suzume
18.10.01, 09:13
Kochani, może dajmy sobie chwilowo spokój z goleniem, wzajemnymi
uszczypliwościami i problemami natury metafizycznej.
Jest jesień, a to oznacza między innymi pieczone kartofle. Uwielbiam
ziemniaczki prosto z popiołu Ale ziemniak pieczony to materia skomplikowany, bo
chociaż idea jest prosta, pomysłów na wykonanie mogą być tysiące. Mam dwie
ulubione wariacje na temat pieczonych kartofelków:
1) upiec, przekroic, nałożyć kopiasto masy serowej (twarożek + śmietana +
ulubione przyprawy + ew. tarty żółty ser albo rokpol);
2) popiec, ponacinać; w nacięcia włożyć plasterki boczku; ew. przykryć dwiema
połówkami suszonej śliwki; zawinąć w folię aluminiową, zapiec
udanych ognisk
:)