Dodaj do ulubionych

Baby on board

19.07.05, 13:19
Zaczne ten mocno wakacyjny watek, ale zawsze mnie zastanawia, po co oni to
przyklejaja? daje to pare koni? obniza spalanie?
moja teoria, ze jest to jest manifestacja plodnosci osoby posiadajacej auto:-
)
Przyklejacie?
Obserwuj wątek
    • typson Re: Baby on board 19.07.05, 13:25
      to chyba daja do fotelikow Chico (czy jak sie to pisze). Ja mam Bebe-comfort i
      nie dali naklejki. Zreszta i tak bym tego nie nakleil. Nie mam zwyczaju
      naklejania naklejek na auto (kiedys oblepialem piornik).

      Kiedys w jakims czasopismie rowerowym napisane bylo, by szczegolnie uwazac na
      auta z taka naklejka - ponoc kierowcom tychze wydaje sie, ze z racji
      rodzicielstwa obowiazuja ich szczegolne prawa ;))
      • qrakki999 Re: Baby on board 19.07.05, 13:42
        Ja naklejam wszystkie naklejki na ksak rowerowy - mam teraz prawie
        czaderski:))))
        Ale baby on board jeszcze nie mam:)
        Q
      • franek-b Re: Baby on board 19.07.05, 14:20

        > Kiedys w jakims czasopismie rowerowym napisane bylo, by szczegolnie uwazac na
        > auta z taka naklejka - ponoc kierowcom tychze wydaje sie, ze z racji
        > rodzicielstwa obowiazuja ich szczegolne prawa ;))

        Czy mam nie trabic na goscia, ktory zajezdza mi droge, czy tez wyprzedza na
        trzeciego bo jeszcze obudze mu baby on board?
    • truskava Re: Baby on board 19.07.05, 19:48
      franek-b napisał:

      > Zaczne ten mocno wakacyjny watek, ale zawsze mnie zastanawia,
      > po co oni to przyklejaja? daje to pare koni? obniza spalanie?


      Pewnie nie, ale napewno podnosi masę pojazdu :-P



      > moja teoria, ze jest to jest manifestacja plodnosci osoby posiadajacej
      > auto:-)


      A moja teoria jest taka, że większość z nich przykleja te naklejki,
      z tego samego powodu, z którego ktoś wpadł na pomysł oznaczania odpowiednymi
      tabliczkami autokarów przewożących dzieci na kolonie. No chyba, że tu również
      kierowca manifestuje swoją płodność...


      > Przyklejacie?


      Nie przyklejam, bo jeszcze się nie dorobiłem (ani potomka, ani naklejki :-).
      Sądzę, że gdy już się dorobię, to też nalepki nie bede montował, bo nie widze
      takiej potrzeby. Natomiast wogóle mi nie preszkadza to, że inni takie naklejki
      sobie wieszają. Tak samo jak nie przeszkadzają mi diesle, Skody, auta na gaz,
      kratki, SUVy, boxy na narty itd. Uważam, że żaden z powyższych czynników nie
      determinuje zachowania kierowcy na drodze.
      Burak zawsze będzie burakiem, bez względu na to czy jedzie z nakleją, czy bez
      niej. Analogicznie człowiek kulturalny.
      • typson Re: Baby on board 20.07.05, 01:40
        przesadziles. Skodziarze sa przeciez beee - nie czytales A-M?
        • truskava Re: Baby on board 20.07.05, 02:08
          typson napisał:

          > przesadziles. Skodziarze sa przeciez beee - nie czytales A-M?


          Fakt, zagalopowałem się.
          Obniecuję, że to było przedostatni raz.
        • sherlock_holmes Re: Baby on board 22.07.05, 10:34
          A propos Skody - w ostatnim Top Gear w wyścigu Fabii RS z Mini Cooperem wygrała ...Fabia :) Skodofoby poszły do kiosku Ruchu po żyletki Polsilver :)
      • franek-b Re: Baby on board 20.07.05, 11:19
        > A moja teoria jest taka, że większość z nich przykleja te naklejki,
        > z tego samego powodu, z którego ktoś wpadł na pomysł oznaczania odpowiednymi
        > tabliczkami autokarów przewożących dzieci na kolonie. No chyba, że tu również
        > kierowca manifestuje swoją płodność...

        Tam jest chyba przepis nakazujacy takie oznaczenie pojazdu (nie jestem pewien
        tego)

        > Nie przyklejam, bo jeszcze się nie dorobiłem (ani potomka, ani naklejki :-).

        Ja rowniez, dlatego wlasnie pytam (oczywiscie z przymrozeniem oka;-)

        > Sądzę, że gdy już się dorobię, to też nalepki nie bede montował, bo nie widze
        > takiej potrzeby. Natomiast wogóle mi nie preszkadza to, że inni takie naklejki
        > sobie wieszają. Tak samo jak nie przeszkadzają mi diesle, Skody, auta na gaz,
        > kratki, SUVy, boxy na narty itd. Uważam, że żaden z powyższych czynników nie
        > determinuje zachowania kierowcy na drodze.
        > Burak zawsze będzie burakiem, bez względu na to czy jedzie z nakleją, czy bez
        > niej. Analogicznie człowiek kulturalny.

        Tylko zastanawia mnie ta 'moda'. Ludzie zachowuja sie nieracjonalnie, ale
        chcialbym zrozumiec motywy... ;-)))
    • mrzagi01 Re: Baby on board 20.07.05, 11:23
      miałem taką nalepkę w Ka - była w wyprawce ze szpitala "sponsored by BOBO-VITA"
      w na citroena nie nakleiłem. Bo ja wiem, nie przywiązuje do tej nalepeczki
      jakiejs szczególnej wagi, chociaż kto wie, może jakiś ciśnieniowiec zobaczy i
      ujmie trochę gazu?
      • sajgonetka Re: Baby on board 22.07.05, 11:01
        potomstwa nie posiadam. ale mam pare znajomych kierowcow - rodzicow..
        i sie ich zapytalam.
        i chodzi o to, ze to jest taka informacja, ktora mowi, zeby zachowac szczegolna
        ostroznosc (mniej wiecej jak L na dachu), bo kierowca moze akurat zajmowac sie:
        - uciszaniem potomka
        - karmieniem tegoz
        - inna czynnoscia, ktora wymaga uwagi, a nie jest to patrzenie na droge i
        otoczenie,
        -> co moze spowodowac rozne manewry, raczej niekontrolowane, kierownica, a co
        dalej idzie utracenie kontroli nad tąże ;)

        innej interpretacji, poza wspomnianą juz w tym watku, duza potencja i
        sprawstwem potomstwa, nie znalezlismy ;)
        • franek-b Re: Baby on board 24.07.05, 18:32

          > innej interpretacji, poza wspomnianą juz w tym watku, duza potencja i
          > sprawstwem potomstwa, nie znalezlismy ;)

          Bo to sa nieuswiadomione potrzeby... kazdy psycholog to powie;-)

          Rowniez nie mam potomstwa, ale mam wrazenie (hmm znow bedzie bardzo stronnicza
          i do granic subiektywna opinia), ze czesc rodzicow po zdobyciu potomstwa
          schodzi do poziomu potomka:-(
          Dzisiaj stalem za takim w korku na Pulawskiej (reno megane z wielka naklejka),
          w srodku cala rodzinnka z malcem. Korek spowodowany jest remontem drogi,
          poniewaz ruch odbywa sie jednym pasem. W pewnym momencie konczy sie remont,
          znow 3 pasy. Jakos tak sie stalo, ze wyprzedzilem 'baby on board' jadac lewym
          pasem z 80 km/h (najzwyczajniejsza jazda w rownym tempie z pozostalymi), za
          chwile zostalem wyprzedzony przez tegoz i jechal bez przesady 120km/h, dodam,
          ze jest tam ograniczzenie do 50. Jak ktos ma uwazac na takiego jesli on sam ma
          gdzies swoja rodzine?
    • e-malka Re: Baby on board 25.07.05, 15:26
      posiadam potomka, nakleilam sobie najlepke i mam nadzieje, ze dzieki temu pruszkowskie dresiarze nie siedza mi na zderzaku kiedy przemierzam ich piekne miasto....
      moze to i kwestia solidarnosci ekhmmm... rodizcielskiej, ale kiedy ja widze naklejke to jade "rozwazniej" :)
      pozdr!
      emalka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka