seerena
22.05.06, 12:54
Zainspirował mnie wątek o wpadkach. Co myslicie o takiej sytuacji. Jest
kobieta, juz nie taka młoda, ma 37 lat dajmy na to. Nie była mężatką, nie ma
dzieci - a bardzo chce, ciągle zagląda do wózków, śnią jej się dzieci, gdy
patrzy na rozesmiane bachorki to łzy jej się kręcą w oczach. Słowem instynkt
macierzyński w pełni. Ma faceta, przyjaciela i kochanka. I decyduje się z nim
wpaść, na własną odpowiedzialność, zdając sobie sprawę że to jest jej ostatnia
szansa bo za kilka lat może być za późno, bo swoją połowę może spotkać np koło
45 albo i nigdy, że dziecko będzie wychowywać sama, niczego nie żądając od
faceta ale pozwalając mu być ojcem takim weekendowym (bo przecież by razem nie
mieszkali).
Czy jej postępowanie jest naganne? Czy ma prawo tak zrobić?