umathurman
15.03.06, 08:38
Denerwuje mnie, że panuje przekonanie, że kobieta, która decyduje się na
aborcję, na 100% wpadnie w depresję, będzie się próbowała zabić, nie będzie
mogła zapomnieć do końca życia o tym, co zrobiła itp.
Ostatnio w Wysokich Obcasach czytałam artykuł o tendencyjności polskich
seriali. Pokazano w nich 2 dziewczyny usuwające ciążę i obie oczywiście miały
depresję.
A ja zamiast depresji czułam tylko ulgę i radość.
Czasem sobie myślę... "co by było gdyby..." i dochodzę zawsze do tych samych
wniosków. TO BYŁA DOBRA DECYZJA.
Pozdrawiam założycielkę.