14.06.23, 16:28
W Polsacie ogladam program Polacy za granica.
W sumie ciekawy, ale jest w nim cos, co mnie bardzo irytuje. Otoz reporterka odwiedza mieszkania i domy, w ktorych Polacy mieszkaja za granica. I - uwaga - prawie za kazdym razem otwiera lodowki, mowiac cos w stylu , co wy tam macie? Czasem widac na twarzach gospodarzy zazenowanie I zdziwieienie.
Jak mozna robic taki obciach? Rozumiem, ze reporterka lubi sobie kuknac w gosciach do lodowki. Ale przeciez iles tam ludzi czuwa nad produkcja tego programu. I co, nikomu to nie przeszkadza? Nikt nie poszedl po rozum do glowy? Malo tego, widzom to nie przeszkadza? Wydaje mi sie, ze gdyby w Polsce bylo to niestosowne zachowanie, znaczy bardzo razace, to ta pani po prostu lodowek by nie otwierala.
Pamietam z dziecinstwa, jak przyszedl do nas sasiad i podczas rozmowy ni stad ni zowad otworzyl lodowke i zartobliwie rzucil ‘ no a wam jak sie powodzi?’ Juz jako dziecko mialam niesmak wobec takich zachowan. Podczas ogladania tego programu przypomnialo mi sie to zdarzenie.
Czy zdarzylo sie, ze ktos z gosci otworzyl u Was lodowke celem inspekcji?
Czy Wy u kogos otworzyliscie lodowke ot tak z ciekawosci?🙂
Obserwuj wątek
    • ludborka Re: Lodowki 14.06.23, 16:35
      Takie rzeczy to tylko w MTV cribs widziałam. I u kadaszjanów
      • iwles Re: Lodowki 14.06.23, 17:50

        I w każdym amerykańskim sitcomie: wchodzi gość i łubudu - prosto do lodówki, wyjmuje sobie coś do picia i wali z gwinta.
        • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 18:06
          Nie mieszaj fikcji z rzeczywistoscia
          Bo to co robi wspomniana reporterka to nie jest fikcja
          • eliszka25 Re: Lodowki 14.06.23, 18:21
            Akurat taki program niewiele się różni od sitcomu. Jedno i drugie jest wyreżyserowane i z rzeczywistością ma niewiele wspólnego. Nigdy nie spotkałam się z inspekcją lodówki ani u mnie w domu ani nigdzie indziej. Sama też nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby kontrolować komukolwiek lodówkę.
            • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 18:24
              Jedno i drugie jest wyreżyserowane i z rzeczywistością ma niewiele wspólnego“

              Najwyrazniej nie ogladalas tego programu
            • ludborka Re: Lodowki 14.06.23, 18:27
              Na pewno zaklinasz rzeczywistość, bo wstyd ci przyznać, że w gościach od razu do lodówki lecisz.
              W ogóle w dobrym tonie jest przecież, żeby gospodarz otwierał drzwi od domu gościom, a gospodyni w tym samym czasie te od lodówki, żeby nim zdejmą buty i płaszcz wiedzieli, czy warto zostać, czy lepiej od razu wyjść
              • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 18:54
                Reagujesz tak, bo myslisz pewnie, ze w tym watku chodzi o zlosliwosc
                A mnie to szczerze zaintrygowalo
                • taniarada Re: Lodowki 14.06.23, 19:11
                  Taki program co Polacy jedzą zagranicą 😊
                  • szmytka1 Re: Lodowki 14.06.23, 19:31
                    I trafiłeś, bo potem następuje pytanie też o potrawy i opowiadają co lubią, czego nie, czego brakuje, albo nie z kuchni polskiej
                    • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 19:46
                      I trafiłeś, bo potem następuje pytanie też o potrawy i opowiadają co lubią, czego nie, czego brakuje, albo nie z kuchni polskiej“

                      To nie jest program kulinarny
                      A gdyby chciala sie dowiedziec, jak sie ubieraja Polki za granica, to co, szafy by im otwierala?
                  • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 19:43
                    Taki program co Polacy jedzą zagranicą 😊“

                    Czekam tylko kiedy zacznie otwierac szafy🙂
                    • taniarada Re: Lodowki 14.06.23, 19:49
                      Oj tam Jackowa grymasisz . A tak nawiasem co masz dobrego dzisiaj w lodówce ? To wpadnę .Interesują mnie kabanosy 😊
                      • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 20:00
                        Nie mam kabanosow
                        W lodowce niewiele, bo ostatnio jemy przewaznie poza domem
                      • ga-ti Re: Lodowki 14.06.23, 22:44
                        Ja mam kabanosy smile ale musisz się spieszyć, bo rano dzieciaki będą buszowały i najprawdopodobniej zjedzą albo wezmą do szkoły.
    • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 22:11
      Skoro na Was nie moge liczyc, postanowilam sama sprawdzic w sieci, jak to jest z inspekcja lodowek w Polsce.
      Okazuje sie, ze to jest pewien fenomen kulturowy
      Otoz na forum z poradami prawnymi dowiedzialam sie, ze niektorzy pracownicy socialni podczas wywiadu srodowiskowego dokonuja inspekcji lodowki nalezacej do osoby starajacej sie o zasilek.
      Podobno jest to naduzycie, bo inspekcja miedzy innymi lodowki podchodzi juz pod przeszukiwanie I rewizje. No ale ta samowolka z inpekcja lodowek chyba nie wziela sie z powietrza,
    • panna.nasturcja Re: Lodowki 14.06.23, 22:22
      Jednak Einstein miał rację, zdecydowanie.
    • ga-ti Re: Lodowki 14.06.23, 22:42
      Takie programy są wyreżyserowane, to nie dzieje się tak, że prowadząca zagaduje przechodniów na ulicy i z jednym z nich idzie do niego do domu, czy że wpada ni z tego ni z owego z kamerą i daje na żywo.

      Jakby nie było, jedzenie to jedna z różnic kulturowych. Oglądam czasem "Jestem z Polski" i tam zawsze jest o jedzeniu, o potrawach w danym kraju, regionie, o ulubionych, o tych, za którymi tęsknią, o niezjadliwych. Często jest wizyta w lokalnym sklepie, bazarze, u gotującej przyjaciółki, rodziny.

      Nikomu lodówki nie otwieram, ani u mnie goście do lodówki sami z siebie nie zaglądają, chyba że powiem, żeby sobie coś tam sami wzięli.
      Takie gmeranie po lodówce to tylko w amerykańskich filmach.

      Słyszałam, że pracownik socjalny, wizytując rodzinę będącą pod "opieką" ośrodka, zagląda do lodówki, akurat mnie to nie dziwi, choć z drugiej strony, takie wizyty są zapowiedziane raczej, więc można się przygotować.

      Moja lodówka akurat pełna, zostało mi sporo zakupów po weekendowej imprezie smile
      • taniarada Re: Lodowki 14.06.23, 22:52
        Gati Ty burżujko .Pewnie są ,ale fajnie się ogląda i dla emigrantów z Polski ma to jakieś znaczenie .Można sobie porównywać jak się tam im układa i żyje .
      • jackowo.deluxe Re: Lodowki 14.06.23, 22:53
        Takie programy są wyreżyserowane, to nie dzieje się tak, że prowadząca zagaduje przechodniów na ulicy i z jednym z nich idzie do niego do domu, czy że wpada ni z tego ni z owego z kamerą i daje na żywo.“

        Oczywiscie, ze gospodarze wiedza, ze przyjdzie do nich dziennikarka. Ale sadzac po minach niektorych gospodarzy, byli zaskoczeni, gdy dziennikarka pytala, czy moze zobaczyc, co maja w lodowce. Po prostu bierze ich z zaskoczenia
        • iwles Re: Lodowki 15.06.23, 06:15

          Uważasz, że mina zaskoczenia nie może być aktorsko zagrana?
          • jackowo.deluxe Re: Lodowki 15.06.23, 06:35
            Uważasz, że mina zaskoczenia nie może być aktorsko zagrana?“

            To sa zwykli ludzie, zachowuja sie bardzo naturalnie, kazdy odcinek dotyczy innego miasta
    • jackowo.deluxe Re: Lodowki 15.06.23, 05:07
      Ubolewam, ze zigorowalyscie ten watek. Bo byl on dla mnie bardzo wazny. Nie dlatego ze to moj ostatni watek przed letnio-jesienna przerwa ( wroce zima) Ale wazny przede wszystkim dlatego ze jest on bardzo osobisty.
      Widzicie, ja mam cos w rodzaju traumatycznych wspomnien, gdy obcy otwieraja lodowke. A nabawilam sie tego w pierwszym roku mojej emigracji w Chicago. Mieszkalam wtedy z trzema kobietami. I zgadnijcie co, tak, tak, musialysmy dzielic wspolnie lodowke.
      Jak ja dolaczylam, dostalam najwyzsza polke w lodowce. Jako nowa. Trafiasz z ogloszenia do mieszkania i nic nie wiesz o lokatorkach. Jak masz szczescie, to jest fajnie, a jak nie masz szczesia, to jest niefajnie albo jeszcze gorzej. A ja niestety mialam niefajnie. Po prostu czasem sobie podkradano jedzenie, nie tak ordynarnie, ze wszystkie plasterki np. szynki, ale kilka. Trzeba bylo to znosic. Bo co mozna bylo zrobic bez dowodow? Jedynie popsuc atmosfere, ktora i tak juz nie byla idealna. Ale nie to bylo najgorsze. Byla tam Wiesia, nie byla zlym czlowiekiem, ale miala dosc obrzydliwy dla mnie zwyczaj, otoz jadla lyzeczka dzem ze sloika. A potem wylizywala lyzeczke i nabierala nia cos innego albo mieszala herbate. Raz siedzialam przy kuchennym stole. Wiesia otworzyla lodowke i wlozyla do ust moze trzy porcje dzemu. No nic, ja jem dalej kolacje. Po jakims czasie przyszla inna lokatorka i Wiesia mowi, Gosiu, wzielam sobie troche twojego dzemu. A Goska odparla, ‘ nie ma sprawy’, Po prostu nie zajarzyla, ze Wiesia jadla z jej sloiczka jak ze swojego.
      Myslalam, ze zwymiotuje. Nie powiedzialam o tym Gosce, bo raz, ze mi zrobila kilka swinstw, a dwa, ze byla dobra kolezanka Wiesi. Malo tego, Wiesia podpisala umowe o mieszkanie i to ona mi wynajmowala pokoj, moglaby mnie po prostu wywalic z mieszkania. A ja tam musialam byc jeszcze pare miesiecy.
      To bylo koszmarne miec swiadomosc ze I moje jedzenie jest w tej lodowce. Doszlo nawet do tego, ze niemal mnie mdlilo, jak tylko Wiesia otwierala lodowke. Z ta lodowka to bylo wiecej historii, ale nawet nie chce tego rozgrzebywac w pamieci,
      W kazdym razie od tamtego czasu mam jakas fobie, jak obcy u kogos otwieraja lodowke.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka