zuzka_zuzka1
19.05.06, 11:36
mam dosc starych bab ktore nie umieją zachowac sie w srodkach komunikacji- oto
migawka z mojego dnia-
rano- pada deszcz,
tlok w autobusie,
dostaje buciorami od staruchy ktora chce wysiadac- wiadomo kilowetr przed
przystankiem, ona nie zuwazyla ze kogos upackala- co tam
inne stare baby nie chca usiazc na wonym miejscu - niech mlodzi siedzą-mowia z
przekasem stare masochistki
wracam do domu- wsiadam do tramwaju- dostaje od inej staruchy w biodro laska.
ona tez nie zuwaza ze zagraza innym paradując z ta laską,
przyjazdzam upackana do domu,
ale w tym tyg mialam jeszcze okazje do innych doswiadczen-
para staruchów( kilometr przed przystankiem) doslownie owija sie kolo mnie i
ona z wyrzutem czy sie przesunę bo ONA WYSIADA i jest jej CIEZKO!
coż gbyby sie kolo mnie nie owineli, gdyby nie tlum nawet by o to nie musiala
prosic- sama bym stamtad spylala,
bo i tak robie kiedy widzeze ptoblamowa starsza osoba zamiaza wsiążć i zacząc
umilac innym zycie.
jeszcze inny przejaw ciemnoty- do autobusu wsiadają dwie mlode dziewczyny-
maja powazny problemy ze wzrokiem- grube szkla, zez i widac ze wiecej czasu
zabiera im wsiadanie do autobusu- ale cotam staruchy doczepiaja sie ze jedna z
nich ciagnie polar po ziemi- no tak nie sznują nie szanują , nic ich nie
obchodzi- grzmią kretynki!miakam ochote powiedziec cos ,ale poszlam na drugi
koniec autobusu, poprostu rece opadają,
mam wrazenie ze ci starsi budzący szacunek ludzie juz wymarli, zostali chamscy
i agresywni