Dodaj do ulubionych

Mam doła!

16.04.06, 20:34
Wiem, że są święta i powinnam się radować wszystkim wokół, ale nie potrafię.
od jakiegoś czasu wszystko mnie drażni, wszystko widzę w czarnych kolorach,
sama sobie wydaję się beznadziejna... Eh, sama nie wiem, może mam depresję -
to takie modne słowo ostatnio. Jak z tego wyjść?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Mam doła! 16.04.06, 20:38
      1. sprawdź, kiedy będziesz miała okres
      2. zaakceptuj, że czasem ma się doła
      3. wypróbuj stare dobre sposoby na dola: fryzjer, kosmetyczka, superciuch,
      fitnesclub, basen, kino...
      • frutinka Re: Mam doła! 16.04.06, 20:40
        Dzięki. Okres za dwa, trzy dni... Czy wspomniałam, że nie mogę patrzeć na
        sienie w lustrze?:) To chyba punkt 1. Ale i tak jest paskudnie:(
        • alpepe Re: Mam doła! 16.04.06, 20:42
          no, kurde, to tylko pms, ale masz ochotę rzucić się pod pociąg:-/, znam to.
          Będzie dobrze, zawsze, jak będzie cię łapał dół, zajrzyj w kalendarz :-) Będzie
          lepiej :-) Wiem na 100%
          • cala_w_kwiatkach Re: Mam doła! 16.04.06, 20:47
            zjedz cos pysznego...mnie zazwyczaj doraznie pomaga;)
    • nowoman Re: Mam doła! 16.04.06, 20:48
      Mówienie, że w święta nleży się cieszyć jest największą z bzdur, które
      większość ludzi powtarza. A niby qrwa dlaczego?? Co jest takiego wesołego w
      święta, jak człowiekowi jest źle? W takiej sytuacji święta, które wybijają z
      normalnego rytmu, drażnią jeszcze bardziej.

      To, czy masz depresję zalezy od tego, jak długo ten dół trwa. I czy jest on
      spowodowany obiektywnymi kłopotami w Twoim życiu, czy np. są to kłopoty
      przesadzone (co nie oznacza, że dla Ciebie nieprawdziwe). Masz dwa wyjścia.
      Poczekać, często dół sam przechodzi. A jeśli to długotrwała sprawa, to
      zdecydowanie trzeba iść do specjalisty.
      • frutinka Re: Mam doła! 16.04.06, 20:52
        Coś pysznego nie pomoże, bo przytyłam ostatnio, co też mnie nie pociesza.
        Dzięki za to zdanie o świetach, ze się cieszyć nie muszę, bo miałam już wyrzuty
        sumienia. No właśnie - nie będę się cieszyć, bo wcale nie lubię tego siedzenia
        przy stole i biadolenia.
        • nowoman Re: Mam doła! 16.04.06, 21:02
          No dokładnie. Ja np. sobie obiecałam, że mam w dupie świąteczne porządki i
          powzięłam przedświąteczne postanowienie, że nigdy przed świętami nie umyję
          okien. I nie umyłam w tym orku. I bardzo mi z tym dobrze. Nie zrobiłam zakupów,
          nie stałam w kilkomtrowych kolejkach w hipermarkecie, nie gotowałam przez
          tydzień po 12 godzin dziennie. I z tym też mi bardzo dobrze. Więc kompletnie
          się nie przejmuj, że masz doła:) Ciesz się, że się nie cieszysz ze świąt:))
          • frutinka Re: Mam doła! 16.04.06, 21:06
            Kurczę, a myslałam, ze sie dziś szczerze nie uśmiechnę, a jednak... Dzięki.
            • nowoman Re: Mam doła! 16.04.06, 21:46
              Cieszę się, że byłam choć trochę pomocna. Trzymaj się ;)
    • longoria Re: Mam doła! 16.04.06, 21:08
      Hmm ja też miałam dołek niedawno, i może to się wyda głupie ale przypadkiem
      trafiłam na gierkę w internecie którą się rozgrywa za pomocą przeglądarki, niby
      taka głupota ale poprawiła mi humor wkońcu mam przed sobą karierę...w grze. Jak
      chcesz to możesz kliknąć:
      www2.TheCrims.com/?rid=3203075
      Ja z dołka powoli wychodze, bynajmniej mam jakieś zajęcie.
      • frutinka Re: Mam doła! 16.04.06, 21:19
        Wiesz, moze u mnie jest w ty troche winy pms-u. Ale poza tym jestem teraz w
        tzw. okresie przejsciowym. Kończe studia, tysiąc decyzji przede mna, które mnie
        pr5zerażają, przerastają, a poza tym czuję że coś ze mna nie tak - kompletny
        brak wiary we własne możliwości itd, itp. Nie jest fajnie, niestety...
    • take_your_life_back Re: Mam doła! 16.04.06, 23:04
      >>Jak z tego wyjść?

      po drabinie. na ten przykłąd.
      • frutinka Re: Mam doła! 16.04.06, 23:07
        kiepski żart
        • halinka51 Re: Mam doła! 16.04.06, 23:55
          frutinka- ja też mam doła jakoś ostatnio. A w świeta to już w ogóle - jakby doły
          same istniały pode mną.ktoś napisał, że moze pomóc drabina - dobre, ale moja
          musiałaby być bardzo wysoka bo moje doły głębokie...pozdrawiam Cię gorąco
          frutinko....
          • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:01
            Jak niektórzy to robią, że niezaleznie od sytuacji potrafią się cieszyć
            najdrobniejszymi sprawami. ja nawet gdybym wygrała w totolotka pewnie
            zdołowałabym się, że dotychczasowi przyjaciele zaczną byc interesowni...
            • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:17
              mam pomysł - poszukajmy tej drabiny którą Tobie zaproponowano. a ze mnie właśnie
              potworski się nabija, że mam doła bo Seweryna słucham.
              • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:21
                tylko jak? Co to mogłoby być - ta drabina?
                • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:24
                  drabina, hm...mam kilka pomysłów - mniej i bardziej oryginalnych...
                  • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:25
                    dawaj te pomysły...
                    • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:27
                      białe wino+winogrono+kąpiel w wannie pełnej piany+...
                      • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:30
                        Mam tylko kabine prysznicową:( A poza tym i tak pije zbyt duzo wina, więc może
                        lepiej nie...:) To krótkotrwałe zbyt ukojenie. Potrzbuje stabilniejszej drabiny.
                        • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:33
                          no ja winko też popijam i wiem z doświadczenia,że pomaga właśnie krótkofalowo.
                          no a może KTOŚ mogłby być taką drabiną? masz kogoś takiego?
                          • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:37
                            Niby mam, ale nie chcę mu ciągle biadolić. Ja w ogóle zatruwam chyba zycie moim
                            najbliższym moimi dołami ciagłymi. A mój facet - jest fantastyczny, ale myslę,
                            ze mężczyźni nie czają pewnych niuansów. po prostu myślą prościej - chcesz
                            czegoś - zrób to, nie chcesz - nie rób. Zazdroszczę im tego, ale dla mnie to
                            wszystko nie jest niestety takie proste.
                            • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:42
                              no ja też mam tego KTOSIA, co może byc moją drabiną, ale Jemu również się
                              wydaje, ze mam wieczny problem, że komplikuję. a jak czasem zaczynam biadolić to
                              z igły robią się widły i dochodzi do niepotrzebnych spięć i wtedy to dopiero mam
                              doline. czasem myślę, ze nawet przyjaciele mają dość moich dolin wspomnianych i
                              zdarza mi sie myśleć, ze obcy lepiej by mnie zrozumiał...
                              • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:44
                                No to masz juz mnie:) Jesli o doły chodzi, zawsze moge potowarzyszyć:) Jestem w
                                tym świetna. Powiedziałabym, ze opanowałam to do perfekcji:)
                                • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:48
                                  a jak się zdołujemy obie tak bardzo, ze nawet drabina nam nie pomoże?
                                  żartowałam, dzięki serdeczne za wspólny dół!!!ostatnio koleżanka zaproponowała
                                  mi abym o jakiś romans "postarała się" to największy dól w Mont Everest sie
                                  przeobrazi...ponoc sprawdzone...hm,co o tym myślisz Towarzyszko Doliny?
                                  • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 00:52
                                    Droga towarzyszko. Pewnie nie uwierzysz, bo nikt normalny nie dołowałby sie w
                                    tej sytuacji, ale ja sie chyba zakochałam i uwielbiam faceta, z którym jestem,
                                    więc romanse odpadaja. No tak, ale ja nawet w stanie, w którym podobno hormony
                                    szczęscia buzują - i tak potrafie przeryczeć cały dzień. Bo ja ze soba mam
                                    problemy. To chyba coś z akceptacja siebie u mnie szwankuje...:(
                                    • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 00:58
                                      hm..to ciesz się tym stanem uniesienia i zakochania! i na pewno nic u Ciebie nie
                                      szwankuje.ja też potrafię ryczeć i nawet Wielkanoc mi nie przeszkadza.a ja- tez
                                      kocham, choc czasem zastanawiam się czy to na pewno miłość...i myślę i ryczę i
                                      tak nieustannie.
                                      • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 01:07
                                        Ja zaczynam sie godzić powoli, że ja chyba już tak po prostu mam - niezaleznie
                                        od sytuacji zawsze znajdę jakis problem. Gdy nie było jego, myślałam sobie -
                                        eh, jak tylko się zakocham, będzie fantastycznie. Pojawił się on, problemem
                                        stało się znaleznienie pracy. Gdy ten problem byc moze się rozwiąże, pojawia
                                        się problem - co z tego, ze praca, skoro i tak zarobki będa marne. Jak nad tym
                                        przejdę do porządku dziennego, nastepnego dnia wchodzę na wagę i myślę sobie -
                                        no tak, znowu 60, a nie 57 - wyglądam fatalnie i tak w kółko. Wariactwo po
                                        prostu!
                                        • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 01:27
                                          kochana Dolinko idę spać bo juz padam.jak jutro uda mi sie znaleść czas to
                                          odezwę się do Ciebie. nie jestem częstym gościem w necie, ale znajdziemy się na
                                          pewno.dziekuję za pogaduszki!!!!
                                          • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 01:31
                                            Dobranoc. Wesołych snów mimo wszystko:)
                                            • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 11:14
                                              hej, jak twój dół? mój dzień chyba nie będzie należał do udanych, ale zycze
                                              Tobie miłego drugiego dnia świąt...odezwe sie wieczorkiem to poplotkujemy...
                                              • polla4 Re: Mam doła! 17.04.06, 12:20
                                                Jesteś pesymistką.
                                              • halinka51 Re: Mam doła! 17.04.06, 12:27
                                                nie pesymistką nieeee, raczej wariatką!!!
                                                • polla4 Re: Mam doła! 17.04.06, 13:48
                                                  Frutinka :)
                                                  ps. wariatką to ja tez jestem :)
                                                  • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 14:13
                                                    Też mi odkrycie! jasne, że jestem - i pesymistką, i wariatką!
                                                  • polla4 Re: Mam doła! 17.04.06, 14:26
                                                    Trzymaj się :)
                                                  • frutinka Re: Mam doła! 17.04.06, 14:29
                                                    Staram się. Chyba do psychologa jakiegoś sie wybiorę. A co mi tam... jedno mam
                                                    życie, to powalcze chyba, żeby w dobrym humorze mi ono zleciało:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka