melinek
07.12.02, 15:12
Okres dziecinstwa zwykle wspomina sie milo i przyjemnie. Zeby nie bylo zbyt
idealnie, dorosli zadbali, by nam uprzykrzac ten okres na rozne sposoby.
Przypominam sobie moje zmory, glownie kulinarne, ktorymi byl sok swiezo
wycisniety z marchewki, szpinak i mozdzek cielecy.
Mojego meza straszono psami. Zaden pies go dotad nie ugryzl, ale tak sie ich
boi, ze drazni tym wszystkie psy, nawet najspokojniejszy
i najbardziej flegmatyczny kundel go obszczeka.
Pamietacie jakies wasze zmory lub zmorki? ;-)