dziubek68
24.04.06, 07:08
Czy któraś z Was znalazła się w takiej sytuacji, ze wyszła za mąż za dużo
starszego mężczyznę, który miał dorosłą córkę (studentkę), z którą
mieszkałyście? U mnie na początku było szysto ok, jednak życie codzienne
razem było coraz bardziej uciążliwe dla mnie gdy ja do niej nic nie czułam a
na dodatek nie była chętna do pomocy w domu, który miałam na swojej głowie.
Żyjemy jak obce osoby.Mąż nie rozumie mojej drażliwości na jej punkcie, nie
ukrywam, ze ja i ona jesteśmy zamkniętymi osobami. Oddaliłyśmy się bardzo,
nie dochodzi do żadnych kłótni, ale jest zimna atmosfera. Ja raczej zawsze
będę ta obca (mąż wziął rozwód z 1 żoną jeszcze przed poznaniemmnie)Ja stałam
się posępna bo nie chcę robić przykrości mojemu mężowi, ale strasznie się
męczę w takim układzie. Wiem, że łatwo powiedzieć, zmień się, spróbuj, etc.
ale nie jest to takie proste. Napiszcie jeżeli, któraś z was ma podobne
doswiadczenia.