

        A jeśli już nawiązać do literatury, to "cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało
        naraz".
    • grogreg Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 14:53
      - Kochanie
      - Tak, kotku?
      - Zdradzasz mnie?
      - No co ty, kotku.
      - Ale ja nie powaznie pytam.
      - Oczywiscie, ze cie nia zdradzam.
      - Ale, nie chodzisz na boki.
      - Nie chodze, kotku.
      - Ale mi sie wydaje ze chodzisz.
      - Nie chodze.
      - Na pewno?
      - Na pewno.
      - To dobrze...... A z ta z naprzeciwka mnie nie zdradzasz?
      itd

      Nie dziwota ze sie irytuje.
    • selavi2 Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 19:18
      Napisalas"Tylko niech będzie ze mną
      szczery. Niech chociaż w ten sposób okaże mi "skrawek" szacunku."
      Nie liczylabym na to.
      I te 10 lat tez nie ma znaczenia.
      Ja pozegnalam sie z moim przyjacielem po 15 latach, bo nie byl szczery.
      Szczerosc to byl JEDYNY warunek jaki stawialam.
    • c.eastwood Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 14.03.06, 19:58
      pie..ął baranka
    • facio60 Re: A z czego to wynika? 14.03.06, 21:41
      czytalem Twoje wypowiedzi i nigdzie nie zauwazylem FAKTOW.Sa tylko jakies
      przypuszczenia i w sumie nie wiadomo o co chodzi w zachowaniu Twojego meza.
      Tymczasem pelno tu rad i wypowiedzi z gory osadzajacych wine Twojego meza.
      A co on wlasciwie takiego robi?
      Nie wraca na noc?
      Wyjezdza czesto w delegacje?
      Chowa komorke po katach albo sa dziwne telefony do domu?
      Nie interesujesz go sexualnie a wczesniej bardzo?
      To moga byc objawy zdrady, ale Ty nic nam nie piszesz konkretnego.Ja, na
      podstawie tego co napisalas wysnuwam tylko jeden wniosek, ze brak u was
      komunikacji.Boisz sie go spytac....
      Czasem facet tak reaguje jak ma klopoty np. w pracy, albo potrzebuje wyciszenia.
      Czasem tak sie zdarza.
      >skad wiec te przypuszczenia o jakiejs kochance?
      • indovina Re: A z czego to wynika? 16.03.06, 08:40
        Konkrety? Chyba takie, że do tej pory zaznaczał w kalendarzu godziny pracy (ma
        zmianową) a teraz przestał, że zmienił hasło w komputerze nie powiadamiając
        mnie o tym (to tak naprawdę wspólny komputer ale ja czasami korzystam z niego)
        a pozostałe to... kobieca intuicja, że coś jest nie tak (oczywiście nie musi
        być to od razu zdrada).
        Na razie staram się z nim rozmawiać, co można by było zmienić w naszym związku
        by było lepiej. Ale ciężko jest, bo to taki "kobiecy" typ ;-) czyli ja powinnam
        się domyślać, czego on oczekuje.
    • natka110 Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 16.03.06, 09:33
      No, kochana ,wbrew twojemu nickowi, to nie jest tak latwo "indovinare" , czy
      zdradza czy nie... Pamietam, ze 2 lata temu, jak rpacowalam w biurze podrozy,
      przychodzil do nas chlopak dziewczyny pracujacej w sklepie obok, i ta biedaczka
      juz byla tak zazdrosna, ze z nami wcale nie adala, bo tez go podejrzewala.
      A chlopak jej podroz poslubna rezerwowal, wszystko w wielkiej tajemnicy..
      oswiadczyl sie z biletami do Acapulco czy innego Zqnzibaru, jzu nie pamietam, a
      ona nas wtedy przyszla opieprzyc ze jej nci nie powiedzilysmy...

      Pogadaj z chlopakiem, nie sledz, tylk ozapytaj, jak sprawy stoja.
      Coraggio /odwagi!
      • elfi Re: Podejrzewam, że mnie zdradza 16.03.06, 13:32
        indovino: Tak się zastanawiam czy coś już z tej dyskusji wynikło? Zadziałałaś?
        Napisz prosze, wszyscy jesteśmy ciekawi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka